Kobitki... (antykoncepcja)

ja juz nigdy w zyciu tabsów! Co prawda lata temu czułam sie spoko na Dianie czy Marvelonie lub Mercilonie. Ale jednak teraz dziękuję. Skusiłam się perspektywą trzydniowego okresu i terminowego na lato,jako że wakacje na łódce sie szykują. Amba mówie Wam! Jak juz pisałam,odstawiłam po tygodniu,na drugi dzień po odstawce dostałam takiego mega krwawienia,że nie wiem skąd tyle tego we mnie było.Z wanny wieczorem wyskoczyłam przerazona jak pierwszy raz w życiu zobaczyłam pływające obok mnie skrzepy które spokojnie w dłoni by sie zmieściły  🤔 Przepraszam za dosłowność tematu! Pani gin.stwierdziła,że źle sie stało,ze jej akurat nie było i że materiał nie został zatrzymany do analizy....  😲 Dodam,ze krwawienie trwało 8 dni  😵
Gienia-Pigwa   Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P
10 maja 2011 17:27
coz mozna powiedziec, hormony  🤔

mam nadzieje, ze juz wsio ok mandi 🙂 trzymaj sie 🙂
Quendi, to bardzo mała dawka... heh, świnka morska mojego brata dostawała tyle... pewnie dlatego u Ciebie tak długo to trwało. A Telfast jest generalnie dużo słabszy, dlatego większa dawka. Widocznie nie miałaś dużego uczulenia, bądź też po prostu lekarze stwierdzili, że skoro to reakcja alergiczna jakby tylko pierwszego stopnia (bez obrzęku buzi, szyi, języka czy ust), to wystarczy mała dawka. Dobrze, że już Ci zeszło. Zapisz sobie na kartce nazwę tego leku i włóż do portfela, żeby nigdy więcej nie brać.

mandi, no to faktycznie nieprzyjemne rzeczy  🤔 nigdy nie miałaś takich skrzepów? Ja jestem na Dianie obecnie ( jeszcze w zeszłym miesiącu byłam na Syndi, ale baba z apteki się pomyliła i wydała mi Diane zamiast S.  🙄, a już jestem w innym mieście i nie mogę wymienić; kiedyś ją brałam, więc mam nadzieję, że teraz też będzie ok) i bardzo często mam duże skrzepy... pamiętam jak parę miesięcy temu miałam z 10 takich ogroooomnych, największych jak do tej pory, aż się przeraziłam. Przez chwilę myślałam, że to jakieś moje wnętrzności albo tasiemiec cały we krwi...  ( :wysmiewa🙂 ale to skrzepy. Brrr okropne. hmm czyli mówisz, że tak duże skrzepy to sprawa nienormalna? ;/ byłam przekonana, że to norma... może też powinnam powiedzieć o tym ginowi? (przyznam, że nigdy mu o tym nie wspomniałam, bo myślałam, że to normalne)
Mysle,ze warto wspomnieć o tym ginowi. Niewielkie skrzepy miewałam wczesniej,to zwykła złuszczona błona śluzowa.Ale az tak ogroomnych nie. Moze to świadczyć o przeroście endometrium, reakcji na hormony syntetyczne(co z czasem sie unormuje) lub samoistnym poronieniu  🤔 tak dowiedziałam sie od lekarza. W przyszłym tygodniu idę na dokładne badania. Się okaże.
Quendi ostatnio przy zapaleniu nerwu twarzowego "siódemki" też dostałam Encorton, tyle,że w dużo większej dawce (5 razy dziennie,najpierw po 10 mg, potem zmniejszanie w ciągu 2 tyg, aż do jednej tabletki). Muszę powiedzieć, że pierwszy raz w życiu miałam złe samopoczucie, płakałam z byle powodu,tragedia! Także nie zdziwiłabym się gdyby to był jeden ze skutków ubocznych. Niestety przy Encortonie pogorszyła mi się rownież cera. Generalnie jestem szczęśliwa,że skończyła się już ta kuracja.

