Kot po wypadku proszę o pomoc...i ciąg dalszy przygód Voltopira Czesia ;)

ciesze sie, ze kolejna i mam nadzieje- ostatnia operacja juz za nim. Teraz niech kocisko zacznie sie cieszyc zyciem  😎
Duuniu, ale to Ty go zabralas z jezdni/chodnika, zawiozlas do szpitalika, ciagniesz to wszystko  :kwiatek: bez Ciebie, tego kota- jak juz pisalam wyzej - dawno by juz nie bylo...
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
08 kwietnia 2011 19:26
naprawde miłe i ważne są dla mnie Wasze słowa uznania, bardzo dziękuję za to :kwiatek: ale naprawdę tu chodzi o kota, a nie o to co to to ja nie zrobiłam...
wyleczenie Piratka to dopiero początek - jemu domu potrzeba będzie za chwilę 🙄
a czy rozdmuchałas  o kotku na jakimś kocim forum? bo myślę, że jakby się troszke rozdmuchało to kociarze coś by podziałali i poszukali nowego domku  😅
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
09 kwietnia 2011 16:11
new.day nie rozdmuchałam - siedzę tylko na tym forum i jeszcze trochę na volcie starej, ale tam nic nie pisałam o małym 🙄
natomiast zgłosiła sie do mnie koleżanka która na co dzień pomaga kotom i zaproponowała że napisze na miau.pl o tym kociaku, miałam o to prosić wistre naszą 🙂 ale postanowiłam zaczekać może Kalina (ta moja koleżanka) już coś tam skleciła, żeby nie było dubla

a może już ktoś lepiej oblatany w miau.pl sprawdziłby czy pojawiło się tam już coś o Piratku? :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
09 kwietnia 2011 17:00
super 😀
Livia   ...z innego świata
09 kwietnia 2011 17:57
duunia, oby znalazł fajny, odpowiedzialny dom 🙂

duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
10 kwietnia 2011 19:29


dziś w lecznicy, łapka poskładana
ale martwi mnie to jego skręcanie w lewo - choć dziś jest już lepiej niż zaraz po znalezieniu...
lekarz mówił że może być uszkodzony błędnik  🙁 ale jeszcze za wcześnie żeby to stwierdzić w 100%
cieciorka   kocioł bałkański
10 kwietnia 2011 19:31
amputowali mu łapkę?
czy podwinął? (-:

potrzebne jeszcze jakieś pieniążki? mój rudy Faraon chętnie podzieli się z czarną bidą (-:
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
10 kwietnia 2011 19:40
..podwinął - on ją tak teraz jakby "wlókł" za sobą bo ma w niej druty
MsCarmen na razie bardzo dziękuję  :kwiatek: dziś jeszcze nie płaciłam za składanie łapy
jeśli będzie potrzeba jeszcze pieniędzy to napiszę od razu, dokładniejsze rozliczenie podam w środku tygodnia - po zapłacie za łapkę i (pewno pobyt kota)
najbardziej się martwię tym błędnikiem 🙁
dempsey   fiat voluntas Tua
10 kwietnia 2011 19:48
duunia trzymam kciuki za małego jednookiego i jego błędnik!
Na pewno wydobrzeje. Trzeba tylko czasu - a opiekę ma przecież bez zarzutu  :kwiatek:

