oklaski i gwizdy
No popatrz Elu - piszesz ze jak dlugo mozna wytrzymywac i ze miarka sie przebrala, a zaraz potem pytasz czy to ze ktos non stop sie wyzlosliwia oznacza ze trzeba go gorzej traktowac
zdecyduj sie - bo widzisz moze innym tez "miarka sie przebrala"
i nie twierdze ze tak jest dobrze, tylko ze nie ma sie co dziwic - jak dlugo psa bijesz to w koncu ugryzie nawet jak akurat nie bedziesz miec kija w reku
a jak ktos sobie zasluzyl na opinie zlosliwej wredoty to musi sobie potem zasluzyc na miano normalnego dyskutanta
Tania: każdy pewnie ma swojego "ulubieńca" - ale chyba nie można na dzień dobry nawet takiej osoby poczęstować garścią złośliwości - zupełnie bez powodu. Albo co gorsza dosunąć komus zupełnie bez powodu - bo żadnym niesnasek między nami załózmy nigdy nie było - ale akurat dziś jestem nie w humorze i dokopie na wszelki słuczaj.
Tania: każdy pewnie ma swojego "ulubieńca" - ale chyba nie można na dzień dobry nawet takiej osoby poczęstować garścią złośliwości - zupełnie bez powodu. Albo co gorsza dosunąć komus zupełnie bez powodu - bo żadnym niesnasek między nami załózmy nigdy nie było - ale akurat dziś jestem nie w humorze i dokopie na wszelki słuczaj.
"Nie można ale wolno" -tak mawia jeden mój znajomy w takich razach. 🤣
Ushia nie za bardzo chcesz zrozumieć o co mi chodzi.
Ja wtrące tylko jedno swoje zdanie - to, co się dzieje na forum nie odbiega wcale od tego, co dzieje się w życiu. Niestety, tak urządzony jest świat.
Opolanko: świat jaki jest każdy widzi, forum jest jego częścią - to święta prawda.
Czy dobrze zrozumiałam twoją wypowiedź w kontekście tego o czym piszemy
"obszczekiwanie" dla zasady. Bez związku z meritum.
że takie zachowania są najzupełniej normalne (bo są częścią tego forum a zarazem świata) i dlatego znajduje twoją aprobatę jako moderatora?
A czy ja napisałam, że to aprobuję? Ja stosuję zasadę: chcesz zmienić świat, zacznij od siebie. I staram się od siebie właśnie zaczynać.
moim zadaniem, jako moderatora, jest dbanie o kulturę wypowiedzi i o to, aby takie sytuacje, jak "obszczekiwanie dla zasady" nie miało miejsca. Czasem się to zdarza, bo nie możemy jako moderatorki być wszędzie i zawsze.
Dlatego też nie udzielam się w tym wątku i pozdrawiam wszystkich gorąco.
:kwiatek:
A czy ja napisałam, że to aprobuję?
no nie, nie napisałaś - ale spomiędzy wierszy trochę jakby to wynikało i dlatego poprosiłam o wyjaśnienie.
Czyli suma sumarum - czy mam więc rozumieć że jako mod nie aprobujesz takich zachowań i podejmiesz kroki je ukrócające jeśli zostaniesz o tym powiadomiona?
OJ - JUŻ WIDZĘ ŻE DOPISAŁAŚ ODPOWIEDŹ NA POW. PYTANIE. :kwiatek:
A czy rzeczywiście na tym forum jest zjawisko -Klakierów?
/Bo chyba od tego się wywodzi tytuł wątku/
Taniu
myślę, że nie ma Klakierów. Ale głęboko wierzę w to, że jak ktoś uparcie wystawia pupkę, to ktoś w nią w końcu kopnie. 😉
z prostego powodu. Głupota irytuje.
Taniu Taki mały off - przykład jak kogoś traktuje się inną miarką niż siebie - wytykałaś Eli dziwne użycie cudzysłowu - a jak czytelnik ma interpretować twoje na kształt "penisa" 🤔 Jak wygląda "penis"? 😀iabeł: (w cudzysłowie!) 🤣
Jeśli tak pisałam to dobry przykład. Racja.Taki z cyklu,że się belki we własnym oku nie widzi.
/ale gdzie ja o penisie pisałam?? 😡/
Nie wytykałam EliPe -tylko pytałam czy celowo używa.
Jeśli tak było-ja użyłam zwyczajnie nieprawidłowo a u EliPe myślałam,że jakoś tak celowo.
