Targi jeździeckie w Poznaniu - CAVALIADA 6-9 grudnia 2012

Kotbury serio serio?  🙁 a szkoda. liczyłam, że się załapie i codziennie przeglądam stosy maili z groupona  😁
Ja mam rzut beretem... i wcale mi się nie chce jechać.
Zakupy pierdzielę odkąd mamy dobrze zaopatrzoną Wolę, bo na poprzednich cavaliadach ceny na stoiskach były debilne i jeszcze jak się człowiek chciał targować to niektórzy sprzedawcy nie umieli kulturalnie odmówić tylko z chamskimi odzywkami, że to nie bazar...
Poznawcza rola targów... no w zeszłym roku wygrali w kategorii "najbardziej niekompetentni" panowie z Naf'a, którzy na pytanie o składy albo mi czytali to co na opakowaniu stoi (a stoi niewiele) albo się zasłaniali "tajemnica handlową firmy🙂.
Zawody ... no ok, są zawody... i musisz dupą grzać miejsca bo nienumerowane, a jak chcesz coś zjeść to wyprawa na inne hale. I śmieszą minie teksty  "że można sobie wyskoczyć coś zjeść" - nie po to człowiek przyjeżdża na taką imprezę i za bilet buli żeby się szwędać w okolicy targów (która to jest kiepska gastronomicznie i widokowo🙂 i to po zimnie - bo to w końcu grudzień.

... i się mocno zastanawiamy czy jednak w tym roku tego "święta" nie olać

Baffinka nie wiem czy na 100% nie będzie, ale skoro w zeszłym roku biletów "zabrakło" no to chyba się mało opłaca w tym sprzedawać przez instytucję, która zgarnia lwią część cen produktu ( bo grupon działa tak, że nie dość, że musisz dać zniżkę dla kupującego to grupon bierze połowę tej kasy, którą się płaci, czyli daje się produkt/usługę prawie za darmo).
Faktycznie, było coś takiego, że bilety się skończyły. Coś mi świta  😉
No to pozostaje mi tylko zamówić karnet na 3 dni, trudno.
Słuchajcie, mam pytanie. Jak kupić bilety na Cavaliada Show i Targi? Na Cavaliadę Sport kupiłam normalnie przez TicketPro, wchodząc z oficjalnej strony Cavaliady na TicketPro,  ale na liście biletów TicketPro nie ma biletów na Targi i Show. Ktoś coś wie, jak to kupić? Czy może ja coś przeoczyłam i są tam te bilety na ticketpro?
Ja oczywiście będę, chociaż zajęcia na studiach wypadają mi w sobotę i niedzielę więc dopiero wieczorami. Mimo, że Cavaliada ma wiele wad, to ja uwielbiam ten klimacik, zawody, pogadanki o nowościach na rynku końskim. No lubię i już. Zaraz kupię bilety na trzy dni dla mnie i męża. Przynajmniej będę spokojna, że mogę wyjść i wrócić.
żeby wejść tylko na część targową trzeba kupić bilet wg tego cennika? http://cavaliada-poz.mtp.pl/pl/dla_publicznosci/ceny_biletow/
od którego dnia są otwarte stoiska?
no i czy warto? bylam kilka lat temu (ze 2-3?) i choć  kilka fajnych cenowo rzeczy przywiozłam(lub w normalnych, kupiłam przy okazji zeb już nei jezdzić po to w domu), to ilość stoisk bardzo mizerna a i ofert nie dużo... jedno to rymarz z pieknymi ogłowiami (oczywiście nie mial rozmiarów, miałam zamówić telefonicznie ale dogadać się nie dało potem;/),a rok później już go nie było...
jadąc do bezlina, jest pewność że to co się potrzebuje będize, a i ceny tych markowych duuuużo niższe niż u nas. w poznaniu podobnie?
Nie, w Poznaniu ceny są raczej standardowe. Okazji nie ma, lub jesli są - to nie można o nich pisać jako o "wielkich okazjach".
Byłam ze 2 razy. I wystarczy.
Jedzenie koszmar, zawody - jak to zawody, naooglądam się ich na codzień ;-)
Jakbyście horse_art jechali do Berlina i mieli wolne miejsce, to się może skuszę 😀
no ja napewno pojade, tylko niewiem z której strony 😉 bo moge już w niemcowie mieszkać - i to po drugiej str od berlina 😉 ale ekipa stąd pewnie pojedzie - ostatnio na 3 auta jechaliśmy, tradycyjnie się gubiąc oczywiście 😉 a może przyjadę do Szcz. i stąd pojedziemy? - napewno się jakoś dogadamy, czas jest, a biletów nie trzeba wcześniej kupować 🙂
a cenowo wychodzi podobnie /taniej, a naprawde jest co ogladac.... (bo zawody jak zawody - tam sa pokazy, ciekawostki....to czego u nas brakuje) no i maaasa najróżniejszych sklepów ze wszystkim
z jedzenia to ja sie boje w takich miejscach (problemy gastro) ale jadłam raz kiełbase...polską (wygladała fajniej niż biały wurst 🙂😉) ) - była dobra i b.przyzwoita cenowo 🙂
ja chcę jechać na Berlin
dajcie znać kiedy to?

