Lonżowanie na czambonie

A może koleżanka miała gumy zamiast gogu temu koń to rozciągnął? 😉 No albo gog bardzo, bardzo kiepskiej jakości...

Odnośnie wypinaczy i chambonu.... hmm.... ja się zastanawiam jak to zapiąć, żeby działało i to i to 🤔 Dla mnie - "wyższa szkoła jazdy" i nie do końca doświadczonemu lonżującemu bym nie polecała, bo założę się, że ów zapiąłby to albo za mocno, albo tak, że jedna z rzeczy nie działałaby. 😉
ja swojego konia lonzuje na czambonie i wypinaczach, ale sa to najdluzsze wypinacze jakie kiedykolwiek udalo mi sie znalezc, dodatkowo zewnetrzny zapiety jest na najluzniejsza dziurke. sluzy to wlasnie utrzymaniu wygiecia konia. wypinacze dodatkowo nie sa podpiete do tych "koleczek" na pasie do lonzowania a na wysokosci popregu przy pasie.
kon ladnie pracuje na lonzy z tymi oboma patentami.

a co do wypinaczy - mnie zawsze uczono, ze nawet jesli tylko jeden realnie dziala, to i tak trzeba podpiac tez drugi (np pRatajczak to mowi i tak robi) - to w kontekscie wypowiedzi trelemorele.
ślicznie proszę o ocenę tych zdjęć i uwagi
Koń 3,5 roku, na czambonie około 7 raz









ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 czerwca 2011 08:03
montana wygląda, że wszystko ok 🙂
Jeśli będziesz miała wrażenie, że ciężar ciała przenosi na przód to można dodać drążki
najpierw na ziemi a potem ciut wyżej.
A jeśli w którąś stronę ucieka Ci łopatką i się "ciąga" (choć na fotkach raczej tego nie widać)
to ja czasem podpinam chambon (tylko sznurek musi być dłuższy) jak jednostronny gog.
Bardzo dobrze to działa i procentuje pod siodłem.
[quote author=ms_konik link=topic=63.msg1055374#msg1055374 date=1309244635]

A jeśli w którąś stronę ucieka Ci łopatką i się "ciąga" (choć na fotkach raczej tego nie widać)
to ja czasem podpinam chambon (tylko sznurek musi być dłuższy) jak jednostronny gog.
Bardzo dobrze to działa i procentuje pod siodłem.
[/quote]

a możesz uściślić jak wygląda koń który sie "ciąga" ? Ucieka łopatką to wiem.
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 czerwca 2011 10:30
"Ciąga się" to wypadanie łopatką (nieprawidłowe zgięcie na kole) + ciągnięcie lonży w kierunku uciekającej łopatki.
Bo uciekanie łopatką może się dziać bez tego ciągnięcia, w sensie koń pozostaje teoretycznie na kole a zgina się w szyji i wypada łopatką na zewnątrz 🙂
Generalnie jest to normalna sprawa w przypadku młodych koni- praca dąży do wygimnastykowania i rozciągniecia strony "skurczonej".
Strona skurczona jest wewnętrzną przy wypadaniu łopatką i zewnętrzną, gdy diagnozujemy wpadanie łopatką do środka.
Dziękuję, rozumiem, to się może przydać, faktycznie czasami sie zdarza/zdarzało, ze tak ciągneła
W innym watku pojawiły sie rady, że czambon za krótki, na początku była na dłuższym, na koniec jej tak ustawiłam, nie było oporu, generalnie jak schodzi nizej to on wisi luźno, ale ona raczej zostaje na takiej wysokości z nosem. Pytanie czy powinna zejść nosem do ziemi, czy taka praca wystarczy ? Jeśli jest za krótki, to oczywiście wydłużę.
Osobiście uważam, że Siwa dobrze pracuje na czambonie, w przeciwieństwie do naszej drugiej trzylatki, tamta wciąz fatalnie. Chyba zostane przy wypinaczach trójkatnych z tą drugą, bo wyglada, że bardziej jej to odpowiada.
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 czerwca 2011 10:42
Moim zdaniem długość jest dobra 🙂
Na stęp jest dłuższy i dobrze, bo czasem koń mocno skraca wykrok przy krótszym
a tego nie chcemy.
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
28 czerwca 2011 14:25
[quote author=ms_konik link=topic=63.msg1055374#msg1055374 date=1309244635]
podpinam chambon (tylko sznurek musi być dłuższy) jak jednostronny gog.

