Wałach Milord

nie mój, miałam okazję jeździć , grzeczny, poddający się jeźdźcowi, akurat przy nim były znaczne problemy z pyskiem (pewnie z błędów z zajeżdżania) - do odrobienia pewnie ale już sprzedany- za granicę, ciekawe gdzie hula 🙂 szczery konik bardzo