Kantar POD ogłowiem, NA ogłowiu, ogłowie rajdowe?


co do liny przypietej do siodla- uwazam, ze to bardzo niebezpieczne.


chodzi ci o tą ze zdjęć ?


[quote author=katija link=topic=10164.msg351370#msg351370 date=1255032360]

co do liny przypietej do siodla- uwazam, ze to bardzo niebezpieczne.


chodzi ci o tą ze zdjęć ?



[/quote]

chodzi mi o kazda line przypieta do kantara i przywiazana do siodla. w przypadku kiedy sie to rozwiaze, moze dojsc do powaznego wypadku.
mogłam się nie wypowiadać bo i tak każdy wie swoje... źle dałam do zrozumienia 'czyszczenie konia pod siodłem" i teraz będziecie tak pisać jak na 1stronie   eeee  🤦
kujka   new better life mode: on
08 października 2009 21:19
Orlikowata, to wyjasnij o co chodzilo, tak ciezko?

[/quote]

chodzi mi o kazda line przypieta do kantara i przywiazana do siodla. w przypadku kiedy sie to rozwiaze, moze dojsc do powaznego wypadku.
[/quote]

i dlatego przed każdym wyjazdem każdy jeździec dokładnie sprawdza czy ma wszystko dobrze i na swoim miejscu 🙂
Alvika   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
08 października 2009 21:21
Orlikowata, a co to są 'długie' tereny wg twojej definicji? Co wg ciebie oznacza 'stale'?
Z mojego własnego terenowania: jeżdżę jesień-zima 3-4h, latem 4-5, bo robimy popas. Dwa konie chodzą w tym trybie od 2 lat 3x w tygodniu. W sezonie letnim wypady 2-dniowe, bo na więcej praca nie pozwala. Trzeci koń w tereny wypada co najwyżej na 3h, o ile stan zdrowia mu na to pozwala.
Nikt kantarów pod ogłowia nie zakłada.
Konie mają nachrapniki - wyciągane z ogłowia tylko z okazji montowania haka.
Starszy pracuje nieraz na kantarze sznurkowym. Nigdy nie pracował jednocześnie na sznurkach i ogłowiu w opcji 2w1. Na sznurkach nie wiążę i nie padokuję.

Nadajemy się do rozmowy?
taaa, zwlaszcza w czasie dodanego galopu, kiedy sie to rozsupla i zwiaze koniowi nogi.
Orlikowata, to wyjasnij o co chodzilo, tak ciezko?


Więc chodziło o to : jaki napisała jedna z re-voltowiczek, że kantary pod ogłowiami kojarzą jej się z koniem czyszczonym tylko pod siodłem.
Dlatego napisałam, że czasem tak robię(oczywiście nie dosłownie  ❗ :!🙂, gdy ktoś na mnie czeka to idę po konia czyszczę DOKŁADNIE pod siodłem i popręgiem, a szyje, nogi, głowę, ogon, grzywa przejade szczotką raz dwa żeby nie było brudu ,a gdy jadę np. na ujeżdżalnię (bez pośpiechu) to wyczyszczę caałego konia i nie ominę ani jednego centymetra  🙂
Czasami nie warto wypowiadać sie na forum bo kazdy kazdego łapie za słowa , byle się coś działo.Kazdy jeździec chyba wie , że koń ma być czysty bo na brudnym jechać to wstyd. Czyszczenie konia to przede wszystkim masaż dla jego mięsni i na to winniśmy zwracać uwagę.
Ja jeżdżę bardzo długie tereny , często kilkudniowe i myślę że jesli ten kantar jest czysty i nie podarty ( a teraz jest tak wielki wybór slicznych kantarków)to w żadnym razie nie oszpeci tego konia. Nie kazdego stać na kupowanie wymyślnych sprzetów dla konia. Dla mnie było ważniejsze kupno siodła rajdowego niż ogłowia rajdowego. Nawet rajdowcy długodystansowi nie zawsze maja takie.Dla mnie to mój koń moze nawet iść na samym kantarze bez ogłowia i wędzidła.
Kantar i ogłowie to rzecz gustu a o gustach się nie dyskutuje bo każdy ma inne zdanie.
A oto mój koń w kantarze i ogłowiu ( heh moge nawet na jarmark jechać, ale wiadomo na zawody tak nie pojade)