edit: jaka jest nazwa tych końskich w Berlinie w grudniu?
Dodofon - 13-16 grudnia

Ja tam olewam Cavaliadę, bo to strata czasu. Jedziemy z małżem do Berlina  😉
Dodo w Berlinie jest Hipologica

edit: literówka
[quote author=_Gaga link=topic=89447.msg1568100#msg1568100 date=1351515300]
Dodo w Berlisnie jest Hipologica
[/quote]

już znalazłam i napisałam do nich
polecam kupować derki eskadrona 50ojro a nie 500 zł, bez żadnych promocji i targowania 🙂 hv polo, eskadron, eurostar, piker itd. - też pół ceny często (no i rzeczy nie dostępne u nas (czasem po targach już są, czasme nawet w dobrych cenach - widać który sklep tam jeździ 😉 )
do tego sklepy np. losedau i inne z tańszymi rzeczami. a.... no i masa west na każdym pułapie cenowym 🙂😉)
polscy wystawcy też są. dlatego , jak terminy się pokrywają (tak było w poprzednich latach) nie ma ich w poznaniu 😉
raz podpytałam o ceny uprzęży (po do powożenia też sporo stoisk), ale kilka/naście tyś euro za "takie treningowe" troche mnie powaliło... (choć skóra i tak w tych roboczych jak rzadko których najdroższych ogłowiach....)  🙇
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
29 października 2012 16:29
Ja się chyba bujnę na cavaliadę. O ile będę miała akredytację =)
Condina   Charakter, Charisma, Klasse.
29 października 2012 18:05
ja bede na bank 🙂
Ja tam mam już bilety i idę na pewno. Uważam, że to najlepsza końska impreza w Polsce. Pod względem... właściwie wszystkiego.
Widzę, że zdania są podzielone.

Szkoda, że panuje pogląd "nie jadę, bo się nie opłaca kupić tam szmat". To jest impreza dla nas, żebyśmy mogli się spotkać, popatrzeć na zawody wysokiej klasy, pooglądać nowości na targach i bić wspólnie brawo na pokazach Cavaliady Show. Jak ktoś patrzy na imprezę tylko pod kątem targów, to ma trochę dziwne poglądy na świat. Dla mnie Cavaliada jest wydarzeniem roku i nie wyobrażam sobie tam nie pojechać! 🙂
To bedzie nas chyba wiecej na targach w berlinie
Masz racje, ale jak sie spójrzy obiektywnie - dłużyzny i przerwy, fatalne żarcie (oczywiście nie dla zarcia sie jedzie ale dla idei), szum z biletami - albo na zawody, albo na Targi.
To nie jest impreza "dla nas"
To jest impreza, która ma rozwinąć polskie jezdziectwo, branże, wskazać kierunki. Kazdy powinien znaleźć cos dla siebie.
Ja na przykład nie znajduję dla siebie w Cavaliadzie nic. Pomimo, ze nic mnie nie kosztuje pójście (mieszkam na miejscu)
tzn tak... w berlinie spotkam wiecej znajomych niż w poznaniu 😉 (a jak się umówimy na forum to pewnie i z forum 😉 )
zobacze ciekawsze pokazy, rasy, sposoby uzytkowania, bo od polo przez przebieranki, west, natural, parajeździectwo i wiele innych.
plus ciekawe rasy (no koń-karakułek był niesamowity) u nas napewno nie zobacze. fakt , że zawsze ze znajomymi i pogoń żeby wracać jak najszybciej, a sprzet trzeba kupić co pare godz trwa, to malo czasu na pokazy, no ale zawsze...
zawody jak zawody - szalu nie robia, chyba ze ktos znajomy jedzie to pewnie inne podejscie, w berlinie tez są,
do tego targi jako przegląd co rynek oferuje. i to dla wszystkich dyscyplin. nowosci, leki, suplementy urządzenia,
to ze markowe szmaty taniej - plus dla tych co chcą kupić.
😜  za 1-szym razem jak jeszcze sprzet kompletowalam to na 3x do auta nosiłam, a obładowana jak osioł, ostatnio juz tylko płaszcz na 1/3 utargowany (od polaków z GB 😉 ), jakieś drobniejsze sprzęta i cukierki (o te się opłaca!), ale kolezanki co obkupowały nowego konia wyglądały jak chińczycy w drodze na targowisko... 😉
fajnie jak masz liste i możesz kupić nawet 2x tyle, albo wydać 2x mniej...

