"Słoń na piłce", czyli wszystko o postawie podsiebnej
**Ola**, twoj kon zawsze sie ustawia jak słonik na piłce?
Wydzieliłam, proszę OLĘ o wklejenie zdjęc, aby był przedmiot rozmowy.
Wydzielony [url=http://re-volta.pl/forum/index.php?topic=202.msg183364#msg183364]STĄD[/url]
Wklejam zdjęcie Oli:

/o.
Dorotheah dzięki :kwiatek:
sznurka nie, nie zawsze tak stoi, właściwie to dopiero teraz na tym zdjęciu to zauważyłam.
**Ola**, w ramach OT zwroc uwage czy czesto mu sie zdarza, reakcja bólowa moze wywoływac tego typu postawę
sznurka będzie u nas wet w tym tygodniu to wszystkiego się wypytam, bo aż się zaniepokoiłam. Dzięki za rady.
Ola poszło do Ciebie pw
(też od razu zwróciłam uwagę na pozycję konia )
Dziękuje za wydzielenie tematu
temat w sumie dosc ciekawy, zwazywszy na fakt ze patrzac na zdjęcia sporo voltowych koni tak stoi
o co chodzi z tym słoniem ? o to ze przednie podstawia mocno pod kłodę i tylne ..
ola wstaw fotki
to jest tzw. postawa podsiebna. Nie sądzę, aby w tym przypadku spowodowane to było bólem. Myslę, że akurat ten typ tak ma 😉
Mojemu się zdarza, ale ja się wtedy cieszę jak dziecko, bo po pierwsze jest to chwilowe, a po drugie po przebytym szpacie i ponad 2 letniej rehabilitacji koń miał kompletnie nie związany zad z kłodą i stał rozkraczony. O wkraczaniu zadnich kończyn w ślad mogłam zapomnieć bo smok nie był w stanie uruchomić swojego ciała. Dziś wkracza, a nawet przekracza, jest w pełni sprawny i umie stanąć jak słoń na piłce.
Chyba ocenzuruję zdjęcie - bo jest na nim tak brudny, że aż szkoda patrzeć (nie spieszno mi do wiosny jak pomyślę o tym błocie).
to jest tzw. postawa podsiebna. Nie sądzę, aby w tym przypadku spowodowane to było bólem. Myslę, że akurat ten typ tak ma 😉
hmmm... moim zdaniem kazdy "typ" powinien mieć postawę poprawną i własciwe skątowanie stawów. A z tego co pamietam to postawa podsiebna jest uznawana za wadę postawy, ergo: postawę niepoprawną.
zatem - jesli rozumuje poprawnie a powyzej przyjete załozenie jest prawdziwe - należałoby poszukac przyczyn tej niepoprawnej postawy i je wyeliminować, bo nieprawidłowości tego typu prowadzą (lub moga prowadzić) do problemów aparatu ruchu, chociazby z powodu nieprawidłowej pracy stawów.
Oczywiście, że jest to wada postawy. Dążeniem każdego hodowcy jest, aby koń miał postawę poprawną, jednak rodzi się sporo koni z różnymi wadami postawy. Postawę podsiebną do tego też zaliczamy, tak samo jak postawę ksobną (krowią), odsiebną (beczkowatą w nogach tylnych), szablatstą (również nogi tylne), zasiebną (nogi przednie), zastawną, rozstawną (francuską), postawy wąską i szeroką nóg tylnych.
. Myslę, że akurat ten typ tak ma 😉
Nie ma czegos takiego jak "ten typ tak ma" .
Koń na zdjeciu ma poważną nieprawidłowość postawy , a przez nią cierpia wszystkie stawy, ściegna i kręgosłup konia .
Radze sprawdzić tylne części kopyt - bo koń ewidentnie wykazuje ból w okolicach piętek.
Im dłuzej to trwa tym większy sznurek uszkodzeń za sobą ciągnie.
Byc moze to jest akurat takie uchwycenie zdjecia bo koń chciał wykonać jakis ruch , ale szczerze mówiąc raczej mało prawdopodobne .
dokończenie mysli z poprzedniego mojego postu 😉
nie tylko reakcja bólowa może wywoływać taką postawę, również niewłasciwe rozczyszczanie i kucie mogą prowadzić do takiego efektu.
mój koń miał kiedyś podobną postawę tylnych nóg. na zdjeciach to bardzo fajnei wyglądało - on tak mocno wjezdzał tylnymi nogami pod kłode... normalnie łał...
a tymczasem miał poprzeciązane stawy, obolały kregosłup i makabryczne opoje na obu nogach... i taki charakterystycznie "ścięty" zad o bardzo napiętych mięsniach, ale niezbyt rozbudowany.
