Transport koni-co i jak. Wszystko na temat :)

deborah   koń by się uśmiał...
05 czerwca 2009 09:56
paa, może ale jeśli zechce go zdjąć to kurcze oskalpuje sobie ogon tym glutem
Też mi to przyszło do głowy...
Tylko co w takim razie mu zakładać?
Jeszcze mam jedno pytanie.
Mój koń jest karmiony ok. 7:30 zawsze rano. W ok. 5-godzinną trasę będziemy ruszać właśnie o tej porze. I co teraz? Dać mu śniadanie i jechać czy dać na miejscu dopiero? Wytrzyma na sianie do tej 11-12?
Jak Ci się uda, to daj wcześniej coś lekkiego, jak nie- wytrzyma🙂
OK, jak wejdzie ładnie do przyczepy to dostanie garstkę owsa w nagrodę i heja w drogę  🙂
Na drogę weź marchewy, dobre na transportową przekąskę 😉
Wiem wiem, już mamy to opracowane  😉
hej w nastepnym tygodniu bede przewozic swoja klacz jakies 2h drogi. jednak ze wzgledu na ta dosc nieregularna pogode zastanawiam sie czy zakladac jej derke na czas transportu czy nie?
hej w nastepnym tygodniu bede przewozic swoja klacz jakies 2h drogi. jednak ze wzgledu na ta dosc nieregularna pogode zastanawiam sie czy zakladac jej derke na czas transportu czy nie?

Też się nad tym zastanawiam tylko mój koń będzie jechał ok 12h  🤔 Zastanawiam się co założyć na nogi na tak długa podroż, zakładając że będzie ciepło to nogi konia  chyba się ugotują tam. Ochraniacze transportowe odpadają bo koń strasznie w nich panikuje. Czy  owijki dobrze owinięte wystarcza ? Boje się że coś może się odpiąć i koń wtedy spanikuje ehhh 🙁
opolanka   psychologiem przez przeszkody
05 czerwca 2009 13:02
pamelfa a klacz jest golona? Mamy czerwiec, więc raczej wydaje mi się, ze nie ma takiej potrzeby - wystarczy, że (w razie niepogody) zamkniesz przyczepę (spuscisz "plandekę" czy tez osłonę).
Enii, ja bym na tak długą podróż zainwestowała w jednak coś porządniejszego niż owijki. Moim zdaniem to za mała ochrona i zbyt mała powierzchnia chroniona. Jak już nie będzie innego wyjścia to na pewno kalosze na 4 nogi.
opolanka nie jest golona glownie mi chodzilo o te deszcze ale ok dzieki!
Enii, ja bym na tak długą podróż zainwestowała w jednak coś porządniejszego niż owijki. Moim zdaniem to za mała ochrona i zbyt mała powierzchnia chroniona. Jak już nie będzie innego wyjścia to na pewno kalosze na 4 nogi.


No właśnie tylko w co ? Bo ochraniacze transportowe mam ale koń ich raczej nie toleruje  🤔 a do transportu pozostało 3 dni.
Jak trzy dni to ja bym jednak "powalczyła". Załóż w stajni, przejdź się po korytarzu, zostaw na 15 minut na nogach w boksie, jutro to samo.. Jak naprawdę nie da rady, to założyłabym jakieś ocieplacze stajenne, albo coś w takim większym sensie - chodzi o to, żeby ochronić nie tylko pęcinę.
Kurcze właśnie kombinuje czym by to zastąpić ale tak by się trzymało i podczas transportu nie rozwaliło bo koń należy do tych bardzo panikujących i stresujących się.  Może kaloszki na 4 nogi, ocieplacze stajenne i jeszcze na to owijki ? Nawet nie wiem jak by to miało wyglądać ...ehhh.
Owijki mogą się nie trzymać na ocieplaczach. Ale ja masz "duże" ocieplacze to powinno być ok. Jakieś przyjemne kaloszki, może z futrem?

Próba przyzwyczajenia do transporterów odpada?
Enii, mój tez po założeniu transporterów pierwszy raz panikował - ale tylko jak chodził i mu to szeleściło. W przyczepie stał bardzo grzecznie... Ja bym wykorzystała te parę dni na przyzwyczajanie do transporterów a nie kombinowała jakieś samoróbki, bo jak ci się coś rozplącze i spadnie w czasie drogi to nie będzie wesoło...
Owijki mogą się nie trzymać na ocieplaczach. Ale ja masz "duże" ocieplacze to powinno być ok. Jakieś przyjemne kaloszki, może z futrem?

Próba przyzwyczajenia do transporterów odpada?


