Bezdomni

JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
22 lipca 2009 12:15
Za przyjazd policji do wezwania nic się nie płaci, to normalne. Ale jeśli pogotowie przyjedzie do takiego człowieka i go zabierze do szpitala, jeśli nie jest ubezpieczony to on będzie jakoś musiał zapłacić.
U mnie za blokiem jest kawałek łąki otoczony też innymi blokami. Jest tam jakieś bagienko i kilka drzewek w którym to różne elementy urzędują. A co kwiat naszej młodzieży, a to tatusiowie sobie wyjdą na browarka, a to właśnie jakieś typowe menele sobie pomieszkują. W tamtym roku była nawet cała rodzina. Rodzice i 2 dzieci i tak sobie mieszkali kilka miesięcy. I jakoś tego nie byłam w stanie zupełnie zrozumieć, no bo nie wierzę, że nie mieli by gdzie pójść. Są różne miejsca, gdzie na pewno dostali by pomoc. Plusem było to, że w sumie to porządni ludzie byli, nawet robili pranie. Musiało im się tylko w życiu nie udać i pewnie eksmisja. Szkoda mi ich było.
Gillian   four letter word
22 lipca 2009 15:11
średnio po zabawie w statystykę u mnie na 10 wyjazdów 6 to całkiem bezsensowne wycieczki do pijaków, do których ktoś wzywa karetkę "bo leży". Wystarczyłoby podejśc i zobaczyc czemu leży, no ale... Zresztą takie wyjazdy są najmniej lubiane, co chyba zrozumiałe. Ile razy ktoś mnie opluł czy obrzygał to nie policzę. Kazdy kij ma dwa końce, sytuacji można przytaczac tysiące.

Tak jak nagana pisze - najpierw straż miejska i policja, oni są też przeszkoleni w zakresie PP więc w razie czego pomogą.
Melduję o Happy End!
Poranny bezdomny pomykał żwawo -  przed chwilą widziałam. 🤣
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
22 lipca 2009 19:35
Tania, Trzeba było go dopaść i poprosić by sprzątnął rzygowiny z ławki 😁
Tania, Trzeba było go dopaść i poprosić by sprzątnął rzygowiny z ławki 😁

Miałam tak zrobić.Skąd wiesz? Goniłam go autem,ale skubaniec zwiał . 😀
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
22 lipca 2009 19:43
Widocznie był nie trzeźwy, bo na trzeźwo zwiać by mu się nie udało 😁
Widocznie był nie trzeźwy, bo na trzeźwo zwiać by mu się nie udało 😁

No tak,bo zakosami leciał. Tak jakby śledził węża. 😂
Ale to nic-jutro upał znowu. 😤
Niech no tylko się położy -dzwonię na pogotowie i powiem,że ma zatkanie prostnicy.  😉
Jeśli bezdomny chce żyć nie jak menel to ma takie szanse. Są miejsca gdzie mogą nocować, dostają jedzenie. Warunek, że nie mogą pić ani ćpać! Jeśli znajdą się w takim miejscu mają też szansę wyjść na prostą. U mojego znajomego pracuje taki bezdomny. wykonuje prace porządkowe i drobne roboty na działce. Zarabia miesięcznie tyle, że spokojnie mógłby wynająć pokój i żyć.
Problem polega na tym, że Ci ludzie często nie chcą się dopasować do społeczeństwa, są alkoholikami, narkomanami, hazardzistami. Nie chcą zmienić swojego życia.
No niestety z podawaniem jakichkolwiek leków trzeba się wstrzymać można zaszkodzić i sobie problemów narobić...co do wzywania pogotowia   powiem tak często mamy wezwania do pijaków i jeszcze nigdy nam nie przyszło na myśl by wystawiać rachunek osobie wzywającej bo i dlaczego...nie ma wykształcenie medycznego nie musi wiedzieć czy to tylko pijak czy chory... w zasadzie to zawsze zabieramy i wieziemy na kontroli do szpitala ekg itp czasem tez wyjściem z sytuacji jest wezwanie policji czy straży miejskiej i wtedy izba wytrzeźwień albo porostu przywożą na izbę przyjęć bądź do pogotowia i my się nim zajmujemy...w mojej karierze raz tylko wystawiłam  rachunek dla wzywającego,ale wyprowadził mnie z równowago był u rodzinnego dostał receptę nie wykupił jej był pod wpływam alkoholu ,oszukiwał że pracuje był niegrzeczny w ten sposób go ukarałam i miałam z tego powodu wielka satysfakcję...a i najważniejsze bezczelnie poprosił o relanium bo tylko to go wycisza na tyle by funkcjonować w bólu...

ale są i bezdomni z wyboru:-)) wole marznąć  być umazanym w fekaliach...ale  nie pójde do noclegowni za żadne skarby bo tam nie można pić...
dziś pod sklepem zaczepił mnie pijak i mówi bym mu dała 2 zł na jabola ja mu na to,że musi zapracować na przyjemność tak jak to robi normalny obywatel...a on mówi że  dorabia ale właśnie dla takich przyjemności...kasy oczywiście nie dałam ale byłam w szoku  że tak otwarcie można mówić o takich przyjemnościach...

Pamiętaj o edycji 😉
Melduję :
-nasz wczorajszy bohater leży sobie dziś w cieniu w towarzystwie przyjaciół z klubu Miłośników Sinej Barwy Nosa . Podają mu jakiś napój w brązowej butelce z wisienką na etykiecie. Pewnie sok .
W każdym razie żyje i ma się na pewno lepiej niż my. 🤣

A to moja ulubiona scenka z filmu o piciu:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się