Nie złośliwość, dla mnie to naprawdę urocze, że twierdzisz, że po przeczytaniu informacji w necie, sama dokonujesz wyboru...
W kontekscie tego o czym tutaj rozmawiamy, rozumiem ten tekst jako wylacznie zlosliwy bez zadnego merytorycznego wkladu. Bo rozmawiamy tutaj o roznicy miedzy TV, gdzie wyboru dokonuje za miliony ogladaczy dyrektor programowy, podczas gdy mozesz sobie wybrac film na podstawie opisu w necie i obejrzec na dvd, jak rowniez wiecej obiektywizmu znajdziesz w internecie na temat konkretnej marki samochodu niz w telewizyjnej reklamie producenta.
Roznica jest tak oczywista, ze pomyslalam ze trzeba miec zla wole zeby tego nie rozumiec. Ale moze sie pomyslilam co do Ciebie..?
Co do metod zdobywania informacji, jak juz mowilam temat na inna ale rowniez ciekawa rozmowe.
Ale skąd wiesz, że więcej obiektywizmu? Skąd wiesz, że to też nie reklama?
Internet jak każde medium poddaje nas manipulacji.
Przepraszam, że nie rozumiem, dlaczego tv jest złe =( Dla mnie to medium jak każde inne, trzeba go używać z głową i taktować jako narzędzie do czegoś, nie jako boga... Tak samo na necie, można się kształcić, można zabijać czas, można prowadzić działalność przestępczą... czy to znaczy, że internet jest zły?
Ale skąd wiesz, że więcej obiektywizmu? Skąd wiesz, że to też nie reklama?
Stad droga Strzygo ze prawdopodobienstwo, ze np Tobie zaplacil Seat abys na forum volty reklamowala jego produkty jest niskie. Sluchajac Twojej potencjalnej opini o Seacie, mialabym podejrzenie graniczace z pewnoscia, ze jest to prawdziwa opinia uzytkownika Seata. Informacje w internecie na temat produktow, sa mniej lub bardziej rzetelne ale wciaz nie mozna tego zrodla wiedzy rownac z reklama w TV.
I wbrew temu co myslisz, przecietnym uzytkownikom internetu znane sa mechanizmy oplacania reklam na forach internetowych i potrafia z niego korzystac z glowa.
I nie wiem czy TV jest zle. Z mojego doswiadczenia, a sprawdzalam jak sie zyje "z" jak rowniez jak sie zyje "bez", wynika jedynie ze jest gorsze niz inne media.
ale sama sobie wybierając coś do oglądnięcia przez internet i opierając swój wybór na opiniach tych, co go obejrzeli natykamy się na podstawowy praoblem: skąd mam czerpać informacje na temat tego czegoś do oglądnięcia - skoro nawet nie wiem że takie coś istnieje bo jest to cos albo bardzo nowego, albo starego albo mało popularnego albo jest w zupelnie obcym języku.
ale sama sobie wybierając coś do oglądnięcia przez internet i opierając swój wybór na opiniach tych, co go obejrzeli natykamy się na podstawowy praoblem: skąd mam czerpać informacje na temat tego czegoś do oglądnięcia - skoro nawet nie wiem że takie coś istnieje bo jest to cos albo bardzo nowego, albo starego albo mało popularnego albo jest w zupelnie obcym języku.
Nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoje pytanie ale czy nie z tychze wlasnie opinii? Ja nie mam TV, a wiem to i owo, a w zwiazku z tym, ze i tak nie jestem w stanie obejrzec wszystkich fajnych produkcji wybieram te, ktore mi najbardziej leza. Ja najczesciej opieram sie na opiniach znajomych ale czasami szukam w necie czegos dla siebie i zwykle jestem bardzo zadowolona z rezulatatow. A jezeli chodzi o technike poszukiwan no to oczywiscie przez google, wpisuje cos w stylu "top ten anime forum" i google wypluwaja mi 50 stron, do wyboru do koloru. Nawet na tym forum jest watek o serialach i drugi o filmach gdzie uzytkownicy dziela sie swoimi wrazeniami.
Ale jak wyszukuje możliwości ktoś, kto ma telewizor? Widzę dwie opcje: skakanie po kanałach, przejrzenie programu telewizyjnego. To drugie może teoretycznie zrobić ktoś, kto nie ma telewizora.
spam
Za ten post użytkownik otrzymał: Ban permanentny
Komentarz moderatora: spam