stopniowa korekcja kopyt spowodowała, że mięśnie zadu wreszcie się rozluźniły i zaczynają się normalnie nabudowywać (bo wreszcie normalnie pracuja), kręgosłup udało się uratować, opoje prawie już zniknęły.
ostatnio miałam wrażenie, ze po jednym z kuć zaczął stawać przednimi nogami nieco "podsiebnie" (kowal zostawił mu nieco wyższe pietki niż zwykle). ale to było tak nieznaczne, ze zasadniczo to tylko ja to widziałam. ale z drugiej strony - u konia pojawiły się bolesności łopatek - których nie powinno byc, skoro koń nie pracuje... doczytałam, ze taki objaw pojawia się przy postawie podsiebnej.
przy kolejnym rozczyszczaniu pietki przednich kopyt zostały przyciete - kon od razu stanął przodami poprawniej, poprawił się tez jego stęp - jest bardziej płynny, kon stąpa z elastyczną miekką pęciną. łopatki są luźne!! kon czuje się doskonale.
niby taka pierdołka, a jednak zrobiła dużą różnicę.
na koniec powtórzę tylko słowa uznanego weterynarza: ZAWSZE należy dążyć do tego aby końskie nogi miały poprawne skątowanie, jedynie wtedy pracują one tak jak zostały do tego stworzone.
...i mój koń jest żywym, kilkunastoletnim potwierdzeniem tej tezy.
Hmmmm obie nasze klacze mają postawę podsiebną i żadnej nie przysparza to problemów z aparatem ruchu. Zdjęcie Oli to nie tylko postawa podsiebna przodu, ale także podkulony zad.


Z resztą Twój caro też wygląda na podsiebniaka... i są jakieś problemy z aparatem ruchu?
(takie zdjęcie w srebrzystej siatkowej derce z kapturem)
Poza tym nie wiem czy jest to prawda, ale sami weterynarze mówią, że konie do skoków to najlepiej podsiebne i z krowią z tyłu
Z resztą Twój caro też wygląda na podsiebniaka... i są jakieś problemy z aparatem ruchu?
(takie zdjęcie w srebrzystej siatkowej derce z kapturem)
i kazde inne z ostatnich tygodni 😉
tak, przodem zaczął stawać podsiebnie. na szczęście - jak napisałam poniżej - juz "ogarniamy" ten problem. i mimo że pierwsza korekcja nie mogła być zbyt mocna (bo nie za bardzo był "materiał" do rzeźbienia 😉) to i tak nawet taka nieduża zmiana (mocniejsze przyciecie przednich piętek) uczyniła różnicę - łopatki są rozluźnione, stęp jest fajniejszy (reszty chodów nie porównam - koń wyłączony z pracy nadal)
(dopisane: zdjęć po "poprawce" niestety brak, musicie uwierzyc na słowo, że jest lepiej 😉)fotka na której widać to mocniej niż w rzeczywistości to wyglądało:
dopisane:
tak, były problemy z aparatem ruchu:
- na tyłach (dłuuuugo postawa podsiebna) - opisałam w poscie poniżej: poprzeciązane stawy, obolały kregosłup i makabryczne opoje na obu nogach... i taki charakterystycznie "ścięty" zad o bardzo napiętych mięsniach, ale niezbyt rozbudowany.
- na przodach - problem duzo mniejszy - ale za to u konia niepracującego bolesności łopatek, trudność z rozluźnieniem w łopatkach, sztywnieszy stęp.
jest masa koni, które tak mają, bo takie się rodzą. I tutaj dopiero nasza rola do ewentualnej korekty tej postawy.
korzystajac z watku zapytam o sutuacje odwrotna- konia, ktory zazwyczaj staje (np do czyszczenia) z daleko odstawionymi zadnimi nogami (pelen TUV zrobiony-nic nie znaleziono-ale moze szukano nie tam,gdzie trzeba?)
drugi- czesto ustawia sie w pozycji zdradzajacej chec oddania moczu- takiej 'ocho,siku mu sie chce' (ale po wstawieniu do boksu nie zalatwia sie). mial zrobione pelne badania krwi- jesli to bylaby kwestia nerek,pewnie by wyszlo.
caroline, to dokończę tutaj 😉
ha! Caro, od razu zauważyłam :P Dzięki za wyjaśnienie sprawy 🙂
Chcę jeszcze dodać tylko, że moja klacz jest niekuta (leczniczo) i sama sobie ściera kopyta tak, jak jej wygodnie i podsiebna postawa nie powoduje żadnych reakcji bólowych
aurelia, nie jesteś jedyna 🙂. To zdjęcie w derce siatkowej też mi się rzuciło w oczy.
