Kot po wypadku proszę o pomoc...i ciąg dalszy przygód Voltopira Czesia ;)

Dzielny kotek!  😀 super, że się wszystko ładnie goi
duunia- ten kocurek wcale nie jest taki strasznie chudy i mały. Moja kocica wygląda całkiem podobnie, a ma niecałe 2 lata i jest raczej dobrze karmiona. Taki jego urok widać.
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
25 kwietnia 2011 09:56
bo już jest lepiej z nim, Marysia 😀 ale mimo wszystko jak się weźmie go na ręce to taki jest kościsto-futrzasty
myślę że jeszcze zgrubnie, bo jak widać apetyt ma 😉
BASZNIA   mleczna i deserowa
25 kwietnia 2011 20:08
Albo moze byc z gatunku " rekawica wyscigowa " 😉 Mialam taka kotke, tez czarna, no istny szkieletor. A jadala tak samo jak okragla reszta 😉.
jaki dzielny ten kotek jest
ma ogromne szczęście duuniu, że trafił na Ciebie...
Miałam wczoraj przyjemność poznać Duunie i Piratka. Kocurek wygląda naprawdę ładnie, lepiej niż na fotkach. Fakt jest chudziuteńki , ale jak jest apetyt to wszystko nadrobi. Przylepek i pieszczoch z niego straszny. Jutro też będę w klinice, na kontroli z moim psem, więc podrzucę Piratkowi parę smakołyków 🙂

duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
28 kwietnia 2011 12:32
no właśnie, bardzo mi przyjemnie, szkoda że wyszłaś bo zaraz potem kociak wygłosił przemówienie, budując miauknięcia podwójnie złożone 😀
do mnie, Pani Doktor oraz Pana z recepcji...
dziękujemy jeszcze raz za smakołyki :kwiatek:
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
01 maja 2011 21:31
tadam!
kociak jest u nas w domu już, zjadł, poznał mojego Feliksa bliżej (ok) i przymierza sie do spania  😀
cieciorka   kocioł bałkański
01 maja 2011 21:33
super! Feliks jak to przyjął?
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
01 maja 2011 21:38
wstępnie "spoko, ale mam nadzieję, że nie będzie korzystał z mojej kuwety; zresztą zastanowię sie do jutra"
Dobrze jest czytac takie fajne wiadomosci :-) Duuniu, powtorze sie z pytaniem czy potrzebujesz jakis zastrzyk finansowy - na karme, zwirek, whatever, w koncu masz - przynajmniej poki co- Pirata u siebie na utrzymaniu.. Wrzuc jakies zdjecia, fajnie bedzie zobaczyc Czarnego w domowych pieleszach :-)
Livia   ...z innego świata
02 maja 2011 07:11
duunia, bardzo się cieszę że Pirat czuje się coraz lepiej 🙂 Popieram sannę, wrzuć koniecznie jakieś zdjęcia 🙂
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
02 maja 2011 08:05
zjadł śniadanie, zaraz pójdzie na spacer na trawkę 🙂 zdjęcia oczywiście wrzucę
kasy mi jeszcze zostało 😉 podliczę i się rozliczę 😉
wczoraj wydałam 99 zł razem za zabieg skrócenia śrubki +piasek+2 puszki karmy
paragonu nie mam
Duuniu, nie wiem jak inni, ale ja rozliczen i paragonow nie potrzebuje, dla mnie najwazniejsze jest, ze uratowalas kota i wciaz sie nim zajmujesz, jesli bedziesz potrzebowala wsparcia na te wszystkie wydatki z nim zwiazane - a wiem ile to kosztuje, bo sama mam peczek kotow, to pisz smialo  :kwiatek:
[quote author=cieciorka link=topic=51581.msg977819#msg977819 date=1302891692]
jeszcze się może okazać że dunia nie będzie w stanie za jakiś czas kota oddać 😉

no własnie... ja się przywiązuję za mocno 🤔 [/quote]

Skąd ja to znam 😂... tym sposobem mam już 5 ogonów hehehe nie licząc tych co na "sezon pastwiskowy"
z rodziny są podrzucane heh
Ja to w ogóle nie powinnam oglądać nawet zdjęć, bo kolejnego czarnego ogona bym wzięła  🙄