I wyjaśnienie miało znaczenie dla sensu dyskusji.
wydaje mi się, że takie pytanie zależy od jego formy
tu sie z tobą nie zgodzę. Ostatnio zadałam w wątku skokowym neutralne w formie pytanie natury technicznej na które otrzymałam 3 wredno-czepialsko-wyzłośliwiające się odpowiedzi rozbijające w zasadzie całą dyskusję.
Elu, dla mnie to nie było neutralne pytanie natury technicznej, ponieważ w interpretacji najpierw zadałaś je 3 razy, wyraźnie by dopiec polonez, potem przeniosłaś się do kąciku skoków, a przy okazji zjechałaś jeszcze _kate i dalej zamierzałaś prześcigać się w uszczypliwościach ze wszystkimi innymi. Nie licz, że nawet na całkiem niewinne pytanie, umieszczone w takim kontekście, otrzymasz normalną odpowiedź.
Najczęściej sami sobie pracujemy na to, jak inni nas traktują i jak traktują nasze słowa. Nie można oczekiwać od innych miłości, uprzejmości i sympatii, każdemu wbijając szpilę przy każdej nadarzającej się okazji.
Niestety, taki jest świat i tacy są ludzie, że odbierają innych poprzez PRYZMAT JEGO WCZEŚNIEJSZYCH WYPOWIEDZI I CZYNÓW.
Co co oklasków i gwizdów. To smutne, że ludzie nie mają poważniejszych problemów od tego.
Jak się człowiek boi wypowiadać niepopularne opinie i boi się, że ktoś go za to znielubi, to niech ich nie wypowiada. I najlepiej nie wychodzi z domu, nie idzie na uczelnie albo do pracy, bo Ci źli ludzie go zjedzą żywcem!
Poza tym, zgadzam się w 100% z wypowiedzią ushii.
Chcę to chwalę, chcę to ganie, fajnie jak mnie chwalą i fajnie jak mnie ganią.
Nie wiem po co te kolejne dziwne dyskusje, chyba ktoś tylko szuka usprawiedliwienia na swoje przyszłe głupie wypowiedzi.
Halo - to Dodofon pisała o "penisie" 🙂
Halo - to Dodofon pisała o "penisie" 🙂
to ja napisałam o penisie - a raczej o cieście w kształcie owym
wzięłam w cudzysłów, gdyż to był taki pseudo-penis ciastowy...
aaaa, i ponoć napletka nie miał... jak któraś z formuowiczek zauważyła...
to take zejście z tematu 😉
Halo - to Dodofon pisała o "penisie" 🙂
:kwiatek: :kwiatek:
Dzięki-już się przeraziłam,że mam amnezję.
:kwiatek:
Ja własnie chyba zaczełam zbierac baty, za moje wypowiedzi awanturnicze. Fakt, wiele osób jak powrzeszczy na forum otrzyma łatkę czepialskiego, itp. Po czym to zauwazyłam? Jest taka prawidłowość i tutaj, i za czasów Volty. Jak plaśnie się coś nie tak, automatycznie gro forumowiczów nie odpowiada na Twoje posty, po czym zaraz ktoś inny pisze dokładnie to samo i reszta odpowiada na taki post. Poniekąd zostałam postawiona w takiej sytuacji. Ale trudno sie mówi - podpadłam komuś i teraz trzeba się zreformować. No to się reformuję.
Co do wątków niektórych, to faktycznie, wolę tam nie zaglądać i tym bardziej nie wypowiadać się. Zresztą ostatnio moja aktywność jest na Towarzyskich. Na Koniach nie pisze, raczej czytam jak coś mnie interesuje. Rzadko sie odzywam ze względu właśnie na prawdopodobny nalot, czy jak to ładnie ElaPe nazwała - mobbing.
Nie jestem jakas przewrażliwiona, przeszło mi to dawno. Pisze moje przemyslenia po obserwacji "niepisanych praw na forum".
Co co oklasków i gwizdów. To smutne, że ludzie nie mają poważniejszych problemów od tego.
Jak się człowiek boi wypowiadać niepopularne opinie i boi się, że ktoś go za to znielubi, to niech ich nie wypowiada. I najlepiej nie wychodzi z domu, nie idzie na uczelnie albo do pracy, bo Ci źli ludzie go zjedzą żywcem!
