Prosze o pomoc w interpretacji zdjęć rtg

1 to znaczy bardzo dobre zdjecia, 2 tez jeszcze w sumie dobre. Nie wiem jak to dokladne podzielone, ale chyba jest 5 "stopni" zmian. Na stronie M. Przewoznego gdzies chyba kiedys bylo ile i jak to interpretowac.
Raczej dwójka to norma, czyste jedyneczki na wszystkie nogi wcale się tak często nie trafiają.

Są cztery klasy rtg, mogą być oznaczenia mieszane, np. I-II, II-III, III-IV.

I - rentgenologicznie bez zarzutu, brak żadnych zmian lub takie, które można zaklasyfikować jako cechy anatomiczne danego osobnika
II - zmiany, które mało odbiegają od normy i nie dają prawdopodobieństwa wystąpienia z ich powodów objawów klinicznych
III - obraz ze zdjęć wyraźnie odbiega od normy i istnieje małe prawdopodobieństwo wystąpienia objawów klinicznych
IV - obraz ze zdjęć bardzo istotnie odbiega od normy i istnieje znaczne prawdopodobieństwo wystąpienia objawów klinicznych

Proszę bez łapania za słówka, to na szybko nocne tłumaczenie z instrukcji do TUVa z niemieckiej kliniki 😉

Od siebie mogę dodać (no trochę tych różnych koni badałam albo dla siebie, albo znajomi badali etc.), że taki typowy zdrowy koń ma TUV II. Opcja nieskalane I to chyba dotyczy atlasu anatomicznego albo modelu końskiego szkieletu 😉
Poza tym same zdjęcia rtg to nie wyrocznia, tzn. ważne jest przy tym badanie ogólne i próby zginania. Bywa, że koń ma akceptowalne rtg, a na próbach jest kulawy w pień. Chociaż odwrotnie też się zdarza - imion nie podam, ale jeden z polskich koni z naprawdę top sportu miał naprawdę niezachęcające zdjęcia robione lata temu przy okazji sprzedaży, a zasuwa w najwyższym sporcie z imponującymi wynikami i ma swoje zdjęcia widać głęboko gdzieś 😉

O, wygooglałam klasy po polsku, więc wrzucam, żeby była wersja profi:
Według protokołu Międzynarodowej Komisji Rentgenowskiej istnieją cztery klasy ze względu na stwierdzone zmiany :
I - rentgenologicznie bez zmian lub ze zmianami bez patologicznego znaczenia widzianymi jako warianty fizjologiczne,
II  - rentgenologicznie ze zmianami nieznacznie odbiegającymi od normy, przy których kliniczne objawy patologiczne są niezwykle rzadko spotykane,
III  - rentgenologicznie ze zmianami poważnie odbiegającymi od normy, przy których patologiczne objawy kliniczne są mało prawdopodobne,
IV -  rentgenologicznie ze zmianami poważnie odbiegającymi od normy, przy których kliniczne objawy patologiczne są prawdopodobne.
begonia zawsze możesz też spróbować wysłać zdjęcia na meila do jakiegoś weterynarza z prośbą o konsultację 🙂
begonia zawsze możesz też spróbować wysłać zdjęcia na meila do jakiegoś weterynarza z prośbą o konsultację 🙂


Dokładnie tak zrobiłam i okazało się, że wszystko jest w porządku z kopytem, nie ma żadnych zmian, a na pewno już tych, które zdiagnozował poprzedni weterynarz. Klacz po rozkuciu ma się dobrze - przestała kuleć. Dodam jeszcze, że od jednego z weterynarzy usłyszałam, cytuję: "wszelkie problemy z kulawiznami biorą się z kucia, a w szczególności z nieumiejętnego podkuwania" i w moim przypadku to się sprawdziło.
moze przyczyna kulawizny wcale nie leży w kościach. Robił ktoś z was swojemu koniowi kiedys tomografie komputerowa? jest o wiele dokładniejsza uwzglednia nerwy,miesnie itd
😵 😵 😵