Duuniu, trzymam kciuki za nowy domek - wiem jak ciężko jest ratować zwierzaka któremu równocześnie szuka się domu... i ciesz się,
że nie miałaś chyba takich nieprzyjemności jak mnie spotkały podczas zbiórki na tego mojego inwalidę...
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
02 maja 2011 13:35


kociuch na spacerze 🙂



i z Feliksem
duunia ale Ty masz tam okolicę 😀😀 A jak łapka ta co była składana?? Z równowagą też nie ma problemów?
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
02 maja 2011 15:01
łapka poskładana, tylko była skracana śruba żeby mógł ją zginać
ma problemy z równowagą ale go już tak nie "kręci' w lewo
za 10 dni na rtg, jeśli wszytko ok to śruba będzie całkiem wyciągana 🙄
🙂
tylko martwi  mnie ze od wczoraj się nie załatwił 🙄 ale zakładam ze to stres ❓

128 +240+197+99= 664 zł wydałam do tej pory

było 950!!! jeszcze sprawdzam z kontem, mam nadzieję ze mi cyfry nie poprzeskawały

więc mam jeszcze 286 zł na kota
duunia moja kicia po zmianie zamieszkania przez 3 dni się nie załatwiła. Więc obserwuj, ale na poczatku dość normalne 😉
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
02 maja 2011 21:37
wystąpiła kupka, częściowo do kuwety, którą ma w klatce 😅
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
04 maja 2011 09:22
okazało sie ze Voltopirat Czesio zalicza sie do kotów-mlekopijów
siorbie, ciamka, mlaska ale kocha mleczko 🙂
fuczy na psa
Feliks za to pyta się: "do kiedy ten ktoś tu zostanie i dlaczego korzysta z mojej kuwety ❓" 👿
kot teraz siedzi w domu z małżonkiem, który świetnie rozumie co to znaczy mieć śruby tu i uwdzie  😉... i podobno wszystko ok
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
04 maja 2011 09:42
duunia, ale mleka kot nie powinien pić. Bardziej szkodzi niż pomaga 🙁
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
04 maja 2011 09:50
no może? ale on widać "nauczony" i mleczko jest hitem 🙄
to co? nie dawać mu mleka ? 🙄
Feliks np nie pije mleka, ani Kicia
a ten uwielbia
duunia, dawaj mu mleko, ale rozcienczone troche. bez przesadzy z tym fanatyzmem. mam dwa koty, o ktore dbam, sa to dwie wysterylizowane kocice, jedna starsza i strasznie popieprzona druga mlodsza i milsza. obydwie poza karma i saszetkami dostaja rozcienczane mleko i nic im z tego powodu nie dolega. ale ja moze nie dbam wystarczajaco o koty, bo poza zapewnieniem im opieki wet (min drutowania lapy u starszej) dobrego jedzenia i troski, wypuszczam je na dwor aby mogly zajac sie kocimi sprawami, pozwalam zeby polowaly i jadly to co upoluja i daje mleko. 🤔wirek:
AleksandraAlicja   Naturalny pingwin w kowbojkach ;-)
04 maja 2011 11:04
Jeżeli kot nie ma po mleku sraczki, to jak najbardziej może pić i nie musi być rozcieńczone. Niestety, dużo kotów po mleku ma biegunkę jak stąd nad morze  😉
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
04 maja 2011 11:05
Notarialna, szkodzi u kotów wrażliwych. Reszta pije i żyje. Zwłaszcza, jeśli kot nie lubi wody. Mój kot kocha jogurty i potrafi dostawać trochę jogurtu codziennie. Żyje jeszcze.


duunia, najlepiej kupić mu "kocie" mleko, do dostania w zoologicznych. Wtedy nie będzie ryzyka rozwolnienia.
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
04 maja 2011 11:25
dziekuję  :kwiatek:
będę rozcieńczać i spróbuję z jogurtem  🙄 czy to u kotów zadziała tak samo jak u ludzi? tzn chodzi mi o florę bakteryjną?
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
04 maja 2011 14:05
Strzyga, Możliwe. Niestety po ostatnim kocie (Czarnej) mam fioła na punkcie mleka i nie daję go kotu. No ale może faktycznie trafiłam na wrażliwy egzemplarz.
duunia   zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
04 maja 2011 20:30
a  czy wiecie że voltopir czesław śmiga do kuwety?? 😀
i się wita?
nie :-) prosimy o szczegoly :-) i zdecia/filmiki :-)
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się