pasionka

Konto zarejstrowane: 09 lipca 2009

Najnowsze posty użytkownika:

Fundacje,osoby ratujące zwierzaki -pytania,opinie
autor: pasionka dnia 05 marca 2010 o 09:42
chciałabym wierzyć, że serio.....
Fundacje,osoby ratujące zwierzaki -pytania,opinie
autor: pasionka dnia 05 marca 2010 o 09:36
Wklejam z Ś.K. i bardzo się cieszę, że nareszcie jest....

Wysłany: Dzisiaj 10:45   
oświadczam że to ja oszukałem met ....
met nie miała o moim dobrym marketingu zielonego pojęcia ...
to ja ją rzuciłem lwom na pożarcie w imię swojego interesu ....
pogubiłem się i nie wiedziałem co zrobic z trefnym koniem i wpadłem na pomysł aby nadużyc zaufania met do mojej osoby ...
widac udało mi się ...
jest mi z tego powodu bardzo przykro i dalszym swoim postępowaniem postaram się zmyć z siebie ten zły wizerunek ....

proszę na mnie wylewać swoje żale ....
z powazaniem

arkady66
__________
Skutki wczesnego zajeżdżania koni a odpowiedzialność właścicieli.
autor: pasionka dnia 25 lutego 2010 o 08:33
Zaprzęganie młodego konia, razem z doświadczonym i idealnie spokojnym koniem nauczycielem - może stanowić doskonały wstępny trening, poprzedzający zajeżdżanie pod siodło. Delikatna praca zaprzęgowa (lekki pojazd i dobre podłoże) fantastycznie wzmacnia mięśnie grzbietu ,przygotowując je do przyjęcia ciężaru jeźdźca!  Rozbudowuje również pięknie mięśnie zadu.
Oczywiście, jak każda inna praca z młodym koniem, wymaga oceny, czy koń jest jeszcze strasznym fizycznym i psychicznym dzieciuchem i lepiej dać mu jeszcze spokój. Dla jednego może być za wcześnie, dla innego w sam raz.
Maści i odmiany
autor: pasionka dnia 17 listopada 2009 o 10:29
może chodzi o stalowo-siwego? W sumie stal z żelaza się wytwarza  😉. Jakaś odmiana maści "szpakowatej"?
Kucyk znaleziony w lesie
autor: pasionka dnia 30 października 2009 o 12:00
Mój hucułopodobny kuc potrafi sforsować każdy rodzaj ogrodzeń, prąd mu również nie straszny.
Urządza sobie wielokilometrowe wycieczki po Puszczy Drawskiej. Zazwyczaj udaje mi się go znaleźć , czasami wraca sam, ale bywało też , że przyprowadzali go pracownicy leśni z dalekich wyrębów.
Gdyby kiedyś odnalazł go w lesie ktoś, kto nas nie zna, to ciekawa jestem czy wybuchłaby afera na temat właścicieli?
Na temat kopyt na pewno nie - bo regularnie strugane, ale poza tym.....
Może nie trzeba od razu tak źle myśleć o innych??? Może uciekł?
Według mnie wypędzanie kucyka do lasu, to jakiś absurd! Przecież można go komuś podarować (oczywiście komuś kto chce i może mieć konia) i sprawić wiele radości
Gorzów Wlkp- kowal
autor: pasionka dnia 09 lipca 2009 o 08:40
Dzień dobry
Nie wiem czy p.Stasiak dojeżdża do Gorzowa, ale podaję nr tel. 609 119 609