brak odpowiedzi na działanie krzyżem
Czy spotkaliście się może z podobnym przypadkiem jeżdżąc dużo koni...?
Konisko duże, masywne i dłuuugie, żeby odpowiedział na działanie krzyżem trzeba się nieźle nagimnastykować. Jeżdżę kilka koni dziennie i akcja-reakcja przebiega szybko, a u tego mastodonta 10-20m trzeba, żeby zajarzył o co chodzi 🙄
moze mastodont próbuje ci dac znać, ze gwałcenie siodeł wyszło już z mody?
Mogę prosić o rozwinięcie pojęcia "gwałcenie siodeł"??
a mogłabyś dokładnie opisać jak działasz krzyżem?
moj mastodont dzieki odpowiedniej pomocy z dolu reaguje o niebo lepiej 😉
a mogłabyś dokładnie opisać jak działasz krzyżem?
Chciałabym napisać, że napinam mięśnie brzucha, ale od kiedy zaczęłam się skupiać na półparadach jak je robię to wychodzi tak: sprawdzam czy łydka przyłożona na swoim miejscu, prostuję się (ale nie sztywnieję) napinam mięśnie brzucha tak, że dolna część miednicy przesuwa się w przód w stronę przedniego łęku. To tak w wielkim skrócie. I dodam, że na innych koniach wszystko "gra" moj mastodont dzieki odpowiedniej pomocy z dolu reaguje o niebo lepiej 😉
Jeśli chodzi o trenera to trenuję z "kimś" raz w tygodniu.
prostuję się
dopiero wtedy? normalnie jezdzisz garbata?
prostowanie sie nie ma nic wspolnego z dzialaniem dosiadem to po pierwsze po dugie brak reakcji na dosiad bedzie wystepował w 90% koni rekreacyjnych, bo w szkolkach czy jezdziec sztywny czy luzny trzeba isc na przod.
Brzask tu bym polemizowała. mój rekreant jeżdżony przez 5 lat przez róóóżnych ludzi, reaguje dobrze na dosiad. 🙂
Caroline zupełnie niezłośliwie, z czystej niewiedzy, wogóle nie działać dosiadem? Jeżeli byc mogła wytłumaczyć dlaczego? :kwiatek:
Caroline zupełnie niezłośliwie, z czystej niewiedzy, wogóle nie działać dosiadem? Jeżeli byc mogła wytłumaczyć dlaczego? :kwiatek:
nie "w ogóle nie działać", ale TYLKO iść ciałem z ruchem konia, a do ruszenia/przejscia do chodów wyższych służą mi łydki. do przejścia do chodów niższych/zatrzymania - przygotowanie konia plus ciało przestaje isc z ruchem konia.
zadnego wypychania biodrami, zadnego pompowania siodla. mój koń ma chodzić na łydki.
Zu, 90% to nie znaczy 100% 😉 , to ze konie nie reaguja to kwestia tego ze jezdziec poczatkujacy nie umie jeszcze zapanowac nad swoim cialem tj rozluznic sie a o dzialaniu odpowiednich miesni mozna zapomniec, wbrew pozorom nie każdy wie ze konia mozna zatrzymac inaczej niz ciągnać za twarz.
Mlody koń surowy automatycznie bedzie reagował na dosiad. Nikt nie mowi ze idealnie ale w porządana stronę.
[quote author=Zu link=topic=5616.msg246202#msg246202 date=1241552984]
Caroline zupełnie niezłośliwie, z czystej niewiedzy, wogóle nie działać dosiadem? Jeżeli byc mogła wytłumaczyć dlaczego? :kwiatek:
nie "w ogóle nie działać", ale TYLKO iść ciałem z ruchem konia, a do ruszenia/przejscia do chodów wyższych służą mi łydki. do przejścia do chodów niższych/zatrzymania - przygotowanie konia plus ciało przestaje isc z ruchem konia.
zadnego wypychania biodrami, zadnego pompowania siodla. mój koń ma chodzić na łydki.
