wakacje w 3 doby

jako ze na urlop narazie nie mam co liczyc, wymyslilam ze chociaz dni wolne wykozystam w pelni. czas mam od godziny 16 dnia pierwszego, do 16 dnia 4 z kolei. czyli rowno 3 doby 😉
wizja moja? namiocik, spiworek, rower, albo na piechote. czasu malo, kasy wydac nie chce wcale 😉 ale o jakiestam bezpieczenstwo zadbac chce.
jakies pomysly co ze soba zrobic? ile moze kosztowac pole namiotowe dla jednej osoby?
start w trojmiescie i albo stad rowerem, albo skm albo pkp regionalne. byle tanio.
nikt nic nie zaproponuje? 🙁
moze nocowal ktos w ogole na polu namiotowym gdzies miedzy helem a łebą?
zabeczka17   Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow
06 lipca 2009 01:27
Gdybym miała takową akcje jak ty- zapodałabym sobie wycieczkę  na imprezę historyczną - Bitwa pod Grunwaldem 🙂 Oblężenie Malborka  🙂 Zwiedziłabym wsyztskie okoliczne zamki i festyny.  Tam zawsze  jest kupa ludzi,  można się wkrecić i rozbić gdzieś w lasku z innymi 🙂 nowe towarzystwo, nowe mozliwości 🙂 -  🙂  Nie piszesz w jakich terminach masz te swoje plany zagospodarowania . Czy każdy weekend poświęcasz na nowe harce i swawole? 🙂

Z tego co osobiście wiem i sprawdziłam to fajne  tanie pole namiotowe jest a Przystanku Alaska 🙂  Gdzies to chyba koło Bytowa. Tam dodatkowo  jest jeziorko wapniowe - czyli czystośc cudna 🙂 , nocka z namiotem  około 7-8 zł. Bardzo mili i sympatyczni ludzie na samym odludziu że tak to ujmę 🙂 

W każdym razie powodzenia 🙂
abre   tulibudibu
06 lipca 2009 11:29
Na polu namiotowym, które ja znam, płaciło się w zeszłym roku 10 zł za namiot + 5 zł za każdą osobę.
Ja, tak jak zabeczka17, ruszyłabym śladami festiwali albo zaszyła się gdzieś w plenerowym lesie - aparat, rower i na poszukiwanie kadru 🙂
zabeczka17   Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow
06 lipca 2009 12:36
Na polu namiotowym, które ja znam, płaciło się w zeszłym roku 10 zł za namiot + 5 zł za każdą osobę.
Ja, tak jak zabeczka17, ruszyłabym śladami festiwali albo zaszyła się gdzieś w plenerowym lesie - aparat, rower i na poszukiwanie kadru 🙂


No i dodatkowo jakas dobra książka na leniewe poranki i słoneczne popołudnia.... Zaszyłabym sie w jakimś gaju i delektowała naturą.
Masz w okolicy jakieś Parki Krajobrazowe? Nie wiem na ile km możesz sobie pozwolić (  oddalene od domu), ale na zbyt dalekie podróże może pomóc PKP.  Na wakacje zawsze mają jakies tam propmocje 😉

Gdzieś jest stronka poświęcona najciekawszym miejscom w Polsce. Od małokomercyjnych zameczków budowli po rózne muzea, miejsca z UFO czy śladami prasłowian. Ja bym też zainteresowała się całymi Prusami wchodniimi- masz dość  blisko. A epoka Krzyżaków jest naprawdę fascynująca.
Pogłębiłabym tereny II wojny światowej 🙂 Tam na górze macie tego duzo 🙂 kombinuj 🙂 Wakacje wcale nie musząbyć NUDNE 🙂
A jesli jeżdzisz na roweku- sprawdż u siebie w mieście czy nie ma  akcji- nie ruszaj bez kasku... jakoś tak.
Skupiaja się tam miłosnicy rowerowych wypraw weekendowych. A jak wiadomo w grupie raźniej. U nas takie akcje są co weekend w róznych częściach powiatu. 🙂 Pozwodzenia 🙂


ja sobie szukac mozliwosci moge a z wyjazdu nici.. pogoda jest jaka jest, prognoza niezbyt optymistycznie wyglada.. no ale na przyszlosc pomyslow poszukam :]
imprezy typu oblezenie malborka chyba sobie podaruje bo to sped ludu a bym wolala odpoczac od takich rzeczy.. bardziej nad rowerowaniem i spacerami w dziczy mysle. np suwalszczyzne - rejon hanczy uwielbiam! no ale tam to na tak krotkie terminy za daleko nieco 😉
co do grup rowerowych.. to chyba tez niebardzo bo wdrazanie sie w nowe towarzystwo u mnie za dlugo trwa 😉
no nic. pomysle co z tym fantem. mialam plan na poczatek jechac do łeby (tak, wiem.. tam teraz nie odludzie tylko sped ludu bo wakacje itd) -spac pod namiotem, jechac w sina dal rowerem, isc na wyzdmy i wracac ile dam rade na 2 kolkach, a jak sie zmecze i czas mnie ponagli to wsasc w pociag. no ale nic to, w domu tez mam co robic 😉
Jesli rowerem, to nieustannie polecam Kujawy  🙂


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się