Ponawiam pytanie, moje drogie panie, o dobrego gina w Warszawie!!
Mysle,ze warto wspomnieć o tym ginowi. Niewielkie skrzepy miewałam wczesniej,to zwykła złuszczona błona śluzowa.Ale az tak ogroomnych nie. Moze to świadczyć o przeroście endometrium, reakcji na hormony syntetyczne(co z czasem sie unormuje) lub samoistnym poronieniu  🤔 tak dowiedziałam sie od lekarza. W przyszłym tygodniu idę na dokładne badania. Się okaże.

rany, przerażasz mnie  😲 to może jednak wtedy ten test ciążowy pozytywny jednak nie był fałszywy...
Trzymam kciuki za dobre wyniki badań. 🙂

salto piccolo, ja przez 2 tyg. brałam encortonu 7 tabletek rano, 2 wieczorem. Później każdego dnia schodziliśmy w dół o 1 tabletkę. A to jak pisałam był tyko jeden z leków. Cieszy mnie, że nie tylko ja miałam takie objawy po nim, bo wtedy myślałam, że to psycha mi siada przez to, że wszystko mnie boli (łącznie z żołądkiem), swędzi piecze i wyglądam jak biedronka. U mnie nie było i nie ma żadnych problemów z cera po tym leku (parę dni temu śmiałam się do lustra właśnie, że nie mam ani jednej krostki nawet).

hmm pierwszy raz w życiu mam tak nietypowy okres- trwał 4 dni, więc normalnie, ale cały czas był BRĄZOWY, a nie w wiadomym kolorze. Tzn. wiecie, nie wiem jak u Was, ale u mnie zawsze początek okresu (przez ok 2 h) ma taki kolor, jednak nigdy się nie zdarzyło, żeby przez cały czas jego trwania ten kolor był taki, Krwawiłąm w sumie dość dziwnie- pierwszego dnia najpierw strasznie mocno (zazwyczaj mam mało), później prawie wcale, drugiego dnia prawie wcale, trzeciego straaasznie mocno + miałam potworne bóle brzucha, pleców (takie rwące) i tyłka, a czwartego dnia do południa prawie nic, po południu tak średnio.

Miała któraś z Was tak?
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
11 maja 2011 22:12
Catanzaro, ja na tabletkach mam brązowe krwawienie. Ma inny kolor niż kiedy nie brałam hormonów.

edit:
Byłam dziś u nowego ginekologa. Póki co zmieniam Yaz na plastry.
Jara, no to mnie uspokoiłaś. Pewnie też tak mam przez tabletki.
na Evrę zmieniłaś? też kiedyś miałam plastry, ale potwornie mnie denerwowały i wróciłam do tabletek.
salot piccolo,
ja chodze do dr Mariusza Sadowskiego, przyjmuje zaraz przy szpitalu na Banacha, wizyta 80zl
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
13 maja 2011 21:53
Jara, no to mnie uspokoiłaś. Pewnie też tak mam przez tabletki.
na Evrę zmieniłaś? też kiedyś miałam plastry, ale potwornie mnie denerwowały i wróciłam do tabletek.


Tak, Evra. Mam spróbować omijać układ pokarmowy. Jeśli "ciążowe objawy" nie ustąpią, a póki co (odpukać) tydzień spokoju to będziemy szukać innego problemu.
Chciała mi wcisnąć krążek, ale nie jestem przygotowana na takie działanie 😀
to faktycznie tez wolałabym plastry.  😉 oby faktycznie to było od tabsów, miałabyś problem z głowy.
Kobitki,
ja wiem, że z takimi sprawami do ginekologa, ale może któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Miesiąc temu przerwałam antykoncepcję, ale obecnie jednak chciałabym do niej wrócić. Miesiączka właśnie mi się zakończyła, czy teraz powinnam czekać do kolejnego cyklu by zacząć stosować na nowo anty(krążki)?
efeemeryda   no fate but what we make.
15 maja 2011 07:37
Tak  😉
Oj, nie chciałam takiej odpowiedzi, mając nadzieję na możliwość  nietypowego działania...😉
Dzięki!
domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
15 maja 2011 10:07
Prosze.
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
15 maja 2011 10:12
Po 3h już powinny być w jelitach, ale ja zawsze panikara więc bym użyła gumek 😀
Od 5 czy 6 cykli biorę:
Novynette, (0,02 mg etynyloestradiolu, 0,15 mg dezogestrelu). Jednocześnie od kilku miesięcy czuję się wiecznie zmęczona, bez energii. Badania robiłam w marcu- morfologia, cukier, tarczyca- wszystko w normie.
Czy któraś z Was tak miała?

