W pensjonacie-co dodatkowo?
Jestem ciekawa jak są rozliczane rózne czynności dodatkowe w pensjonatach jakie znacie.
Mam na myśli na przykład jakieś zabiegi medyczne/opatrunki/ lub pielęgnacyjne / smarowanie kopyt/ czy inne /lonżowanie,oprowadzanie/ .
No,takie jakie Pan Stajenny pod naszą nieobecność wykonuje-bo akurat jest taka potrzeba.
Płaci się ekstra ? Ile? Komu?
Tania,
jako, ze stałam z koniem w 4 stajniach może sie wypowiem.
wszystko zależy od standardu stajni i tego co stajnia oferuje
obecnie w cenie mam już: zakładanie derek, ochraniaczy na padok (nie korzystam a wiele osób tak), czyszczenie konia i czyszczenie kopyt po zejściu z padoku (oczywiście nie jest to czyszczenie na glanc z pleceniem grzywy, ale czyszczenie z błota jak koń sie wytarza itd.)
co do podawania leków/owijek/ dawanie swojej paszy, moczenia siana,itd.
praktycznie w każdej stajni w jakiej stałam prosiło się "stajennego" bądzi kierownika stajni o taką przysługę,
nie płaciłam za to NIC
ale zdarzzało sie to naprawdę sporadycznie.
gdyby mój koń musiał mieć zmieniany opatrunek 3x dziennie zaproponowałabym zapłatę
ale podanie raz np. drugiej dawki leku z "odpasem" - za to chyba wystarczy jedynie podziekować...
zdarzało się, ze stajennym stawiałam "piwo" - np. czteropak (wiem nie-wychowawcze)
ale zawsze było to PO czymś co zrobili PONAD obowiązek...
za budowę boxu w Krakowie - zapłaciłam + kupiłam materiały
spotkałam sie z dopłatą za ''dodatkowe'' siano np. lub dodatkowe kostki słomy w pewnej podwarszawskiej stajni.
derki, owijki czy ochraniacze, podawanie witamin/ witaminy na koszt wł. konia bo kazdy moze chceic inne/e konskie zycie a nie jakies niewiadomo co.
Powinny byc dopłaty przy koniu ''specjalnej troski'', przy którym np. trzeba zainstalowac monitoring.
Tak swoją drogą jest to bardzo bardzo ułatwiające pracę urządzenie, powinno byc zainstalowane w kazdej stajni/ a juz napewno hodowlanej/, najlepiej z mozliwoscią nagrywania, zby kazd mógł sobie w domu płytke z np. tygodnia obejrzec.
Ale to spory koszt i trzeba sie wtedy liczyc z ew. dopłatą.
Wszystko zależy od standartu stajni i ceny "podstawowej". Albo cena jest wyższa z założenia i wchodzi w to derkowanie, witaminy, ochraniacze. Albo w do niższej ceny dochodzą dopłaty za usługi.
Z problemem w podawaniu suplementów się nie spotkałam, za to z dopłatą za derkowanie owszem- 50zł/m-c.
Choć znam stajnię, gdzie za 500zł w standarcie jest derkowanie, czyszczenie wg opisu Dodo, ochraniacze.
Można też dogadać się z lonżowaniem konia, wtedy dopłata jest wg częstotliwości.
spotkałam sie z dopłatą za ''dodatkowe'' siano np. lub dodatkowe kostki słomy w pewnej podwarszawskiej stajni.
derki, owijki czy ochraniacze, podawanie witamin/ witaminy na koszt wł. konia bo kazdy moze chceic inne/e konskie zycie a nie jakies niewiadomo co.
Powinny byc dopłaty przy koniu ''specjalnej troski'', przy którym np. trzeba zainstalowac monitoring.
Tak swoją drogą jest to bardzo bardzo ułatwiające pracę urządzenie, powinno byc zainstalowane w kazdej stajni/ a juz napewno hodowlanej/, najlepiej z mozliwoscią nagrywania, zby kazd mógł sobie w domu płytke z np. tygodnia obejrzec.
Ale to spory koszt i trzeba sie wtedy liczyc z ew. dopłatą.
A ja myślałem o wprowadzeniu usługi " Twój kon on-line" czyli możliwość oglądania swoajego pupila w boksie , na wybiegu , na ujeżdżalni w internecie po zalogowaniu się na stronie ośrodka i oglądaniu z lajfowych kamerek internetowych zainstalowanych w boksach , na wybiegach , hali itp.
