koński kał, kupa;)

Niewdzięczny wątek- ale chyba takiego nie było

Wiadomo, przewód pokarmowy jest chyba najdelikatniejszym układem konia. Do założenia wątku skłoniły mnie pewne obserwacje- mianowicie bardzo różne "kupy" u koni w poszczególnych stajniach. Tu mam kilka pytań-

Co jest nie tak z trawieniem/żywieniem (oprócz problemów z zębami), jeśli w kale występują całe (!) łuski czy nawet ziarna owsa? U niektórych koni więcej, u niektórych mniej?

Od czego zależy ze tak powiem kolor? Czasem prawie czarny, brązowy, jasnobrązowy czy niekiedy zielonkawy? Zakładając ze konie są zywione tylko sianem i owsem...

Rozumiem, ze jesli "bobki" są ciemne, suche i kruche to oznacza mało wody w organizmie, a takie na pograniczu biegunki, jednak nie jest to biegunka (kał oddawany normalnie, w normalnej ilości, jednak "bobki" znacznie bardziej mokre i niekiedy nawet nie uformowane)

I jak to jest, konie żywione sianokiszonką dłuższy czas w duzych ilościach mające jasny, dość wodnisty kał, po całkowitym wykluczeniu sianokiszonki dalej nie mają dobrej "kupy", nawet po kilku miesiącach samego siana? Konie o których tu piszę nigdy nie miały najmniejszych problemów z kolkami, wzdęciami, bólami brzucha czy biegunkami, są całkowicie "normalne" od kilku lat, jednak ten kał (występujący permanentnie) nie daje mi spokoju 😉

Acha, i jeszcze jedno- czy jesli w kale nie ma zadnych larw, robaków itd mozna mimo to rozpoznac objawy zarobaczenia (wlasnie po kolorze, zapachu i strukturze?)
Owies pełny to pasza strawna w ok 65 % (gnieciony ok 67 %). W zalezności od sposobu pobierania paszy (gryzienie, żucie - gwałtowne, spokojne) trawiona jest większa, lub mniejsza część tej paszy. Często ziarno w odchodach to tylko łuska, lub część łuski.

Kolor zależy od tak wielu czynników, że ciężko byłoby wszystkie wymienić. Na pewno od mikroorganizmów we florze, pasz, chowu, czy nawet sposobu jedzenia samego konia.

Jedyny sposób aby zlokalizować i określić zarobaczenie w kale to labolatorium. Chyba, że masz mikroskop w oku ;-)
caroline   siwek złotogrzywek :)
31 marca 2010 10:06
jest już wątek o badaniach kału: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,4307.0.html


a na wszelkie "nie takie" kupy - probiotyki. jesli kon bedzie miał uzupełnianą florę bakteryjną przewodu pokarmowego, to nie powinno być żadnych dużych problemów. tymczasem opisujesz konie stojące na sianokiszonce, które przestawiono na siano, zapewne z pominięciem "drobnostki" - czy one mają mikroflorę bakteryjną zdolną pomóc im w trawieniu nowego pokarmu?
dea   primum non nocere
31 marca 2010 10:21
Najbardziej niepokojące są kupy czarne i rzadkawe - mogą być objawem krwi w kale (pękanie wrzodów). Po trawie często są rzadsze i zielonkawe. W tym roku spróbuję podać probiotyki jak trawy się trochę zrobi, ciekawe czy to pomoże. Trzeba też zwracać uwagę na nietypowy zapach kału - u nas to zapowiadało kolki niestety (robacze zresztą).

Jakiekolwiek objawy rozrzedzenia - daję enteroferment (albo inny probiotyk). Jak nie pomoże - to może być kwestia robaków. Lepsze żucie i trawienie owsa - można dodać sieczki, wtedy koń je dłużej i dokładniej przeżuwa.

Robaki - rzadko można zauważyć postaci dorosłe i wtedy jest już b. dużo robali. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji. Nie czekałabym. Duży brzuch i spadanie z mięśni to często robaczyca. Nawet jeśli badanie wyjdzie "czyste" to gwarancji niezarobaczenia nie ma - ale to już nie ten wątek.

