http://wiadomosci.onet.pl/1998540,449,krakow_wypadek_awionetki_podczas_pikniku_lotniczego,item.htmlByłam przez dwa dni za znajomymi. Bawiliśmy się super, pokazy przeszły nasze oczekiwania, wyszłam zaraz przed wypadkiem bo samoloty już odlatywały do domów... Taka udana impreza zakończona tragicznie 😕
[ * ]
A ja już w zeszłym roku miałam taką mysl,że trzeba być nieodpowiedzialnym,
żeby air show robić w środku miasta. Same blokowiska i samoloty nad tym. 🤔wirek:
Jest Pobiednik -za miastem -można sobie latać do woli a widzów dowozić.
ale oczywiście poza wszystkim-szkoda załogi z wypadku - bardzo.
Taniu - ja tam mieszkam, z lotnictwem jestem niezle obeznana i mysli o tym, ze nie maja gdzie awaryjnie wyladowac krazyly mi po glowie od pierwszego pikniku
nie wiem czy wiecie, ale pilotow uczula sie na wybor miejsca rozbicia sie - nawet jak wiadomo ze sie rozbija i tak staraja sie celowac w miejsce gdzie najmniej szkody narobia - dlatego tez trafilo na park, bo alternatywa byl zatloczony teren pikniku, bloki albo ruchliwa Bora-Komorowskiego
mam nadzieje, ze na jednej ofierze smiertelnej sie skonczy i ranni sie wyliza
Ja też mieszkam blisko. I obie wiemy jakie były korki - na AWF chyba też wystawa psów była?
A w parku też mogli być ludzie i pewnie byli.
Cud,że się tak skończyło. Cud.
Pewnie ze byli, ale nie w takim zageszczeniu.
Powiem Ci ze strasznie mnie "tknelo" jak moja mama dzwonila zeby sie upewnic ze nie bylam z dzieciakami w parku
A wypogodziło się i mogłaś być jak nic.
Mam nadzieję,że zabronią już tych pokazów.
My byliśmy tylko wczoraj, bo 2x wydać kasę na bilety to niestety nie na nasz budżet.
I tak to strasznie niesprawiedliwe, wczoraj była straszna pogoda, więc wypadek nie byłby w sumie jakoś... hm... może 'przypadkowy', tzn można by go wytłumaczyć pogodą. (mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi)
A dziś, tak pięknie i bum 😲
No dzisiaj rozmawialiśmy ze znajomymi, kiedy w końcu zdecydują się przenieść imprezę do Pobiednika. A zaczęło się od tego, że jeden z samolotów zaczął latać nad publicznością, a nie nad tą strefą bezpieczeństwa...
Ale mnie najbardziej tknęło to, że wychodziliśmy z pikniku z przeświadczeniem że wszyscy już się rozchodzą i rozlatują do domów. Ci ludzie w cessnie też pewnie startowali już z myślą, że wracają do domów, pokażą zdjęcia, zobaczą się z rodziną. To nie ich wina, że piknik odbywa się w środku miasta. Oni zapewne chcieli tu przylecieć, żeby się pokazać, dobrze pobawić w weekend, podzielić swoją pasją 🙁
Sama mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy już jechać na piknik do Pobiednika... ale pewnie dla organizatorów większe znaczenie od bezpieczeństwa będzie miała kasa - nie każdemu będzie się chciało jechać za miasto... dużo ludzi dotarło na imprezę na piechotę, albo komunikacją miejską. W Pobiedniku musieliby zorganizować dodatkowy transport, a to wiadomo - kasa i dużo załatwiania.
... i tylko ludzi żal...
Ale takich zdjęć mogliby na onet nie publikować...
Drastyczne!
wistra, matko.... aż mi dreszcze przeszły jak się dopatrzyłam... 🙁
Ten filmik pokazuje osobom mniej znającym Kraków -w jakim gęsto zamieszkałym terenie odbywał się ten piknik.
zmarł drugi uczestnik katastrofy.
Ale takich zdjęć mogliby na onet nie publikować...
Drastyczne!

Straszne to zdjęcie...
Zdecydowanie to nie jest dobre miejsce na tego typu festyn.
Ciekawa jestem czy prezydent miasta w jakiś sposób to skomentuje.
I tylko tych biednych ludzi szkoda 🙁 Powinni zakazać robienia takich imprez w centrum miast
Ale akurat miejsce organizacji nie wplynelo na to ze sie rozbil - tak samo byloby ich zal gdyby spadli na Pobiedniku
niemniej ryzyko wiekszej ilosci ofiar jest w miescie a nie pod miastem