Co wy na to ?
Ja bym chciała miec możliwość podglądania mojego konia oraz obsługi stajennej.
U nas ostatnio przedstawiono "cennik":
- wyprowadzanie konia na padok "w ręce" - 50zł/m-c
- derkowanie, zawijanie - 100zł/m-c
Alvika - to znaczy ze za wyprowadzenie przez obsługe płaci się dodatkwo, a za wypuszczenie na heja nie,czy też opcja albo koń wychodzi za dopłatą albo wcale?
Tak z doświadczenia - wyprowadzanie na padoki w ręku ( latem 2 x dziennie) to po sprzątaniu w stajni najbardziej czasochłonne zajęcie.
Jak to sobie właściciel skalkuluje to sprawa indywidualna, ale zajmuje czas pracownikowi napewno - choć tej pracy nie widać.
rider chyba lostak kiedyś robiła podejście do takich on-line kamerek. jeśli dobrze pamiętam co pisała, to nie bardzo było super, bo własciciele w pracy mieli non stop okienko otwarte i czasem dochodziło do tego że niektórzy dzwonili co pół godizny z rabanem że się położył, że sianka chyba już nie ma itp 😉
ogólnie to pamiętam że nie polecała
ale może sama się wypowie
rider, zamierzasz stworzyc cos takiego jak w najlepszych, renomowanych zlobkach i przedszkolach, gdzie na miejsce czeka sie po pare lat? mi sie twoj pomysl bardzo podoba!
a co do oplat dodatkowych, to ja rozumiem, ze gdyby miec kazdego konia do zawiniecia, do odwiniecia, do derkowania, do zdjecia derki- to sie robi kupa czasu!
dlatego uwazam, ze slusznie funkcjonuja cenniki dodatkowych oplat- bo jesli wlasciciel stajni decyduje sie, ze ma powiedzmy 25 boksow, jednego stajennego- to jak sie okaze, ze jednak wiekszosc koni wymaga sporo zabiegow dodatkowych- to musi znalezc osobe do pomocy- a nikt za darmo nie pracuje.
ja na razie za zakladanie i sciaganie magnetikow place 20 zl za miesiac co uwazam za normalna uczciwa cene.
w poprzedniej stajni nie placilam nic za to- ale moze tez dlatego, ze pensjonat byl drozszy- a moj kon nie wymaga juz zadnych innych zabiegow specjalnych.
z obu stajni jestem bardzo zadowolona i ciesze sie przede wszystkim z tego, ze konie maja w obu fenomenalna opieke, czysto w boksach etc.
Nasi stajenni raczej nie podejmują się żadnych dodatkowych czynności, czy to odpłatnie, czy nie. Jeśli ktoś chce, żeby jego koń wychodził na padok lub miał zdejmowane/zakładane derki czy cokolwiek, musi znaleźć sobie jakąś zaufaną osobę, która to zrobi. Natomiast zdarzyło mi się kilka razy, że stajenny zrobił coś, co należało do jego obowiązków, np. drobna naprawa czegoś w stajni, a potem oczekiwał gratyfikacji. Oczywiście nie dostał. Natomiast za pomoc w np. rozładowywaniu paszy czy przenoszeniu sprzętu i paki ze stajni do stajni przeważnie przynosiłam piwko.
Tak z doświadczenia - wyprowadzanie na padoki w ręku ( latem 2 x dziennie) to po sprzątaniu w stajni najbardziej czasochłonne zajęcie.
Jak to sobie właściciel skalkuluje to sprawa indywidualna, ale zajmuje czas pracownikowi napewno - choć tej pracy nie widać.
wyprowadzenie u nas "koni w ręku" na "pastwę" zajmuje około godziny 🙄 🙄
niektóre idą po dwa, niektóre pojedyńczo
czasem pomagam Panu Stajennemu sprowadzać wiec wiem ile sie nachodzi
koni wychodzi około 14-20 "sztuków"
Ja bym chciała miec możliwość podglądania mojego konia oraz obsługi stajennej.
co do podglądania obsługi stajennej... szczerze mówiąs to nigdy w życiu takiej opcji...
bo skoro mam zaufanie do miejsca w którym stoi mój koń, to po co takie coś?
