postanowienia noworoczne
ni i cóż!
Roczek zatoczył KOŁO ;-)
zaraz 2010!
co sie udało zrealizować? a co nie?
jakieś plany na 2010?
-wykorzystac chociaz połowe swoich możliwosci jesli chodzi o nauke
-wziac sie powaznie za jazde
-nie palic za duzo
I aby przyszly rok byl co najmniej tak samo udany jak ten ktory jest/byl niezapomnianym rokiem 😀
U mnie postanowienia się zrealizowały- uciekłam (w sensie ze zmieniłam) ze znienawidzonej szkoły (do 3 razy sztuka 😁 ) a w nowej poznałam wspaniałych ludzi, z którymi spedzam sylwestra w tym roku 🙂
Stajnię też zmieniłam, poznałam świetnego konia, lecz obecnie z racji aury, zamarzniętego podłoża (i braku hali), jeżdżę rzadko...
Za naukę tez sie w miarę wzięłam, w miarę 😉
Innych postanowień na 2009 nie miałam...
W 2010 roku za swój cel stawiam:
-zrobienie prawka na wakacjach (18 rok już mi będzie szedł) 😁
-stary szlagier, przewijajacy się przez lata- CZĘŚCIEJ JEŹDZIĆ KONNO, bo bardzo bym chciała robić jakieś większe postępy, ale przy tej obecnej częstotliwości jazd to chyba nie bardzo sie da, choćby nie wiem co...
-próbować zmienić/w innym kierunku kształtowac swoją osobowość.
Na dzień dzisiejszy nic nowego mi do głowy nie przychodzi...
Klasyka:
-nie palić
- schudnąć
I takie ,jak na mnie, niezwykłe:
NIE ROBIĆ NICZEGO WBREW SOBIE.
Bardzo mądre to Twoje ostatnie, chyba sobie "pożyczę" , jeśli nie masz nic przeciwko 😉
- schudnąć
- więcej jeździć
- umówić się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi
- chodzić z dzieckiem na basen
- sprzedać dwa konie
- zacząć znów malować
- skończyć remont
- zamontować poidła
Bardzo mądre to Twoje ostatnie, chyba sobie "pożyczę" , jeśli nie masz nic przeciwko 😉
Pożycz i stosuj. :kwiatek:
-schudnąć
-nie zmarnować najdłuższych wakacji życia
-zaliczyć przynajmniej 3-4 porządne szkolenia, najchętniej z kobyłką
-ułożyć sobie w miarę wstępnie kilka najbliższych lat (zaocznie czy dziennie? praca? koń? )
i, podobnie jak Tania ( :kwiatek: )
NIE ROBIĆ NICZEGO WBREW SOBIE
HAHA, nie pamiętałam, że też tu coś piasłam. A właśnie na pierwszej stronie znalazłam mojego posta sprzed roku:
[size=8pt]Moje plany i postanowienia, w kolejności przypadkowej:
1. Do końca lutego schudnąć do 57kg, a do wakacji do 55kg (czyli jest nad czym pracować).
2. Przestać traktować czekoladę jak przyjaciela
3. W końcu zapracować na mgr przed nazwiskiem, czyli napisać pracę magisterską W TERMINIE!
4. Po studiach znaleźć dobrą pracę, zgodną z kwalifikacjami (hm, cholera wie czy w Polsce czy w UK) - to może być ciężkie zadanie, ale postarać się trzeba.
5. Wrócić do jeźdżenia, chociaż miałoby to być 2x w miesiącu...
6. Więcej się ruszać.
7. Wkładać więcej wysiłku w mój związek....
8. UCZYĆ SIĘ i pisać co mam pisać, a nie siedzieć 5h dziennie na re-volcie
9. Popracować nad swoją asertywnością, zdobyć więcej pewności siebie itd itd...
10. Wejść na Rysy
I co z tego wyszło? 🤣
Punkt 1. mogę powtórzyć dziś, ale założenie "57kg do końca lutego" jest tym razem zbyt ambitne, więc niech będzie 59 🤔wirek:
Punkt 2. Chyba się udało, chociaż czasem wpadam w ciąg i bywa ciężko.
Punkt 3. UDAŁO SIĘ 🙂 A pracę mgr złożyłam w terminie, a konktetnie na kilka godzin przed deadline 😉
Punkt 4. Pracę znalazłam, choć średnio dobrą i średnio zgodną z kwalifikacjami. Więc teraz szukam raczej dobrze płatnej 😉
Punkt 5. Jeźdżę 🙂 Obecnie niewiele, jakieś 2 razy w tyg przez długość dnia, ale w 2009 zdarzało się też jeździć po 5 koni dziennie 🙂
Punkt 6. Hehe, plan był na 2009, więc powiedzmy, że się udało - od wczoraj chodzę na siłownię 🤣
Punkt 7. Nie ma już tego związku i bardzo mi z tym dobrze.