Ogólnie jeśli mi się coś nie podoba, mam postępowanie takie: probiotyk -> badanie kału -> odrobaczanie. Zakładając, że zęby sprawdzone.
jakie i skąd probiotyki? No i probiotyk czy prebiotyk?

Konie które często podróżują po kraju czy kontynencie nie mają szans wyrobić sobie odpowiedniej flory. I co wtedy?


No i dalej intryguje mnie ten kał jasny, słomiasto-zielonkawy niekiedy, czasem bardzo luźny, śmierdzący bardzo- od kilku lat juz tak... niby odrobaczane, zadnych kolek, zadnych innych problemów.
http://www.bio-gen.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16&Itemid=30
ja polecam ten. Działa a jest tani.
Taki luźny śmierdzący kał niepokoił by mnie i to mocno! Czym dokładnie ten koń jest karmiony?
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
01 kwietnia 2010 00:13
DanceOfDevotion probiotyk 😉 ja podaje ten http://www.em-world.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=352&Itemid=198 i wcina to zarówno koń (zapobieganie kolce), jak i pies (poprawa przyswajalności karmy). tanie to jak zupka chińska (1l butelka kosztuje 18zł), weterynarze polecają, przeciwwskazań nie ma.
caroline   siwek złotogrzywek :)
01 kwietnia 2010 00:42
jakie i skąd probiotyki? No i probiotyk czy prebiotyk?

Konie które często podróżują po kraju czy kontynencie nie mają szans wyrobić sobie odpowiedniej flory. I co wtedy?

na oba pytania ta sama odpowiedź: probiotyki 🙂

mogą być dowolnego producenta (na rynku jest spory wybór, wielu producentów pasz ma probiotyki w ofercie). ja daję od prawie 2 lat te, które podlinkowała Edytka.


patataj   tyle smaku - we fraku
01 kwietnia 2010 09:56
Najbardziej niepokojące są kupy czarne
jak są tylko ciemne, ale konsystencję mają dobrą to też źle?
Ogólnie jeśli mi się coś nie podoba, mam postępowanie takie: probiotyk -> badanie kału -> odrobaczanie. Zakładając, że zęby sprawdzone.


Kobyłka po zimie schudła, a nie powinna. Podejrzewamy zarobaczenie całego stada, miała podany już środek, w maju chcę podać następny. Na razie podtuczamy, ale nie wykluczam badania kału przed podaniem następnego środka odrobaczającego. O  co chodzi z tym podaniem probiotyku przed badaniem kału (ile i jak długi czas). Pytam, bo jestem w tek kwestii ciemna  😡
Averis   Czarny charakter
01 kwietnia 2010 12:47
Fanfan, jeśli probiotyk pomoże to znaczy, że po prostu flora bakteryjna była zaburzona i to nic groźnego. Jeśli nie, to prawdopodobnie koń jest zarobaczony.

A taki kał ? Co znaczy?
majek   zwykle sobie żartuję
01 kwietnia 2010 13:56
znaczy, że twój koń najadł się śrutu
albo jest kozą i ma coś z żołądkiem  😀
Averis   Czarny charakter
01 kwietnia 2010 13:57
Albo właśnie obaliłaś mit, że to krety tworzą kretowiska.
dea   primum non nocere
01 kwietnia 2010 14:14
Albo to widok ładnego, czystego gnojownika sfotografowanego przez satelitę google'a
Nesquick.
Podejrzewamy zarobaczenie całego stada, miała podany już środek, w maju chcę podać następny. Na razie podtuczamy, ale nie wykluczam badania kału przed podaniem następnego środka odrobaczającego.
Obecnie to zaleca się jako najlepsze postępowanie - przed podaniem środka, robić badanie kału. Żeby mieć pojęcie co się chce tłuc, ile tego, czy już itd. A nie odrobaczanie "na ślepo".

P.S. http://www.bva.co.uk/newsroom/1698.aspx
Taniu, to wygląda jak nie palone ziarna kawy. Co te konie jadły..? Podobna najdroższa kawa na świecie powstaje w ten sposób, że zbiera się nasiona wydalone przez pewien gatunek małpy  🙂

A ja drugi tydzień wybieram do czysta pod wiatą i ledwo do połowy dobiłem. Ale pieczarek będzie latem!
Averis dzięki  :kwiatek:

Obecnie to zaleca się jako najlepsze postępowanie - przed podaniem środka, robić badanie kału. Żeby mieć pojęcie co się chce tłuc, ile tego, czy już itd. A nie odrobaczanie "na ślepo".