Co do pierwszego zdjęcia:
Jolanta napisała, że to ból w okolicach piętek. I możliwe, że tak jest w przypadku przodów, ale na tyłach przy postawie podsiebnej właśnie obciąża piętki. Czyli odciąża pazur?
a ja się zastanawiam na ile da się skorygować WADY postawy - często wrodzone.. bo z tego co piszecie wynika że tu ciach, tam ciach i teoretycznie każdą wadę się da wyprowadzić, bo nie ma przypadków że koń tak ma..
no i kolejne pytanie, czy zawsze podstawienie zadnich nóg bliżej przodu (w czasie jazdy) oznaczać będzie bóle i problemy? mam wrażenie że w tym momencie trochę zapędzamy się na zaś..
aurelia, nie jesteś jedyna 🙂. To zdjęcie w derce siatkowej też mi się rzuciło w oczy.
zdecydowanie nie jestescie jedyne 😉
ale na tych zdjęciach - pod względem postawy PODsiebnej - to była makabra nad makabry... bo własnie zupełnie znienacka drzwi stajni się otworzyły 😲 i... ktoś właził... i to z psem 😁
[quote author=k_cian link=topic=3155.msg184293#msg184293 date=1235473249]
no i kolejne pytanie, czy zawsze podstawienie zadnich nóg bliżej przodu (w czasie jazdy) oznaczać będzie bóle i problemy? mam wrażenie że w tym momencie trochę zapędzamy się na zaś..
[/quote]
moim zdaniem:
po 1 - jest róznica pomiędzy "podstawianiem" - mocniejszym zginaniem nóg w stawach, mocniejszym wkraczaniem pod kłode; a "wjeżdżaniem" pod kłode nóg (i kopyt) tak skątowanych, ze jesli nie będzie tego "wślizgu" to kon nie bedzie miał jak postawic kopyta
z tym, ze to jest róznica, która niewiele osób zauwazy... to jak z "machaniem przednimi łapami" - bardzo to dżezi i trendi, i wiele osób nad tych acha i ocha, ale czy jest to poprawny ruch? czy tylko machanie z odstawionym zadem? 😉 odwieczna dyskusja? 😉
po 2 - postawa, to postawa - najlatwiej ją oceniać w stój. a jakie są implikacje danej postawy na sposob poruszania sie konia - to kwestia, powiedziałabym, wtórna.
wiec zaczynałabym od ogladania konai w stój, a nie od analizowania ruch u i z niego wnioskowała co do jego postawy 😉
[quote author=Dada link=topic=3155.msg184232#msg184232 date=1235468991]
. Myslę, że akurat ten typ tak ma 😉
Nie ma czegos takiego jak "ten typ tak ma" .
Koń na zdjeciu ma poważną nieprawidłowość postawy , a przez nią cierpia wszystkie stawy, ściegna i kręgosłup konia .
Radze sprawdzić tylne części kopyt - bo koń ewidentnie wykazuje ból w okolicach piętek.
[/quote]
[quote author=aurelia link=topic=3155.msg184266#msg184266 date=1235471254]
Z resztą Twój caro też wygląda na podsiebniaka... i są jakieś problemy z aparatem ruchu?
(takie zdjęcie w srebrzystej siatkowej derce z kapturem)
i kazde inne z ostatnich tygodni 😉
tak, przodem zaczął stawać podsiebnie. na szczęście - jak napisałam poniżej - juz "ogarniamy" ten problem. i mimo że pierwsza korekcja nie mogła być zbyt mocna (bo nie za bardzo był "materiał" do rzeźbienia 😉) to i tak nawet taka nieduża zmiana (mocniejsze przyciecie przednich piętek) uczyniła różnicę - łopatki są rozluźnione, stęp jest fajniejszy
[/quote]
JolantaG pisze, że postawa podsiebna może wynikać z bolesności piętek a caroline, że przycięcie ich spowodowało poprawę. pierwszy pogląd był dla mnie jasny – sądzę, że chodzi o to, ze boli strzałka i być może piętki są za niskie lub/i zawinięte. ale u caroline to właśnie wysokie piętki (a więc chroniona strzałka) spowodowały postawę podsiebną, która się poprawiła po przycięciu piętek. odnoszę się tu tylko do przodów.
wynikałoby z tego, że zarówno niskie jak i wysokie piętki mogą być przyczyną postawy podsiebnej. chodzi zatem o to, że ZA niskie lub ZA wysokie?
pozatym z tego co wiem nieprawidłowa postawa ma nie tylko związek z kopytami, ale z budową nóg konia, z którą się rodzi.
mój ma postawę podsiebną z przodu i niskie piętki. niestety zawinięte i mam wrażenie, że to powoduje ból. co ciekawe – kucie sprawiło, że jeszcze bardziej stawiał podsiebnie przody.
sądzę, że problem z wadami postawy jest bardzo złożony.
edit: poprawiłam cytaty i literówki, bo wyszła postawa podniebna 😉
, ale na tyłach przy postawie podsiebnej właśnie obciąża piętki. Czyli odciąża pazur?