Piękny koń widać, że rajdówka.. 😉 taki zadowolony z tej soczystej trawy 😀
Orlikowata, a co to są 'długie' tereny wg twojej definicji? Co wg ciebie oznacza 'stale'?
Z mojego własnego terenowania: jeżdżę jesień-zima 3-4h, latem 4-5, bo robimy popas. Dwa konie chodzą w tym trybie od 2 lat 3x w tygodniu. W sezonie letnim wypady 2-dniowe, bo na więcej praca nie pozwala. Trzeci koń w tereny wypada co najwyżej na 3h, o ile stan zdrowia mu na to pozwala.
Nikt kantarów pod ogłowia nie zakłada.
Konie mają nachrapniki - wyciągane z ogłowia tylko z okazji montowania haka.
Starszy pracuje nieraz na kantarze sznurkowym. Nigdy nie pracował jednocześnie na sznurkach i ogłowiu w opcji 2w1. Na sznurkach nie wiążę i nie padokuję.

Nadajemy się do rozmowy?


Każdy ma prawo do wypowiedzi. Konie z mojej stajni chodzą podobnie. Niektóre mniej niektóre więcej, zależy od właściciela
Orlikowata, nie pisz posta pod postem.

jest opcja EDYTUJ - zapoznaj się z nią i UŻYWAJ.
Orlikowata, nie pisz posta pod postem.

jest opcja EDYTUJ - zapoznaj się z nią i UŻYWAJ.


Musiałam jakoś odpisać 🙂
O "zonk". A to przez edytuj napisac sie nie da?? A to ciekawe.
nie wiem [?]
Alvika   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
08 października 2009 21:57
Orlikowata, jeżeli nie kojarzysz skąd powstało porównanie 'kantar pod ogłowiem' vs. 'czyszczenie tylko pod siodłem', to postaram się to prostym językiem wytłumaczyć. Oba mają wspólny mianownik: wygoda własna ponad dobro konia - żenada.
Dla mnie taki obrazek też jest symbolem totalnej niewiedzy i pseudo-fachowości. Tak jak wiązanie konia na sznurkowym kantarze.


przepraszam czy ja tak robię ?
to że mam kantar pod ogłowiem to nie znaczy, że czyszczę konia tylko pod siodlem ;]
Orlikowata, jeżeli nie kojarzysz skąd powstało porównanie 'kantar pod ogłowiem' vs. 'czyszczenie tylko pod siodłem', to postaram się to prostym językiem wytłumaczyć. Oba mają wspólny mianownik: wygoda własna ponad dobro konia - żenada.
Dla mnie taki obrazek też jest symbolem totalnej niewiedzy i pseudo-fachowości. Tak jak wiązanie konia na sznurkowym kantarze.




lachmaniarstwo, dziadowstwo i wozidupstwo.
Nie no...nie przesadzajcie....  😉
Wszystko też zależy od tego jaki kantar, jakie ogłowie,jak to wszystko razem leży,  jak często tak robimy, gdzie, w jaki teren itd itp

No może i jest ,ale ja nie czuję się winna, bo tego NIE ROBIĘ  (co wypisała ALVIKA) 👿

Konia wyczyszczę  "tylko pod siodłem" (jak to napisał ktoś w wątku o nachrapnikach) dlatego,że gdy pojadę w teren i tak się zbrudzi od błota... Nie wyjeżdżam na rewię mody czy zawody. Nie muszę go pięknić jakimiś 'Rósiofymi" czapraczkami, preparatami za Bóg wie ile. Po co ?

Koń to nie lalka, chyba niektórzy zapomnieli... =/



przeczysz sama sobie...  🙄

edit- moze przestane sie myc??? jutro i tak sie spoce...
Alvika   W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
08 października 2009 22:10
Orlikowata, wątek znam, posprzątany nachrapnikowy też nie był mi obcy 😉
Nie złość się, nie 'krzycz', zapytaj kogoś bardziej kompetentnego co oznacza sformułowanie "wspólny mianownik" (może w googlach znajdziesz?). A jak już je zrozumiesz - przeczytaj post jeszcze raz i pomyśl.