Poza tym, zgadzam się w 100% z wypowiedzią ushii.
to stanowisko bardzo proste i tanie...ale tylko dla kogoś kto bezrefleksyjnie powtarza wszystkim znane komunały i brak mu zdolności do analizy, która może doprowadzić do wniosków, co najmniej, kontrowersyjnych.
wybacz Strzygo, ale to naprawdę trudne, żeby konformista był sankcjonowany za szczerość 😂
natomiast dla osoby samodzielnie myślącej, stopień szczerości w wyrażanych opiniach, może być poważnym dylematem...pamiętasz jak histerycznie zareagowałaś, na moją uwagę na temat umiejętności stosowania przez ciebie czarnej wodzy?
wrotki, ta moja czarna do końca życia będzie Ci się chyba po nocach śniła. A koń za granicą w sporcie chodzi 😁
Widzisz dla mnie to nie jest problem, nie dlatego, że jestem konformistką, ale dlatego, nie muszę się wstydzić za swoje słowa. Jeśli formułuję jakąś wypowiedź, to nie dlatego, że chcę komuś wejść w jakiś otwór ciała, ni też ie dlatego, że po prostu kogoś nie lubię i chcę mu dowalić, a dlatego, że tak myślę.
Kiedy sie nie piszę tylko po to by otrzymać poklask bądź siać ferment, przestaje mieć się takie dylematy 😉
wrotki- czy jesteś w stanie wyobrazić sobie formułowanie swojego kontrowersyjnego zdania bez nieustannego szukania okazji do wbicia szpili?
Bo widzę, że forma to dla Ciebie problem nie do przeskoczenia- jak widać argumenty ad personam są kluczową częścią Twojej argumentacji, gdy tylko masz do czynienia z jeźdźcami Pomorza. Przykre.
wrotki- czy jesteś w stanie wyobrazić sobie formułowanie swojego kontrowersyjnego zdania bez nieustannego szukania okazji do wbicia szpili?
Bo widzę, że forma to dla Ciebie problem nie do przeskoczenia- jak widać argumenty ad personam są kluczową częścią Twojej argumentacji, gdy tylko masz do czynienia z jeźdźcami Pomorza. Przykre.
przykre to jest to,że kierując się własną optyką, dokonujesz krzywdzącej generalizacji...a z drugiej strony, jeżeli się czyta wpisy, a potem można je skonfrontować z rzeczywistością, to naprawdę trudno przemilczeć-dlaczego forum ,ma byc miejscem gdzie ludzie bezkarnie piszą jakieś kity? dlaczego na forum nie można odwoływać się do realu?dlaczego "gwiazdy" mają błyszczeć, skoro przejechanie metrowego konkursu bez "szpitalnych" skoków, jest po za ich możliwościami, a "trudne" konie są trudne, bo się boją o własne plecy, gwałcone przez niezrównoważone dupska?
wrotki,Widzisz dla mnie to nie jest problem, nie dlatego, że jestem konformistką, ale dlatego, nie muszę się wstydzić za swoje słowa. Jeśli formułuję jakąś wypowiedź, to nie dlatego, że chcę komuś wejść w jakiś otwór ciała, ni też ie dlatego, że po prostu kogoś nie lubię i chcę mu dowalić, a dlatego, że tak myślę.
no to masz dużo szczęścia, że zawsze płyniesz w forumowym mainstreamie i że zawsze myślisz zgodnie z re-voltową poprawnością polityczną...myślozbrodnia ci nie grodzi. 😁
Ja własnie chyba zaczełam zbierac baty, za moje wypowiedzi awanturnicze. Fakt, wiele osób jak powrzeszczy na forum otrzyma łatkę czepialskiego, itp. Po czym to zauwazyłam? Jest taka prawidłowość i tutaj, i za czasów Volty. Jak plaśnie się coś nie tak, automatycznie gro forumowiczów nie odpowiada na Twoje posty, po czym zaraz ktoś inny pisze dokładnie to samo i reszta odpowiada na taki post. Poniekąd zostałam postawiona w takiej sytuacji. Ale trudno sie mówi - podpadłam komuś i teraz trzeba się zreformować. No to się reformuję.
Co do wątków niektórych, to faktycznie, wolę tam nie zaglądać i tym bardziej nie wypowiadać się. Zresztą ostatnio moja aktywność jest na Towarzyskich. Na Koniach nie pisze, raczej czytam jak coś mnie interesuje. Rzadko sie odzywam ze względu właśnie na prawdopodobny nalot, czy jak to ładnie ElaPe nazwała - mobbing.
