Re-Voltowicze ZA granicą: pensjonaty, zwyczaje, niecodzienności...

Dziewczyny, które wyjechały do USA pracować przy koniach. Możecie mi opisać cały ten proces, od znalezienia ogłoszenia po faktyczny wyjazd?  :kwiatek:
jest tutaj ktoś kto siedzi w Danii ?
vissenna   Turecki niewolnik
22 grudnia 2018 21:08
blucha co prawda już nie jestem, ale pracowałam w Danii, więc jeśli masz jakieś pytania to dawaj na PW 🙂
A jest ktoś, kto w Norwegii pracuje przy koniach?
Wydaje mi się że nikt, ja byłam w Szwecji, jest też dziewczyna która pracuje w Norwegii ale nie przy koniach i chyba jej nick to Nabo  👀?
Naboo kojarzę właśnie, ale chciałam kogoś stricte od koni. No cóż, będę pierwsza w takim razie. 😀
Jest dziewczyna która pracuje w Szwecji przy koniach - poszukaj na fb Magda Gajewska (profilowe na koniu o zachodzie. Może ona coś Ci pomoże.
Jest dziewczyna która pracuje w Szwecji przy koniach - poszukaj na fb Magda Gajewska (profilowe na koniu o zachodzie. Może ona coś Ci pomoże.

Ona jest naszą forumowiczką 🙂
No ale nadal Szwecja nie jest Norwegią. 😉
Flygirl
Swoja droga w Norwegii jest bardzo malo stajni i mozliwosci pracy tam. Ja sama szukałam tam czegoś chyba z 2 lata, bo chcielismy z mężem sie tam przenieść. W koncu zrezygnowalam.
Ja już mam stajnię ogarniętą. Jadę na próbne 2 i pół tygodnia póki co. Wydaje się bardzo ok, przetrzepałam stronę, facebooka, instagrama. Ale zdjęcia to też nie wszystko, ani maile, więc chciałam spróbować znaleźć kogoś z norweskiego jeździeckiego światka, może akurat ktoś by znał albo chociaż słyszał jakieś opinie o właścicielach. Tak czy siak raz się żyje, zobaczymy. 😀 Chociaż w sumie, może dziewczyny ze Szwecji też by kojarzyły? Z tego, co ustaliłam właścicielka stajni jest trenerem i zawodnikiem, jeździ na zawody w różne miejsca a u siebie organizuje kliniki. www.stallvest.no
Dawaj znac jak tam bedzie. Jestem ciekawa. Bo ja nadal mysle o przeniesieniu sie do Norwegii 😉
Nie mogę się doczekać, też jestem strasznie ciekawa. Cały ośrodek piękny, pięknie położony, strasznie już bym chciała zobaczyć to na żywo. Z właścicielką bardzo fajnie mi się pisało maile. Staram się trochę hamować swój entuzjazm i nie wybiegać w przyszłość dalej niż te próbne 2 tygodnie, żebym się srogo nie rozczarowała, ale słabo mi to wychodzi, no jaram się bardzo. 😀
Jest tu ktoś mieszkający w Belgi okolice  Antwerpi ?
Ja nie kojarze tej stajni, a do Norwegii też chciałam jechać i przed Szwecją i po, ale również się poddałam bo marnie szło poszukiwanie...
flygirl, okolice Stavanger są dość płaskie, jak dla mnie mało norweskie 😉 Ale w Stavanger mi się podobało, zresztą i okolice też ładne. No i będziesz mieć blisko lotnisko i na popularne szlaki turystyczne (Kjerag i Preikestolen) - wybierz się koniecznie (ja tylko na preike byłam). Jedziesz jako luzak? Ciekawa jestem co i jak 🙂 Ja tam dość blisko nocowałam u rodzinki norweskiej co to mieli chyba ze 2 czy 3 konie swoje. Ich sąsiedzi mieli natomiast stadninę całą i pewnie jakbym pociągnęła kontakt to bym mogła tam do pracy się zahaczyć. Ale nie chciałam 🙂
To fakt, mało norweski ten region Norwegii, ale mi to w ogóle nie przeszkadza, bo przynajmniej nie zamarznę. A przynajmniej tak sobie wmawiam. 🤣 Jak teraz patrzyłam na pogodę tam, to temperaturowo bardzo podobnie, jak u nas (Szczecin), ale jak odczuwalnie to nie wiem, przekonam się. Lotnisko mam oddalone o 10 minut drogi samochodem, centrum Stavanger 20, także położenie wydaje się idealne, bo niby odludzie, a jednak nie do końca. 😉 Atrakcje turystyczne już sobie wygooglałam, te najbliższe i jeżeli coś pójdzie nie tak i w pierwszym tygodniu tam już coś będzie zgrzytało, to w drugim tygodniu postaram się zobaczyć jak najwięcej. Bo niby półtora godziny lotu stąd, a jakoś jak się jest tutaj, to ciężko znaleźć czas na wycieczkę, także trzeba skorzystać z tego, że jest się znacznie bliżej. 😉 Jechałaś samochodem na początek trasy do Preikestolen? Bo czytałam, że tam się dopływa promem i na parkingu można zostawić auto. A jakaś opcja dotarcia tam bez auta? 👀 Tak, jako luzak. Głównie w domu, ale zawody też. Z tego co widziałam jeżdżą nie tylko po Norwegii. Wszystko wydaje się być wręcz aż za idealne, żeby mogło być prawdziwe. 😜

