Zagalopowania

Misskiedis   Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
22 września 2009 14:35
Na czym polega zagalopowanie na prawą/lewą nogę i jak wykonać (?) takowe?  😡
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
22 września 2009 20:53
W telegraficznym skrócie:

zagalopowanie na prawo: prawa noga przy popręgu - lewa lekko za. Prawa łydka daje sygnał do zagalopowania. 

Konia w klusie nie rozpędzać, tylko najlepiej dać sygnał jadąc w prawo i wyjeżdżając zakręt.

W lewo oczywiście pomoce na odwrót.
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
22 września 2009 21:06
są też teorie, ze przy zagalopowaniu działa zewnętrzna łydka. taką praktykował bodajże Raider z forum.
tak na prawdę sposobów na zagalopowanie jest wiele, zalezy od nauk trenera i tego jak dogadamy sie z koniem. Mickunas mowil nawet o glaskaniu ucha jako sygnał do zagalopowania  😁
kujka   new better life mode: on
22 września 2009 21:07
a niektorym koniom wystarczy powiedziec "gaaalop" 😁
Hmm.... a ja tez daje sygnal zewnetrzna. W sumie ciekawe.
ja się spotkałam z trzema sposobami zagalopowania 😁

ale tak jak Klami, daję sygnał zewnętrzną
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
22 września 2009 21:27
no sposobów może być wiele, w tym głosowy też.

ponoć od sygnału łydką zew. może się koń krzywić - zad od środka brać .

zew?? Hmm ciekawe, ja zawsze wew no i oczywiscie pół parada plus wyjechanie siadem...
Hmmm.... intrygujaca kwestia. Musze sie "przyjzec", bo tak na 100% to nie wiem.
znaczy zey nei było to moje "ciekawe" nie miało żadnych podtekstów wyśmiewajacych :P Normalnie mnie zaintrygował impuls zew łydką.

Ja zawsze myślałam (i tak robiłam) że zew łydka tylko leży sobie na boku. Działa np. gdy koń nam zmieni nie planownie nogę, trzeba przesunąć zad...w ciągu... ale jakoś do samego zaolopowania jej nie używałam..
Hmm... jak tak pomysle to u mnie wlasnie wewnetrzna jest bardziej bierna. Zreszta, sama juz nie wiem.....
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
22 września 2009 22:33
z tego co wiem osoby popierajace zagalopowanie poprzez impuls zewnetrznej lydki tłumaczą to tym, że zewnetrzną łydką aktywizuje się zewnętrzną tylną nogę (w sensie, ze od niej zaczynamy galop). ja sama uzywam polparady, wewnetrznej lydki i bioder, wiec ciezko mi sobie wyobrazic zagalopowanie przy uzyciu zewnetrznej. ale to pewnie tez kwestia tego, ze wszystkie konie na jakich jezdzilam, byly nauczone galopu od wewnetrzenej.
tak samo jak są różne teorie na temat w jaki sposob i gdzie przeniesc cięzar. imo, zagalopowanie stanowi bardzo fajny materiał na nowy wątek, w którym można by przedyskutować wszystkie możliwe konfiguracje 'łydek' i ciężaru 🙂
Hmm... jak tak pomysle to u mnie wlasnie wewnetrzna jest bardziej bierna. Zreszta, sama juz nie wiem.....


za miesiąc jak już wrócę do "najlepszej" stajni na pomorzu to aż wam się dokładnie przyjże podczas galopów 🙂 aż mnei zaintrygowałaś :P ale jak zagalopowujesz ze stępa to też działa zew łydka??

ciężar?? Matko o ile ja rzeczach nie myślę... Ja po prostu dojeżdzam siadem, ale chyba z cieżaru jakoś nie przenoszę...

Zagmatwane to  🤔wirek:
Przez tą wymianę postów, jako żółtodziób, czuję się zagubiona  😁
Ja jak zagalopowuję to działam wewnętrzną zdecydownie bardziej  🤣
Tak naprawdę to obie łydki jakoś działają. A na ile która - to już bardzo od konia, a nawet konkretnej sytuacji zależy.
Hmm, dziwne to co piszecie. Mi się zawsze wydawało, że wokół wewnętrznej łydki należy konia wygiąć do wew (oczywiście bez przesady, na tyle na ile wymaga tego koło, po którym chcemy galopować), a sygnał do zmiany chodzu na wyższy dajemy jednak łydką zewnętrzną. Tak na dobrą sprawę to działają obie łydki i obie przykładamy mocniej do boku konia podczas zagalopowania, ale wewnętrzna jest bierna, a zewnętrzna aktywna. Przynajmniej mój koń na takie "guziki" chodzi  😁
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
22 września 2009 23:47
znalazłam stary voltowoy temat gdzie była roztrząsana ta kwestia http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=10160&hilit=zagalopowanie+zewnętrzna 🙂
Misskiedis   Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
23 września 2009 07:25
Rany, ale dyskusje wywołałam  😵 Można by rzeczywiście nowy wątek założyć... Dziękuje wszystkim za odpowiedzi  :kwiatek: Chociaż przyznam, że czasem się w nich trochę gubiłam 🤣  😉
cieciorka   kocioł bałkański
23 września 2009 12:14
ja też uzywałam w roznym stopniu obudwu łydek, ale zdziwilo mnie kiedys, kiedy na lonzy trenerka powiedziała: wewn przy popregu i przyłoz zewnatrzna, jakby chodzilo o dzialanie zewnatrzna jako takie.
cieciorka, chyba ze ci zewnetrzna odstawala 😉
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
23 września 2009 16:23
"Akademia Jeżdziecka" Pruchniewicza  (str 176)

