Walnięty ptak:)
Słuchajcie, piszę tak na szybko bo przyznam że już powoli wymiękam. Od jakiegoś czasu "prześladuje" mnie ptak - podobno sikorka.
Wali z takim impetem dziobem w moje okna że aż zaczyna mnie to już przerażać. Robi to tylko i wyłącznie w moje okna, mimo że w domu okien mam od czorta🙂 Rozpędza się, wali głową w szybę, spada na parapet, podlatuje i wali znów.
Pomijam to że mam obsrane okna i parapety,podrapaną szybę, to że nie mogę spać bo robi to od świtu do zmroku, ale poprostu zaczyna mnie to już totalnie wkurzać.
Nie interesuje jej słonina którą wywiesiłam na balkonie.
Co ja mam z nią zrobić? Czy są na sali jacyś ornitolodzy🙂😉?
Dziś wpadłam na szalony pomysł, że otworzę balokn i zobaczę co zrobi...ale jakoś chyba nie mam ochoty potem ganiać jej/jego po całym domu.
Trwa to już ponad 2 tygodnie. Nie śpię od 4 rano, mam ochotę ją zabić🙂
Dziwna sprawa. Do mnie kiedyś do domu wpadła jaskółka ale przez przypadek. Może zadzwoń do jakiś organizacji. A może tak jak piszesz otwórz okno go złap i zawieź do jakiegoś schroniska.
Najprawdopodobniej wydaje jej się, że Twoje okno jest dalszym kawałkiem przestrzeni - być może lepiej odbijają się w nim drzewa lub niebo. Spróbuj wyciąć z czarnego kartonu sylwetki drapieżników i nakleić je na szybie lub podwiesić na nitce za oknem.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=63719
Może faktycznie coś w tych oknach powieszę bo już mi go poprostu szkoda.
Teraz właśnie znów zaczął swoją zabawę i wali...
Jednak nie wydaje mi się aby chodziło to o to że myśli że za oknem jest dalsza przestrzeń ponieważ najpierw walił w okno w mojej garderobie, teraz przeniósł się do okna w pokoju, zaraz obok jest duże okno balkonowe na które narazie nie zwraca uwagi - a to chyba bardziej powinno go korcić, bo za balkonem nie ma nic, za oknem jest pełno kwiatów.
No nie wiem, ale wydaje mi się, że gdyby ptak to robił przez przypadek, to po tylu dniach by się zorientował, że sztuka przelecenia przez szybę mu się nie uda 🤔wirek:
W ten sposób myśląc koń próbując ogrodzenie też powinien szybko dojść do wniosku, że wyjść się nie da. A przecież zdarzają się takie, które kombinują do upadłego.
U mnie na wsi (przeszklona weranda - ptaki chciały latać na przestrzał) takie sylwetki ptaków pomogły.
Słyszałam też o jakichś dalekowschodnich badaniach. Mieli tam poważny problem z ptakami, co niszczą plony. Więc badali, co je najlepiej odstrasza. Wyszło na to - że oczy. Np. balonik z namalowanymi oczami jest straszny, bez niekoniecznie. Może przetestuj naklejenie kształtu oczu na szyby?
Z oczami będzie pewnie łatwiej, bo nie sądze bym ze swoimi umietętnościami zrobiła atrapę ptaka drapieżnego 😉
Wczoraj przez cały dzień w oknie "siedział" kot - oczywiście naklejka kota. Ktoś mi tak doradził. Ale kota ptak miał w nosie 😉
Witam w klubie 😉.
Ja swojego nazwałam Fistaszek.
Nie wiem, czy sama w to wierzyć. Stukał przez około dwa tygodnie. Na szczęście nie cały dzień i na szczęście nie w nocy. Dokładnie hop z parapetu, stuk w okno i bęc na parapet. W otwarte okna... nie stukał 🙂 i nie próbował w nie wlecieć.
Po czym miałam rok spokoju. A na wiosnę znowu ktoś mi stuka w okna. Czy to jest możliwe, żeby to był TEN SAM ptaszek? Ubarwienie miał to samo, tylko podrósł i zmężniał 😉.
W tym roku jeszcze się nie zdarzyło.
Muffinka, http://www.alpintech.pl/index.php?p354,stop-ptak-sylwetka-ptaka-drapieznego-01Jeśli nie umiesz narysować to możesz kupić 😉 Tu masz sylwetki
http://kola.lowiecki.pl/ao/zzz/syl/_syl.htmWystarczy wpisać w google "sylwetka drapieżnego ptaka"
Aquarius w otwarte okno nie próbował wlecieć, bo widział, że nie tędy droga. W zamkniętym prawdopodobnie widział odbicie i to go myliło.
Dobrze,ze to nie jest dzięcioł.
Mojemu znajomemu porobił ozdobne dziuple w nowiutkim ociepleniu budynku.