Nie jestem jakas przewrażliwiona, przeszło mi to dawno. Pisze moje przemyslenia po obserwacji "niepisanych praw na forum".
Też to zauważyłam.
wrotki,
daru wymowy na pewno nie można Ci odmówić. Przy poszczególnych częściach Twojej wypowiedzi ocierałam łzy rozbawienia.
Wydaje mi się, że należy pamiętać, że rzeczywistość jest dostępna dla paru osób, a reszta ocenia "gwiazdy" po ich wpisach, więc czepiając się rzeczywistości mówisz dla nas- czytających o jakiejś abstrakcji, niedostępnej dla przeciętnego użytkownika forum, bo nie widzianej na własne oczy. My widzimy śliczne zdjęcia i to jest dla nas prawdą, a osoba opowiadająca że jest inaczej, zaprzecza temu na co patrzymy.
czasami trudno przemilczeć, ale czasami po prostu nie warto ruszać gówna, bo się buty brudzą.
słowa mamusi 😉
[quote author=_kate link=topic=6785.msg278992#msg278992 date=1245392768]
My widzimy śliczne zdjęcia i to jest dla nas prawdą, a osoba opowiadająca że jest inaczej, zaprzecza temu na co patrzymy.
czasami trudno przemilczeć, ale czasami po prostu nie warto ruszać gówna, bo się buty brudzą.
słowa mamusi 😉
[/quote] dodałbym, że starannie wyselekcjonowane zdjęcia!
co do sentencji Szanownej Rodzicielki, to ja jednak ,mimo wszystko, mam o forumowiczach lepsze zdanie i nie sadzę, że sobie nimi buty pobrudzę...
szkoda tylko Kate,że niektórzy nie dorośli do pisania na forum branżowym w wątkach merytorycznych (pomijam wątki stricte "blogowe"😉...
i szkoda,że tak wiele wątków przeobraża się w blogi, a niektórzy ich uczestnicy mylą wirtualną jazdę na koniach z realnym życiem i to,że wygrywają na wszystkich poziomach końskich gierek przenoszą również na pseudosukcesy w realnym życiu - opisując je w blogowym wątku....
chyba zgodzisz się ze mną,że nie zawsze wyniki odzwierciedlają dokładnie to,co działo się podczas konkursu - bo można na 0 ale w żałosnym stylu...można ze zrzutką - przypadkową czy też nie - ale bez wymuszania u publiczności zamykania oczu podczas każdego skoku...można spaść przed celownikami i eliminację w wynikach tłumaczyć pomyleniem trasy lub ominięciem przeszkody...
każdy się uczy - i każdy ma do tego prawo,ale nikt nie ma prawa kłamać,jeżeli chce być traktowany na poważnie.
szkoda tylko Kate,że niektórzy nie dorośli do pisania na forum branżowym w wątkach merytorycznych
A kto miałby/mógłby to ocenić?
🤣
Jakieś licencje by się przydały albo tak jak już rozważał stary poeta:
[b]Ballada o głupcach -Bułat Okudżawa[/b]
Jest jakiś porządek na świecie tym, jest
Na każdy wiersz dobry jest zły wiersz
Na każdych trzech mądrych i głupich jest trzech
I dobrze to i sprawiedliwie
Lecz taka zasada jest - głupim nie w smak
Ci inni wyszydzać ich lubią
I mówią głupiemu - durak ty, durak
A głupim jest przykro i głupio
Więc by się czerwienić nie musiał kto kiep
By mógł rozpoznawać swój swego
Każdemu mądremu stempelek na łeb
Przybiło się razu pewnego
Od lat te stempelki w użyciu są i
Ten system i później się przyda
Bo mądrym dziś mówią - ech, durni żesz wy
A głupich, jak zwykle, nie widać
Jeżeli posługujemy się cytatami,to pozwól Taniu,że i ja się wyręczę obrazując co miałam na mysli w zacytowanym przez Ciebie fragmencie:
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami." Oskar Wilde 😉
[quote author=Ktoś link=topic=6785.msg279008#msg279008 date=1245396169]
Jeżeli posługujemy się cytatami,to pozwól Taniu,że i ja się wyręczę obrazując co miałam na mysli w zacytowanym przez Ciebie fragmencie:
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami." Oskar Wilde 😉
[/quote]
Hi!Hi! a to już naprawdę rzadkość. 😂
Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia to z czystej frustracji że nie ma nic do powiedzenia musi komuś kto ma coś do powiedzenia dokopać. I w zasadzie to jest jedyny powód ataku.