[/quote]

Dobrze rozumiem, że z jednej strony nie ma wtedy żadnego wypięcia?
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 czerwca 2011 15:17
Jest. Od środka chambon (przez kółko górne do wędzidła) od zewnątrz jak gog(przez kółko górne-wędzidło-do kółka paska idącego od popręgu).
ms_konik, a jaki efekt to daje? W czym Ci pomaga?
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 czerwca 2011 18:37
Mi pomaga pośrednio 🙂 - w późniejszej pracy pod siodłem
a koniowi daje sygnał, że ma nie chodzić pogięty- ma nie chodzić z głową do środka i wypadającą łopatką, ma luz na boki ale z zewnętrznej strony takie teoretyczne ograniczenie.
Pod siodłem to się przekłada na pracę zewnętrznej wodzy na kole.
Działanie podobne do... hmm... wypinacza z zewnętrznej strony...no tak z grubsza.
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
28 czerwca 2011 20:31
Ciekawe, nie spotkałam się wcześniej z takim wypięciem.
Słuchajcie, dziś była nasza 1sza lonza na czambonie i mam watpliwosci. Powiem też że koń wszystkie miesnie szyji ma na dole, a wzdłuż lini grzywy prawie 0 (nie znam fachowych nazw tych miesni). Zostalo nam polecone wlasnie lonzowanie na czambonie i duzo pracy na dlugiej szyi.
Otóż wygladalo to mniej wiecej tak jak na zdjeciach tunridy na poprzedniej stronie (te wyzej, bez przytroczonych marchewek :P) ale z biegiem czasu (we wszystkich chodach) odpuszczal na pare kroków po czym znow na wiecej kroków dawal głowe tam gdzie sobie chciał (udając jelenia).
Chodzi mi o to czy gdzies jest moj bląd np. zła długosc linki (i wydłużałam i skracałam probowalam roznych długosci), przy krótszej nie obnizal sie bardziej tylko "kurczył", podnosił i cofał głowe. Czy to zachowanie wynika z początków z czambonem, braku wypracowanych górnych mięśni itp. Czy koń od 1szego podejscia powinien zczaic ze obnizamy szyje i tak juz idziemy, czy zachowanie gdzie obniza szyje co jakis czas na chwile jest normalne za 1szym razem. Bo jednak troche sie wykazywał i szedł mniej wiecej tak jak powinien 😉
Kurde ale nagmatwałam:P Ale może ktoś mi poradzi 😀


Przypominam sytuacje z poprzedniej strony.

A od tego czasu lonżowaliśmy sie jeszcze 2 razy na czambonie, w tym wczoraj i mam kawałeczek filmiku. I wsumie pytanie mam dalej to samo, czyl iczy tak może być, co zmienić i wszystkie info chętnie pochłone 🙂

Ja Ci mogę odpowiedzieć na podstawie doświadczeń z moim koniem.

W ubiegłym roku chodził właśnie tak, a w tym roku, kiedy popracowaliśmy uczciwie i systematycznie chodzi dużo lepiej. Obniża głowę niżej, chętniej, nie podnosi jej jak żyrafa. Jest miększy i elastyczniejszy w plecach.
Usztywnia się wtedy kiedy go podganiam od zadu za ostro.
Muszę być uważna i delikatna, bo koń zbyt dużym spięciem reaguje na bat. A kiedy nie ma bata i jest luz psychiczny, to zad zostawia zupełnie w tyle i zaczyna drobić. Więc wymaga dużo cierpliwości, uwagi, bystrości i delikatności.