(Ostatnio słyszałam o kocie, który po urazie nerwu stracił - pozornie, jak się okazało - mięśnie łapy. Łapa schła, a weci rozkładali ręce. Jednak właścicielka uparła się i wymyśliła stymulacje różne, np. smarowała czymś smacznym łapkę i musiał ją do siebie przywodzić żeby lizać, itp. Po trzech miesiącach kot jak nowy!)
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
10 kwietnia 2011 20:07
no właśnie mnie to przybiło bardzo bo nie dość ze bez oka, połamany... kurczę te urazy "się' zaleczy ale problemy neurologiczne  😕
dempsey   fiat voluntas Tua
10 kwietnia 2011 20:13
duunia sądzę, że jak odzyska jakąś mobilność, to może to dobrze wpłynąć na jego błędnik
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
10 kwietnia 2011 20:18
...mam nadzieję, może to wtedy się poprawi, ale martwi mnie to że nawet jak go trzymam na rekach - to tak mocno go skręca w lewo...
a może skręca w lewo - bo jednak stracił lewe oko i jakby z lewej strony mniej widzi?
nie wiem czy to moje rozumowanie jakoś logicznie brzmi?
Livia   ...z innego świata
10 kwietnia 2011 20:57
duunia, fajnie że Pirat się trzyma, mam nadzieję, że jak już całkiem odzyska siły to błędnik też wróci do równowagi. Będę trzymać kciuki za niego 🙂
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
10 kwietnia 2011 21:02
no właśnie Epikea, lekarz też o tym mówił, że to może być powiązane z szukaniem pola widzenia przez kota, z łapką i ograniczoną mobilnością kota
mam nadzieję że to  "tylko' to 🙄
ale sugerował też ten błędnik i właśnie najpierw powyższe powinno się rozstrzygnąć, jaki wpływ mają te urazy na to jego skręcanie 🙄
BASZNIA   mleczna i deserowa
10 kwietnia 2011 23:46
duunia,  kibicuje, podziwiam i trzymam kciuki 🙂. Jedno ale: KOCISKO MA NA IMIE VOLTO-PIRAT 😉, a kolezance wyszla na miau reklama pewnej marki auta 😉 To oczywioscie bzdura i zarcik :kwiatek:, a my przesylamy dobre fluidy do blednika chlopaka. Jestem pewna, ze to minie, a nawet jesli nie calkiem, to w dobrym domu na pewno nie przeszkodzi w fajnym zyciu 🙂.
Objawy neurologiczne są niepokojące.
Mój pierwszy wpis w tym wątku ostrzegał Duunię, żeby uważała na siebie.
W małopolsce jest wścieklizna .
Podtrzymuję uwagę o uważaniu.
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
11 kwietnia 2011 08:11
duunia jeden z moich kotków został przypadkowo przytrzaśnięty drzwiami,
przez długi czas chodził wężem, nagle go znosiło i się wywracał - wszystko wróciło do normy
i kocina jest w 100% sprawna.
Mam nadzieję, że niepokojące objawy neurologiczne znikną wraz z odzyskiwaniem formy
kociny - trzymam kciuki!
mnie też się wydaje, że skręcanie ciała może być skutkiem braku oka. kiedyś w stajni kocica straciła oko i też chodzila z wykręconą głową. myślę, że to minie i kot nauczy się korzystać z niepełnosprawności (-:
Biedna kocina, napewno potrzebuje duuużo czasu aby do siebie dosjc i aby nauczyc się życ od nowa.
Cały czas trzymam kciuki za kotka i gdyby Wam brakowało funduszy to koniecznie pisz.
Duunia co tam u kociaka?
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
13 kwietnia 2011 17:01
dzwoniłam dziś, ale lekarz nie miał czasu-tylko mi przekazali przez Panią rejestrującą że wszystko z nim dobrze
potem podejdę do niego - bo jestem już w Krakowie, z pewnością wkleję zdjęcia  🙂
Livia   ...z innego świata
13 kwietnia 2011 17:04
duunia, fajnie, czekam na fotki 🙂 I pogłaszcz Pirata ode mnie 🙂
a do kiedy on będzie musiał w lecznicy siedzieć?
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
13 kwietnia 2011 21:25
wróciłam, byłam jeszcze w mieście po odwiedzeniu kota
dzisiaj zapłaciłam 197 zł paragon wrzucę niedługo.

z tym jego jedzeniem samodzielnym to nie jest tak różowo, tzn on chce-rzuca się na pokarm ale trzeba go karmić,
dzisiaj odbyłam pierwszą lekcję karmienia Piratka ze strzykawki z dużą dziurą

chodzi o to ze on ma tam przetokę od urazu czaszki i pokarm się dostaje tam gdzie nie powinien 🤔 jak sam je karmę i dlatego trzeba robić to z "góry"
i trzeba bedzie jeszcze trochę go tak karmić

no i mruczy "okiem' i nadstawił mordke do miziania

edit:

z Panią Doktor 🙂

do tej pory wydałam
128 +240+197 = 565 zł
zdjecia jeszcze jutro wstawię
w każdym razie mówią że ta lewo-skrętność ustąpi 🙄

aha: siedział będzie jeszcze minimum tydzień w klinice
Duunia- to jest kotka? Zaglądałaś pod ogon?
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
14 kwietnia 2011 07:19
Taniu to jest kotek i tego już wysterylizowany 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się