Co mnie wkurza w jeździectwie?

rudziczek, były kiedyś badania, które konie najlepiej znoszą ciężar i mają najmocniejsze plecy i były to folbluty. Jak do wszystkiego myślę, że należy podchodzić zdroworozsądkowo. Zawsze można dopytać weterynarza czy fizjo jak koń wygląda po użytkowaniu. Dla mnie takim wyznacznikiem generalnym jest siodło. Czy w siodle które pasuje na Twojego konia Ty się mieścisz. Czyli czy od Twojej pupy do tylnego lęku zmieści się położona dłoń. I znowu zdroworozsądkowo, bo siodła mają też różną wysokość tego łeku.
rudziczek, na pewno laska nie waży 80-85 kg, choćby miała tłuszcz z puchu. 80-85 kg waży szczupły wysportowany i nie za wysoki mężczyzna - taki 180 - 185 cm max. Laska jest otyła, waży dobrze ponad 100, a jej fizjonomia jest bardzo niekorzystna, bo myślę, że inne odczucia miałby koń, gdyby ta masa więcej w nogi poszła, a tak ten środek ciężkości przesunięty ku górze, plus te zwały ciała wylewające się z siodła na pewno mają dodatkowy wpływ na obciążenie konia (niż sama masa w kg).
rudziczek jest dramat. To jest znęcanie się nad zwierzęciem, świadome. Ja mam 175 cm wzrostu i ważę 63 kg i już niekomfortowo bym się czuła na Twoim drobnym 160 cm koniu. Koń nie został stworzony po to, żeby ktoś na nim jeździł, a ktoś inny policzył jaki ciężar może nosić bez szwanku, mamy tyle ras i typów, że naprawdę da się dopasować, żeby się w tych procentach mieścić, a jak się nie mieścisz, to nikt nie powiedział, że musisz jeździć. Hulajnogę sobie kup.
espana, ja mam 172 cm i ważę niespełna 80 kg, Tylko u mnie mięśnie tyle ważą. Natura podarowała mi atletyczną budowę...
Wysportowany (umięśniony) facet o wzroście 180 - 185 cm waży koło setki.

Co do granicy masy, którą można umieścić na koniu: inaczej zachowuje się w ruchu umięśniony facet ważący 100 kg, inaczej kurpulentna kulka tłuszczu... więc o ile motoryka tego pierwszego nadąży za ruchem konia, o tyle drugi jeździec nie ma takiej możliwości. Zatem to nie masa decyduje ale i budowa jako taka...
Nevermind   Tertium non datur
21 marca 2025 16:21
Można debatować w nieskończoność, ale ciężar to ciężar. I jak się spakuje 15 kilo do plecaka, to niezależnie czy coś będzie się wbijać w plecy, czy przeciwnie, ktoś się spakuje tak żeby wygodnie było nieść ten ciężar - nadal trzeba unieść 15kg.

Ciężar to ciężar, niezależnie czy ktoś jest otyły, umięśniony, czy umie jeździć czy nie.
Z jednej strony tak, z drugiej strony co mają zrobić wyższe osoby o bardziej "mięsnej" budowie? No chłop 180cm+ nie będzie wazyl 60kg, chyba, że mu się utnie kończynę albo zapoda styl życia jak w Auschwitz 🤷

Za to otyła osoba ma opcje przestać być otyła i to jest znaczna różnica.