a co najważniejsze nie wiem czy pracownik takiej stajni czułby się dobrze, mając świadomość ze cały czas jest obserwowany... zresztą czy np. w biurze we własnym gabinecie ma się kamery i pracodawca podgląda pracowników z reguły nie (oczywiście są miejsca pracy gdzie kamery muszą być i już), ale nie zmienia to faktu że kontrolowanie pracowników stajni poprzez kamery to dla mnie przesada, takie moje zdanie 😉
dla mnie monitoring jest super w przypadku:
=> stajnia hodowlana i źrebne klacze
=> monitorowanie pastwisk (jeśli są duże) - pod kątem kradzieży, wypadków, przerwania ogrodzenia, dokarmiania kiełbasą przez turystów
=> duży obiekt i mało obsługi - pod kątem kradzieży (ale to np. w siodlarni)
dzwonienie, że konim ma mało siana, że sie położył,na lewym boku a nie na prawym, ze krzywo pierdnął jest dla mnie NIE do przyjęcia
W stajni gdzie ja jestem w zalezności od gabarytów konia może istniec potrzeba doppłacenia miesiecznie 100 zł za ekstra dodatkowe belki słomy i siana
oprócz tego co napisała powyzej Dodofon, moim zdaniem monitoring w boksie mógłby byc przydatny jedynie w taki sposob, ze nagrywa co się dzieje i w razie jakichś problemów (demonizuję - np. rany niewiadomego pochodzenia) odtwarzanie nagrania celem znalezienia/wyeliminowania przyczyn.
monitoring konisia on-line... brzmi bosko, ale tworzyłby piekło 😁
zamiast monitoringu wolałabym system anty-pożarowy - zraszacze itd..
jesli już mówimy o full-wypas
monitoring konisia on-line... brzmi bosko, ale tworzyłby piekło 😁
Dokładnie🙂 ja bym pewnie ciągle miała okienko otwarte i moj tata pewnie też. O ile ja pewnie bym nie panikowała o najmniejszą pierdołe, to podejżewam, że mój tata by co chwile panikował, że konik pierdnoł krzywo, bo generalnie jest laikiem i wiele normalnych rzeczy wydaje sie mu niebezpiecznych:P Poza tym już widzę tych wydzwaniających własciceli. Niemniej jednak ja chciałabym miec taką możliwość, aby sobie mojego konia ogladać.
Co do dodatkowych usłóg, to u nas pan stajenny derki zmienia, konie puszcza w ręku i sprowadza, jedzenie samemu przygotowujemy i w wiadrach zostawiamy, ale jak sie poprosi o dosypanie czegoś to nie ma problemu. Drobne zabiegi lecznicze też wykonuje np. zakrapianie oka, zmianę opatrunku, choć w przypadku poważniejszych prosi się kogoś zaufanego np. nasza stajenną panią vet 🙂 Za takie usługi nic się nie płaci. Co do owijek to ze zdjęciem nie ma problemu, ale jeśli wymaga się zawijania i rozwijania, to trzeba kogoś zaufanego poprosić. Jeśłi prosi się o pomoc w czymś dodatkowym np. noszeniem worków, przestawieniem szafki to zazwyczaj robione jest to za darmo, choć ja osobiście zawsze jakies piwo postawie, albo dam 2- -40 zł. Dzieki temu stajenni mnie lubią i zawsze chętnie mi pomogą, albo np. nadprogramowo konia puszczą 🙂
[quote author=opolanka link=topic=3286.msg187508#msg187508 date=1235740618]
Ja bym chciała miec możliwość podglądania mojego konia oraz obsługi stajennej.
co do podglądania obsługi stajennej... szczerze mówiąc to nigdy w życiu takiej opcji...
bo skoro mam zaufanie do miejsca w którym stoi mój koń, to po co takie coś?
[/quote]
Można na to popatrzeć z drugiej strony - tj. w przypadku, gdy koniowi coś się stało w boksie, to istnieje dowód na to, że nie on [stajenny] się do tego przyczynił - więc monitoring jest w jego dobrze pojętym interesie.
wyprowadzanie w rece ( nerwina ze stadem maly w rece odddzielnie z innym koniem) ew zabiegi medyczne (jesli mnie nie ma) ochraniacze na wybieg itd w cenie pensjonatu ;]
[quote author=afhata link=topic=3286.msg187589#msg187589 date=1235745427]
[quote author=opolanka link=topic=3286.msg187508#msg187508 date=1235740618]
Ja bym chciała miec możliwość podglądania mojego konia oraz obsługi stajennej.
co do podglądania obsługi stajennej... szczerze mówiąc to nigdy w życiu takiej opcji...
bo skoro mam zaufanie do miejsca w którym stoi mój koń, to po co takie coś?
