Wzrost jeźdźca, a wysokość konia.

Pinesska to takie dobre foto, jeszcze mi daleko do dobrego wyglądu na Piorku 😉 ale dziękuje ślicznie. Siodełko ok dla konia, dla mnie niestety ciut małe ale na razie musi wystarczyć 🙁
Wsadziłam ostatnio mego faceta, który ma 190cm wzrostu, na mojego Nordulka (ok.160cm) i wyglądało to komicznie. Bardzie jednak się zastanawiałam czy nie za cieżki na mojego zwierza... Nordysław przyzwyczajony do 52 kg nagle poczuł jakieś 90...  🏇
Ja mam 162cm wzrostu, klacz na której jeżdżę 153cm. A wygląda to tak :
[quote author=lets-go link=topic=1093.msg134685#msg134685 date=1230734254]Nie przepadam jednak za mniejszymi, może dlatego że mam długie nogi? Nie wiem.
jak sie ma "za" dlugie nogi to nie pomaga wyższy kon, tylko SZERSZY kon 😉

ostatnio sie usmialam z kolegi w stajni - ktory jezdzac na wysokich koniach wyglada "no, OK..." a jak wsiadl na niziutkiego haflingera, to wygladal "oo! super!" - bo mu wreszcie nogi nie zwisaly pod brzuchem konia  😁
[/quote]

Zgadzam się w 100% 😀. Czy mały czy duży to jeśli jest odpowiednio szeroki nie przeszkadza mi to w niczym.Teraz jeżdżę
ę na koniu cienkim jak przecinek i czuje się makabrycznie 😕
Dodam tylko że mam 177cm wzrostu ,dłuuugie nogi, i nie cierpię jak mi się one majtają w powietrzu 😤.
Dorotheah   मेरी प्यारी घोड़ी
02 lipca 2009 23:29
- ja ok 168, moja ok 168.  Idealnie w odczuciach.
Choć czasem wydaje mi się za niska, a czasem tyci za wysoka.  🤣

o i fotkę starszą znalazłam
trzynastka   In love with the ordinary
03 lipca 2009 07:50
Ja mam niecały 165 a kobyła podobnie i najlepiej się właśnie czuje na nie dużych koniach.

Tutaj na Beli od polonez (nie wiem ile ona ma ) 😁

a Tu na Dorii też od Polonez
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
03 lipca 2009 09:57
Ja mam 173cm mój ma z 155cm max -nie wiem czy na pewno,bo nie był dokładnie mierzony.Nie jest szeroki,teraz taki jakis zgrabny sie zrobił,wzrostem też nie grzeszy,a pasujemy raczej 😉
Ja wolę zdecydowanie mniejsze konie, albo wyższe kuce. Są bardziej ruchliwe i zwrotne. No i zawsze łatwiej wsiadać 🤣. Przy moich 153 wzrostu jeżdżę ostatnimi czasy kuce: ok. 130 oraz ok. 142 oraz mojego wałaszka- 158 no i ogromną kobyłę powyżej 180. Najgorzej czuję się na olbrzymie, co żadną niespodzianką raczej nie jest- jakieś to niezgrabne, mało energiczne i zabardzo przewidywalne. Mój grubcio 158 troszkę mniejszy mógłby być, ale cóż... Że torpedę ma w dupci to i tak jest z nim co robić. Kucyk 142 jest niby mi dobry, niby za mały. Narazie są to pierwsze jej kłusy na ląży- zajeżdżane. Czuję sie na niej spoko, tylko wolałabym gdyby miała te ponad 148 (bez podków😉 Od razu by się ją capnęło 🍴  💘 A kucyk 130 jest wygodny i zwrotny i skoczny więc luz. Ale nie patrzę na nią pod względem zakupu. PODSUMOWUJĄC: wg. mnie najwygodniejsze dla jeźdźca ok. 150 są konie ok. 150 (dla mnie troszkę więcej- 152, 153)
Ostatnio - bedac na wywczasie - jezdzilam na pol-wlkp pol-huc, jakies 155 w klebie. Cudownie! Odwyklam od jezdzenia na koniach o 'normalnej' wysokosci. Ten, na którym startowalam, mial 175 - wygladalam na nim jak mala zaba. Teraz mysle, ze mimo sentymentu do niego, jesli bede szukala czegos dla siebie, to bedzie to cos mniejszego ode mnie. Moze nawet jakis wiekszy kuc? Kto wie...