Ja jak szukałam pierwszy raz pracy na yardandgroom to patrzyłam też na Skandynawię i z Norwegią było cienko. Mało ogłoszeń, a jeśli już, to albo na niby luzaka, ale tak naprawdę opiekunkę do dzieci, allbo były mocno przedawnione. Ostatecznie wtedy pojechałam do Holandii i potem już pracy nie szukałam, ale co jakiś czas przeglądałam stronę i patrzyłam, co tam się dzieje. No i właśnie ostatnio tak od niechcenia weszłam, sprawdziłam Norwegię, a tu ogłoszenie, w dodatku brzmiące bardzo fajnie. Pracy nawet nie szukałam, napisałam maila sama nie wiem czemu i zdążyłam o tym zapomnieć. A tu szok, odpisali i w dodatku bardzo fajnie mi się wymieniało te maile. W jeden dzień podjęta decyzja z obu stron, dogadane terminy, samoloty, moja obecna praca. 😀 Takiej okazji po prostu nie mogłam przepuścić.😉
Flygirl
Trzymam kciuki za Ciebie,chociaż ciary mnie przechodzą na myśl o byciu show groomem 😉
domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
07 stycznia 2019 21:25
Czy mamy kogos w okolicy Stadtlohn k. Borken? Sprawa pilna  :kwiatek:
Za parę miesięcy wyprowadzam się do Holandii, bardzo bym chciała żeby ktoś opisał jak wygląda tam praca w stajni i ewentualnie podał mi jakieś strony z których mogę korzystać do sprawdzania tam ofert pracy związanych z końmi 😀
Nie wiem, jak wygląda praca w stajni w całej Holandii, bo pracowałam tylko w jednej, ale ofert możesz szukać na www.yardandgroom.com
derby   "Pamiętajcie, tylko spokój Was uratuje."
10 stycznia 2019 05:29
ja kilka miesięcy pracowałam za kogoś w Holandii, ale polo - oj wiele bym dała by popracować tam nawet 2 lata hihi 😀

ale każda stajnia inna, loteria niestety
Jest tu ktoś mieszkający w Belgi okolice  Antwerpi ?