Odpada niestety, dla niego nawet zwykłe ochraniacze po tygodniowej przerwie są straszne i musi się do nich przyzwyczajać....niestety ten koń tak ma że nie lubi mieć na sobie wiele bo wpada w panikę mimo prób. W transporterach musiałby chodzić chyba przez miesiąc 24h na dobę by je zaakceptować. No nic będziemy kombinować. Dzięki za podpowiedzi i rady  :kwiatek: Chyba stanie na ocieplaczach i kaloszkach.
dempsey   fiat voluntas Tua
06 czerwca 2009 01:34
dawno dawno temu, gdy transportery sie widywalo w St Georgu na zdjeciach jedynie 😉 to zupelnie dobrze sprawial sie zestaw: kalosz gumowy+ kawalek grubego koca (owiniety tak aby zakrywal cala koronke i wysoki do konca nadpecia) +bandaz (kiedys zwykly elastyczny taki z apteki, teraz mozna gruby polarowy). jasne ze nie zakrywa to stawu skokowego, ale jakies warstwy ochronne daje. tylko trzeba b. dobrze zawiazac. oczywiscie zawsze koc ma wystawac spod bandaza.
sama tak woze czasem i dzis.

edit: he czasem dobrze zajrzec do swojego starego posta. mozna odkryc np. ze pomylilo sie nadpecie z pecina  😡
jak nauczyć konia spokojnie wychodzić z trailera?
próbowałam go uspokajać głosem, głaskać, ale jak już jest w połowie na zewnątrz, to jest czysta panika odsadza się, przy czym często walnie głową w dach.
Przytrzymanie za uwiąz nie pomaga, bo on już jest tak wyalienowany, że nie dociera do niego nic.  🙄

wchodzi do trailera bez problemu, z 5minut fochy stroi i jak po sznurku włazi.
Pytanie mam- spadają mi tyły ochraniaczów transportowych z konia  🙄 Wcześniej miałam rozmiar 3 i spadły w czasie jazdy (musiałam na postoju zdejmować przeciskając się do tyłu przyczepy, bo koń stał na 3 nogach. Teraz kupiłam rozmiar 2 i też spadły na tyle, że koń na nich stał całym kopytem.
Może zdjęcia to zobrazują:
koń jeszcze stoi:


Koń się wydurnia, tzn. podciąga nogi pod brzuch, macha nimi:


I to się dzieje z ochraniaczem:


Co można zrobić oprócz mocniej zapiąć? Zastanawiam się czy może nie dać mu przed podróżą tak z 10 minut żeby sobie pomachał tymi nogami w ochraniaczach aż się nie przyzwyczai a potem jeszcze raz zdjąć i założyć porządnie tyły przed załadunkiem - może przed to wydurnianie się mu tak spadają? Czy on ma jakieś niewymiarowe nogi? I tak dziwne, że ma rozmiar 2, bo ma ok. 170 w kłębie, a nóżki chude...
Jak mi zjeżdżały to robiłam dwie rzeczy:
-zapinałam "na zakładkę"
-zakładałam w stajni,przeprowadzałam a potem drugi raz przed samą przyczepą przepinałam wyżej
-zapinałam zawsze wyżej niż powinny być
D&A wielkie dzięki  :kwiatek: Specjalnie zostawiłam te ochraniacze w pace żeby poćwiczyć chodzenie w nich, mam nadzieję, że do czasu wyjazdu to ogarnę. No bo kurde, chyba na rozmiar Pony mu nie będę wymieniać, bez przesady - to wielkie konisko... Chociaż i nad tym myślę, bo tym razem jedzie z nami drugi koń - nie będę miała szansy mu tych ochraniaczy ściągnąć w przyczepie ;/
Myślę,że nauka chodzenia może tylko trochę pomóc.Większość koni pierwsze kilka kroków robi wygibasy😉Chociaż muszę przyznać,że Dolar przejdzie z 5 kroków jak bocian a potem już normalnie,a młody mało się nie przewróci;p

Jesli chodzi o układanie się na nodze i trzymanie to mogę polecić ochraniacze Eskadrona-świetnie się układają-najlepiej z tych co używałam.
Dzionka, a zapinasz na zakładkę??
na Twoich zdjeciach widać, że jakoś luźno są

D&A a eskasrony mają jakieś wzmocnienie na dole??
jak bym kupowała tozastanawiam się nad schockomohle (mają wzmocnienie) bub eskadron (bez wznocnienia)

w jakiej cenie są (mniej więcej) ochraniacze eskadrona?? z nowej kolekcji na allegro 350zł
Eskadron wzmocnień niestety nie ma.Ich ogromnym plusem jest to,że super się układają i rewelacyjnie piorą.Najtaniej znalazłam w lamri za 279zł.
Nie, chyba nie na zakładkę... Kurde, aż jutro poćwiczę. Coś na pewno robię źle, bo dwójki nie powinny mu tak spadać.
Dzionka jak zakładasz, to załuż najpierw wyżej, przytrzymaj zewnętrzną cześć przy nodze i na nią (na zakładke) załuż część wewnętrzną i pozapinaj, potem ściągnij ochraniacza trochę w dół (tak jak pownien być) i ściaśnij ochraniacze
korsik  :kwiatek: :kwiatek: Jak ja lubię tak łopatologicznie  😁
a jak dalej będą spadac (choć nie powinny) to możesz dodatkowo obwinąc /tą część, którą normalnie się zawija/ owijką
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się