Tydzień temu wybrałam sie w teren i jadąc przez rozlegle nieużytki spotkałam psa. Biegł w przeciwnym niż ja jechałam kierunku ale na widok konia zawrócił i ruszył za nami. Próbowałam go zniechęcić a potem ruszyłam ostrym galopem Nic nie pomogło, dopędził nas biegnąc po śladzie. Ponad 10 km biegł za nami! Gdy zostawiłam konia na padoku, został tam z nim.Wieczorem wzięłam konia do stajni,wtedy pies przeskoczył przez plot na podwórko i położył się przy boksie. Ja mam już 4 psy, a w dodatku jeden z nich jest bardzo zazdrosny i usiłuje nowego pogryźć. Zabrałam psa do zaprzyjaźnionej stajni, gdy zobaczył więcej koni wprost oszalał ze szczęścia - piszczal i skakał po całym samochodzie. Niestety tam tez maja już psa. W miejscu gdzie psa spotkałam nie ma koni w promieniu wielu kilometrów, a on wygląda jakby włóczył się już od jakiegoś czasu - jest trochę chudy. I tu moja prośba - może ktoś z forumowiczów chciałby przygarnąć takiego psa. Pies jest młody, ok.1,5 roku, średniej wielkości, przyjazny dla ludzi i zwierząt, choć potrafi zaszczekać na obcego. Jestem z Częstochowy, ale mogę przywieźć psa chętnej osobie









Kontakt:psy@kamiron.com
tel. 509 750 085