Targi jeździeckie w Poznaniu - CAVALIADA 6-9 grudnia 2012
stacjonarne, chyba wszystkie (no prawie) mają teraz też sprzedaż intrnetową i tam najwięcej klientów jest.
niestey...produkty sa drogie, zeby na nie zarobić trzeba pracowac, a jak sie pracuje, uczy to nie ma czasu na latanie po sklepach (jeszcze fajnie by go dla zywego konia mieć), dwa ze one sa w miastach, duzo koniarzy poza... towaru na necie wiecej - w jednym czasie i to np w nocy, w pracy, skzole mozna przegladac i porównywac kilka sklepow. koszt przesylki - niższy niż paliwa żeby pojechać kupić, promocje - ktore lubimy poprostu, dlatego wiekszość klientów to internetowi...
ja już nei pamiętam kiedy byłam w stacjonarnym 🙁
a tagi to taki internet na żywo - dużo i naraz i pomacać i pomierzyć można 🙂
uwielbiam targi ! ale jak pomysle, ze w poznan mi nic nei wniesie, a za te pieniadze moge np derke kupić - kupie derke 🙁
konkurencja to bardoz dobra rzecz - czy w sprzedaży czy w imprezach - motywuje do podnoszenia jakości
Ano, wniosą albo i nie. Mnie rok temu udało się złapać kilka fajnych okazji paszowych, sprzętowych i siodlanych.
malina - jakbym tych 500 km nie musiala jechac tylko byla na miejscu/przejzdzala akyrat to też bym napweno poszła 🙂 bo lubie promowac polskie produkty (czyli i imprezy)
ale dla osób z dalszych regionów to już wybór nie tylko mentalny ale i ekonomiczny - no i wiemy co jest gdzie ...np w poznaniu bywaja rymarze (uwielbiam produkty takie ręcznie robione) - a w berlinie zachodnie markowe... trzeba wybrać co ci potrzeba i co chcesz obejrzeć (z pokazów np.) 🙂
No jak uważasz. Z tego co napisałaś, trafił do mnie jedynie argument odległości 😀
Co do rzeczy markowych, no tu są zawsze różne nurty. Myślę, że akurat podejście "wybieram, co mi rzeczywiście potrzebne" o którym piszesz, jest bardzo dobre, tyle, że w Polsce mamy skłonność do zmieniania "co mi potrzebne" na "co mi średnio potrzebne, ale ładne, markowe, drogie i można się pochwalić w zakupoholikach". Nie mówię oczywiście o Tobie - zauważam tylko ogólną tendecję 😉
Ja sama mam 2 czapraki Eskadrona, które po prostu mi się podobały i są "na lepsze okazje", a reszta to zwykłe czapraki No Name, Fouganza, Horze, Amigo i inne takie. Ogłowia mam jedno wygrane, drugie z wyprzedaży. Tylko munsztuk kupiłam porządniejszy. Siodła trafiły mi się same... I żyję 😀
Dlatego wkurza mnie stwierdzenie, że Berlin lepszy, bo lepsza marka - lepsza, nie lepsza, ja tam nie widziałam wcale nic, czego nie można by było dostać w Polsce :P
Ale koniec 🚫
tzn tak, te szmaty szmatocholickie w wieksozści u nas są, albo bedą za jakiś czas - tu chodzi tylko i wyłacznei że są tam po polowe tańsze albo i więcej) - wiec jak zbierasz takie - to opłaca się pojechać.
ale np takeigo i tyle sprzetu do westu u nas nie widziałam...na pewno nie w 1 miejscu...
ja chcialam w zeszlym roku do poznania tylko po oglowia od rymarza, wyszło że nie dam rady, terminy się pokrywają, pojechała znajoma (dziekuje bo tu z forum 🙂 ) i ...nie bylo pana rymarza 🙁 ani żadnej rzeczy którą chciałam. wtedy sie ucieszylam ze wybralam berlin-kupilam tam (oglowia oczywiście nie 🙁 )
dajcie znac jak będzie pan rymarz z kollorowymi ogłowiami prosze !!! (tzn brązu kilka kolorów, białe...)
szkoda mi atmosfery bo jak piszecie fajna, no ale...
