Klacz w przeciągu ostatniego roku kulała kilka razy, lecz po jakimś tygodniu kulawizny przechodził. Było kilu weterynarzy, którzy twierdzili, że to zwykłe podbicie i że są takie typy koni, które często się podbijają. W lipcu znów zakulała, ale tym razem kulawizna trwała 2 miesiące. Wet zrobił zdjęcia i stwierdził, że to nie wielkie zwyrodnienie stawu kopytowego. Zalecił przez następne 3 miesiące tylko stępować i czekać. Obecnie klacz przestała kuleć.
Linki do zdjęć:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5959436b41cb658e.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/978dd5e1d6c81c35.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6346d6f5cad4d682.html