Strusie - biedaczyska



http://www.hemiro.com.pl/strusiolandia/

Struś to takie świetne zwierzę i tak podle traktowane.
strusie się chyba głownie hoduje dla mięsa, jaj i potem ewentualnie dla piór?
strusie się chyba głownie hoduje dla mięsa, jaj i potem ewentualnie dla piór?

Sama radość dla strusia. 😕
Pamiętam, jak w szkole zabrali nas na "wycieczkę" na strusią fermę. Wyszłam stamtąd tak zszokowana i wściekła, że do tej pory pamiętam. Urocza pani przez 5 minut opowiadała nam o strusiach ogólnie, po czym rozpoczęła wykład co ze strusia można zrobić zaczynając od rzęs na pędzelki a kończąc na pazurach nie pamiętam już na co. Chyba nie było ani kawałka ciała, którego by nie wykorzystali. Do tego taki makabryczny sklepik z "pamiątkami" typu skóra z nóg strusia itp. Ja w takich sytuacjach nie bardzo jestem w stanie nad sobą zapanować, więc trochę skomentowałam te ich praktyki podczas gdy pani radośnie udawała, że mnie nie słyszy.  Myślałam, że nauczycielka nie wpuści mnie z powrotem do autokaru, ale nie mogłam się powstrzymać.

Było mi tych zwierząt tak potwornie żal. I przez to "wykorzystanie" i przez warunki w jakich były trzymane. Masakra.


Sama radość dla strusia. smutny

nie tylko dla strusi, ale również dla kur, świnek, byczków i krówek, koni, fretek i wielu wielu innych.

Chyba nie było ani kawałka ciała, którego by nie wykorzystali.

i chyba z większości zwierząt mięsnych nic nie zostaje. a nam tylko trzeba się cieszyć, że nie są zabijane tylko dla jednego 'produktu'. choć chyba fermy 'futer' mają zwierzęta tylko dla pięknej sierści.  🤬
Krokus- załóż wątek "Krowy,świnie,kury-biedaczyska" i będzie OK.
Struś na mięso,jaja ,skórę,pióra,kości,skorupy -to już tylko ludzka próżność,chytrość i okrucieństwo.
Jest nadprodukcja tego wszystkiego od innych zwierzaków.
Też biedaczysk.
Wiele lat temu- kiedy hodowla strusi w Polsce raczkowała byłam na sympozjum na ten temat.
Pan wykładowca wyjął z kieszeni portfel ze skóry strusia i powiedział - popatrzcie-kosztował 300 dolarów!
A pomyślcie ile takich portfeli można z jednego strusia zrobić! I potem dalej przeliczał strusia kawałek po kawałku. Obecni na sali się rozognili bardzo i przeliczali,przeliczali....
Potem zabrałam głos ja i wyliczyłam parę rzeczy dość emocjonalnie.
I już strusiarze mnie nie zaprosili nigdy.

A temat przyszedł mi na myśl-kiedy dowiedziałam się,że zawody jeździeckie mają być uatrakcyjnione pokazem ujeżdżania strusi.
I uważam,że świat jeździecki powienien ostro zaprotestować.
Wiedziałam, że jak tylko ktoś napisze, że żal mu strusi to podniesie się krzyk o krówki i świnki. Tak! Krówek i świnek też jest mi żal! I tak samo jestem przeciwna sprawianiu im cierpienia. Ale umówmy się - krówki i świnki są zabijane dla podstawowego pożywienia, a strusie są przerabiane dla ludzkiej próżności! Przecież nikt na co dzień nie jada strusiego mięsa, a na pewno nie w Europie. To jest zwykła ludzka fanaberia, że chcą mieć, tak jak Tania wspomniała, portfel ze skóry strusia czy inne gadżety.
w sumie fakt strusie są dla próżności (tak samo jak futrowe zwierzaki np. lisy)

i wiem że inne zwierzęta zjada się (bo cóż generalnie jesteśmy mięsożercami) ale jednak najbardziej mi ich szkoda dlatego w jakich warunkach są trzymane  🙁
T&N to trochę nie tak. Mięso strusia jest bardzo dietetyczne, zdrowe i beztłuszczowe. Pracowałam pół roku na fermie. Zwierzaki traktowane były dobrze. Ot mieszkały w budynkach z wybiegami, stały dostęp do ziarna i wody. Nikt ich nie straszył, nikt nie bił. Przy uboju nigdy nie byłam, bo nie lubię tego.
Za to wiem, że faktycznie właściciele starali się by nie tylko mięso było przyczyną zabijania strusia. Mi się wydawało, że to dobrze, że wykorzystywane jest wszystko co się da. nic nie idzie "do kosza".
Lotnaa   I'm lovin it! :)
05 sierpnia 2009 21:07
Krokus- załóż wątek "Krowy,świnie,kury-biedaczyska" i będzie OK.
Struś na mięso,jaja ,skórę,pióra,kości,skorupy -to już tylko ludzka próżność,chytrość i okrucieństwo.
Jest nadprodukcja tego wszystkiego od innych zwierzaków.
Też biedaczysk.