[/quote]
Można na to popatrzeć z drugiej strony - tj. w przypadku, gdy koniowi coś się stało w boksie, to istnieje dowód na to, że nie on [stajenny] się do tego przyczynił - więc monitoring jest w jego dobrze pojętym interesie.
[/quote]
jeśli monitoring ten byłby do wglądu tylko w sytuacjach "do wyjaśnienia" to faktycznie nie byłby najgorszy, ale jeśli przykładowo wywalam gnój w stajni, albo myje okna to nie byłabym szczęśliwa gdyby mnie w tym czasie obserwowała połowa właścicieli koni w swoich komputerach... bo jakbym chciała występować w programie typu "big brother" to bym sama już wcześniej się zgłosiła😉
W stajni, w której pracuję w cenie jest:
*padokowanie
*derkowanie
*podawanie dodatków witaminowych
Jak trzeba było, to maści i owijki też się założyło.
EDIT: Cena pensjonatu - 550 zł.
Oprócz tego spotkałam się w innych stajniach z tym, że dodatkowo płatne były:
*padokowanie
*derkowanie
*dodatki witaminowe
*praca na lonży lub z siodła
*zabiegi weterynaryjne
*mesz.
Dobrze, że nasz pan stajenny tego nie czyta 😁. Jutro nie przyszedł by do pracy 😁
Ja mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia. W stajni, w której obecnie stoimy w cenie pensjonatu pan stajenny robi m.inn.:
- wyprowadza/sprowadza kobyły w ręku na padok (obie prowadzone są pojedyńczo)
- zakłada/zdejmuje derki (sam wybiera, którą założyć zależnie od pogody)
- zdejmuje owijki stajenne
- do owsa dodaje musli, witaminy, czosnek
- gdy kobyłki były chore podawał lekarstwa
- robi mesz (uprzednio przygotowany przeze mnie tzn. zalewa go wrzątkiem, miesza i podaje)
- myje i daje kobyłkom marchewki
- wiesza mi wszystkie moje wynalazki na boksach
- nosi musli do magazynu, przyjmuje dostawy (wczesniej zostawiam mu pieniądze, jeśli zapomnę zakłada ze swojej kieszeni)
- koleżankom wkłada ochraniacze i kaloszki na padok
- jest pod telefonem 24 h na dobę i zrobi wszystko o co się go poprosi (choć lubi się z nami podroczyć :hihi🙂
- pomaga przy weterynarzu, zmianie opatrunków, myciu nóg, zaprowadzaniu kobył na halę. itp. (mam specyficzne kobyły, których obsługa wymaga zawsze 2 osób)
- wiem, że lonżuje też konie, ale nie mam pojęcia czy to za dodatkową opłata czy nie
Niedługo będzie działała karuzela i podejrzewam, że równiez będzie w cenie wprowadzanie koni do kazruzeli.
W cenie mamy nieograniczoną ilość owsa, słomy, siana i marchewek. Nie mamy za to meszu 🙁
W poprzedniej stajni kobyłki dostawały mało siana, mało słomy, mało owsa. Gdy zaproponowałam, że dopłacę za to, powiedzieli, że mają wszystko wyliczone na sezon, więc odmówili.
W jeszcze poprzedniej stajni (podobno bardzo dobrej i na wysokim poziomie) w cenie miało być wyprowadzanie koni na padok (plus zakładanie ochraniaczy) i do karuzeli. Jakoś do niej nie mogły trafić nigdy, a na padok chodziły na bardzo krótko. Jak koń miał stan zaplany piętek i chciałam dosypać trocin właścicielka bardzo nie miło mnie potraktowała i powiedziała, że za to trzeba dopłacać (a za trociny właśnie co miesiąc dopłacałam, bo nie były w cenie pensjonatu).