Nie . Podstawiając się tyłem odciąża przednie nogi.
W artykule wstawionym przez Deę (Dea) autor zaznaczał, że tylne kopyta u naszych koni są lepiej rozwiniete , a wieć dłuzej zachowują zdrowie i wytrzymałość niz kopyta przednie . Ponadto w pozycji stój - niepracującej - dziwgaja tylko 40% cieżaru ciała .
Kiedy bolą kopyta przednie - koń automatycznie podstawia zdrowszy i silniejszy tył pod siebie by odciążyc przód.
Im dłuzej koń jest zmuszony do utrzymywania takiej postawy - to i z czasem zacznie wpływać to na tylne kończyny - oczywiście negatywnie.
----------------------------------
Edit
Diakon'ka ja mam na mysli tylko i wyłącznie za wysokie piętki( a czy są sterczace czy podwiniete pod spód to juz niewielka róznica - działanie takie samo).
To za wysokie piętki , kąty wsporowe powoduja ból w tylnej częsci kopyta .
Prowadzi to do syndromu trzeszczkowego.
Nie spotkałam jeszcze konia z za niskimi piętkami.
Jesli pietki są zbyt niskie koń szybko je odbuduje , bardzo szybko .
JolantaG, mój koń ma niskie piętki (tak mi się przynajmniej wydaje) i mimo to postawę podsiebną.
oto przody, 2 miesiace temu, gdy jeszcze był kuty. czy te piętki są wg Was wysokie?

i czy koń
**Oli**, od którego się zaczęło ma wysokie?
btw właśnie zobaczyłam sobie zdjęcie z wakacji i widzę, że chyba nie było tak źle - chyba nie jest bardzo podsiebna? niestety teraz jest gorzej.
Ja np. zauważyłam, że na wielu zdjęciach koni fryzyjskich z renomowanych hodowli, takich z wpisem do holendreskich ksiąg stadnych itp., że wiele z nich ma postawę podsiebną przednich nóg. I pytanie, czy ta rasa tak ma i taka ich uroda, czy to jednak wada? Dodam, że na drugim obrazku jest koń warty chyba 50 000 zł (z tego co pytałam hodowcę).

Diakon'ka Twój koń ma długie podwinięte kąty wsporowe , które chowają sie pod ściany przedkątne co z kolei sprawa , że wygląda to jak przerosnięte ściany przedkątne , czego dowodem jest horyzontalna koronka .
Przerośnięcie tyłu może uciskać na tworzywo kopytowe , na chrząstki , na trzeszczki itp. MOże boleć sama koronka.
Skoro latem (czy jaki to miesiac na drugim zdjeciu) stał tak, teraz koń stoi gorzej , to przez kolejne pół roku takiego samego rozczyszczanmia jak teraz - moze juz nie stać w ogóle. (stwierdzam na przykładzie własnego konia) .
Koń z pierwszego zdjecia - jakie ma piętki - trudno na 100% okreslic - kopyta chowają się w śniegu , ale po postawie jestem w stanie powiedzieć, że sa za wysokie (sztorcowe,) bądż za długie (leżące ) .
-------------
Edit
aha wakacje - już doczytałam .
Układ ustaleniowy przednich nóg działa tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest pionowe ustawienie przednich nóg (pionowe nadpęcia), a system przeciwstawnie działających ścięgien blokuje nogę w tej pozycji, dzięki czemu koń nie musi używać siły mięśni do utrzymania się na nogach.
Dlaczego zatem niektóre konie wybierają postawę (przedsiebną, podsiebną, każdą poza pionem), która jest dla nich obciążająca fizycznie i wymaga wysiłku?
Jak dla mnie, z powyższych względów, nie ma czegoś takiego jak "ten typ tak ma". Są tylko problemy, które powodują takie a nie inne ustawienie.
W tym linku wkleiłam zdjęcia mojej Siwej.
http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,56.msg130657.html#msg130657
Różnicę widać. Na drugim zdjeciu nadpęcia jeszcze nie są pionowe jak trzeba, ale koń wyraźnie bardziej rozluźniony.
caroline, ok, to logiczne, nieprecyzyjnie napisałam 😉
tłumaczę już o co mi chodzi
pisząc w czasie jazdy miałam na myśli oczywiście pod siodłem, ale odnoszac się do konia w stój, podczas np ćwiczenia zatrzymań 😉
robimy zatrzymanie - nieważne z jakiego chodu - koń się zatrzymuje i zadnimi nogami wjeżdża mniej lub bardziej - ale jednak - pod siebie
no i co, reakcja bólowa? czy wynik reakcji na pomoce?
A przypadek Pana Kulesława?
Tak było:

Tak jest:

I tak źle, i tak niedobrze.