A w re-volta grałyście?

Odkąd się tu zalogowałam to cały czas mi się gra z forum kojarzy. 😀
edit. wrzuciłam mniejsze zdjęcie
Ja w Króla Lwa i Alladyna uwielbiałam grać 😀
W Re-Volt'a grałam w Croc'a tez i bardzo Raymana lubilam🙂 potem w Crash na play station
flygirl, ja grałam, ale to już w latach "naście" było.
Za dzieciaka pamiętam Alladyna u koleżanki.
Ktoś mial Windows 3.11? 😁
Dworcika no pewnie tak, ja jak w to grałam miałam jeszcze pojedynczą liczbę 🙂
Wiecie czego teraz słucham? Franka Kimono. 😜
Jak ja się cieszę, że mamy jeszcze w domu apdapter i całą półkę winylowych płyt. 😀
[quote author=flygirl link=topic=43305.msg1487956#msg1487956 date=1344436174]
Jak ja się cieszę, że mamy jeszcze w domu apdapter i całą półkę winylowych płyt. 😀
[/quote
U mnie też są 🙂
A moda na super żarówiaste kompleciki zimowe - czapka+szalik w kolorach oczodajnych? 😉 I wiązanie końcowek szalika w takie kulki na końcu?
O tak! Kulki pamiętam haha i żarówiaste rzeczy 🙂 Miałam też opaskę na głowę i skarpety 😁
A haczyki w przedszkolu. Z obrazkami. Takie same jak w sztani były też w łazienkach, gdzie każdy miał swoj ręczniczek, szczoteczke do zębów i mydełko w mydelniczce. I te maciupeńkie krzesełka.
Z zabawek z przedszkola zachowały sie w pamięci głównie takie wielkie klocki Lego. Gdzie każdy klocek był wielkości mniej-więcej cegly i wszyscy się strasznie awanturowali o to, która grupka akurat się nimi bawi 😁
I bale przebierańców! 😍
Ooo bale to było to! Za co się przebierałyście? Ja byłam dalmatyńczykiem i Bellą z Pięknej i Bestii, a no i raz aniołem. 😁
Smerfetką, myszką, w najbardziej pierwotnych czasach chyba jakąś królewną? (tak cos mi po łbie chodzi...). W podstawówce bylam nawet kogutem 😁 I Pippi Langstrumpf.
Dokładnie pamiętam Smerfetkę. A w zasadzie czas po balu, kiedy trzeba bylo mi twarz wyszorować z niebieskiego. Muszę zapytac Mamę co to było - cień do powiek? Farba jakaś? Ki grzyb, bo zejść nie chciało? 😁
Ja byłam żabą, księżniczką i krasnoludkiem 😀
A pamiętacie popołudniowe leżakowanie/drzemkę? 😀
Pamiętacie! Na takich wojskowych leżakach pod kocem w kratkę. Szorstkim jak diabli.
Ja raz byłam kościotrupem, raz jakąś piosenkarką, raz księżniczką, i jeszcze motylkiem 😁
ja byłam cyganką 😉 Do dziś niektórzy mówią, że jestem do cyganki trochę podobna 😁
Mama mi kiedyś opowiadała, że jechałyśmy pociągiem do babci (babcia mieszka na Śląsku) Podróż dość długa. Po jakimś czasie mama się zorientowała, że po prostu zniknęłam 🤔 Lata po całym pociągu spanikowana, że jej dziecko porwali, aż tu nagle się okazuje, że jestem w przedziale, gdzie są... cyganki 😁 Patrzą na mamę i mówią: "Pani, ona taka podobna do nas, my nie oddamy 😂 " Mama przestraszona zabrała mnie stamtąd. Co się bidula strachu najadła, to jej 😡
jeszcze o eclairsach mi się przypomniało. strasznie je lubiłam 🙂
ojjj, to byl przysmak nad przysmaki😀 zwsze w paczkach od mamy z pracy na 6go grudnia 😀
O mamo... One były najlepsze na świecie! 😍
Ja chyba takich nigdy nie jadłam 👀.
Za to doskonale pamiętam te czekoladki:

🍴. Pyszne są, babcia zawsze przywoziła nam je z opłatkowego spotkania w jej byłej pracy.
a pamieta ktoś takie lizaki, ktore zamiast zwykłego patyczka miały nasadzone figurki? zwykle jakis żołnierzy. Miałam całą armie i byłam bardzo dumna bo byli tam tez ułani...
ale to były czasy kiedy cukier był hitem nad hitami 😉)
Pyszne są, babcia zawsze przywoziła nam je z opłatkowego spotkania w jej byłej pracy.
te czekoladki podobne są do tej perfumy Pani Walewska czy jakoś tak 😁
Z czekoladek, to ja pamiętam jakim hitem były czekoladki-pieniążki. Takie w złotej folijce (grubej, twardej), pakowane pojedynczo.
W mojej ostatniej pracy mieliśmy takie w asortymencie 😁
Ach pamiętam je 😜
A potem były gumy - papierosy. Ale to już w szkole się było.
Najbardziej w pamięć wbiły mi się cukierki pudrowe. Jak dzieciakiem malutkim byłam, to mama mi całą torbę kupiła. Szłam z taką foliówką, wymachując nią. No i cukierki na chodniku 😁
GUMIAKI!
przerozne, byl taki sklep niedaleko mnie, warzywniak, no i mieli gumiaki 😀 dzdzownice, kolowe smoczki, piankowe szczeki z zebami, kwasne paski posypane cukrem i rozne inne 😀
cukierki pudrowe mniam mniam, zjadłabym
u mnie pół lodówki w czekoladkach lodowych 😁 nakupiłam, a nie mam ochoty na słodycze 😁
Heval, oh, cukierki pudrowe! Niedawno trafiłam w sklepie na dokładnie te, które tak szalenie lubiłam (teraz dużo takich kiepściejszych robią...).
T. przed chwilą zarzucił z YT "Denver - ostatni dinozaur" =D
I takie klucze kwaśne, to był szał. I myszki. 😀
Denver był super 🏇
A cukierki pudrowe pamiętam w takim pudełku w serce, bądź okrągłym, z plastiku 😀
myszki 😍
i rozgwiazdy były! Uwielbiałam żelki! (W sumie nadal uwielbiam 😜 )
A w re-volta grałyście?
A w Stunt GP?

Dziewczyny, żelki, gwiazdki i te wszystkie podobne nadal są. I przyznam, że po pół roku pracy w tym "biznesie" nadal nie mam dość 😁