Ja mieszkam w okolicy Antwerpii  (za to konie w Rozendaal
Mija mi dopiero trzeci dzień w Norwegii, ale coś niecoś mogę już powiedzieć. Samo miejsce to raczej przedsionek do tej prawdziwej Norwegii. 😉 Pogodowo to jest raczej jak w Anglii, trzy pory roku w ciągu dnia to norma, brakuje tylko jesieni i latających liści. 🤣 Wczoraj spadł śnieg rano, to się dowiedziałam, że to dziwne i raczej zima polega na deszczu i około 5 stopni na plusie. Zresztą stopniał po południu, bo zaczęło lać. Wiatr jest tu tak ekstremalny, że nie mogę się do tego przyzwyczaić, nad żadnym morzem takiego nie doświadczyłam. 🤣

Na ośrodku mamy trzy stajnie. Jedną z końmi sportowymi, którą ja dostałam pod opiekę i dwie pensjonatowe podzielone w zależności od tego, ile płacą właściciele koni. Jedną ogarnia moja współlokatorka, w drugiej karmimy tylko konie i puszczamy do karuzeli. I jednego na padok, który jest jedynym ujeżdżeniowym koniem na ośrodku. W każdej stajni jest toaleta, paszarnia, siodlarnia i myjka z ciepłą wodą. Sportowa stajnia ma dodatkowo solarium. Wszystkie konie stoją na trocinach i właściciel podwozi paczki paletami pod same drzwi stajni. To samo jest z balotami siana. Wszystko jest przemyślane, na wszystko jest odpowiednio dużo miejsca i zrobione tak, żeby zajmowało mniej czasu.

W mojej stajni dodatkowo mam ogromną pralkę i osobne pomieszczenie do suszenia derek i ogólnie sprzętu. Każdy koń ma dopasowane siodło przez pasowacza. Najstarszy koń ma 8 lat i w tym roku zacznie startować w 145 cm. Większość to 5-, 6- latki dopiero wdrażane w wyższe skoki. Mam też 2- i 3-latkę, które nie robią nic oprócz stania na padoku. I dwa 4-latki, wałacha i ogiera. One też praktycznie nic nie robią, ogier raz na czas skacze coś małego, a tak to są jeżdżone lekko tylko po płaskim. Wszystkie konie chodzą na padok, co mnie akurat zdziwiło, bo niestety z tych stajni, co znam lub o nich słyszałam, to jest rzadkie. W zimę to są tylko małe kwatery, ale w lato chodzą normalnie na duże trawiaste padoki. Najczęściej od rana do lunchu. Chyba że leje jak z cebra, to schodzą wcześniej. Ale nie ma z nimi nadmiernego cackania się. 😉 Wszystkie są ogólnie miłe i kochane, ale jednocześnie niewychowane i próbują non stop podgryzać, co mnie doprowadza do szału, bo nie toleruję czegoś takiego. Także będę musiała je przywołać do porządku. 😀 Ale ogólnie są bardzo fajne i pomijając to podgryzanie to bardzo proludzkie i przytulaśne.

Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, żeby opisać, więc pokażę wam parę zdjęć. Niestety nie miałam jeszcze okazji przejść się po wszystkich zakamarkach z aparatem, bo jak kończymy to z reguły pada i jest okropnie ciemno. Postaram się coś więcej porobić w wolny dzień.

Widok z kuchni:

Po lewej karuzela i dach hali, po prawej zimowy padok dla najmłodszych, za nimi widać te trawiaste na lato, jeszcze bardziej po prawo lonżownik, a w tle plac do jazdy.

Widok z mojego pokoju:

Letnie padoki z trawą, czasami jak jest mroźno to najmłodsze puszcza się tutaj.

Widok na stajnię z kuchniosalonu 😉


Stajnia:


Siodlarnia, czemu nie włączyłam światła to nie wiem, ale widać po lewej pralkę, po prawej są ogłowia, z tyłu siodła, na środku taki długi kozioł na siodła lub derki.