a i w berlinie wydaje się że 1/4 ludzi to polacy hehe 😉
w tym roku powinno być więcej stoisk, moze i ludzi - ktoś pomyslał i poznań nie pokrywa się z berlinem, a berlin wielu wystawców też wybierało
Wystarczy chcieć! Byli ze mną na Cavaliadzie rodzice, chłopak - to konni rekreanci. Byli koledzy jeżdżący sport na wysokim poziomie. Byli także koledzy laicy. WSZYSCY wyszli zachwyceni. (przy czym część tej grupy regularnie odwiedza Apassionatę, a także inne niemieckie wydarzenia)
Mówili, że "w Polsce najlepiej. W końcu coś się zaczyna dziać! Dzięki za to Targom."
... ale ludzi z dziećmi z tobą nie było, prawda? mama pić, mama jeść, tata siku. Idziesz z rodziną to nie zabierzesz ze soba kanapek i termosów dla każdego, bo ręce do pilnowania dzieciorów musisz mieć wolne.
A to impreza dla Poznaniaków ma być także, a Poznianiacy to "instytucja rodzinna" a nie singiel z grubym portfelem.
I wierz mi - zwraca się😉
[quote author=xxmalinaxx link=topic=89447.msg1572032#msg1572032 date=1351856966]
Wystarczy chcieć! Byli ze mną na Cavaliadzie rodzice, chłopak - to konni rekreanci. Byli koledzy jeżdżący sport na wysokim poziomie. Byli także koledzy laicy. WSZYSCY wyszli zachwyceni. (przy czym część tej grupy regularnie odwiedza Apassionatę, a także inne niemieckie wydarzenia)
Mówili, że "w Polsce najlepiej. W końcu coś się zaczyna dziać! Dzięki za to Targom."
... ale ludzi z dziećmi z tobą nie było, prawda? mama pić, mama jeść, tata siku. Idziesz z rodziną to nie zabierzesz ze soba kanapek i termosów dla każdego, bo ręce do pilnowania dzieciorów musisz mieć wolne.
A to impreza dla Poznaniaków ma być także, a Poznianiacy to "instytucja rodzinna" a nie singiel z grubym portfelem.
I wierz mi - zwraca się😉
[/quote]
Ależ oczywiście, że byli. Jeden maluszek lat 2, drugi lat 5. Mieli soczki i przekąski, w przerwie między konkursami poszli z tatą na herbatkę.
Ale jak tak myślę, może to konsekwencja tego, że rodzice "konni" i dzieci od najmłodszych lat wychowane na koniu, z koniem, niemarudne, raczej ciche i spokojne. 😉
I co? 🙂 Im też się podobało.
[quote author=Dodofon link=topic=89447.msg1569215#msg1569215 date=1351606002]
[quote author=Thymos link=topic=89447.msg1569200#msg1569200 date=1351605152]
zaczynam się zastanawiać, czy nie warto pojechać choć na jeden dzień na te targi do niemcolandii...
można zmontować jeden samochód "poznański" i sie kopsnąć w piątek na 1 dzień
[/quote]
jak mi fundusze pozwolą to ja się na to pisze. o ile mnie zechcecie 😉
[/quote]
I ja jeśli też się kasa znajdzie 🙂
Ja w zeszłym roku byłam jako ciężarówka i po prostu miałam dość - kolejek, stania, czekania...i to żarło (bo jedzeniem tego nazwać nie można).
Są rzeczy, które mi się podobają.. ale wydaje mi się, że trzeba rozróżniź czy się tam przychodzi ze względu na "show" czy ze względu na zawody. ja np. jeżdżę tam z mężem i jemu zawody same w sobie koło d. latają i po prostu po 15 min. jest znudzony na maxa i ok. w pierwszym roku "po zmianach" pooglądał sobie rumaki z dzikiego zachodu w tym czasie, w drugim też... a teraz stwierdził, że jemu się nie chce bo na stoiskach nic nie utarguje dla mnie (bo ceny wysokie i się targować nie chcą), rumaki z dzikiego zachodu już widział, no i zakończył pytaniem - jak nawet nie ma czego pojeść to co on tam tym razem będzie robił.
