jedziemy tyłem.. czyli o koniowozach na 2 konie

poprzegladalam tysiace gotowych koniowozow i 99% to takie, w ktorych konie jada tylem do kierunku jazdy
co o tym sadzicie?
Jechałam takim koniowozem na dłuższą trasę - prawie 400 km w jedną stronę. Konie się nie skarżyły 😉 Ale mimo wszystko wydaje mi się, że głową do przodu jest jakoś tak bardziej sensownie - ostatecznie koń jest przystosowany do poruszania się w tą stronę, a nie odwrotnie 😁 Chyba też łatwiej (zdrowiej?) jest przejmować mu przeciążenia (hamowanie, ruszanie) na zadnie nogi, a nie na przednie - ustawiony zadem do przodu musi przecież obciążać przednie nogi....
a co z tymi, gdzie konie podrozuja, hmm, prostopadle?
kpik   kpik bo kpi?
10 kwietnia 2009 20:15
a ja slyszalam odwrotnie niż quanta ;]
jednak częsciej zdarzają się hamowania mocniejsze niż ruszanie koniowozem z kopyta 100 w 6sek ;] i wtedy koń na zad przyjmuje sile hamowania, a wrecz może się oprzeć zadem o scianke i odciązać go
chyba Monty Roberts puscil "luzem" konie do koniowozu i ustawialy sie one wowczas pod katem 45 stopni do kierunku jazdy.
nam na kursie na konwojentow dla zwierząt tez mowili tak jak pisze kpik i dokladnie tak to argumentowali 🙂
Karolas ale w koniowozie na dwa konie nie jestes w stanie ustawic koni pod katem 45 stopni
zwlaszcza w takim, w ktorym sa nadkola wewnatrz kontenera
slyszalam dwa argumenty za
1. wlasnie hamowanie, ze cala sila idzie na zad a nie na klate, wiec o niebo lepiej
2. konia jadac przodem widza zblizajace sie do nich samochody, co moze je straszyc. nieznane przedmioty (czyt. np tiry) z wielka predkoscia je mijaja. jadac tylem to tylko sie oddala..

teoretycznie ogladalam koniowozy na 2 konie za 70-80 tys euro i we wszystkich konie jechaly tylem, wiec skoro produkuja takie cacka to chyba przemysleli, ze koniom bedzie ok..

ale z drugiej strony.. ja jezdze pociagiem tylem.. a nie wszyscy tak moga 😉
ja myslalam, ze na dwa konie to trajler, a czytajac koniowoz myslalam o "ciezarowce" :-)
My mamy w stajni koniowóz na 5 koni z czego 3 jadą tyłem a dwa przodem (do kierunku jazdy). I z moich obserwacji wynika ze jednak wolą jechać tyłem ( te jadące tyłem zawsze sa np. mniej spocone po drodze, stoją zazwyczaj spokojniej.)
Moja kobyłka nie tolerowała np jazdy przodem; przewracała sie, panikowała a jadąc tyłem pełen luzik.

pozdrawiam
jak pakowalam swojego konia wlasnie do takiego koniowozu gdzie konie jada tylem to z mniej wiecej taka  🤔 mina. ale faktycznie, dla konia lepiej jest przyjmowac hamowania na zad niz na przod. konio po podrozy szczesliwe wyskoczylo z przyczepy nawet nie spocone 😀
Strucelka   Nigdy nie przestawaj kochać...
10 kwietnia 2009 21:53
ja również wiozłam konie w dwóch opcjach i myślę, że im również bardziej podobała się jazda tyłem 😉 Poza tym, ja byłam o wiele spokojniejsza, wiedząc, że w razie gwałtownego hamowania konie zatrzymają się na zadach, a nie nadgarstkach na przykład...
Lotnaa   I'm lovin it! :)
10 kwietnia 2009 21:54
teoretycznie ogladalam koniowozy na 2 konie za 70-80 tys euro i we wszystkich konie jechaly tylem, wiec skoro produkuja takie cacka to chyba przemysleli, ze koniom bedzie ok..


Zgubiłam się - koniowóz to przyczepa czy ciężarówka?
Za taką cenę to nie lepiej kupić ciężarówkę, np. na 3 konie, gdzie zwierze mogą jechać "prostopadle" lub pod kątem 45 stopni (nie wspominając już o mieszkaniu dla ludzi)?

Np. http://www.horseandhound.co.uk/marketplace/classified/8-details-horses-trailers-and-horse-boxes_170898.htm
http://www.horseandhound.co.uk/marketplace/classified/8-details-horses-trailers-and-horse-boxes_137172.htm

Dudzia  🙂 Ale fajnie Cię tu widzieć  😁
Lotnaa - to ciezarowka, tzn ciezaroweczka bo mala :P
Chyba też łatwiej (zdrowiej?) jest przejmować mu przeciążenia (hamowanie, ruszanie) na zadnie nogi, a nie na przednie 


eee...  I respectfully disagree. 😉 Jesli kon stoi przodem do kierunku jazdy, to podczas hamowania obciaza PRZEDNIE nogi, przypominam znane porzekadlo wyniesione z lekcji fizyki w podstawówce:

Tramwaj ruszyl z calych sil,
Popadali wszyscy w tyl.

Tramwaj stanal, co za cud!
Popadali wszyscy w przod.