sorry....
quantanamera, to samo tyczy się ludzi. Mój ojciec, jak poszedł po swoje zdjęcia, to lekarz najpierw zwątpił i zacżął szukac innych zdjęć (myślał, że pomylił pacjentów), a potem zapytał : "jakim cudem pan jeszcze chodzi?"
"wszelkie problemy z kulawiznami biorą się z kucia, a w szczególności z nieumiejętnego podkuwania"
Sensacja!!  😜
Aż ciekawa jestem, który to z naszych lek.wetów takie odważne stwierdzenie wygłosił. 🙂
Mi swego czasu bardzo pomógł dr Przewoźny. Koń był skazany na "emeryturę", ale odważyłam się i zadzwoniłam, a następnie wysłałam zdjęcia meilem. Od razu podważył diagnozę, zasugerował suplementację i co dalej zrobić z koniem, do czasu aż będę mogła dojechać do niego lub on do mnie na zrobienie nowych, lepszych zdjęć. Nie wziął za konsultację ani złotówki  😉
Po kilku miesiącach przyjechał, wybadał konia jeszcze raz, narobił kupę zdjęć, ale nie wdając się w szczegóły - minęły 3-4 lata, koń zdrowy 🙂

Więc naprawdę polecam, może warto zadzwonić, porozmawiać - może coś doradzi.
Zdjęcie rtg kręgów szyjnych, czy ktoś mial/ma do czynienia z taka wada u konia? Jak można pomoc? Wet robiący zdjęcia kazał tylko suplementować. Kon porusza głowa swobodnie w każda stronę, nie stwierdzono oznak bólowych
D96031FA-31F3-46F7-97CA-7FC18CFA8F78.jpeg D96031FA-31F3-46F7-97CA-7FC18CFA8F78.jpeg
Zdjęcie rtg kręgów szyjnych, czy ktoś mial/ma do czynienia z taka wada u konia? Jak można pomoc? Wet robiący zdjęcia kazał tylko suplementować. Kon porusza głowa swobodnie w każda stronę, nie stwierdzono oznak bólowych
Zdjęcie rtg kręgów szyjnych, czy ktoś mial/ma do czynienia z taka wada u konia? Jak można pomoc? Wet robiący zdjęcia kazał tylko suplementować. Kon porusza głowa swobodnie w każda stronę, nie stwierdzono oznak bólowych
Czy pomoże ktoś w interpretacji tych zdjęć rtg?
IMG_3978.jpeg IMG_3978.jpeg
IMG_3977.jpeg IMG_3977.jpeg
doloruu, w kolanie to jest chyba po prostu niezamknięta płytka wzrostu, ale rysik wygląda na pęknięty. Ja już bym pewnie lekko panikowała i pytała weta o to i ewentualnie wysyłała do konsultacji
karolina_, dzięki za odpowiedź, właśnie ten rysik mnie zmartwił
Tam nie ma kości rysikowej. Kości rysikowe to kości śródręcza/śródstopia.
cytrynaa, a to nie jest tak dziwnie wycięte + niestandardowa projekcja? Jeśli to kość strzałkowa i zdjęcie jest wycięte z kolana to one mogą tak wyglądać u młodego konia
Jeśli to faktycznie ucięty kwałek z projekcji AP stawu kolanowego (180 stopni) to jest jak najbardziej standardowa projekcja. I nie ma tam absolutnie żadnej kości rysikowej.
Post został usunięty przez autora
cytrynaa, pytanie czy to jest wycięte z kolana, czy z nadgarstka? Jeśli oba zdjęcia są kolana to wet by raczej powiedział że nic tam nie ma i byśmy tego nie ogladali. Poniżej trzy różne, w momencie robienia zdjęć około 2 latki.
InShot_20240831_123809573.jpg InShot_20240831_123809573.jpg
doloruu, tak jeszcze pomyślałam przy okazji kontemplacji RTG swojego handlowego. Może to, co zauważył Twój wet to to na foto poniżej? Najpierw pomyślałam że to artefakt, ale może to jest zwapnienie.

Może warto spytać weta dokładnie co widzi na tych fotkach? To się nie ma co wstydzić wyjścia na debila, interpretacji badań weci się uczą latami a my za to płacimy, żebyśmy nie musieli sie sami uczyć. Ja zwykle oglądam na bieżąco zdjęcia z wetem i pytam, jak konsultuje na odległość to proszę o zaznaczenie zmian, które lekarz widzi i potem albo mi pisze, albo telefonicznie rozmawiamy co do rokowań itp. Nigdy nie wymagam oficjalnego opisu na piśmie robiąc RTG dla siebie jako sprzedający, bo każdy wet te same zdjęcia inaczej opisze, więc kupujący i tak będzie konsultować. Ale też nie jest tak że dostaje zdjęcia bez interpretacji, bo to trochę bez sensu.
_20240831_225603.png _20240831_225603.png
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się