Są już bilety, jakiś plan na cavaliadę? Może jakaś strona? 👀
Co do jedzenia to myślę że dla chcącego nic trudnego jak ktoś będzie chciał to się naje a jeśli była by możliwość zakupu na miejscu to ludzie narzekali by że za drogie bo jak wiadomo zawsze trzeba na coś narzekać jak to w Polsce przystało 😀
A co do reszty organizacji to nikt nie powiedział dobrego słowa o tej imprezie < no może by się coś znalazło nie obrażając oczywiście nikogo 😀 >
myślę że mało kto wie jak dużo ludzi jest w to zaangażowanych i ile trzeba pracy w to włożyć, miałam możliwość pracy z ludźmi którzy są również zaangażowani w realizacje Cavaliady i na pewno wkładają w to całe swoje serce i robią wszystko aby impreza była dopięta na ostatni guzik.
A nigdy nie będzie tak że wszystkim będzie dobrze bo zawsze znajdzie się ktoś kto znajdzie jakieś ale.
chyba komuś Bozia rozum odebrała! niech splajtują dyletanci co nie potrafią tej imprezy dobrze zrobić, to wtedy może ktoś inny przejmie pałeczkę i będzie można bezpiecznie na imprezę do Poznania przyjechać...bo na teraz to syf, kiła i mogiła, a do tego trzeba płacić jak za jakiś cymes...czasami dwa razy płacić, jak ktoś chce rodzinę, lub znajomych w jedzenie z miasta zaopatrzyć.
a kanapki i termos, to ja mogę sobie na grzybobranie, albo na polowanie na ambonę zabierać, a nie na zawody, targi etc, gdzie jeszcze każą za wejście sobie płacić!
niech splajtują ci co teraz to robią, to będzie szansa dla innych, którzy na cudzych błędach nauczeni, będą wiedzieć, co zrobić żeby trybuny przez wszystkie dni były pełne!
no bo niby co to do k..wy jest? sprzedaż usługi i widowiska, czy kwesta na ubogich krewnych, co za organizatorów i osoby oficjalne tam robią?
Frania, tu jest oficjalna strona:
www.cavaliada-poz.mtp.pl/pl/Dosyć dużo aktualnych informacji znajdziesz na Facebooku:
www.facebook.com/CavaliadaPoznan?fref=ts
"Macie już bilety ??🙂 Pamiętajcie, że bilety kupione w przedsprzedaży są tańsze od tych kupionych na miejscu w kasach oraz są gwarancją miejsca na trybunach!"
Z profilu Cavaliady na fb.
Czyżby bilet z przedsprzedaży = miejsce na trybunach?
Że niby ponumerowane będą? Dobrze by było, nie byłoby tego odwiecznego problemu polowania na miejsca.
I ja będę! 🙂 Pytanie do MsCarmen - jak jest ze światłem na hali podczas konkursów skokowych ? Czy 4.0 da radę ?
Ja ma takie pobożne życzenie, żeby kawa była na hali gdzie sport 🙇 Zawsze tak było, a w zeszłym roku nie.I trza się z kubeczkami przeciskać przez bramki i ludków. Mały szczegół ale mnie boli najbardziej, jak się siedzi od rana do wieczora. No i też nie zamierzam tachać jeszcze termosu, bo kanapki to już bankowo trzeba zabrać.
whitemoon071, ciężko powiedzieć, a jaki masz aparat? Ja z Nikonem D300s i Nikkorem 70-200 2.8 robię tam zdjęcia na... 1250 iso 😜 A czasem na jeszcze wyższym. Teoretycznie światło jest dobre, ale różni się od tego na Torwarze - głównie kątem padania - w Wawie konie są oświetlone po bokach, w Poznaniu jest światło tylko od góry. Także lekko nie jest 😀
Uuu, to słabo. Canona 7D - niby tu iso jest ok, ale mam Lkę 4.0, więc wątpie, że dam radę. No nic, w takim razie jadę na imprezę, a nie focić! :P
Całego wątku nie przebrnęłam ale już na początku wiele złych opinii o Cavaliadzie się naczytałam. Co mogę powiedzieć od siebie. W zeszłym roku byłam jako wystawca na targach i show. Targi super, mnóstwo ludzi odwiedziło nasze stoisko. Mankament? Wysoka cena za stoisko 🙁 Może gdyby było połowę taniej więcej wystawców by przyjechało. Cavaliada show- wszystkie pokazy świetne i wielce ciekawe, ale z organizacją kiepsko. Nic nie trzymało się kupy. Jak się człowiek nie wepchnął w kolejkę to kompletnie nic by nie pokazał pomimo tego że był w programie co bardzo myliło widzów chcących obejrzeć konkretny pokaz. Mylono też hale w których show miało się odbywać. 🙁 Polecam miejsca vipowskie. Wszystko super widać (aż się podłoże na stoliki sypało 😉), było smaczne jedzonko, chociaż mogły by być ze 2-3 ciepłe posiłki do wyboru zamiast jednego.