wiec po 2x w poznaniu gdzie targi obleciałam w pare minut (w berlinie pare godzin) , zawody czy coś tam sie spóźniało...no ...wolałam isć na pociąg (obleciałam w czasie przesiadek!) niż czekać na kolejny i generalnie czulam sie zawiedziona (dobrze ze tani bilet byl w miare), potem wolalam do berlina.
teraz sie nie pokrywają...ale 50 zł mi szkoda. jeszcze jakbym mieszkała tam, to jasne...ale jechać ze szcz. też kupa kasy? taniej i ciekawiej do berlina bedzie, nawet bez robienia zakupów.


spotykamy się w berlinie? 😉
Też rozmyślam nad Berlinem i o ile brzuch pozwoli to tam się zjawimy z mężem 🙂
Widzę, że zdania są podzielone.

Szkoda, że panuje pogląd "nie jadę, bo się nie opłaca kupić tam szmat". To jest impreza dla nas, żebyśmy mogli się spotkać, popatrzeć na zawody wysokiej klasy, pooglądać nowości na targach i bić wspólnie brawo na pokazach Cavaliady Show. Jak ktoś patrzy na imprezę tylko pod kątem targów, to ma trochę dziwne poglądy na świat. Dla mnie Cavaliada jest wydarzeniem roku i nie wyobrażam sobie tam nie pojechać! 🙂


Szczecin - Berlin 140 km autostradą -- Szczecin - Poznań 240 km drogą średniej i słabej jakości
Bilet Berlin 10 euro/4 dni (nie wiem ile na 1 dzień) -- Bilet Poznań - 50 zł 1 dzień / 100 zł 3 dni
Berlin - skoki, ujeżdżenie, west, pokazy, kilka hal targowych/pokazowych/sportowych, prelekcje, pokazy ras, etc, nowości, wyprzedaże -- Poznań - 1 hala pokaz/sport 1 hala targowa, nowości/wyprzedaży brak
Wnioski?
_Gaga, zapomniałaś dodać, że do poznania jeszcze trzeba za autostrade zapłacić. I to wcale nie mało.
na targi w berlinie (jeśli się nie zgubisz) to dojeżdza się bez opłat, jak chcesz pokrażyć po centrum - trzeba wykupić, ale to grosze...
pokazy główne też są w jakimś grafiku, ale pomiędzy, nawet na targowych czy pomiędzy zawsze jest co oglądać nawet jak stoi czy się ropręża. mozna stać i dotknąć, porozmawiać (jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś mi coś odburkną mimo łamanego niemieckiego jeszcze i durnych pytań), a nawet wsiąść, spróbować :P

za wejscie w Berlinie płaciłam zawsze chyba 8 ojro (grupowy lub studencki:P, jest też cała gama znizek dla rodzin, dzieci) ale to raczej za dzień (no nie próbowałam iść na drugi , zawsze na 1 jechałam), tak czy siak to ok 35 zł a nie 50 jak w poznaniu, no i można dowolną liczbe razy wchodzić i wychodzić. no i parking jest bezpłatny pod samą halą. Naprawde mimo tłumu bardzo miła impreza, bezpieczna i dla dzieci i np niepełnosprawnych, jest gdzie odpocząć, kolejek nie ma, miło, a w łazienkach są przewijaki dla pieluchowiczów 😉