Punkt 8. Z tym bywało różnie, ale ostatecznie studia się skończyły, więc dałam radę.
Punkt 9. Hm, nad tym pracuję, byłam na świetnym kursie, dużo czytam na temat rozwoju osobistego i to będzie jedna z moich myśli przewodnich na 2010 🙂
Punkt 10. Może w tym roku się uda. Póki co weszłam na Sławkowski Szczyt 😉
A nowe postanowienia na nowy rok? Hm...
Nawiązyjąc do punktu 9 - drążyć dalej, szukać, rozwijać się i OPTYMISTYCZNIE patrzeć na świat i mieć obok takich ludzi 😀
Dbać o zdrowie, schudnąć do wymarzonej wagi i być zadowoloną z siebie 🙂
Znaleźć cel w życiu i zrozumieć w końcu, co chcę robić.
Jeśli udałoby się kogoś pokochać z wzajemnością, byłoby super, ale nic na siłę.
Aha, i pojechać na jakieś prawdziwe WAKACJE 😀
1. wyleczyć sie 🙄
2. zacząć regularnie porządnie jeździć z kimś z ziemi
3. posprzątać w życiu i ogarnąć się
4. schudnąć do wagi 'wyjściowej' - 58-59kg
5. nie złościć się, zacząć panować nad sobą
6. dalej dążyć do realizacji największego marzenia
7. dobrze zakończyć rok szkolny
8. wspaniale spędzić wakacje i nie zmarnować ich tak, jak poprzednie
10. być milsza, sympatyczniejsza
Planuję dużo, dużo zmian w sobie - w podejściu, w życiu codziennym, w charakterze. Mam nadzieję, że mi się uda 😅
Przede wszystkim planuję spełnić wszystkie w.w punkty!
1. Przenieść Karsona do Warszawy
2. Zaliczyć z nim sznurkowe L2 z ziemi
3.Znaleźć pracę
4. Znaleźć dobrze płatną pracę wakacyjną
5. Zwiększyć samodyscyplinę- gównie w sferze nauki
6. Nie zaniedbać nawiązanych przyjaźni
7. Wygrać 13 000000 w totka 😅
Ba, mogę nawet wpisac tu postanowienie na rok 2011
1. Zajeździć Karsona bez ofiar w ludziach i infrastrukturze stajennej 😎
Nie udało mi się polizać łokcia 🙄
W tym roku planuję cud, który przebije ten z Sokółki - ale szczegółów nie podam. Każdy szanujący się cud ma w sobie element zaskoczenia 😀
1. wyleczyć sie 🙄
2. zacząć regularnie porządnie jeździć z kimś z ziemi
3. posprzątać w życiu i ogarnąć się
4. schudnąć do wagi 'wyjściowej' - 58-59kg
5. nie złościć się, zacząć panować nad sobą
6. dalej dążyć do realizacji największego marzenia
7. dobrze zakończyć rok szkolny
8. wspaniale spędzić wakacje i nie zmarnować ich tak, jak poprzednie
10. być milsza, sympatyczniejsza
Planuję dużo, dużo zmian w sobie - w podejściu, w życiu codziennym, w charakterze. Mam nadzieję, że mi się uda 😅
Przede wszystkim planuję spełnić wszystkie w.w punkty!
Muszę też KONIECZNIE mniej czasu spędzać przy komputerze, a więcej ze znajomymi, więcej ŻYĆ! 23 dni, 19 godz. 49 min. czasu zalogowania jest niepokojące i smutne zarazem. Chciałabym nie mieć czasu na internet, a w zamian - spędzać go z ludźmi!
fin- co powiesz na 43 dni, 5 godz. 21 min?
Jestem no-lifem! 😵
😲 😲
Czasami wydaje mi się, że sama decyduję jak spędzam czas - lubię siedzieć na forum i w ogóle.
Ale z drugiej strony... przecież to miesiąc z życia! miesiąc non-stop przy komputerze 😲 🙄
Szkoda życia 🙄
Klasyka:
-nie palić
- schudnąć
I takie ,jak na mnie, niezwykłe:
NIE ROBIĆ NICZEGO WBREW SOBIE.
Dodam tylko, żeby mieć w koncu normalną, i w miare popłatną pracę.
Postanowienia? W sumie ciezko tak na szybko wypisac, ale:
-zaczac sie bardziej przykladac do spraw szkoły, nauki.
-spelnic jakies kolejne ze woich marzen - chociaz jedno
-fajnie by bylo gdyby znalazła sie jakas "druga polowka" - ale tu wiadomo NIC NA SIŁE.
-dalej odkrywac swoje pasje
-realizowac sie w tym co robie teraz, dazyc do tego by byc jeszcze lepszym!