Najlepsze zawody które w zeszłym roku były bardzo późno w sobotę speed & music - genialna atmosfera i zabawa!!!
Moje podsumowanie? Bardzo chciałabym pojechać w tym roku!!!!!!! Zobaczymy czy się uda. Niestety teraz się nie wystawiamy, zbyt wysokie koszty. 🙁
do mankamentów zeszłorocznej Cavaliady dodam jeszcze kretyna przebranego za kowboja, reklamującego jakieś naturalistyczne przedsięwzięcie i napierdzielającego no stop biczyskiem...jak dziecko a dorosły, znaczy debil- tylko dlaczego organizatorzy pozwolili na takie zachowanie?
ale bicz był koloru carrotowego? Bo jak nie - to pseudo naturals - znaczy podróba
do mankamentów zeszłorocznej Cavaliady dodam jeszcze kretyna przebranego za kowboja, reklamującego jakieś naturalistyczne przedsięwzięcie i napierdzielającego no stop biczyskiem...jak dziecko a dorosły, znaczy debil- tylko dlaczego organizatorzy pozwolili na takie zachowanie?
Nie jestem pewna o kogo chodzi, ale czy jego koń był kary z gwiazdką? Jeśli tak to był to Jerzy Sawka i na pewno miał carrot sticka a nie zwykły bat. Naparzanie jednym bądź drugim jest wielką różnicą. Ale jeśli to nie Jerzy to akurat tego pokazu nie widziałam.
Tosia - wyjaśnisz mi różnicę w naparzaniu marfefkowym batem i zwykłym batem?
Strzyga - spróbuję. Stickiem się stuka, nie naparza żeby bolało, ale żeby zrobić presję tzw.niewygodę. Trzeba nie złej siły i zamachu żeby od sticka fest przyłożyć. Bat tradycyjny jest giętki i smaga skórę przez co bardzo łatwo zrobić siniaki lub nawet ją rozciąć bo i takie przypadki się zdarzały (widziałam fotki, nie na żywo). Nie wiem co robił prezenter na hali bo nie widziałam więc go nie bronię, ale taka jest mniej więcej różnica.
Hahahaha, uwielbiam taki idealizm 😀
cały problem polegał na tym, że kowboj sobie z biczykiem pokaz non-stop w części handlowej przy własnym stanowisku promocyjnym urządzał i nie dało się rozmawiać ze znajomymi, np przy boksie PZHK.
A ja nie wiem o jaki biczyku mówicie 🤔 Ominęło mnie coś? 🤣
No był taki kałboj, który łaził z pejczem i strzelał w powietrze i denerwował ludzi... rzucał się w oczy...yyyyy w uszy ...
Czy możecie polecić hotel nie daleko targów ??? w tamtym roku nie załatwiłam spania w Poznaniu i trzeba było wracać o 1 w nocy 200 km 🙁
Jest już gdzieś lista wystawców? Liczę na jakieś świeże mięsko, chociaż i tak pewnie jak zwykle najwięcej czasu spędzę w Equishopie i Koniku. 😁
[s]Zastanawiam się na przyjazdem w tym roku, ale przejrzałam właśnie program i jakiś taki marny mi się wydaje. Marny pod względem konkursów, a w sumie to dla nich chciałabym jechać, bo pokaz jazdy na koniu zimnokrwistym mogłabym sobie darować 😀[/s]
edit. Pomyliłam imprezy. 😡