Mi przez większość życia na oko nie dawano mojej wagi, bo ja też jestem "zbita". Zaliczyłam też zakres 55-77kg, więc no coś wiem o tym jaka jest różnica w mobilności 😉 Natomiast jak będąc na prawdę szczupłą mówiłam, że ważę te nie wiem, 62kg to zawsze było zdziwko.
keirashara, co ma zrobić? Nie musi jeździć.
mindgame, - no tylko tym bardziej nie musi osoba otyła 😉 przynajmniej dopóki nie schudnie.
keirashara, dokładnie tak!
dyskusja o wyższości świąt..
Ja od lat ważę 87-89. I jestem jednym z lżejszych chłopów jeżdżących konno. I możecie sobie wyliczać procentowo czy centylowo, a życie życiem.
I chyba większośći dziewczyn w stajniach , bmi pokazuje że są za niskie
LSW, nie do końca trafione porównanie, bo fani Wielkanocy nie krzywdzą zwolenników świąt Bożego narodzenia. A osoby ciężkie krzywdzą konia bardziej niż osoby lekkie (oczywiście biorąc pod uwagę tego samego konia i ten sam zestaw zachowań jeźdźca, gdzie zmienną jest tylko waga jeźdźca).
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
22 marca 2025 12:17
Waga wagą, ale jeśli się fizycznie człowiek nie mieści w sprzęcie to dla mnie już jest problem. To taki sam problem jakbym ja (175/72kg, nie jestem super szczupła ale też nie jestem otyła) wsiadła na kucyka w siodle dopasowanym pod niego. Nie ma bata żebym zmieściła całą kość udowa w siodle bez siadania na tylny łęk co nie będzie przyjemne dla kuca. Samo to w sobie jest bolesne, dodać do tego nadprogramową wagę i ból się zwiększa. Mi też zresztą przyjemnie nie jest, jazda w za małym siodle/na za małym koniu nie ma dla jeźdźca benefitow.
Można debatować w nieskończoność, ale ciężar to ciężar. I jak się spakuje 15 kilo do plecaka, to niezależnie czy coś będzie się wbijać w plecy, czy przeciwnie, ktoś się spakuje tak żeby wygodnie było nieść ten ciężar - nadal trzeba unieść 15kg.

Ciężar to ciężar, niezależnie czy ktoś jest otyły, umięśniony, czy umie jeździć czy nie.

Nevermind, nie do końca się tu zgodzę. Wysportowany, dobrze jeżdżący, podążający za ruchem konia powiedzmy wysoki, umięśniony facet, będzie zupełnie inaczej wpływał na konia w ruchu, a tym samym generował mniejsze przeciążenia niż chorobliwie otyła osoba o tej samej wadze, rzucająca się tym ciężarem po siodle jak worek kartofli, bo od filmiku takiej pani się zaczęła rozmowa. Plecak jak plecak, ale bardziej obrazowo, kto ma dziecko, ten wie jaka jest różnica w noszeniu spokojnego kilkunastokilogramowego dziecka w wygodnym nosidle, a noszeniem tego samego osobnika, ale rzucającego się i wierzgającego na wszystkie strony. Siłą rzeczy się napinasz tu i tam, aby sobie zrekompensować te przypadkowe ruchy żywego plecaka i nie stracić równowagi i plecy bolą po tym jakbyś niosła 2xwiększy ciężar.
LSW, ale na Twoja wage spokojnie są konie bez łaski, tylko te większe i w starszym typie czyli o grubszej kości. Ja mam w stajni jeden taki "antyk" (wiekowo nie jest antykiem) i ma prawie 700 kg, czyli nie docierasz do 15%. Zakladam ze kucyka ani araba nie masz przy takich gabarytach bo by Ci nogi wisiały pod brzuchem.