A może to ptaszki oswojone. Ktos wyciągna z gniazda młode wykarmił oswoił a potem wypuścił ptaka. Ja kiedys tak oswoiłam ojca gołębie że jak były głodne to po mieście mnie śledziły. Patrzyłyście czy się Was boją? Moze po prostu szukają "swojego" domu. A mimo wszystko ptak to bardzo mądre zwierze.
abre dzięki. Będę działać, ciekawe czy to coś da. Ja tracę nadzieję bo ten ptak wygląda jak naćpany🙂
Szczerze wspołczuję. Mimo wszystko ciekawa jestem dlaczego tak się zachowuje i co by się stało gdybyś go wpuściła 👀 ale lepiej nie próbować 😁
A ja spróbuję. Otworzyłam balkon ale odleciał.
rzeczywiście nieźle walnięty 😁
O w mordę!
Powiesiłam w oknie rysunek ptaka - może nie taki jak powinien być, bo poprostu wydrukowałam i powiększyłam rysunek jakiegoś jastrzębia. Do tego obwiesiłam okno i pół balkonu jakimiś kolorowymi szmatkami, wstążkami itd które dość słodko sobie na wietrze fruwają.
Zmęczona usiadłam w fotelu, po 5 minutach słyszę stuk, puk, puk...
Ja zwariuję.
Jak w jakiejś telewizyjnej komedii 😂
Zwariować można przy czymś takim 🙄
W końcu na niego zapolowałam z aparatem, ciężko było bo ptak ruchliwy i ucieka jak tylko ktoś podchodzi do okna, a i aparat nie nadający się na polowanie na "wariata". Słaba fotka też dlatego że akurat atakował małe okno w garderobie.
Ale coś tam widać 😉

Ptaszek jest w prawym dolnym rogu okna.
śliczna ta sikorka 🙂 U mnie w ogodzie na brzoze takich sporo przylatuje, na szczescie w szyby nie pukają 🙄
może biedna sikorka ma dwubiegunówkę i chce popełnic samobójstwo ale jeszcze się waha :P
Muffinka może rzeczywiście spróbuj otworzć okno i zobacz co się stanie... najwyżej odgrodź część pokoju jakąś dużą firanką żeby nie wleciała dalej. Albo postaw budkę na parapecie może sobie upatrzyła miejsce na gniazdko tylko nie ma go jak na szybie założyć 😁
Sikorki są raczej ostrożne. Wiele razy ogladają każde miejsce zanim na moment przysiądą. Ziarenka z karmnika tez tak porywają i odlatują.
Temu ptaszkowi się coś wyraźnie przywiduje. Możesz spojrzeć na swój pokój z zewnatrz? Co widzi sikorek? Bo to musi być samczyk.
Jeśli pokój na piętrze -to nie patrz,bo zlecisz.
Inna wersja to jakiś demon zaklęty w sikorkę -ale przy tym się nie będę upierać.
Tania - ja tez stwierdzilam, ze to duszyczka potepiona zakleta w sikorka, a tu zamiast pomoc to jeszcze ja odganiaja 😁
Jak pomóc? Solą sypnąć? Wodą święconą? To Ty wodą lałaś gołąbki?
Egzorcysta + łowny kot. Albo rosiczka duża na parapecie.
o nie, to abre lala po golabkach ze szklanki
nie wiem jak sie pomaga duszyczkom w ptaszkach - trzeba by zapytac, karteczke polozyc, moze ptaszek dziubkiem wydzierga czego mu trzeba 😉
a jak prozaicznie cos mu sie zwiduje to powinno pomoc zaklejenie okna przynajmniej czasowo na "nieprzezroczysto"
tylko ciekawe, ze on kilka okien okupuje
Może te ozdoby trzeba by robić z matowego materiału i przylepiać z zewnątrz? Jeśli się ptaszkowi uwiduje - na przykład odbicie świata w szybie.
Ja lałam ale święcona nie była 😀 za to skuteczna 😉
Ja bym jednak w straszaki zainwestowała. Przykleiła od zewnątrz paski błyszczącej folii że ptaszek nie chciał przez nie przelecieć, przykleiła sylwetkę drapieżnika z zewnątrz itp. Co do matowego materiału... kiedyś był taki papier, matowy, podobny fakturą do weluru.
WIEM! WIEM!
A może historia jest jeszcze inna? Może to sikorek przez kogoś odchowany?
Mnie kiedyś przyniesiono takiego wróbelka. Zaraz po wyjęciu z pudełka zapikował ostro prosto w głowę mojej Pani Halinki/pracownica/ .Ona w krzyk i w nogi. Wróbelek ją ścigał z takim radosnym wrzaskiem aż doścignął-Pani Halinka miała drewniaki,nadwagę i w ogóle kiepskie wynika na 1/4 mili.
Dopadł i zaszył się w Panihalinkowym koku. I błogo oczęta mrużył. I tak sobie już był aż do wiosny . Najlepiej się czuł na głowie człowieka.
Potem się okazało,że ktoś go szukał rozpaczliwie bo odchowywał go od pisklaka. Wpuść-zobacz czego chce ,pogadaj.Jak się zachowa jak oswojony -daj ogłoszenie.
Nie upieram się, że akurat matowe, tak tylko myślę o innej fakturze, czymś, co nie będzie jak lustro. A czy bardziej widoczne dla ptaka błyszczące paski czy matowe, to zielonego pojęcia nie mam. Może błyskotki bardziej zauważalne, może bardziej mylą.
Tania, oswojony chyba by korzystał z otwartego okna?