Miłego wieczoru voltopirom życzę  😁 i z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wątku.
Katija przeczytaj cały wątek a potem pisz ;]
alez ja przeczytalam caly bardzo dokladnie, jeszcze w watku o nachrapnikach tez, i to do mojej wypowiedzi ciagle sie odwolujesz.
-
Nigdy nie zdarzyło mi sie uwiązać konia na kółko wędzidłowe, też mi wpajano od początku, ze nie wolno, całkiem skutecznie
Mało tego, w zasadzie nigdzie nie spotkałam sie z takim wiązaniem.
Jeśli koń w ogłowiu ma zostać uwiązany zakładam na wierzch kantar.
Aktualnie używam ogłowii rajdowych Daw Mag, rozwiązanie idealne


W stajniach rekreacyjnych, specjalizujących sie głównie w wycieczkach w tereny i rajdach widywałąm często kantary pod ogłowiem, ogłowia przewaznie były wówczas bez nachrapników, akurat miałam okazje spotykac konie raczej zadbane i bez widocznych szczególnych obtarć na głowie z tego powodu.
Jedna stajnia , jedna zasada na każdej jeździe/rajdzie kantar .Nie wygląda na to żeby konie były z tego zadowolone.Reszte pozostawiam waszej ocenie .
http://www.photoblog.pl/sksk/42214433

http://www.photoblog.pl/sksk/42188816

http://www.photoblog.pl/finezjowa97/49180621/moje-serducho.html <uwiaz bardzo razi w oczy>

widziałam wiecej takich i gorszych zdjec ale dziś juz mi sie nie chce szukac.
-


co takiego bylo w tym poscie, ze orlikowata go usunela?? moze mi ktos powiedziec???
Dzizas.... dla mnie kantar pod ogłowiem to przede wszystkim wygoda właściciela i jeśli jest to ogłowie zakładane bez nachrapnika to mnie to tak nie razi, jak kantar pod ogłowiem z nachrapnikiem. Takie coś: http://www.photoblog.pl/sksk/42214433
wygląda dla mnie nieestetycznie, by nie powiedzieć - brzydkie. Kantar na każdej jeździe świadczy o wyjątkowym lenistwie albo dyletanctwie właścicieli i instruktorów.
O ile kantar wielkości dopasowanej, ogłowie też, wszystko razem czyste, to co za problem by wyjechać w ten sposób na rajd, aczkolwiek ja tam bym zainwestowała w obroże, które naprawdę nie są drogie, a jakie poręczne, albo od biedy po prostu troczyła kantar przy siodle -> przy postoju kantar z uwiązem na szyję konia, ogłowie z głowy, na głowę kantar. Znam bardzo mało przypadków, które się w taki sposób "powiesiły" albo zwiały, większość koni da się w ten sposób "przebrać".
Kilka razy zdażyło mi się być na rajdzie kilkudniowym ze stajni, która się w takich rajdach specjalizuje, i jeździło się w kantarach pod ogłowiami bez nachrapnika. Wygląda to rzeczywiście niezbyt estetycznie, ale konie żadnych obtarć nie miały.  Mimo tych kantarów nie do pomyślenia było niedokładne wyczyszczenie konia przez ruszeniem w trasę, konie były czyszczone dodatkowo po każdym popasie, więc ta analogia nie do końca działa.
Były to rajdy, na których wszystkie rzeczy przewoziło się w sakwach, nie było żadnego dodatkowego transportu samochodowego i naprawdę czasem problemem było upchnięcie w sakwach kopystki, a co dopiero kantara. Przypinanie zaś kantara do siodła jest dość niebezpieczne, jeśli trasa prowadzi lasem, ścieżki są wąskie, a do tego dość strome zjazdy.
W "normalnych" warunkach pod ogłowie, którego używam na co dzień, kantara bym nigdy nie ubrała.
U mnie tak jak u poprzedniczki. Kantar pod, ale bez nachrapnika. Pasek potyliczny kantara leży za paskiem potylicznym ogłowia (patrząc od uszu) i jedyne miejsce "spotkania się ogłowia z kantarem" to nieco ponad wędzidłem. Obtarć żadnych nie miałam u swoich koni, a jeździliśmy rajdy i jednodniowe, i 5-cio dniowe. Na początku też zapinaliśmy uwiąz do kantara, ale doszłam do wniosku, że to niewygone - majta się w kłusie i galopie i może karabińczyk obijać konia oraz niebezpieczne. No jeszcze przy pierwszych wsiadaniach na co bardziej wesołe młodziaki też tak robię (choć rzadko), żeby w razie "w" jeśli zglebuję, a konio porwie ogłowie to było go za co złapać.
Kantar na ogłowie - do lonżowania, zwykle młodych lub wrażliwych koni - nie dorobiłam się jeszcze kawecanu 😡.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się