u lekarza.... dziwne sytuacje

trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
24 stycznia 2009 18:59
Z drugiej strony - tak czy inaczej ginekolog by przepisał ...Chyba nie zdarzają się odmowy?
opolanka   psychologiem przez przeszkody
24 stycznia 2009 19:00
zatem moja wiedza się wzbogaciła, bo raczej miałam zasłyszane info. Sama nigdy się tym nie interesowałam.
no Dworcika jak widać ma doświadczenie  😎

go do ginekologów... przecież ponoć wciąż są tacy co odmawiają przepisania pigułek zasłaniając się światopoglądem...
my_karen   Connemara SeaHorse
24 stycznia 2009 19:05
Dokładnie, Postinor tak jak i kazde tabletki anty moze kazdy lekarz przepisac. A odmowy sie zdarzaja, zaleznie od tego do jakiej partii politycznej lekarz nalezy  🤔wirek: 🤦 Znam conajmniej 2 dziewczyny ktorym gin nie wypisal, ze wzgledu na przekonania 🤔wirek:
Bischa   TAFC Polska :)
24 stycznia 2009 19:08
A ja mam takie może ciut dziwne pytanie  😉 Dotyczące również ginekologów  😁 Ciekawa jestem jakie Wy macie do tego podejście . U nas w Lux medzie ginekologiem ( jednym z kilku ) jest czarnoskóry facet i w sumie patrząc po wydrukach ma niezłe wzięcie  😲 Jestem ciekawa , czy miałybyście jakieś opory ( poza rasizmem , o który oczywiście nikogo z Was nie oskarżam  😎 ) by pójść do takiego ginekologa czy jakiegokolwiek lekarza - czarnoskórego ?

Pozdrawiam 🙂
takie same opory, jak w stosunku do lekarza tej samej rasy - czyli gdyby miał złą opinię itd. - dla mnie kolor skóry nie jest przeszkodą, ale zapewne byłabym zaskoczona 😉
trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
24 stycznia 2009 19:14
Jakby się zastanowić, pewnie nie. Ale czułabym się odrobinie nieswojo.

Ja też się spotkałam z nie przepisywaniem tabletek anty przez światopogląd. Jedna koleżanka poszła do ginekolożki(?) i poprosiła o przepisanie , bo chce rozpocząć współżycie. Gin odpowiedziała jej ,że się nie zgadza , że nie miałaby serca zabijać małe dziecko(!!). Kiedy druga koleżanka poszła do tej samej z nieregularnym cyklem , bez problemu przepisała tabletki. O co cho? 🤔
Bischa   TAFC Polska :)
24 stycznia 2009 19:21
Trupka o poglądy  😉 Dla co po niektórych antykoncepcja a okres do czego innego się kwalifikuje - bo tu że dziecko , a okres to hormony i jedno ma się do drugiego jak wiadomo co do czego  🤣

Pozdrawiam 🙂
trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
24 stycznia 2009 19:27
A najśmieszniejsze, że ta druga i tak korzystała z nich jako z antykoncepcji...Łatwo to było przewidziec 😉
ja kiedyś byłam u nowej okulistki, ok. 17 lat miałam i zapytała o leki, które przyjmuję, więc powiedziałam o pigułkach, a ta krzywo na mnie popatrzyła. oficjalnie to zażywałam je na trądzik i nieregularne cykle, a że się w innym celu przydały to inna sprawa  😉  więc jej to wytłumaczyłam, a ta w jeszcze większy gniew wpada bo kto to widział tak młodej dziewczynie podawać hormony tylko z takiego powodu... phi, przecież tyle dziewczyn w tym wieku łyka pigułki żeby w ciąże nie zajść  😎
Ada   harder. better. faster. stronger.
24 stycznia 2009 19:43
przecież ponoć wciąż są tacy co odmawiają przepisania pigułek zasłaniając się światopoglądem...