naprawde wole Polskie wydarzenia, Polakom dać zarabiać itd... ale puki nie będą organizować porządnie a nie tylko kase wyciągać absurdalną, bede wybierać co bardziej warte (wystawcy chyba też bo ich na hipologice z pl duzo 😉 )
Nie jest nowością to, że Niemcy nas biją na głowę.
Kazdy pojedzie, gdzie będzie chciał, a może w tym roku MTP nas miło zaskoczą ...
Z tego co sie słyszy w różnych kręgach jeździeckich to Cavaliada Poznań ma podobną jak nie taka samą rangę co Hippologica w Berlinie. Pokazów jest zawsze pełno, tylko trzeba trafić na dobrą godzinę lub przeczytać uważnie program. W zeszłym roku było wiele atrakcji dla dzieci - i w dodatku bezpłatnych. Była też strefa dla dzieci gdzie rodzice mogli zostawić swoje pociechy pod opieką a sami w spokoju udać się na targi lub na zawody. http://cavaliada-poz.mtp.pl/pl/dla_publicznosci/strefa_zabaw_dla_dzieci/ Program w tym roku jest jeszcze ciekawszy - dotyczy to i Cavaliada Show i Cavaliada Sport. Na targi wystarczy przyjść o dobrej godzinie i można kupić w świetnej cenie parę lub paręnaście produktów lub wystarczy porozmawiać ze sprzedającym a rabacik na pewno sie trafi. Cena też sie wydaje przyjazna 100zł za całą imprezę to nie jest dużo. Jeżeli jeszcze ktoś mieszka w Poznaniu to nie musi wydawać pieniędzy na dojazd. Jak dla mnie jest to impreza na najwyższym poziomie.
Ja tam czekam z niecierpliwością, jak co roku i mam nadzieję pojechać przynajmniej na dwa dni 😉
Zakupów nie będzie- w portfelu pustki, to przynajmniej sobie pomacam  😁
Ja też na pewno będę! Nie zważając na cenę na biletu się pojawię.

Ludzie czy wy na Cavaliade i inne imprezy jeździeckie chodzicie tylko po to żeby się najeść? Cavaliada to święto jeździectwa, gdzie możemy sie spotkać, porozmawiać, obejrzeć zawodników światowej klasy, dowiedzieć się czegoś więcej o koniu, dosiadzie, kupić sprzęt. Zauważcie że ceny sprzętu jeździeckiego są zawsze wysokie gdyż ma to być sport elitarny. Cavaliada po prostu to wszystko łączy. Wspaniałych ludzi, dobrą organizacje. A każda impreza ma jakąś lukę i  nie zdziwiłabym sie gdyby Hippologica miała swoich przeciwników.
Tabal nie przyjeżdżamy się najeść
Ale jeśli na jeden dzień jadę prawie 300 km w jedną stronę, to wolę mieć możliwość zjedzenia na miejscu czegoś - tak po prostu, szczególnie że po wszystkim trzeba się zapakować w auto i znów te 300 km niespełna przejechać... Niestety taka moja natura - jeść co czas jakiś muszę.

xdkasiuleczekxd nie porównywałabym rangi zawodów Cavaliada / Hippologica bo to zupełnie różne bajki są...
zaczynam się zastanawiać, czy nie warto pojechać choć na jeden dzień na te targi do niemcolandii...
Ja też na pewno będę! Nie zważając na cenę na biletu się pojawię.

Ludzie czy wy na Cavaliade i inne imprezy jeździeckie chodzicie tylko po to żeby się najeść?
Cavaliada to święto jeździectwa, gdzie możemy sie spotkać, porozmawiać, obejrzeć zawodników światowej klasy, dowiedzieć się czegoś więcej o koniu, dosiadzie, kupić sprzęt. Zauważcie że ceny sprzętu jeździeckiego są zawsze wysokie gdyż ma to być sport elitarny. Cavaliada po prostu to wszystko łączy. Wspaniałych ludzi, dobrą organizacje. A każda impreza ma jakąś lukę i  nie zdziwiłabym sie gdyby Hippologica miała swoich przeciwników.


Jak sie idzie na godzine 10 rano a wychodzi po 22 - to jedzenie jest raczej NIEZBĘDNYM elementem dnia.
i piszę to Ja - osoba tak naprawdę nie przywiązująca wagi do posiłków - tak wiem - mogę wziąść sobie obiad w pudełkach, bułkę w papierze itd.

na każdą imprezę - nie tylko jeździecką składa sie wiele czynników - od czystości i dostępności "kibla" po "uśmiech" Pań w kasach

Ja uważam, że Cavaliada jest w pewnym sensie super - coś sie dzieje w tym sporcie/branży. I mam nadzieje, ze to sie rozwinie
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się