🙂
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
10 kwietnia 2009 22:44
Hiacynto - gdyby było tak jak piszesz,to westowcy robiliby sliding stopy na przednich nogach.... 😁

chyba każdy choć raz w życiu widział konia,który odmawia skoku i "parkuje" przed przeszkodą - siada po prostu na zadzie.
tak samo zachowuje się koń w przyczepie podczas hamowania.

fakt - człowiek,gdy traci równowagę równoważy się wystawiając nogę do przodu...ale konie gdy nie chcą z czymś się zderzyć,siadają na zadzie.
ogladalam w sensie nie zeby kupic, tylko zeby podpatrzec 🙂
i stwierdzilam, ze skoro produkuja takie cacka tzn ze jest na to zbyt.. wiec chyba opcja "tylem" przemyslana 🙂
ale wolalam sie upewnic
nigdy zaden z moich koni tylem nie jezdzil
myslalam o czym takim
Ktosino czyli zmierzasz w kierunku, ze jazda tylem nie jest ok tak?
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
10 kwietnia 2009 22:51
Katko - no właśnie jest jak najbardziej ok 😅

zdradzisz ile to cacko ze zdjęcia?od kilku miesięcy w domu przerabiamy ten sam temat...na razie jednak kasy brak  🙁
kpik   kpik bo kpi?
10 kwietnia 2009 22:51
to ze koń potrafi hamować na zadzie to jasne, tyle ze niewiele koni potrafi przewidziec razem z kierowcą kiedy ten bedzie musiał hamowac i czesto łapie je to z zaskoczenia i nie zawsze zdązą się przygotowac- a wtedy, jadąc przodem jest ryzyko ze polecą 'na pysk' do przodu
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
10 kwietnia 2009 22:54
dlatego w "mądrych" koniowozach lampka "stop" jest też w środku...i konie bardzo szybko się uczą - zapalona lampka = alert.
Ktosino- kosmiczna kasa za takie auta..
rozgladam sie juz od dluzszego czasu za takim i nic nie znalazlam...
oczywiscie w normalnej cenie nie znalazlam, bo od 20 tys euro wzwyz juz mozna kupic
a dla mnie to nie do przeskoczenia
wiec bede przerabiac 🙂
kpik   kpik bo kpi?
10 kwietnia 2009 23:01
Ktoś,  i ta lampka włącza się jeszcze zanim kierowca depnie na hamulec? tj on sam ją włącza czy z automatu przy hamowaniu? pewnie przyspiesza to troche reakcje, ale i stresuje konie przy hamowaniach spokojnych i delitaknych
zastanawiam sie dlaczego to cholerstwo jest takie drogie
http://i.ebayimg.com/21/!!piGlKg!20~$(KGrHgoOKioEjlLmeN7IBJuL5(KRyw~~_24.JPG
piekne, ale bez przesady... 70 tys euro prawie
nowy
cieciorka   kocioł bałkański
10 kwietnia 2009 23:03
Ktoś, hiacynta napisała, dokładnie to co ty 😉
niezgodziła się z quatną, ktora pisała o obciążaniu przednich kończyn ;]

kpik nie moze jej kierowca wlaczyc, bo przeciez nie moze przewidziec gwaltownego hamowania, a te łagodniejsze sa mniejszym problemem. takie lampki sa zazwyczaj połączone z hamulcem, czyli włączają się automatycznie, tak jak światła na przyczepie.
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
10 kwietnia 2009 23:06
Rama od Kia2700 to wydatek ok.5 tysiaków....
a zabudowa - wiem kto robi to u nas w pomorskim - w Tczewie konkretnie - chyba po Świętach zadzwonię i poprostu zapytam.

p.s. a samochód taki,a nie inny ze względu na to,że mamy "osobową" wersję tej Kia i jest nie do zabicia.wersja z silnikiem 2,7 diesel i ruszasz z 2biegu z końmi  😉


Kpik - każdy kierowca -tym bardziej taki,który jeździ z końmi - zawsze dotknie pedału hamulca,zanim zacznie "właściwie " hamować,a czasami tylko dotyka przed zakrętem dla kontroli...taki odruch po prostu...chyba krótko masz prawo jazdy,co?

cieciorko  - ale ja odniosłam się tylko do szkolnego wierszyka 😉
zadzwon i daj znacz koniecznie
a nie taniej jest kupic auto z kontenerem i w jakies firmie urzadzic wnetrze?
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
10 kwietnia 2009 23:17
zadzwonię i dam znać.

opcja o której piszesz suma sumarum chyba nie wyjdzie taniej - bo płacisz za kontener z którego i tak niewiele zostaje...trap,okna,podniesienie dachu...zadbanie o podłogę...chyba taniej wyjdzie zbudowanie od nowa na samochodzie który chcesz...w naszym przypadku na tej sprawdzonej Kia...
wiesz... jak sie spedzi milion godzin na necie.. grzebiac na otomoto np 😉
to zapewniam ze mozna znalezc odpowiedni kontener 🙂
cieciorka   kocioł bałkański
10 kwietnia 2009 23:26
ale wierszyk także prawde mówi i odnosi się do prawa bezwładności. koń który siada na zadzie podczas gwałtownego hamowania w ten sposób ratuje się  przed przekoziołkowaniem w przód, tak jak mu wystawieniem nogi. taki ruch konia przeciwstawia sie ruchowi w przód, wydaje sie, ze gdyby się oparł na przodzie, to by sie przez ten pród przeturlał. to tak jak z hamulcami w rowerze. jesli uzyjesz gwałtownie przedniego to siła bezwładnosci zrobi z ciebie ramie dźwigni z oparciem na przednim kole i polecisz do przodu. nawet jak hamujesz tylkim to to czujesz, tylko wtedy lekko zapierasz sie kierownicy, jak kon przodem.
koń w koniowozie nie wie keidy bedzie hamowaie, wiec sila rozpedu, jadac tylem oprze sie na pupie. tak to wygląda na mój rozum.
Lotnaa   I'm lovin it! :)
10 kwietnia 2009 23:32
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się