🤔zok: kurna no co wy ?
W moim przypadku to babka sama sie zapytała czy chce pigułki. (chodziło akurat o pigułki anty.)
Matko to chyba jacyś "nawiedzeni" ginekolodzy.
ta a jeszcze wogóle żeby znaleźć dobrego gina to marzenie.
ja mam lekarkę, która jest dość starsza, ale zupełnie nowoczesna - o wszystko mogę wypytać, zupełnie bez zahamowań, nigdy się nie przyczepiła do tego, że się depiluję w miejscach intymnych - a są tacy ponoć 😉 na samym początku jak do niej zaczęłam chodzić to jeszcze nie współżyłam, ale jak już zaczęłam to bardzo miło zapytała, czy wszystko ok, czy nie ma jakichś problemów
Ada   harder. better. faster. stronger.
24 stycznia 2009 19:53
A ceny to wogóle mają zabójcze za wizyte, ale w sumie akurat jeżeli chodzi o ginekologa to raczej lepiej wydać więcej na sprawdzonego lekarza i mieć pewność że wszystko ok. (przynajmniej ja na to tak patrze)

nigdy się nie przyczepiła do tego, że się depiluję w miejscach intymnych - a są tacy ponoć 😉


Matko jaki hity w tym wątku wyskakują, wogóle nie przyszło by mi do głowy coś takiego a tu prosze i tacy bywają.
Bischa   TAFC Polska :)
24 stycznia 2009 19:56
Jej jak dobrze , że ja mam swojego ginekologa od lat zaufanego  😉

Pozdrawiam 🙂
Hi! Hi!
Jakoś zawsze miałam sytuację odwrotną- lek.gin- usilnie namawiał mnie na antykoncepcję i w głowie mu się moja odmowa przyjmowania hormonów nie mogła zmieścić a żaden argument nie trafiał.Poczekajcie parę lat. 😁
Generalnie-wizyty u ginekologa są ogromnie krępujące i wymagają od lekarza wielkiego taktu.
Dawno,dawno jak wzierników jednorazowych nie było-Pani Doktor zastrzeliła mnie tekstem:
-A..to Ty Aniu.. To DLA CIEBIE wezmę świeży wziernik- bo jesteś moją prywatną pacjentką. Szczera do bólu,co?
POSTINOR
Każdy lekarz może przepisać Postinor, ale nie każdy chce. Czemu? Ano temu, że:
-najbezpieczniej dla lekarza byłoby, gdyby kobieta przed otrzymaniem recepty na Postinor była zbadana ginekologicznie. Zdarzały się bowiem przypadki, kiedy kobiety we wczesnej ciąży świadomie brały Postinor w celach aborcyjnych. Lub nieświadomie ( np. ciąża 1-miesięczna). Lekarz odpowiada wówczas przed sądem za wykonanie aborcji !
-światopogląd lekarza ma olbrzymie znaczenie. (ostatnio czytałam na Wirtualnej Polsce, że jakikolwiek udział w aborcji to grzech, z którego może rozgrzeszyć tylko papież. A według Kościoła leki typu Postinor to leki poronne)
no Dworcika jak widać ma doświadczenie  😎


Taa... ogromne 😉 Co tydzień lecę po receptę 😉
Powiedzmy, że zwyczajnie wiem w czym rzecz :P
Jeszcze mi się przypomniało z lekarzami:kolka nerkowa-boli-wiadomo.
Najpierw koszmar pogotowia, podróży karetką po wybojach, zbudzenia lekarza w szpitalu a potem- Dolargan i wielka ulga .
Byłam w szpitalu 5 dni.I: schudłam 7 kg! Cudownie! Byłam na całym oddziale tylko ja i jedna miła pani w innym pokoju-czyli sobie mogłam leżeć i czytać do woli.
Terapia polegała na spełnianiu zaleceń lekarza: pić dużo wody i dużo chodzić po schodach.I... tyle. Leków mi nie dawali żadnych .Tylko pani sąsiadka mi chciała dać koniki morskie w proszku. Piłam wodę,chodziłam po schodach,czytałam,pisałam i było mi tam superfajnie.
dragonnia   "Coś się kończy, coś się zaczyna..."
24 stycznia 2009 20:49
Postinor Duo nie jest środkiem wczesnoporonny - to raz. A dwa, to to, że może go wypisać każdy lekarz.