(prosze zwrócic uwage na oldskulowy toczek! Czad 🙂 )



patataj   tyle smaku - we fraku
05 lipca 2009 08:47
Hiacynta, jak chcesz małego to super są małopolaki w typie arabskim. Sama takiego posiadam. Ma około 150 cm w kłębie i kłębem sięga mi do nosa, bo ja mam ok. 165cm. Jest wprost idealny!
Lotnaa   I'm lovin it! :)
05 lipca 2009 09:32
Ja mam teraz raz w tygodniu do jazdy konika ok. 152cm. Niby nie taki mały przy moich 166, ale jeździ mi się tragicznie. Nogi jakoś fajdają, muszę je "owijać" wokół konia żeby łydkę dać, brrr.
Jak wsiadam na mojego Banjo ok. 168cm (i gabaryty troszkę a la czołg 😉 ) to od razu czuję się jak w domu  🙂
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
05 lipca 2009 09:42
Lotnaaja uważam,że to przez przyzwyczajenie.Równo rok temu jezdziłam na kucach felińskich,jak później znów przesiadłam sie na mojego to sie dziko czułam,tak samo jak na poczatku gdy wsiadałam na te kuce.Jakoś tydzień temu byłam u znajomego w terenie na jego klaczy nieco wyzsza od mojego inaczej zbudowana,inne siodło i tez troche musiałam tyłek poklepac zanim zaczełam sie dobrze na niej czuc 😉tym bardziej ,ze moja jazda na innym koniu niz moj miała miejsce właśnie rok temu na tych kucach,takze przesiadka na kobyłke naprawde była dosc ciezka.
Moim zdaniem nie ma czegos takiego jak wzrost jezdzca w stosunku do konia.Mi sie jezdzi dobrze na wszystkim na czym siedze.np:
Konik o wzroscie 157 cm,skakal jak marzenie,parcour'y 120:

Troche wieksza maszyna,znany wszystkim Querido,w paszporcie 162,moim zdaniem teraz wiecej,cos kolo 165:

Moja kobylka,drobniutka angloarabka,168 cm,niestety aktualnie mam tylko takie zdjecie:

I najwiekszy potwor z mojego stadka,czeski walach 181 cm wzrostu:

W sumie na poczatku jazdy na koniach ktore roznia sie wzrostem o prawie 20 cm mialam problemy zwlaszcza na zawodach kiedy na przesiadke i rozprezenie w jednym konkursie mialam 20 minut maks,ciezko mi bylo sie przestawiac na wielkosc foule ale dalismy rade.Ahh zapomnialam dodac ze ja mam niecale 162 cm wzrostu 🙂 Powodzenia wszystkim ktorzy posiadaja kilka koni o roznych gabarytach i wzroscie,przy dobrej pracy na wszystkim sie bedzie dobrze jezdzic 🙂
Dorotheah   मेरी प्यारी घोड़ी
05 lipca 2009 12:11
Lotnaa
Ważny jeszcze jest stosunek głębokości klatki piersiowej do długości nóg konia.
Np, mi na niższym koniu, ale głębokim się fajnie jeździ. Ale na drobnej pchle, z długimi nóżkami i małą kłodą, jest  mi ciut gorzej.
Moja jest dość głęboka właśnie- i przez to tez bardziej stabilna niż drobne pchły.
A wyższe konie zazwyczaj wydają mi się jakieś zbyt powolne, mało zwrotne.

Ciekawostka wyczytana: podobno wg. praw fizyki optymalna szybkość i zwrotność dla konia to ok 165 cm.  
Hiacynta, jak chcesz małego to super są małopolaki w typie arabskim. Sama takiego posiadam. Ma około 150 cm w kłębie i kłębem sięga mi do nosa, bo ja mam ok. 165cm. Jest wprost idealny!



Ooo, cos takiego wlasnie 😉 Albo angloarabek w typie tych walewickich / ochabskich.
Ja, przy swoim wzroście 170 cm, zdecydowanie lepiej czuję się na Andorii, która mierzy sobie 161 cm
,
niż na Amatorze, który osiągnął wzrost ~158cm.