[/quote]
też mnie tak uczoneo.. Jak ruszam to oczywiście siadem też trzeba zadziałać, ale jest to np. wypchnięcie biodra lekko w przód przy zagalopowaniu (np. ze stój)
Carodziękuję :kwiatek:
bo w sumie sporo ludzi tak jeździ-> "bioderko łydeczka i do przodu" ( nie mówię o rekreacji)
Brzask wybacz niedomówienie 🙂 :kwiatek:
dopiero wtedy? normalnie jeździsz garbata?
prostowanie sie nie ma nic wspólnego z dziabaniem dosiadem to po pierwsze po drugie brak reakcji na dosiad będzie występował w 90% koni rekreacyjnych, bo w szkopkach czy jeździec sztywny czy luźny trzeba iść na przód.
Nie nie jeżdżę garbata, ale rzeczywiście źle to ujęłam , chodziło mi o to, że zaczynając półparadę sprawdzam czy oby na pewno siedzę prosto, głębiej wsiadam w siodło. Po tym jak coś się zaczęło psuć zaczęłam analizować czy moje pomoce są poprawne i co może powodować może nie brak reakcji, ale jest ona ze strony konia słaba.
do ruszenia/przejscia do chodów wyższych służą mi łydki. do przejścia do chodów niższych/zatrzymania - przygotowanie konia plus ciało przestaje isc z ruchem konia.
zadnego wypychania biodrami, zadnego pompowania siodla. mój koń ma chodzić na łydki.
To, co opisała Eremitka nie wygląda mi na pompowanie siodła, a raczej na działanie dosiadem. Mój sześciolatek - obecnie C klasa - reaguje głównie na działanie dosiadem. Co to znaczy, że ciało idzie z ruchem konia, a potem przestaje z nim iść? Flaczeje? Usztywnia się? W moim odczuciu to właśnie działanie dosiadu (krzyża) przekazuje koniowi sygnał do przejścia w dół, po czym od razu następuje sygnał do kontynuacji ruchu naprzód już w tym niższym chodzie - chyba, że przechodzimy do stój.
Mój poprzedni koń - wielki, długi, też początkowo nie reagował najlepiej na dosiad. Pomogło wzmocnienie mięśni grzbietu, które pozwoliło na lepsze podstawienie zadu, co z kolei umożliwiło koniowi szybką reakcję na dosiad - po prostu szybkie przejścia (bez ciągnącego się kilometrami przygotowania) stały się dla niego wykonalne.
Mój poprzedni koń - wielki, długi, też początkowo nie reagował najlepiej na dosiad. Pomogło wzmocnienie mięśni grzbietu, które pozwoliło na lepsze podstawienie zadu, co z kolei umożliwiło koniowi szybką reakcję na dosiad - po prostu szybkie przejścia (bez ciągnącego się kilometrami przygotowania) stały się dla niego wykonalne.
I właśnie o to mi chodzi, że to konisko zanim zrobi przejście potrzebuje "kilometra" przygotowań, brakuje mi tej szybkości reakcji.
Dzięki Rózia :kwiatek:
Ależ proszsz 😀
Powodzenia z mastodontem 🏇
I właśnie o to mi chodzi, że to konisko zanim zrobi przejście potrzebuje "kilometra" przygotowań, brakuje mi tej szybkości reakcji.
zatem to nie szybkosci reakcji brakuje i błąd nie lezy po stronie konia, tylko po twojej - chcesz czegoś od konia, który nie jest ani przygotowany ani podstawiony. więc i nie dziwota, ze nie ma jak zrobić przejścia skoro zad w stajni. poczytaj watek o podstawieniu zadu a w nim o uzyciu łydek (posty black_mamby) podczas jazdy.
Rózia, podręcznika tutaj nie zamierzam napisac ani tłumaczyć co znaczy ciało idące z ruchem konia. skoro twój Ctkowicz chodzi od krzyza to niech sobie tak chodzi, nie moja sprawa, natomaist mój kon chodzi na łydki - end of story.
zatem to nie szybkosci reakcji brakuje i błąd nie lezy po stronie konia, tylko po twojej - chcesz czegoś od konia, który nie jest ani przygotowany ani podstawiony. więc i nie dziwota, ze nie ma jak zrobić przejścia skoro zad w stajni. poczytaj watek o podstawieniu zadu a w nim o uzyciu łydek (posty black_mamby) podczas jazdy.
