czy ktoś z was albo ze znanym wam osób sprzedawał konia na Ukraine??
Mój szef ma kupców z Ukrainy na 5 koni ale przepisy sa tak hmmm durne... ze jest to praktycznie nie możliwe.
Nie znam sprawy od początku do końca bo siedzę na u. macierzyńskim ale szef mówił 🤔wirek: ze Ukraina wymaga 21 badań na konia podczas gdy w polsce można zrobić z nich tylko 9.
Czy to prawda? Czy ktoś z was miał podobne przezycia albo zna wlasnie przypadki sprzedaży koni na Ukraine??
W drugą strone jest ponoć łatwiej, tzn sprowadzić konia stamtąd do Polski.
Hmm, nie wiem jak to wygląda, ale do mnie odzywa się w sprawie mojego konia babka z Ukrainy, która jest gotowa kupić mojego konia jeśli załatwię jej wszelkie dokumenty do konia mojego i jej, którego kupiła w Polsce 3 miesiace temu i nie może go wywieźć. Ponieważ tak sobie to traktuję na razie lekko to nie dowiadywałam się więcej. Są aż takie problemy???
ja nie sprzedawałam ani nie kupowałam, ale... znając "życie", to pewnie jest tak trudno. Znajomi mieszkający na Ukrainie musieli załatwiać jakieś specjalne "papierki", żeby wyjechać w tygodniową trasę zagraniczną, dwa razy jakichś papierków nie dostali i dopiero za trzecim razem im się udało. Nas celnicy ukraińscy zawrócili z granicy, bo nie mieliśmy jakiegoś poświadczenia czy coś [do kupienia u nich za 50 euro 😁 ]więc nie zdziwiłabym się, gdyby i kupno konia było oparte na mozolnej, papierkowej robocie.
powiem Wam , że tego typu problemy zaczęły się odkąd jesteśmy w UE .. nawet zwykły transport paczki do Rosji czy Ukrainy wymaga specjalnego pozwolenia i papierologii.. a co dopiero sprzedaż koni 🤔
ponoć jest tragedia dlatego właśnie zastanawiam sie czy ktos przez to przechodził, jak to rozwiązał i czy wogole jest szansa aby uzyskac te badania i papierki
zduska, a żebyś wiedziała! Ja ze "swoimi" problemami tego typu spotkałam się po wejściu do UE.
Wcześniej pamiętam, że inni znajomi z Ukrainy siedzieli w Polsce dobre dwa tygodnie i.... jakoś nie mieli z tym żadnego problemu. o_O
Zairka, ja myślę, że to jest wykonalne, ale chyba trzeba mieć stalowe nerwy i anielską cierpliwość do tych papierków... Po urzędach też czasem człowiek biega by cokolwiek zatawić, w kółko go odsyłają gdzie indziej, ale jak się uprzeć, łazić i sie kłócić - to w końcu się załatwi. 😉
Ja tylko jechałem przez Ukrainę tranzytem z końmi. Faktycznie, przepisy są durne - ale ludzie serdeczni, jak się do nich właściwie podejdzie, wszystko da się załatwić. Tylko trzeba być już naprawdę sierotą Bożą, to miękną im serca... No i parę hrywien też warto zgubić...
Wymogi jakie są stawiane przez stronę ukraińską przy imporcie koni można sprawdzić w Głównym Inspektoracie Weterynarii. Jest tam taka sympatyczna pani - już nie pamiętam nazwiska, ale to łatwo ustalić dzwoniąc - która wie o tym wszystko i wszystko opowie. Faktycznie, przez pewien czas było tak, że Ukraińcy (i Rosjanie) wymagali np. badania na pomór afrykański i inne egzotyczne choroby, których żadno laboratorium w Polsce nie robi i robić na pewno nie będzie. Czy jest tak dalej - to trzeba w Inspektoracie ustalić.
Swego czasu obchodziło się ten przepis w ten sposób, że koń dostawał papiery uprawniające do wjazdu na Ukrainę (czy na Białoruś) "na zawody" - i już tam zostawał, a problem legalizacji pobytu, jeśli takowa w ogóle była potrzebna, spadał na miejscowego nabywcę...
Heh, jkobus, Twój pomysł też mi przyszedł do głowy - w końcu na zawody jakoś muszą jeździć 😉
NO ale tu mamy problem tego typu że chcą kupić 4 kobyły... źrebne i ogiera wiec wątpię czy źrebne kobyły dostana pozwolenie na zawody 🤔wirek:
Tylko trzeba być już naprawdę sierotą Bożą, to miękną im serca... No i parę hrywien też warto zgubić...
Bo niestety na granicy polsko-ukraińskiej tak niestety trzeba załatwiac wszystkie sprawy. Nakrzyczą, nautrudniają jak się da, a jak się zaszeleści zielonymi bądź hrywnami, to wszystko załatwią z uśmiechem.
Niestety po wejściu Polski do UE powstało wiele luk w prawie i zasadach handlu między tymi dwoma krajami. Sprzedaż koni jest w dodatku trochę nietypową sytuacją, więc nie wiadomo jakiego specjalistę się pytac o radę. Ukraińskie/polskie ministerstwo rolnictwa? Urząd graniczny? 🤔