Potwierdzam. Sama dostałam go od lekarza pierwszego kontaktu.
Zapobiega zapłodnieniu, ale jeśli już doszło do zapłodnienia, to jest lekiem wczesnoporonnym.
busch   Mad god's blessing.
25 stycznia 2009 02:05
tunrida- jeśli postępujesz wbrew ulotce, to rzeczywiście postinor może być lekiem wczesnoporonnym.
Postinor możesz stosować do 72h po niebezpiecznym stosunku, a im wcześniej się go przyjmie, tym lepiej (w górnych widełkach czasowych skuteczność spada). Ten czas 72 godzin to czas wędrówki jajeczka z jajowodu do macicy i dopiero po tych 72godzinach od zapłodnienia następuje zagnieżdżenie się jajeczka. Postinor nie dopuszcza właśnie do tego zagnieżdżenia. Wątpię żeby, nawet przy najlepszych chęciach, można było zakwalifikować niezagnieżdżone jajeczko jako człowieka-dziecko. Równie dobrze możnaby uznać samo jajeczko i same plemniki jako "domniemane dziecko"... a zatem menstruacja byłaby morderstwem potomstwa  😂

-najbezpieczniej dla lekarza byłoby, gdyby kobieta przed otrzymaniem recepty na Postinor była zbadana ginekologicznie. Zdarzały się bowiem przypadki, kiedy kobiety we wczesnej ciąży świadomie brały Postinor w celach aborcyjnych. Lub nieświadomie ( np. ciąża 1-miesięczna). Lekarz odpowiada wówczas przed sądem za wykonanie aborcji !
Który z lekarzy domowych śpi spokojne po nocach przepisując swoim pacjentom lekarstwa na kaszel z kodeiną? Przecież tym się można nieźle nakirać jak się weźmie "trochę" więcej niż jest w ulotce wypisane  😁 .

Ja kiedyś dostałam zestaw lekarstw na grypę: lekarstwo na odkrztuszanie, lekarstwo przeciwdziałające kaszlowi i antybiotyk.

A i tak mnie zmroziło najbardziej po historii z moją mamą. Miała problemy z sercem- tętno napadowo do 180 (sic!) i trafiła na pogotowie kiedy zasłabła. Powiedziała, że ma astmę i jakie leki stosuje, a oni jej jeszcze dołożyli jakieś na zbicie tętna, chcieli ją też na oddział zainstalować ale się nie zgodziła. Coś ją też tknęło i zamiast zażyć leki, wrzuciła je w kieszeń. Gdy już dotarła do lekarza prowadzącego z rozpiską leków, ten zrobił wielkie oczy i wyjeżdża z tekstem "ale pani tych leków nie wzięła?!". A potem stwierdził, że gdyby wzięła, toby sobie tutaj tak miło nie rozmawiali, tylko mama by się właśnie dusiła na oddziale. No super, że mamy takich zdolnych ludzi na pogotowiu  🙄
Bush- według Kościoła Katolickiego nowe życie=człowiek powstaje w momencie ZAPŁODNIENIA a nie zagnieżdżenia.  😉 Czyli jest to lek wczesnoporonny.
Sam moment zapłodnienia może nastąpić w różnym czasie od stosunku. Czyli, żeby lek zadziałał antykoncepcyjnie ( nie dopuścił do zapłodnienia) musiałybyśmy zażywać go tuż po stosunku. Im dłużej czekamy, tym bardziej staje się prawdopodobne, że dojdzie do zapłodnienia i lek zadziała już wczesnoporonnie. Ale pewności, że nie doszło do zapłodnienia mieć nie możemy. Moment zapłodnienia może nastąpić tak naprawdę w różnym czasie od stosunku.

Więc pewności, że lek działa u nas antykoncepcyjnie a nie poronnie nie będziemy miały nigdy.

Takie będą rozważania osoby wierzącej. To, że nauka uważa za ciążę moment zagnieżdżenia to inna sprawa. I dzięki temu leki tego typu w ogóle są dopuszczone do obrotu.  😉 Kościół zaś broni życia poczętego, czyli tych dwóch komórek od momentu zapłodnienia.
I naprawdę przeczytałam, że osoby biorące jakikolwiek udział w aborcji mogą być rozgrzeszone tylko przez papieża. Co jest w sumie śmieszne, bo z morderstwa ma prawo rozgrzeszyć zwykły kapłan !!!
Czyli co? Skoro przepisywałam Postinor, to aby miec czyste konto muszę jechać do Rzymu?  😲 O szok !! A dziecko ma mieć komunię w tym roku 😉. 😲
.....................