Ludger Berbaum, William Fox Pitt, ba nawet Rodrigo.Lesooa czy Henrik von Ackermann, Wojtek Wojcianiec, Adam Nicpoń... żaden z nich nie waży mniej niż LSW. Jakoś nie tylko jeżdżą, ale i skaczą na koniach nie koniecznie w starym typie. Goldfever, na którym startował Berbaum, dziś w wieku 34 lat nadal wygląda kwitnąco... Niejeden wiele lat młodszy koń pracujący pod lekkimi dziećmi może zazdrościć Goldiemu formy.
mam araba. Nogi mi wiszą. każdemu wiszą.
Już któryś z kolei koń który urósł na wolnym wybiegu. Arab miał prawie 4 lata jak go kupiłem. Mierzył 148 cm. Muszę go teraz zmierzyć. Bo widzę na oko, że jest wysoki jak na araba.
_Gaga, to jeszcze inna kwestia. Są takie konie że chodzą i jest ok, są takie że ciągle coś, sa takie pomiedzy. Kariere w top sporcie to maja te konie, ktore nie tylko maja predyspozycje, ale tez sie nie rozsypaly do tego czasu. Dlatego ja sceptycznie podchodzę do klaczy w hodowli po kontuzji, zawsze sie staram wybadac sytuacje, bo po co rozmnażać konia, który jest non stop chory. Co innego, jesli ten kon chodził sport x lat, ma lat 10, czy 14 i coś się zdarzyło. Albo jeśli miał wypadek. Ale jednak niestety dużo ludzi myśli że wiecznie kontuzjowana 5 latka to jest materiał na matkę. A z takim podejsciem to dużo Goldfeverow w przyszłości nie bedzie
karolina_, co ma hodowla koni do wagi standardowego faceta?
_Gaga, jakiego standardowego faceta. Wymieniłaś topowych jezdzcow i jednego z najlepszych koni swoich czasów. Patrzysz na bardzo wyselekcjonowana grupę koni w tym momencie, takich ktore dotarly do nich pod tylek i startowaly pod nimi. Jak koń ma takie zdrowie jak Goldfever, to mu 5 czy 7 kg więcej u jeźdźca nie zrobi. Większość koni takiego zdrowia nie ma i jednak robi im waga, jakość podłoża, itp itd. Plus w hodowli jest coraz mniejszy nacisk na dlugofalowe zdrowie (w sensie przestaje to być oficjalne kryterium selekcji) wiec będzie trzeba coraz bardziej o te konie dbać i dmuchać.
Nevermind   Tertium non datur
24 marca 2025 05:19
Katasia, jednych będzie koniowi wygodniej nieść, innych mniej wygodnie, ale to nie odejmie nikomu pięć kilo. Jak koń ma problem z danym ciężarem, to to jest za dużo i kropka.
rudziczek   Małe i duże.
24 marca 2025 07:59
Jeśli koń jest zdrowy i dobrze przygotowany do danego wysiłku, ma czas na regenerację i jego rozwój jest wszechstronny to pewne granice jego możliwości się przesuwają. To jak u ludzi w treningu siłowym. Kiedy zaczynałam, do głowy mi nie przyszło, że dam radę kiedyś podnieść 100kg w martwym ciągu, ale po kilku miesiącach okazało się że jest to możliwe. Trzeba jednak dobrze dawkować trening i mieć dobrą technikę. Kontuzje u koni lub ich brak to nie tylko "dobre zdrowie", ale przede wszystkim dobry, mądry trening. Zamiast zdejmować z koni obciążenia trzeba się wziąć solidnie za robotę i budować kondycję i muskulaturę.
rudziczek, a ja bym wolała zdjąć z konia obciążenia, najlepiej całą oponę, która laska dźwiga wokół siebie, jak Saturn swoje pierścienie. Tak zbudowana osoba siłą rzeczy nie może mieć (i jak widać nie ma) dobrej techniki, żeby przeprowadzić ten dobry mądry trening.
rudziczek   Małe i duże.
24 marca 2025 08:54
espana Ja też bym wolała zdjąć obciążenie, ale stwierdzenie "tak by było lepiej" zasadniczo różni się od "musi tak być bo inaczej to okrucieństwo".

