Jedna z tych osób, po której śmierci zadaje się pytanie: czy jest w dzisiejszych czasach ktoś, kto go zastąpi?
Po takich ludziach powinno się płakać.
szepcik, zdecydowanie nie ma. Chciałabym zobaczyć choć jednego z obecnych "celebrytów", bo nazwanie ich aktorami to była by jakaś kompletna pomyłka, próbującego choć w 1/100 zagrać jak on, choćby w C.K. Dezerterach.
Zacznijmy od tego, że większość dzisiejszych "aktorów" to ludzie prosto z ulicy, po wygraniu jednego castingu zostają gwiazdami... a potem słychać z ekranu wady wymowy.
szepcik, żeby wady wymowy były jakąś poważną przeszkodą... 95% aktorzyn gra gorzej niż klepka podłogowa...
A tvn24 ma to w du...szy. A jak MJ umarł, to żałoba była i 24/7 filmy i zbiorowe płacze...
fajny gość...i dzięki niemu polubiłem czarną kawę, bo tylko taka była w Dramatycznym.naprawdę klasowy aktor, chodź nie w typie filmowej gwiazdy.