Ale chodzi duużo lepiej niż kiedyś.
Może potrzebował czasu, by wyrobić mięśnie odpowiednie do takiej pracy? Może potrzebował czasu, żeby się po prostu psychicznie nauczyć/przyzwyczaić do takiej pozycji?
Czasami po prostu potrzebny jest czas i nic więcej.  😉

ps- obejrzałam podlinkowany później filmik i uważam, ze chyba za bardzo koń goni do przodu. A nie jest gotowy pewno, by iść w takim niskim ustawieniu tak szybko przez tak długi czas. Gdyby szedł dużo wolniej, spokojniej, nie szedłby lepiej?
Wiadomo, więc mówisz że może tak byc na początku? Chodzi mi o to czy nie robie mu krzywdy :P

Jak już wcześniej pisałąm, ma mięśnie na dole szyi co powoduje że naturalnie mu wygodnie w pozie jelenia. A jak chodzi o bat to w ogóle nie ma opcji uzywana bo zabija albo jak sie w ogole pojawia trzeba pędziiiiiiiić. Nad tym tez pracuje 😉
Moim zdaniem to on i bez tego bata to pędzi.

Mój chodził kiedyś jednak zupełnie inaczej.
Mój w ogóle nie chciał schodzić z głową w dół. A Twój schodzi, tyle, że tylko na chwilę.  Mój był strasznie sztywny w grzbiecie i to był chyba nasz problem największy.

A Twój pędzi i zamiast być skupiony na tym, by opuszczać łeb i lekko biec, to odnosi się wrażenie, że on jest skupiony tylko na tym by pędzić, pędzić i pędzić.  😉

A wiesz kiedy mój się najlepiej rozluźnia? Wcale nie na lonży na kole ! Tylko wtedy kiedy na tym czambonie biegnę razem z nim po caluśkiej hali. Na długich ścianach, biegnąc na wprost biegnie lekko, luźno, z głowa w dole i wręcz widzę jak pracują jego mięśnie na górze szyi i na grzbiecie.  😀
Ciężko jest utrzymac na lonzy 'zwykłe' tempo i go zwolnić, na głos jedynie reaguje w tym temacie ale też bez rewelacji 😉
A jeśli dasz mu dłuuugą lonżę, tak byś stała daleko od niego na środku? To troszkę zdejmie z niego może tą presję psychiczną?
I jeśli będziesz go tak lonżować co dzień przez wiele kolejnych dni, to może załapie, że nie ma się czym tak emocjonować na tej lonży i że ta lonża i chambon go nie zabiją i nie ma co tak biec, bo nic się i tak nie dzieje niesamowitego. ( czyli- czas)

Niechże się ktoś wypowie kto ma większe ode mnie doświadczenie.  :kwiatek:
On idzie po takim kółku jak mu pasuje, tzn nie chce isc po większym, ja go lonżą nie trzymam za ryjek.
hm..jeśli on idzie po kółku jakim chce i idzie tempem jakim chce, to tak nie za ciekawie trochę  😉