Z pewnością masz rację, ja się dopiero uczę (na błędach) 😕 , a wcześniej niepotrzebnie zaufałam właścicielowi hotelu - osobie, odpowiedzialnej za właściwe i terminowe odrobaczanie.
Averis   Czarny charakter
01 kwietnia 2010 21:39
Skoro o badaniach mowa- ile kosztuje zbadanie końskiego kału na obecność pasożytów?
caroline   siwek złotogrzywek :)
01 kwietnia 2010 22:01
Skoro o badaniach mowa- ile kosztuje zbadanie końskiego kału na obecność pasożytów?

wątek o badaniach kału: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,4307.0.html
Averis   Czarny charakter
01 kwietnia 2010 22:02
caroline, :kwiatek:
dea   primum non nocere
01 kwietnia 2010 22:28
No dobra, a co z tymi robalami, które w badaniu mogą "nie wyjść"? Gzy, które siedzą i czekają na lepszy czas, tasiemiec, który rzadko uwalnia czlony, uśpione larwy słupkowców w ścianie jelita? Na gzy to i tak trzeba walić na ślepo IMHO, o ile choć jedno żółte jajeczko było na nodze (chyba w całej Polsce są), a tasiemiec na przykład u naszych nie wychodził. A był (objawowo sprawdzone, odrobaczenie "na ślepo w tasiemca" pomogło). Larwy słupków też były mimo czystego kału - same dorosłe i jaja pojawiły się dopiero po paru tygodniach (ale za mało na pełny cykl życiowy).

Dlatego ja, niestety, odrobaczam na ślepo, choć staram się rozsądnie...
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
02 kwietnia 2010 06:55
to ta cała 'imprezka' wyjdzie przy gastroskopii. u nas tak było: sierota została odrobaczona 2-krotnie w grudniu, w lutym miała gastoskopię i jak się okazało gryzła ją od środka masa robali (głównie gzy), a całe muesli, które dostawała szło na żywienie tego paskudztwa zamiast na tuczenie konia.
Mój "kał" to był śrut stalowy -Prima Apirlisowy.
dea   primum non nocere
02 kwietnia 2010 11:17
Edytka - gzy wyjdą, tasiemca nie było widać. W klinice byłyśmy, gastroskopię widziałam osobiście (badanie w kierunku wrzodów), żołądeczek modelowy (klacz była po odrobaczeniu na gzy i na słupki już). Słupki też nie w żołądku, a w ścianie jelita - w żołądku i początkowym odcinku dwunastnicy, który widać na gastroskopii, jest wtedy czysto...

Tasiemiec wyszedł nam tylko objawowo, naprawdę... a weci mówili, że mało prawdopodobny, ale spróbować nie zaszkodzi - to spróbowałam. Bingo.

Tania - rewelka 😀
slojma   I was born with a silver spoon!
24 maja 2010 07:21
Piszę w tym wątku ale nie wiem czy nie lepszy jest o jakiś chorobach. Moja dwulatka dodam, że odrobaczana regularnie, szczepiona, bez problemów z trawieniem, normalny zgryz itp. zrobiła wczoraj kupę do której odrazu zleciała się cała masa much. To normalne, że są muchy ale to była chmara, jakiś koszmar. Zadzowniłam do wet ma być w sobotę ale powiedźcie mi co to może być.
haaha to się wydaje śmieszne, ale wczoraj chodząc po pastwisku też zauważyłam, że na jednej jedynej kupie (wśród bardzo wielu) siedzi miliard much
też to mnie zdziwiło, co to może znaczyć?
jl, że była dla nich wyjątkowo smaczna 😁
slojma   I was born with a silver spoon!
24 maja 2010 08:58
Moja wet powiedziała, że to może być problem z żołądkiem a dokładnie wrzody, ewentualnie zarobaczenie bardzo poważne. Co wydaje mi się dziwne bo moją młodą odrobaczam regularnie, a wrzodów nie powinna mieć bo nigdy nie miała problemów z kolkami itp. Stąd też pytanie bo może ktoś zna inną przyczynę.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się