Taniu, a ja szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem. Idąc tym tokiem myślenia można by było stwierdzić, że rolnicy nie hodują zwierząt dla pieniędzy (czy broń boże chytrości), tylko z potrzeby serca żeby się biedny naród mógł wyżywić.
Z tego co napisałaś wynika, że strusie mogą być dochodowym interesem. I jeśli już są zabijane, to dlaczego nie wykorzystać ich w całości? Ktoś ma pieniądze do śmieci wyrzucać?

Niedaleko stajnie w której jeździłam przez 2 lata była mała hodowla strusi. O której godzinie bym nie jeździła, ptaki zawsze łaziły po wybiegu i ich życie wydawało mi się być znacznie fajniejsze niż żywot np. świń czy kurczaków pozamykanych w miniaturowych klatkach.

Śmieszy mnie trochę takie rozgraniczanie, biedny struś, biedny pies (bo to też maglowaliśmy), ale jak świnia czy krowa ma beznadziejne życie to już ok.
Taki dla mnie jakiś... brak konsekwencji.
Zgadzam,się,że takie rozgraniczanie jest bez sensu.
Jakoś tak mi myśl zdryfowała w dyskusji.

Właściwie to głównie miałam na myśli te pokazy ujeżdżania strusi dla gawiedzi.
Niestety dobrze znam strusie z badań sekcyjnych. 100% "pacjentów" z mojego stołu padło w wyniku działań ludzkich. I wiem jakie są kulisy tych hodowli- widzisz już dorosłe osobniki a  po drodze odpadają bardzo liczne ptaki.
Ale znów nie o tym!
Anatomia- struś ma takie delikatne skrzydła -to nielot -nie ma umocowania w wielkim filecie mięśni na mostku. I szyja pokryta aksamitnym puszkiem -taka stworzona do noszenia głowy z parą bystrych oczu.
I włażenie na takiego ptaka i wykręcanie mu skrzydeł - to okrucieństwo .
I w związku z tym ,że słyszałam o ujeżdżaniu strusi jako atrakcji zawodów jeździeckich - protestuję.
I przeciwko męczeniu ptaków i robienia cyrku ze sportów konnych przy okazji.
Tania w mojej pracy 2 strusie padły w mrozy (było ponad tydzień -30 ) a wiata bez kaloryferów. Jednego musieli zabić gdy złamał nogę (nikt nie wie jak to się stało), a jednego zabił mój koń  🙄. Jak napisała Lotnaa ptaki miały dość dobry żywot jak na zwierzęta przeznaczone do konsumpcji.
Zwierzęta w ogóle nie mają z nami, ludźmi , łatwo  🤔
Chyba zbyt często zapominamy, że to też czujące, myślące istoty.. nawet, te z definicji przeznaczone na kotlety.. nawet jeśli musimy je żreć, to można podchodzić do tego wszystkiego troszkę bardziej humanitarnie - mam na myśli warunki w których są trzymane, transport, sam ubój..
A te wszystkie męczone, dręczone bo nam się widowiskowe to wydaje.. cóż, pewnie  i w tej  materii nigdy się nic nie zmieni, nawet siebie nawzajem też  dręczyć lubimy..
Ludzka natura .. 🤔
asds   Life goes on...
06 sierpnia 2009 21:11
Po 6 miesiącach praktycznie dziennej znajomości z strusiami mogę śmiało stwierdzic ze jest to jedyne zwierzę którego nie miałabym problemu ukatrupic ( kury by mi było szkoda).
to żeś dowaliła  😎
asds   Life goes on...
07 sierpnia 2009 00:06
Przynajmniej szczera jestem. 👀
jeśli takie zwierzęta zabija się humanitarnie, a za życia są trzymane w dobrych warunkach to nie ma czego żałować. Tak samo się zabija krowy, świenie, kury itp.


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się