Żeby zmusić konia do pracy na lonży ( a bieganie na chambonie to zmuszanie konia do czegoś tam) powinniśmy mieć opanowane porozumienie z koniem na lonży. Czyli kierunek i tempo lonżowania powinno być opanowane. Do utrzymywania kierunku pomocny jest bat. Więc koń nie może się bać bata na tyle, żeby w ogóle nie można go było używać. Lonża też nie powinna dla konia być niczym niesamowitym, bo wówczas będzie pędził bez sensu przed siebie. Lonża musi być dla niego czymś codziennym, normalnym.
Myślę, ze musisz popracować ogólnie nad tym lonżowaniem. Nad jego podstawami, zanim zaczniesz się pytać , co robić by koń lepiej pracował grzbietem i szyją na tej lonży  😉
Jej, nie o to chodzi ze jest sznurek i hajtaaaa ide jak chce. Lonżowanie generalnie leży go boi się właśnie bata, słabo ogarnia temat chodzenia na lonży. Ale wydaje mi sie ze mozna to połaczyc, tzn. ogarnianie lonży jako takiej robić na czambonie. ?
Możesz mu ten chambon zakładać, ale popracować to jednak musisz nad podstawami. Bo jak brakuje podstaw, to jak masz pracować nad czymś trudniejszym- czyli zachęceniem konia do opuszczenia głowy, bez pędzenia, bez napinania niepotrzebnych mięśni, bez zostawiania zadu w stajni?  😉
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
06 lipca 2011 09:52
Zorilla
oglądnęłam flmik i śmiem stwierdzić, że nie macie problemu z pracą na chambonie.
Macie problem ze skupieniem i ogólnie z pracą na lonży.
Wydaje się, że koniowaty interesuje się wszystkim (nawet ściany hali są bardziej interesujące)
wokół i wasz kontakt jest w wersji minimum 🙁
Chambon możecie nieco skrócić, bo bardzo ładnie reaguje ale najpierw zająć trzeba się pracą nad... pracą na lonży.
Jak powiększasz koło? W sensie: jak wysyłasz go na duże koło, tak żeby wykorzystał maksymalnie lonżę?
Dodaj coś, co go zainteresuje (drążki może?), rób dużo przejść, zmieniaj kierunek, maszeruj z lonżą po hali/placu, cofaj - jednym słowem wypełnij mu czas i skup uwagę na sobie.
W prawo wpada łopatką, cały wykręca się na zewnątrz- ustaw drążki po kole (szerzej na zewnątrz, można też podnieść zewnętrzne końce drągów- tak żeby rozciągał stronę lewą).
Dzieki wielkie 🙂 Tak, to prawda - akurat za hala byly zawody i speaker itp, wiec bodzców było troche ale fakt - lonzowanie jest w fazie poczatkowej. Dzis probowalam 1szy raz na 2lonzach i pozatym ze ciaaagnał za pyszczek to potem bylo całkiem ok, nawet bat nie zabijal. Staram sie go czesto teraz lonzowac np na 30min nie wiecej zeby sie przywyczaic do samego lonzowania.
Czyli czmbon ok, ew troche skrócic no i ainteresowac??
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
06 lipca 2011 14:15
Czyli czmbon ok, ew troche skrócic no i ainteresowac??

Tak 🙂 myślę, że powolutku możecie skracać- na stęp dłuższy, na kłus krótszy i ewentualnie w trakcie pracy i rozgrzewania się konia można na krótko na początku (później w miarę postępów dłużej)  pracy skrócić. Dacie radę!
Bronze   "Born to chase and flee.."
10 lipca 2011 21:07
Jestem własnie po lekturze Biomechaniki ruchu konia dla jeźdźców. Postanowiłam zacytować autorkę Karin Blignault w tym wątku 😉.
"Gumy"
..."Gumy to gumowe linki, biegnące od popręgu, przez kółka wędzidła i nad potylicę. Mają za zadanie "pomóc" koniowi wejść na wędzidło.
To jeden z najbardziej nieskutecznych gadzetów. Nie uczy konia niczego i nie zacheca nawet do przyjęcia prawidłowej postawy. przydaje jedynie błogostanu niedouczonemu jeźdźcowi, utwierdzajac go w fałszywym przekonaniu,że kontakt jest prawidłowy..."
Poza tym ... " Niedawne badania wykazały,że jedynie czambon miał jakikolwiek wpływ na kończyny konia w stepie i kłusie i był to wpływ nieduży.."
Ksiązka zawiera bogactwo informacji dot. prawidłowej mechaniki ruchu, pracy mięśni konia i naszego wpływu na w/w aspekty także zainteresowanych odsyłam do źródła  😉

pozdrawiam
A ja się wtrące ze z 2 dni temu lonzowałam Te Quiero właśnie na gumach i chociaż sceptycznie do tego pomysłu podeszłam to całkiem to wyszło (raz probowałam z 3miescice temu i POTWORNIE sie ciagnal i zaciagnal), po niedługim czasie fajnej pracy juz mial gumy w tyłku za to jak wsiadłam na niego po południu to był CUDOWNY. Także chociaż sama sadze ze to przypadek z tą cudownością później nie moge złego słowa na gumy w tym momenie powiedziec 😉
Katharina   "Be patient and trust in the process"
01 listopada 2011 22:46
Witam. Niedługo mam zamiar zacząć lonżować kobyłę na czambonie  i chciałam zapytać które zapięcie tego patentu jest lepsze/korzystniejsze itd Czy te zapięcia się czymś w ogóle różnią?
1.

czy

2. http://sklep.horses.pl/data/gfx/icons/large/0/7/370.jpg  tzw trójkąt? Z góry dziękuję za odpowiedź  :kwiatek:
pierwszy patent to jest czambon, drugi nie (to gog)
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się