Solarium i myjka w jednym:
flygirl - a jak obowiząki? Wyrabiasz się? jak pracodawca? Jak z innymi pracownikami?
Ogólnie jesteś pozytywnie czy negatywnie zaskoczona?
Pierwsze wrażenia - chciałabyś zostać czy nie?
Miałam 3 lata przerwy w ogarnianiu całej stajni, więc jest mi trochę ciężko znowu wbić się w rytm. Zwłaszcza ze sprzątaniem boksów, upierdliwe to, zwłaszcza że ta sportowa stajnia musi być non stop perfekcyjnie czysta. A ja to z natury nie jestem pedantką. 🤣 Także tego muszę się wyuczyć, żeby widzieć wszystkie detale. Ogólnie docelowo ta stajnia ma być tylko i wyłącznie pod moją opieką, póki co druga luzaczka mi pomaga i stopniowo zostawia mnie samą z większą ilością obowiązków. Obie razem z szefową tłumaczą mi wszystko od podstaw, tak żebym od razu nauczyła się robić tak, jak oni są tu przyzwyczajeni, a nie ja. 😉 Masa informacji i detali, ale odnajduje się i dość szybko mi to idzie. Fajne jest to, że tu nie ma wyścigu z czasem, wszystko dzieje się swoim rytmem. Teraz jest mi trochę trudniej, bo muszę wbić się w rutynę, ale jak już będę wiedzieć co generalnie ma być zrobione, to będę mogła to robić swoim własnym systemem. Nikt tu nie stoi nad nikim z batem i nie odlicza minut ani nic w tym rodzaju. Dzisiaj mi szefowa powiedziała, że jak już się wszystkiego nauczę, to mam po prostu utrzymywać stajnię czystą, konie zawsze z ogarniętą grzywą, ogonem, kopytami itp., sprzęt codziennie wyczyszczony, a jak będę to robić, to już będzie moja sprawa. Po prostu ma być zawsze idealnie. 😉 Przede mną była Francuzka przez 3 miesiące i poukładała np. w paszarni wszystko, tak jak jej pasowało, tak że szefowa nawet nie wie, gdzie co jest.

Właściciele są super, oboje. Bardzo kontaktowi i sprawiają wrażenie takich, że można do nich pójść ze wszystkim. I codziennie mnie pytają, czy czegoś nie potrzebuje. W ogóle jak mnie szefowa odbierała z lotniska, to już skręcała do jedynego w okolicy otwartego sklepu w niedzielę, ale ja miałam pół walizki jedzenia. 😁

Bardzo chciałabym zostać, zobaczyć jak wygląda sezon startowy, bo z tego co mi opowiadali jeżdżą na takie objazdówki po całej Holandii i czasami też Belgii przez miesiąc. No i docelowo mam też jeździć te konie i po cichu liczę na jakieś treningi. No i pojechać w teren, mają prywatną ścieżkę, która się ciągnie wzdłuż wody. 😍
derby   "Pamiętajcie, tylko spokój Was uratuje."
15 stycznia 2019 19:14
brzmi jak roboty od... noo


a w jakich godzinach pracujesz? jak z wolnym?
7-12 i 13-16. To takie sztywne ramy, dzisiaj np. byłam na przerwie 12.40-13.40. Brzmi na sporo roboty, ale to jest dość mała stajnia i na bieżąco dobrze sprzątana, także każda rzecz zajmuje dosłownie chwilę. Ja nie muszę jej doprowadzić do porządku, ja mam ten porządek po prostu utrzymać. 😉 Najdłużej to zajmuje wyprowadzanie koni na padoki, bo trzeba przejść dłuższy dystans. 😀 Wolny jeden dzień w tygodniu, jeszcze nie wiem czy na stałe jest jakiś, czy to też kwestia płynna. A i raz w tygodniu mam wieczorne karmienie, zawsze w ten sam dzień tygodnia, ja dostałam poniedziałki.
derby   "Pamiętajcie, tylko spokój Was uratuje."
15 stycznia 2019 19:37
aaaaa, no to godziny spoko, masz nawet lepiej niz ja (7-12    i 13.30-17.00  i ani minuty dluzej )


ile masz koni?
7 boksów, 8 koni, bo 2 i 3-latka stoją razem. Z nimi i młodym wałaszkiem jest najmniej roboty, bo to głównie padoki. Wałaszka jeździ druga luzaczka, więc wtedy ogarnia go sobie sama i przed jazdą i po.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się