O niewystarczającym stopniu podstawienia zadu, które skutkowało kłopotami w reakcji na dosiad pisałam w odniesieniu do mojego konia. I choć to prawdopodobne, że u konia Eremitki jest podobnie, to jednak nie znaczy, że na pewno tak jest. Brak reakcji na dosiad może przecież wynikać też np. z nadmiernego napięcia mięśni grzbietu (przy jednocześnie podstawionym zadzie) - co wprawdzie raczej zdarza się koniom krótkim, ale niewykluczone, że i większym/dłuższym też może. Ja w każdym razie spróbowałabym popracować nad wzmocnieniem, uelastycznieniem i rozluźnieniem mięśni grzbietu.
Co do tego, że nie zamierzasz podręcznika pisać - to bardzo roztropnie, ponieważ bardziej doświadczeni już tego dokonali - i to w wielu wersjach 😎
[quote author=Rózia link=topic=5616.msg246288#msg246288 date=1241556280]
wersjach 😎
[/quote]
językowych 😀iabeł:
Caroline-nie bardzo moge sobie wyobrazic to przestanie podazania za ruchem konia, czy to nie wiaze sie jednak z uzyciem krzyza i calego dosiadu? bo tak sobie mysle, jak przekazujesz koniowi sygnal do przejscia np z galopu do klusa i z galopu do stoj? bo wg mnie ciezko by bylo to zrobic nie zamykajac sie co zwiazane jest z hmm "osadzeniem" sie w siodle, czyli m.in. krzyzem.
Dla mnie nie ma jazdy bez dosiadu. Jazda tylko w lydkach msci sie przy wyzszych wymaganiach. Ciezko jest zebrac konia, ktory nie reaguje na krzyz!
Podazanie za koniem jest oczywiscie nieodzownym elementem jazdy konnej, bez tego nie ma prawidlowego dzialania na konia. 😉
Eremitka: z twojego opisu wynika, że stosujesz właściwe pomoce do działania krzyżem. Jeśli koń nie reaguje na takie sygnały to znaczy że trzeba go uwrażliwić na nie. Być może częste przejścia, na początku przy braku reakcji wzmocnione o bacik za łydką.
A może warto też do uwrażliwienia drążki wykorzystać? Najazd wolnym tempem na drążki nieco rozszerzone - działanie dosiadu "sprzężone" z momentem "zapracowania" przez konia, najazd żywym tempem na drążki skrócone - pomoce wstrzymujące "przed".
To przy założeniu, że nie występują "trudności sprzężone". Jakoś mam wrażenie, że tu mogą w ogóle kłopoty z trzymaniem rytmu/tempa/rozluźnieniem występować. Że koń "sam z siebie" nie idzie.
Dla mnie nie ma jazdy bez dosiadu. Jazda tylko w lydkach msci sie przy wyzszych wymaganiach.
Mam dokładnie takie same doświadczenia 😀
Jazda głównie od dosiadu jest też w moim odczuciu przyjemna dla konia - on czuje grzbietem także to, że np. unosimy lub opuszczamy podbródek. Uwrażliwienie go na dosiad plus spójne, delikatne pomoce to IMHO sposób na zwierza, który ma frajdę z treningu.
Zgadzam sie Rozia. I dodam, ze taki styl jazdy jest przyjemny nie tylko dla konia, ale i dla jezdzca.
Dziś nastąpił przełom 💃 😅
Konisko zaczęło odpowiadać na krzyż i nawet przejścia galop-stój wychodziły wzorowo 🏇
Jednak rozprężenie przed treningiem trwało 2x dłużej niż zazwyczaj (specjalnie wsiadłam 20minut przed przybyciem trenera żeby konia dłużej porozluźniać i to co zazwyczaj trwało 20 minut dziś trwało 40), duuużo żucia z ręki.
Jakoś mam wrażenie, że tu mogą w ogóle kłopoty z trzymaniem rytmu/tempa/rozluźnieniem występować. Że koń "sam z siebie" nie idzie.
A jednak!
Dzięki Rózia, dzięki Halo za podpowiedzi z rozluźnieniem :kwiatek:
Eremitka, z ciekawości się zapytam... a wcześniej robiliście też galop -stój?
[quote author=k_cian link=topic=5616.msg246835#msg246835 date=1241620257]
Eremitka, z ciekawości się zapytam... a wcześniej robiliście też galop -stój?
[/quote]
Robiliśmy, a raczej próbowaliśmy, bo koń zamiast podstawić zad i miękko przejść do zatrzymania opierał się działaniu pomocy i toczył w stępie.