Co do konieczności badania ginekologicznego ( i Twojego porównania z kodeiną i narkomanem). Chodziło mi o aspekt prawny. Usunięcie ciąży jest karalne. Przepisanie 5 tabletek kodeiny ( bo tyle jest w opakowaniu) - nie. :-)
...
Te leki, które dostałaś powinnaś moim zdaniem brać. Wykrztuśny rano i po południu a przeciwkaszlowy na noc. Taka jest zasada ich stosowania, tylko pewno lekarz Ci tego już nie wytłumaczył.  🙂

busch   Mad god's blessing.
25 stycznia 2009 09:14
tunrida- według KK jeszcze niedawno masturbacja mężczyzny była zła bo mordowała biedne plemnicze dzieci  😜 więc dla mnie stanowisko tej instytucji jest mało opiniotwórcze.

jeśli chodzi o mój przykład kodeiny, to ważna jest sama zasada domniemanej niewinności, nie możemy uważać każdej osoby za złodzieja, narkomana, mordercę tylko dlatego że nam nie udowodnili, że nimi nie są.

Oba leki były do stosowania 3 razy dziennie (razem) i ostatecznie nie kupiłam żadnego  😁
No,przykładów była cała masa-ciekawe jakie refleksje odnośnie np.przyczyn?
Rozmawiałam  ze swoją Panią Doktor nr I z przychodni i pokazała mi stertę papierów,jakie wypełniać musi każdego dnia. Zajmuje jej to 1/3 całego czasu pracy-tak mówiła.To dobry doktor i dobry człowiek-bardzo oddany pracy.Narzekała na brak czasu na doskonalenie zawodowe i przyznała,że wiedzę o nowych lekach czerpie od"repów" firm farmaceutycznych.
No i narzekała,narzekała,narzekała...
A potem byłam u innej Pani Doktor nr II-internistki.Od 15 lat z kilkoma kolegami specjalistami prowadzą prywatną przychodnię,Mają ładny lokal,recepcję,USG,rtg ,analitykę - wizyta około 50-70 zł. Nie ma kolejek-bo są zapisy. Pani Doktor nr II jest zadbana,wypoczęta ,ma piękny dom,auto etc.Jest prawdziwą kobietą sukcesu. I się tym sukcesem szczyci.
Postinor Duo nie jest środkiem wczesnoporonny - to raz. A dwa, to to, że może go wypisać każdy lekarz.



a jeśli już jest mus to jest www.wpadka.pl
szukasz lekarza w danym rejonie i od reki wypisuje...
miałam taka sytuację z kumpelą, zadzwoniłyśmy około 21 do lekarza - podjechałyśmy pod chatę do lekarza - i on w bramie dał nam receptę...
oczywiscie można dywagować, że powinien zrobić wywiad, badanie itd...
ale cóż - lajf is brutal
Właśnie z tej strony co podała Dodofon, kiedyś pojechałam do Kliniki w centrum wawy i jak najbardziej było badanie i pełna profeska.
tunrida,
to jak mi wytlumaczysz fakt, ze bedac juz zaplodnionym i lykajac postinor nie krzywdzisz swojego dziecka? czyli lopatologicznie- na zaplodnione jajeczko postinor nie dziala- ciaza sie rozwija nadal.
ten lek stwarza nieprzyjazne srodowisko do zaplodnienia- a jesli juz do niego doszlo, to coz- 'po ptokach'.
dragonnia   "Coś się kończy, coś się zaczyna..."
25 stycznia 2009 21:39
Dokładnie. Tak samo mi lekarz tłumaczył. Nie myl go z zakazana u nas pigułką RU486. To ona ma takie działanie.
Zen- tak mi tłumaczyli znajomi ginekolodzy. Mówili, że lek właśnie może przerwać ciążę i kobiety potrafią skłamać twierdząc, że chcą Postinor jako "pigułkę po", a tak naprawdę potrafią przerwać nim trwająca już ciążę.
Poczytałam wczoraj w necie i faktycznie w wielu miejscach jest napisane, że lek ma być bezpieczny dla istniejącej ciąży.
W związku z tym dziś spytam jeszcze raz, dokładnie.
.........................
Pytałam- uważają, że lek MOŻE wpłynąć na wczesną ciążę. Nie musi, ale może. Wczesną, czyli taką 4-5 tygodniową. Na 9-10- już nie, ale na tę wczesną tak. Podobnie jak zbyt duże dawki leków antykonc. dwuskładnikowych mogą wpłynąć, tak samo Postinor.
A w związku z tym, że aborcja jest w Polsce zakazana, kobieta powinna być zbadana ginekologicznie przed wypisaniem jej recepty.
...........................
I jeszcze coś. Stwarza nieprzyjazne środowisko do zapłodnienia i zagnieżdżenia ! Czyli wg Kościoła Kat.- ewidentnie wczesnoporonny.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się