Muzyka do auta

Gillian   four letter word
03 lipca 2009 23:43
ja baaardzo hałasuję, aż mi się kierownica trzęsie...
Muzyka w aucie być musi! Nie znam chyba nikogo kto lubi jeździć w "ciszy". Ciekawe- czy to aż tak nudne zajęcie? 😉
Obojętnie czy jestem pasażerem czy kierowcą, coś musi lecieć i najlepiej głośno. Eh, doświadczeń kierowcy mam póki co tylko tyle co wyjeździłam L-ką czy gdzieś nielegalnie 😉. Ale chociażby na tym przykładzie- muzyka mnie relaksuje, dużo lepiej i pewniej mi się jeździ (nie przeszkadza mi nawet jak mi instruktor śpiewa 😉). Dlatego najbardziej lubię polski hip hop z jakimś dobrym tekstem. Skupiam się mimochodem na słowach, wyrabia to tym samym podzielność uwagi i większość rzeczy uczę się robić automatycznie, bez maksymalnego skupienia. Ostatnio ćwiczyłam łuk przy płycie Fisza- 15 razy bezbłędnie! 😉
małaMi, heheh, ja też jak jeżdżę z kimś to włączam radio, inaczej słyszę 'meen czego ty słuchasz??" 😉



eee tam ja czasem słucham muzy z Capoeiry - mam całą płytkę - to jest dopiero zdziwko 😉
(też fajne energetyzujące, ale spokojniejsze)

Ushia, Teodora fajne propozycje  😅
problem ciężkiej nogi czasem występuje, dlatego trzeba odpowiednio dobrać "moc" do warunków  🤣
przy wspomnianym "slash, dot, dash" to najlepiej żeby zakręty na ręcznym  😀

Wasia to jak już ułożysz dawaj skład 🙂

Ja jeszcze lubię piosenkę z reklamy Lecha - tej z helikopterem, zapomniałam czyje to.
Z całych płyt mam Nicka Cave, Boba Marleya, Tatę Kazika, Kult, Brekaout, ścieżkę z Chicago, Capoeirę, El Dupę, Yuogoton.
Z uwielbieniem, nieustannie mam włączone radio na Chilli Zet.
Bywa cicho w aucie jak.....zapomnę  😉 włączyć cokolwiek do grania
bo bywają dni, że muzyka mi po prostu przeszkadza.

Na codzień nie słucham radia. W autku i owszem



opolanka   psychologiem przez przeszkody
08 lipca 2009 08:02
ja teraz słucham w samochodzie Myslovitz, w ogóle ostatnio często ich słucham.
Nie znam chyba nikogo kto lubi jeździć w "ciszy".
ee tam, w rajdówce nie mam radia, a jakoś da się jeździć hihihihi 😉

a do jazdy bardzo nie lubie radia typu radio Ram czy Chilly Zet. Drażni mnie. Najczesciej slucham RMF albo Zet, ewentualnie jakiś Złotych Przebojów. I nie zdzierżyłabym radia "Eski" i ciągłego łupania 😉
ja teraz słucham w samochodzie Myslovitz, w ogóle ostatnio często ich słucham.
Oj tak , często i namiętnie. 😉

U mnie muzyka obowiązkowo, głośno i śpiewam jak jestem w trasie.W mieście skupiam sie bardziej na ruchu drogowym niz na muzyce 😉
Jak radio to ESKA ROCK.Ogólnie dobrze mi sie jeżdzi przy vocal trance.
a ja davea matthewsa ostatnio gnębię 😉 shake me like a monkey  🏇

poza tym mam zlepek z kawałkami takimi jak moby - honey czy też mousse t - horny, noga zdecydowanie cięższa się robi
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się