Mojej też się mocno pęciny uginają w ruchu. Szczególnie gdy konia udaje sprężystego araba. Araby swoją drogą identycznie mają, jak fryzy i wile miękko noszących koni. W załącznikach praca pęcin mojej podczas udawania araba.
Dla porównania w stój ustawianie pęcin wygląda tak. Klaczka miękko nosi. 💘
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e7d77f07fccbc782.htmlTo czy koń ma niedźwiedzią łapę ocenia się w stój.
Z drugiej strony konie ze zbyt stromymi kopytami (np. przez za duże piętki) często mają bardziej miękkie pęciny z tendencjami do nadmiernego kładzenia się w ruchu w ramach kompensacji sztorcowatości kopyt. Dlatego bardzo ważne, by kontrolować postawę i kształt kopyt.
***
Mnie zawsze uczono (w THK, na Zootechn., na kursie instr. na szkoleniach ), że postawa konia jest czymś stałym, dotyczącym całego życia konia. A zmieniać może się w okresie źrebięcym, zależnie od warunków. Sama np. obserwowałam jak źrebaki z totalnych krzywuchów w ciągu kilku miesięcy się prostowały (przy dużym ruchu, kontroli kopyt).
Ale nikt nigdy nawet nie sugerował, jak mocno może się zmieniać postawa dorosłego konia i, że to w ogóle jest to możliwe.
Tymczasem pewien kowal z mojego konia przy konsekwentnym ustawianiu go na wysokich 'obcasach'/ piętkach zrobił mi z raczej poprawnego zwierza - słonika na piłce. Wtedy jeszcze nie rozumiałam dlaczego tak się dzieje, zauważałam tylko, że koń mi co raz częściej stoi bardzo wadliwie. W pewnym czasie nawet ciężko było złapać moment do zdjęcia, kiedy koń na miękkim stał w miarę normalnie (na twardym, się kręcił).



Koń zaczął często się potykać, w stępie masakrycznie uwalać na przodzie (zostawiając nogi w stajni 😁 ), niechętnie dodawał, znacznie pogorszyła się mechanika ruchu. W stój z przodu patrząc tylnie nogi koń zaczął bardzo blisko siebie stawiać stawami skokowymi i na odcinku nadpęcia (coś jak krowia ), uda zaciśnięte- pęciny, by łapać równowagę jakos bardziej francuskie się wydawałay.
Przód był podsiebny, zad chętnie trzymany daleko za sobą (co dobrze w stępie było widać- stąd potykanie w ruchu), a najczęściej też podsiebny- by zrównoważyć wielki ciężar źle podpartego przodu. Sylwetka stała się napięta, pozbawiona harmonii, gdy koń się nieco rozciągnął to i tak było widać spięcie sylwetki (szczególnie zadu, łopatki). Mięśnie łopatki i zadu, ud były notorycznie napięte jak drewno.
Zaczęłam drążyć temat, czego skutkiem była zmiana kowala na człowieka prowadzącego kopyta zgodnie z ich anatomią. Systematycznie po troszeczkę mamy obniżane piętki i jest masa innych pozytywnych zmian w kopytach (duzo pisałam o tym w wątkach kopytowych [url=
http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg192270/topicseen.html#msg192270] np. tutaj jest opis ze zdjęciami[/url] ).
Koń zaczął chętniej się rozciągać dołem (o dziwio z rozciąganiem górnej linii też lepiej, ale to może być kwestia pracy). Tak obecnie koń stoi większośc czasu, po ok 8-mc korekcji przez nowego kowala. .Jeszcze ma stare nawyki ruchowe i też staje słonikiem, ale nie tak często jak rok temu.

I najbardziej aktualne

Ruch się niesamowicie poprawił. Dodania miękkie, płynne, chętnie wykonywane. Średnio pół potknięcia na jazdę. 😉 Ogólnie dużo lepsze podstawianie zadu.
No i w końcu koń ma ochotę się ruszać- kiedyś ile ucisnęłam tyle ujechałam, a ostatnio zwiała mi 😲 by sobie pobiegać (i to nie 3 wolne kółka 😉 ). Szalała tak, że kilka osób obstawiło wyjścia, z obawy przed wyskoczeniem kobyły. 😅
Tu kłusik z lonży:

[url=
http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,56.msg123337.html#msg123337]tutaj tez pisałam o słoniku na piłce[/url]