Młody mógłby być tak... z 10 cm wyższy 😉.
Zolka jak Ci Andoria wysiwiala a Młody wyrosl  😲 Ja pamietam jak jeszcze na blogu jego zdjecia dawalas takiego malenstwa
Ciekawostka wyczytana: podobno wg. praw fizyki optymalna szybkość i zwrotność dla konia to ok 165 cm.  

ahahaha, czyli mamy wlasnie tak ~ 164/165  😀 tylko, czy licza sie czolgi??  😉
ja przy wzroscie 170 zdecydowanie lepiej sie czuje na duzych koniach. choc mialam epizod z fiordingami i islandrami i okazalo sie, ze zupelnie dobrze sie na nich jezdzi. dla mnie bardzo wazne jest to, zeby kon mial szyje. nie moze byc go zbyt malo przede mna.
didi1247   "Nie wszystkim dane jest umrzeć"
29 lipca 2009 14:47
hmmm ja mam tylko 155 wzrostu i jedze raczej na duzych koniach

Czasem mam problemy sobie z nimi poradzić kiedy którys zadrze łeb
czy przy zaplataniu

JAk stoje na ziemi to nie widze czubka zadu 🙂 nawet stojąc na palcach

A ogólnie wole małe konie
ja mam ok 168 a konio ok 175 i myślę że jest dobrze tylko nie widzę zadu przy czyszczeniu 😁 ale jak wsiadłam na  konia kolezanki - 161 no było ok ale ja i tak wole niższe konie😀😀
Odswiezam


Ja 168/169 cm, a kon 169. Mysle, ze wygladamy niezle. Najbardziej pasuja mi konie powyzej 168 cm, chociaz mam problem z wsiadaniem. 😉

(usuwam zdjęcia, bo coś innego się tu pojawiło :ke🙂

Czasem wsiadam na folbluta mierzacego 162 cm i tez nie jest zle.

PS - prosze nie zwracac uwagi na lydke na 2 zdjeciu.
< i cała re-volta teraz zerka na łydkę>
To moze ja ten napis usune.... 😁
Alicja_8   Z pasja...z miłością...
29 grudnia 2009 16:11
Ja mam 168 i 53 kg zywej wagi 🙂 a kucka na ktorej jezdze 137.
Coraz lepiej mi sie na niej jezdzi, ale czasami stwierdzam ze moglaby byc 4-5 cm wyzsza i potezniejsza bo lydka nie lezy tak jak powinna..



Nie jestem dla niej za duza??
🙄
Alicja_8 a masz jakies lepsze zdjecia? Wyrazniejsze
Alicja_8   Z pasja...z miłością...
29 grudnia 2009 16:28
Niestety niemam...ale jak tylko cus sie uda zrobic to wstawie🙂
< i cała re-volta teraz zerka na łydkę>


heheh to prawda.
Po przeczytaniu komentarza przewinęłam jeszce stronę do góry żeby zobacyzć o co chodzi:P
Alicja- jeśli między twoim wzrostem a wzrostem konia jest 31 cm różnicy to naprawdę dużo.
Wiesz...to jeszcze zależy od proporcji człowieka ( czy ma długie nogi, czy krótkie) i od tego czy koń jest szeroki w kłodzie, czy szczupaczek.
Koń wygląda na szczupaczka i na ostatniej fotce faktycznie stopy Ci dyndają prawie, że pod koniem.
Zaś na pierwszej fotce nie jest tak źle.
Tak, że przydałyby się lepsze zdjęcia.
Ale szczerze Ci powiem, ze sama mam kurdupla- niby tylko 13 cm różnicy między nami, ale ... Kiedy siądę na wiekszego i szerszego konia, od razu łydki mi jakoś lepiej leżą, z równowagą w skoku jest dużo lepiej  i ogólnie łatwiej mi się jeździ.  🤔
Dla mnie nie ma dysproporcji, koń nie cierpi 😉
Burza- koń nie cierpi, bo jest leciutka.  😉 Ale na pewno łatwiej by jej się jeździło na większym.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się