Chcę poprosić lekarza o zmianę na:
Naraya (0,02 mg etynyloestradiolu i 3 mg drospirenonu), cena: 27zł odpowiedniki to:
Yaz (28 tabl. ok. 44zł),
Yasminelle (21 tabl ok. 44zł),
Yasmin (21 tabl. ok. 35zł)

Czy brałyście różne odpowiedniki i czy widziałyście różnicę? Bo różnica w cenie jest spora. No i Yaz ma o 7 tabl. więcej niż pozostałe.
brałam novynette i tez wiecznie mi się nic nie chciało, a w dodatku byłam agresywna i miewałam zmienne nastroje. Teraz biore yasmnelle, niby samopoczucie ok itp, tylko głowa boli od czasu do czasu, szczególnie w pierwszym opakowaniu i przez pierwsze kilka dni po zaczęciu nowego blistra, schudłam po nich ale to pewnie dlatego, że odwadniają. Teraz zmieniam na mi...coś tam, odpowiednik harmonetu, podobno jedne z bezpiecznieszych hormonów. Bierz to co taniej wychodzi o ile ma ten sam skład...po co przepłacać.
Lagi, no wiem, że najlepiej najtańsze. Ale jak brałam Harmonet a potem Logest (ten sam skład) to miałam wrażenie, że Harmonet jest idealny a Logest sprawia, że gorzej się czuję.
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
15 maja 2011 13:21
yegua, brałam Novynette dwa miesiące i miałam lęki.
Yaz ma 24 latbetki  z hormonami i 4 tabletki placebo. Na jedno i to samo wychodzi: cykl 28 dni, przy normalnych masz 7 dni przerwy, a przy Yazie 4 dni przerwy.
Ja się bardzo dobrze czułam na novynette. Jedynym skutkiem ubocznym był ból głowy parę dni przed okresem.
domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
15 maja 2011 16:55
Nie kazdy ma skutki uboczne.
Scottie   Cicha obserwatorka
16 maja 2011 08:47
Mam problem- w pierwszym tygodniu pominęłam tabletkę z drugiego dnia (wzięłam ją jakieś 15h później, niż powinnam, po prostu nie wzięłam jej z domu i nie wróciłam na noc), nie doczytałam ulotki i odbyłam stosunek. Rozumiem, że jedynym wyjściem teraz są tabletki "po"? Jaki jest mniej-więcej koszt postinoru i escapelle?
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
16 maja 2011 08:53
Ok 50zł
Escapelle to cena ok 75 zł, udaj się szybko do gina moze sie obejdzie bez...
A ja mam takie pytanie do kobiet używających Evry...Jak wasza skóra znosi plastry? Ja teraz przykleiłam sobie dopiero trzeci, ale za każdym razem skóra pod plastrem robiła mi się taka "chropowata" i wysuszona, no i utrzymuje się to od pierwszego plastra. Nie wygląda to na żadną reakcję alergiczną, ale zastanawiam się, czy to w ogóle zejdzie... [Wybaczcie, ale nie dam rady przebić się przez ponad 90 stron wątku  😉 )
Tak poza tym to czuję się super i cieszę się, że nie muszę połykać tabletek, bo one często jakoś tak "siedziały" mi na żołądku.
efeemeryda   no fate but what we make.
16 maja 2011 09:05
ja mam zwykle lekko zaczerwienioną skórę po odklejeniu plastra, ale to schodzi po dniu lub dwóch, dlatego przyklejam na zmianę raz po jednej a raz po drugiej stronie pleców  😉
Ja przyklejałam sobie na ramionach, a teraz na plecach i zastanawiam się, czy po takim długim użytkowaniu będę cała chropowata... heheh  😉
Scottie   Cicha obserwatorka
16 maja 2011 19:44
Mam problem- w pierwszym tygodniu pominęłam tabletkę z drugiego dnia (wzięłam ją jakieś 15h później, niż powinnam, po prostu nie wzięłam jej z domu i nie wróciłam na noc), nie doczytałam ulotki i odbyłam stosunek. Rozumiem, że jedynym wyjściem teraz są tabletki "po"? Jaki jest mniej-więcej koszt postinoru i escapelle?


Byłam u gina i jakby miał ktoś podobny problem:
To był 7 dzień cyklu, więc ginekolog uważał, że antykoncepcja naturalna jest zachowana, nie mam się czym martwić i nie muszę brać tabletki, ale dla własnego świętego spokoju poprosiłam o przepisanie. Dostałam Escapelle i kosztowała mnie niecałe 65 zł.
Scottie, i jak się czujesz po łyknięciu Escapelle? Pytam, bo koleżanka bardzo źle zareagowała. Nudności, zawroty głowy, osłabienie. Jednak to spora dawka hormonów.Kaarina, dzięki. Ból głowy to jednak dość spory, wg mnie, skutek uboczny. Już sama nie wiem, czy to akurat od tabletek kiepsko się czuję. Każde poprzednie znosiłam bardzo dobrze.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się