Zagalopowanie z prawej nogi:

- półparada
- prawa łydka przy popr. aktywizuje ruch do przodu
- prawa wodza nadaje odp. ustawienie w prawo, lewa zewn. wodza ogranicza ustawienie i zapobiega wypadaniau łopatki na zewn.
- lewa zew. łydka przesuwa się na szer. dłoni za popręg; ta łydka ograniczająca zapobiega wypadaniu lewej tylniej kończyny na zwn. (..)
- w momencie zagalopowania jeździec poprzez lekko ustepujące wodze zwłaszacza wewn. pozwala na wykonanie przez konia nieskrępowanego skoku galopu


"Ujeżdżenie i skoki" B. Skulicz (gdy nie było "Akademii Jeżdzieckiej" to był podst. podręcznik szkoleniowy)

str. 110 Zagalopowanie

(...) Powszechnie stosuje się 2 sposoby zagalopowania: z przesunięciem łydki zewn. do tylu albo bez jej przesuwania. W obu wypadkach łydką decydującą o przejściu w galop jest łydka wewnętrzna, lecz działają obie łydki.. Zagalopowanie z przesunięciem zewn. lydki do tyłu prowadzić może do krzywych zagalopowań (zwłaszcza ze strony w którą koń z natury zbacza zadem) jesli ta łydka będzie przesuwana zbyt do tyłu a wewn. pozostanie bezczynna (...)


kujka   new better life mode: on
23 września 2009 19:00
Hmm, dziwne to co piszecie. Mi się zawsze wydawało, że wokół wewnętrznej łydki należy konia wygiąć do wew (oczywiście bez przesady, na tyle na ile wymaga tego koło, po którym chcemy galopować), a sygnał do zmiany chodzu na wyższy dajemy jednak łydką zewnętrzną. Tak na dobrą sprawę to działają obie łydki i obie przykładamy mocniej do boku konia podczas zagalopowania, ale wewnętrzna jest bierna, a zewnętrzna aktywna. Przynajmniej mój koń na takie "guziki" chodzi  😁


kolo? a jak chce zagalopowac na prostej? ;>
dzisiaj badzo myślałam na zagalopowaniem.. Robiłam na kole, na prostej i nie wyobrażam sobie używać do tego zew łydki (no oprócz samego faktu ze jest lekko cofnięta) zawsze jest wew łydka, impuls do przodu, pół parada i siad...
busch   Mad god's blessing.
23 września 2009 22:40
Żadna łydka nie powinna być 'bardziej' - to by był przecież sygnał do zgięcia bocznego /wepchnięcia zadu do środka chociażby/.
U mnie decyduje zewnętrzny dosiad /w sensie dupa/ - przynajmniej tak pamiętam to uczucie, może tylko mam omamy  😅
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
23 września 2009 22:48
U mnie decyduje zewnętrzny dosiad/w sensie dupa/

znaczy się o co chodzi z tą zewnętrzną dupą?
busch   Mad god's blessing.
23 września 2009 22:55
Łatwo zrobić, a trudno wytłumaczyć. Takie wrażenie lekkiego opuszczenia biodra i posłania do wewnątrz i do przodu, no i chyba mięśnie też trochę napinam - ale rzecz jasna mówimy tutaj o płaszczyźnie centymetrów i wrażeń, a nie jeżdżeniu po siodle. A łydki trochę bardziej jakby korygująco, zewnętrzna działa bardziej jak koń wypada do zewnątrz przy zagalopowaniach, w innym wypadku sobie po prostu przylega lekko przesunięta w tył. Wewnętrznej do przodu nie przesuwam, jest sobie zwykle na swoim stałym miejscu, czasem się trochę nawet przesuwa jak koń wpada do wewnątrz. Można podsumować, że usiłuję łydkami korygować prostość konia.

Dobrze wyszkolony koń powinien na cofniętą i działającą zewnętrzną łydkę się zgiąć do wewnątrz, a nie zagalopować.
bush dokładnie i precyzyjnie opisałac to co mi się nei udało :P Ja właśnie tak robię 🙂
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
23 września 2009 23:05
Dobrze wyszkolony koń powinien na cofniętą i działającą zewnętrzną łydkę się zgiąć do wewnątrz, a nie zagalopować.


ano właśnie.
Mogę się dowiedzieć co tak na prawdę daje podawanie koniowi otrębów pszennych?  😡

Słyszałam różne teorie i już sama się w tym pogubiłam....  🙄
a niektorym koniom wystarczy powiedziec "gaaalop" 😁


Ja czasem wołam- " daalej" 🤣

Ale to raczej energia z tego okrzyku działa niż samo słowo 😉

Dlatego często wystarczy tylko po prostu przejść do galopu , bez zastanawiania się co po kolei działa 🙂

Nie wiem co robię z łydkami - raczej obniżam wewnętrzne biodro i "wypycham" nim konia.

Do tego skracam lekko wewnętrzną wodzę.
Ale to przy zagalopowaniu na kole.
Na prostej , chyba mocniejszy ucisk łydkami i większa energia ciała.
Ale kiedyś na zupełnie obcym koniu zagalopowałam  na prostej łydkami i przesunięciem luźnych wodzy po szyi w kierunku głowy - też wystarczyło.
Więc właściwie - nie wiem.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się