Jak wytępić kunę z poddasza? lub Jak pokochać Ryfkę z poddasza? oraz inne zwirze
autor: kawazadwojaka dnia 28 stycznia 2015 o 00:24
Cześć, ja ogólnie temat sporo przekozłowałem. Łapałem, naprawiałem dziury w dachu, instalowałem jakieś tanie odstraszacze. Ogólnie nic nie poradziło. Jak mam szczerze polecić to poleciłbym metodę z której skorzystałem. A więc poszukać specjalisty. Jak kuna przedostaję się na dach, to jest gdzieś dziura przez którą się przedostaję. Ja myślałem, że wszystkie dziury znalazłem - ale oczywiście się myliłem 🙂 Było ich 5 a ja znalazłem 2 :P U mnie temat ciągnął się rok. W dwa dni został rozwiązany przez firmę która zajmuję się ochroną przed kunami. Od praktycznie dwóch lat mam spokój, a więc się da jak widać.
Broń boże nie zostawiać jej na bytowanie na poddaszu. Potwornie niszczy izolację cieplną dachu, przynosi padlinę która po prostu wali na całe piętro i znakuje teren odchodzami. Im dłużej się ją tam zostawi, tym więcej bałaganu nam narobi. Po jakimś czasie zaczyna zadamawiać się bardziej i kolejne pomieszczenia podbija jak np. garaż, raz mi zeszła jedna i przegryzła mi tak przewody w samochodzie, że mechanik tydzień naprawiał (chociaż oni to zżerają ile się da).
Ogólnie na własną rękę ciężki temat.
Powodzenia!