"Słoń na piłce", czyli wszystko o postawie podsiebnej

Dorotheah   मेरी प्यारी घोड़ी
31 maja 2009 21:38
Sporo koni widziałam z  super miękką amortyzacją pęcin mimo iż w stój ustawienie pęcin było dobre/bdb.
W zdj. w stój postawa wygląda dość dobrze, ale zdecydowanie upewniłabym się w kwestii postawy zootechnicznej czy też jest ok. Jeśli tak to raczej warto się cieszyć.  Kp nie są rasą stworzoną typowo do sportu i może natura skompensowała jakieś inne rozwiązania (potocznie wady) budowy konia.  🤣
To bedzie kobylka do rekreacji, skakac nie bedzie, ciezko pracowac tez nie, ogolnie ma to byc chetny terenowiec dla slabo jezdzacych  😁
byc moze w dalszej perspektywie jakis czysto rekreacyjny rajdzik. W sensie, ze dluzszy teren.
Bedzie tez ciagnac sanie, wozki i inne takie raz na czas.
caroline   siwek złotogrzywek :)
31 maja 2009 21:59
"od czego mamy modow ?"

Na pewno nie od myślenia za użytkowników. 😉


a jednak sie mylisz, IMHO 🙄


u mnie fryzka stawia tak nogi, ale to jest wada urody fryzów 🙂 prawie wszystkie tak mają
Dorotheah   मेरी प्यारी घोड़ी
01 czerwca 2009 13:47
Mojej też się mocno pęciny uginają w ruchu. Szczególnie gdy konia udaje sprężystego araba.  Araby swoją drogą identycznie mają, jak fryzy i wile miękko noszących koni.  W załącznikach praca pęcin mojej podczas udawania araba.
Dla porównania w stój ustawianie pęcin wygląda tak. Klaczka miękko nosi.  💘
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e7d77f07fccbc782.html
To czy koń ma niedźwiedzią łapę ocenia się w stój.

Z drugiej strony konie ze zbyt stromymi kopytami  (np. przez za duże piętki) często mają bardziej miękkie pęciny z tendencjami do nadmiernego kładzenia się w ruchu w ramach kompensacji sztorcowatości kopyt. Dlatego bardzo ważne, by kontrolować postawę i kształt kopyt.

***

Mnie zawsze uczono (w THK, na Zootechn., na kursie instr. na szkoleniach ), że postawa konia jest czymś stałym, dotyczącym całego  życia konia.  A zmieniać może się w okresie źrebięcym, zależnie od warunków. Sama np. obserwowałam jak źrebaki z totalnych krzywuchów w ciągu kilku miesięcy się prostowały (przy dużym ruchu, kontroli kopyt).
Ale nikt nigdy nawet nie sugerował, jak mocno może się zmieniać postawa dorosłego konia i, że to w ogóle jest to możliwe.

Tymczasem pewien kowal z mojego konia przy konsekwentnym ustawianiu go na wysokich 'obcasach'/ piętkach zrobił mi z raczej poprawnego zwierza - słonika na piłce. Wtedy jeszcze nie  rozumiałam dlaczego tak się dzieje, zauważałam tylko, że koń mi co raz częściej stoi bardzo wadliwie. W pewnym czasie nawet ciężko było złapać moment do zdjęcia, kiedy koń na miękkim stał w miarę normalnie (na twardym, się kręcił).




Koń zaczął często się potykać, w stępie masakrycznie uwalać na przodzie (zostawiając nogi w stajni 😁 ),  niechętnie dodawał, znacznie pogorszyła się mechanika ruchu. W stój z przodu patrząc tylnie nogi koń zaczął bardzo blisko siebie stawiać stawami skokowymi i na odcinku nadpęcia (coś jak krowia ), uda zaciśnięte- pęciny, by łapać równowagę jakos bardziej francuskie się wydawałay.
Przód był podsiebny,  zad chętnie trzymany daleko za sobą (co dobrze w stępie było widać- stąd potykanie w ruchu), a najczęściej też podsiebny- by zrównoważyć wielki ciężar źle podpartego przodu. Sylwetka stała się napięta, pozbawiona harmonii, gdy koń się nieco rozciągnął to i tak było widać spięcie sylwetki (szczególnie zadu, łopatki). Mięśnie łopatki i zadu, ud były notorycznie napięte jak drewno.

Zaczęłam drążyć temat, czego skutkiem była zmiana kowala na człowieka prowadzącego kopyta zgodnie z ich anatomią. Systematycznie po troszeczkę mamy obniżane piętki i jest masa innych pozytywnych zmian w kopytach (duzo pisałam o tym w wątkach kopytowych [url=http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg192270/topicseen.html#msg192270] np. tutaj jest opis ze zdjęciami[/url] ).
Koń zaczął chętniej się rozciągać dołem (o dziwio z rozciąganiem górnej linii też lepiej, ale to może być kwestia  pracy). Tak obecnie koń stoi większośc czasu, po ok 8-mc korekcji przez nowego kowala. .Jeszcze ma stare nawyki ruchowe i też staje słonikiem, ale nie tak często jak rok temu.

I najbardziej aktualne


Ruch się niesamowicie poprawił. Dodania miękkie, płynne, chętnie wykonywane. Średnio pół potknięcia na jazdę.  😉  Ogólnie dużo lepsze podstawianie zadu.
No i  w końcu koń ma ochotę się ruszać- kiedyś ile ucisnęłam tyle ujechałam, a ostatnio zwiała mi  😲 by sobie pobiegać (i to nie 3 wolne kółka  😉 ).    Szalała tak, że kilka osób obstawiło wyjścia, z obawy przed wyskoczeniem kobyły. 😅
Tu kłusik z lonży: 



[url=http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,56.msg123337.html#msg123337]tutaj tez pisałam o słoniku na piłce[/url]

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się