Łoh... Jakie to ja miałam postanowienia rok temu... Co z nich wyszło? Drugiej polowki jak bylo brak tak jest i dalej(hmm no chyba,ze zaliczyc do tego panow "pojawiam sie i znikam, a dodatkowo nie wiem o co mi chodzi" - to owszem, tacy byli), marzenia? Sama w sumie nie wiem, chociaz nie. Jedno sie chyba spełniło. Odkrywanie pasji? W zasadzie zaglebiam sie w fotografie, to ona zastapila mi jezdziectwo, jednoczesnie poprzez fotografie daze do bycia jeszcze lepsza niz jestem i realizuje sie w tym. Fajnie,ze mam do tego warunki.
Postanowienia na ten rok? One w sumie jakos kiepsko wychodza zawsze... :/
-nauka - patrzac dalej w tym kierunku - matuuuura
-dostac sie na studia tam gdzie chce(powiazane z pierwszym w sumie)
-dalej dazyc do bycia lepsza, w tym co robie
-starac sie by po prostu bylo wszystko ok
Chyba tyle...?
EDIT: Aaaaa wiem! wiem! No i prawko zdac jeszcze!
hehe 🙂
- spędzac więcej czasu u konia
- jeździc częściej w teren
- pojechac N-kę i nie zabic się 😀
- więcej się bawic z końmi... po prostu się bawic i zaprzyjaźniac
to końskie. Osobiste zostawię dla siebie 🙂
wszystko oprócz N-ki zrealizowane - chyba, że wygranie potęgi się liczy hehe 🙂
osobiste niezrealizowane i takie pozostaną pewnie i w przyszłym roku.
Postanowienia?
- nic pić, za żadne skarby nie pić alkoholu!
- oby wszechobecny spokój, który mnie ogarnął miesiąc temu, trwał nieustannie
- aby współpraca z Siwą nadal była taka, jaka jest..i aby nie było gorzej
- więcej samozaparcia w rozwijaniu swojego mózgu...
- podjęcie kolejnej próby na poprawę stosunków rodzinnych
- abym zdołała ogarnąć rok 2010 i nie poległa z kretesem
Szczęśliwego!
na 2010:
- zdać prawko za pierwszym razem 😜
- schudnąć
- lepiej się uczyć 🙄
- przeżyć najwspanialsze wakacje i urodziny życia
- spełnić swoje marzenia - zwłaszcza te jeździeckie
- żyć tak, aby nie żałować, niczego!
A przede wszystkim: być dla moich Chłopaków przyjacielem. Nie jeźdźcem, który przyjeżdża, jeździ (wymaga) i odjeżdża. Kochać ich jeszcze bardziej i budować swoje szczęście na ICH szczęściu.
Więcej zapału do jazdy.
Nie zakochiwać się.
Nigdy nie miałam postanowień i w tym roku będzie tak samo.
No może kiedyś znów zacznę jeździć konno..
Postanowień i celów mam dużo, ale tak w skrócie: brać życie garściami.
Pojechać na Torwar w marcu, startować w zawodach i pojechać L-kę na powyżej 60% z dzierżawionym rumakiem, więcej szaleć, być bardziej towarzyskim, poprawić oceny (powalczyć o 5 z angielskiego) i masa innych..
Schudnąc, niczym innym tak naprawę nie marzę
A tak poza tym 🙂
- zwiedzić Hiszpanię- nawet jesli miałabym tam smigac pieszo to i tak dojde.
- stac się jeszcze lepszym opiekunem dla swojego konia ( uczę się na własnych i cudzyc błedach),
z końskich to:
-rozłożyć sobie czas tak abym wsiadała/ruszała obydwia moje konie
-pojechać z Młodą na zawody uj.
🙂
wstać jutro jak zwykle o 5 i wypuścić konie
- Nowy Rok ma być lepszy niż Stary Rok
- Sfinalizować pewną akcję 😉
- Zdrowie dla Wszystkich!
fin- co powiesz na 43 dni, 5 godz. 21 min?
-ja też koniecznie musze ograniczyć volte- 54 dni, 14 godz. 14 min. 😡
reszta postaniwień
- nie robić wszystkiego na ostatnią chwilę
- znaleźć sobie jakąś prace na wakacje i odkładać na pensjonat dla konia żeby zabrać go na studia (mam jeszcze 2 lata :hihi🙂
- odłożyć trochę pieniędzy na konia z którym miałabym pojechać na te studia 🙄
- częsniej grać w totka 😜
- starać się myśleć bardziej optymistycznie, bo koniec tego roku to była jakaś porażka..
61 dni 23 godz. 17 min. (ale komp często włączony a ja robię co innego a licznik nabija)
-ograniczam volte 😵