Wszystko zależy od właściciela i pracowników. Szkoda tylko, że niekiedy odbywa się to ze szkodą dla konia 🙁
moim zdaniem powinno dodatkowo kosztowac:
- derkowanie, wkladanie masek
- owijkowanie i ochraniacze na padok
- stępowanie w ręku, lonżowanie
- czyszczenie
bo to wszystko jest czasochłonne i tak jak piszecie przy 20 koniach niestety wchodzi sie w czas
a w pensjonatach czasem zwyczajnie lepiej zapłacic za usługę niz tłuc sie codziennie x km by rozwinać, zawinąć czy postępowac
chociaz wszystko zalezy od ceny, warto by napisac za ile takie rzeczy są w pakiecie
bo za 400 zł nikt nam codziennie nie bedzie konika czyscił, derkował i owijkował
u nas jeszcze w cenie np zdjecie derki, otreby, witamiiny itd
w stajni w której obecnie stoimy z koniem na szczęście za nic nie trzeba dodatkowo płacic. padok, karuzela, dawanie dodatkowej paszy jest w cenie (pensjonat to 1200zł). oczywiście dodatkową paszę samemu trzeba sobie kupić, i jak sie chce zeby kon stał na trocinach to też samemu się je kupuje.
ale w stajni, gdzie staliśmy poprzednio trzeba było płacic dodatkowo praktycznie za wszystko.. :emot4: zdjęcie derki, owijek 30zł, padok chyba 50zł albo 80zł, dawanie dodatkowych witamin chyba też z 30zł, a pensjonat kosztował 1000zł 😲 dlatego stamtąd uciekliśmy.. 😉
jak dla mnie, to w pensjonacie, który kosztuje od ok 900zł to jednak takie rzeczy jak zdjęcie/założenie derki, ochraniaczy, owijek powinno być już w cenie.. bo wtedy wychodzi, że za taki pensjonat zamiast płacic 900zł to płacimy np 1400zł, a za taką cenę to juz można trzymać konia w pensjonacie full wypas..
Może się wypowiem z punktu widzenia luzaczki dorabiającej właśnie usługami dodatkowymi przy koniach pensjonatowych.
- pobieram stałą miesieczną opłatę od każdego właściciela konia za padokowanie. W tej cenie jest już zakładanie ochraniaczy, czyszczenie kopyt po powrocie z padoku i zmienianie derek na padok i po powrocie.
- za lonżowanie, oprowadzanie, czyszczenie, kąpiel, zaplatanie biorę dodatkowo.
- w przypadku nagłego wypadku (np.kolki- tfu!) oczywiście robię, podaję zastrzyki i zostaję po godzinach za darmo. To akurat uważam za mój psi obowiązek, nawet jeśli jakiś koń nie jest kompletnie pod moją opieką- nawet padokowaniem.
- indywidualne karmienie (witaminy, moczenie itp) jest już w cenie pensjonatu
U nas w cenie 550zł jest:
- wyżywienie podstawowe owies max 6kg, siano, słoma, marchew i dodanie wit. i innych suplementow zakupionych przez właściciela
- padok/pastwisko, ale 2 godz./dzień
Właściciel:
- kupuje witaminy
- czyści konia i dba o jego kopyta
- wykonuje zabiegi weterynaryjne
- spaceruje
- dodatkowo może wypuścic swojego konia na pastwisko, czy padok
- lonżuje i jeździ
Właściciel może dogadac się ze stajennym na dodatkowe zabiegi, ale stajenny nie może ich wykonywac w godzinach pracy 😉
Z tego co tu czytam to widze, że ja bardzo dobrze trafiłam, bo większość rzeczty za które niketórzy muszą płacić ja mam w cenie pensjonatu. Szczerze mówiąc to przed przeczytaniem tego wątku nawet mi do głowy nie przyszło, żeby za takie cos jak prowadzenie konia w reku na padok płacić dodatkowo, a co dopiero za wychodzenie na padok wogóle. Cena pensjonatu to 750 zl, ale były czasy, że sie płaciło 450 i też wszystko było w cenie. Tylko za lonżowanie sie płaciło dodatkowo albo jakies spacerki stepowe w reku osobie, która dorabiała w stajni własnie takimi czynnosciami.
Acha - trociny albo słoma w cenie pensjonatu, podobnie jak siano i owies do woli, czyli w zaleznosci od potrzeb. Dodatki paszowe we własnym zakresie, ale jak już pisałam można poprosić, żeby stajenny sam dosypał.