Osoba, która tak jak teraz Ty, ma mało informacji, nie może mieć wystarczająco dużo danych, aby wydać obiektywną opinię, czy koń ma się dobrze, czy źle. Nie wiemy kto oprócz tej dziewczyny jeździ na tym koniu, jak wygląda jego trening na co dzień, nie badaliśmy jego pleców itd. . Wysnuwasz kategoryczną opinię na podstawie kilku zdjęć i filmiku na SM, a to nie jest cała prawda i tylko prawda i nie jest źródłem sprawdzonych, obiektywnych informacji.
rudziczek, ale oczywiście, że tak - wysnuwam opinię na podstawie tego co widzę, i nie dopowiadam sobie tego czego nie widzę. Filmów jest mnóstwo, więc nie jest to ułamek kadru wyjęty z kontekstu, mogę również wysunąć daleko idącą tezę, że treści zamieszczane przez bohaterkę w jej ocenie jej podobają się najbardziej, i tymi się chwali w sieci, więc obrazki, które zostawia dla siebie i nie udostępnia ich dalej mogą wyglądać inaczej - gorzej. Moja opinia w takich wypadkach zawsze będzie subiektywna. I kategoryczna.
rudziczek   Małe i duże.
24 marca 2025 10:05
espana Rozumiem o co Ci chodzi, ale czy nie pomyślałaś o tym, żeby wstrzymać się z wydawaniem opinii, dlatego, że nie masz konkretnych informacji? Że jest różnica między powiedzeniem: "laska dużo waży, może być za ciężka do jazdy konnej", a "gruba baba znęca się nad koniem". Może koniowi dzieje się krzywda, a może nie. Może wydając pochopne opinie krzywdzimy kogoś innego szerząc hejt w Internecie?
rudziczek, wstrzymuję się od komentowania takich obrazków bezpośrednio, czyli nie obserwuję takich osób na SM, nie piszę obraźliwych komentarzy pod ich postami, ale skoro na forum powstała dyskusja, która trwa już kilka stron, to wyrażam swoją opinię, która jest moja, subiektywna, być może kłuje w oczy, ale chyba do mowy nienawiści mi daleko. Po prostu stwierdzam fakt bez owijania w bawełnę.
O ile pamięć mnie nie myli to wiele lat temu ktoś na tym forum napisał, że olbrzymie znaczenie ma czy ktoś np o wadze 100kg niekontrolowanie przelawa się na koniu a inny ktoś o tej samej wadze ale zbity i umięśniony podąża za ruchem ciała konia. Uważam, że ta osoba miała rację co więcej nawet przy osobach bardzo szczupłych ta teoria się sprawdza.
Co nie zmienia faktu, że kobieta z podanego filmu jest chorobliwie otyłą i raczej powinna skupić się na innych ćwiczeniach. Nie jestem w stanie się zgodzić z opiniami, że może ważyć mniej niż się wydaje bo ma szczupłe, patykowate czy relatywnie szczupłe nogi. Ten brzuch i biust też ważą. Raczej niemało.
Jestem bardzo szczupłą kobietą, aż za szczupłą. Moje konie są przyzwyczajone do takiego jeźdźca. Bez względu na to czy były by wstanie unieść mężczyznę 90kg to po prostu odmawiam takim osobnikom jazdy. Swoją drogą jestem ciekawa czy odmawiacie wsadzenia ciężkich ludzi na konia? W sensie czy i jak to robicie. Na szczęście do tej pory nikt mi nie okazał urazy ale czuję pewne skrępowanie gdy komuś mówię, że jest na to za „duży”.
A teraz kolejna rzecz która mnie zastanowiła czytając tą dyskusję - czy nie uważacie, że konie wybitnie duże są bardziej podatne na problemy z kręgosłupem, nogami itd? Mi się zawsze wydawało, że te mniejsze, krępe, pierwotne są dużo bardziej wytrzymałe. Nawet kuce. Są wstanie nosić większy ciężar ze względu na budowę. Są konie duże, ciężkie i silne ale to konie pociągowe czyli mogą ciągnąć większy ciężar ale nie jest to równoznaczne z bezproblemowym noszeniem ciężkiego jeźdźca.
Oczywiście i źle się jedzie na malutkim koni i źle się wygląda ale ten sport nie jest dla wszystkich. Ja też ze względu na zbyt małą wagę z niektórymi końmi bym sobie nie poradziła.
Saklawia, mnie niesamowicie dziwi że ludziom trzeb to mówić, ze są za duzi, i że ktoś się może poczuć obrazony.
Mi się parę razy zdarzyło ze mnie proszono żeby wsiąść na małego konia, ale ja jestem swiadoma ile waże i nie wpakuje się na mikrokonika...
Saklawia, tutaj trafiłaś w sedno, bo konie zbyt dobrze zbudowane mają już kłopot z własną masą, więc gabarytowych koni też nie powinno się nadmiernie obciążać, mimo że relatywnie powinny znieść więcej kg wynikających z naszych procentów. Np mój klamot jest za ciężki, waży ok 750 kg, jest mastodontem, który wypycha kość kopytową i już dorobił się osteofitów, a wg większości z Was mógłby jeździć na nim jeździec o masie 112,5 kg.
rudziczek   Małe i duże.
24 marca 2025 12:36
espana ja myślę, że każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie przez osoby, które coś konkretnego o danym przypadku wiedzą. Że nie ma sztywnych prawideł i trzeba opierać się przede wszystkim na tym, co mówi nam koń. To tyczy się każdej jednej sprawy, nie tylko wagi jeźdźca. Zagadnienia mogą być różne: lonżowanie na wypinaczach/bez wspinaczy, doboru typu siodła, nachrapnika, wędzidła, podkówania lub nie, żywienia, rozwiązywania kłopotów behawioralnych itd.
rudziczek, oczywiście, że tak. I ja mam do dobrostanu konia bardzo zerojedynkowy stosunek. 2 moje bliskie znajome kupiły konie, które im odradzałam. Obie chciały ze mną trenować, tyle że ja nie trenuję kulawych koni. I na każdym kroku ode mnie usłyszą, że konie są kulawe, że jeżdżą na kulawym koniu, etc. Bez owijania w bawełnę, że ten koń tak ma, etc.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się