Widze, ze temat odswiezony to moze i ja cos dopisze. 😉
Jezdzilam taka "ciezarowka" przez ponad pol roku w Niemczech i moge powiedziec ze to naprawde fajny wynalazek 🙂
Samo autko prowadzi sie na B co jest duzym udogodnieniem i nie obowiazuja ograniczenia predkosci - co w Niemczech jest przydatne 🙂 Nie chodzi mi o szarzowanie z dwoma konmi z tylu, ale przynajmniej TIR-y mozna wyprzedzac na autostradzie bo inaczej to 😵
Konie swietnie tym jezdza i latwo wchodza do takiego cuda. Raz tylko mialam waiata z tylu i akurat po stronie kierowcy - skurczybyk walil tylem co chwile i to nie bylo dla mnie zbytnio przyjemne 😉 A ze wiozlam go ponad 350 km. to mi uprzykrzyl ta podroz 😉
Zjezdzilam tym chyba cale Niemcy i przejechalam Francje m.i.
Aaaa wlasnie - we Francji takie mini jezdza juz od dawna, wiec moze w poszukiwaniach warto zajrzec na tamtejsze strony internetowe. Ceny moga byc korzystniejsze niz z Niemiec, gdzie te auta sa dopiero od krotkiego czasu. 😉
Czy ktoś ma może doświadczenie z koniowozem dwukonnym w którym konie jadą przodem. Interesują mnie wasze odczucia z wprowadzaniem i wyprowadzaniem konia do pojazdu. Rampa jednak jest trochę bardziej stroma niż w przyczepie. I o ile wejście ok - w końcu w większych koniowozach też takie nachylenie występuje to... Zastanawia mnie jak konie radzą sobie z wysiadaniem tyłem. Miał ktoś doczynienia z takim wynalazkiem??
Miałem taki koniowóz i zaden koń mi nie wypadł podczas wychodzenia. Niby nie widzą , ale jakoś wychodzą ostrożnie. Oczywiście asekuracja konieczna !
a moj tuz tuz i wyrusza w trasy 😉
opoznilo sie bo.... zapodzialam gdzie papiery od niego 😵
A ja juz jeżdżę przyczepą 4 konna gdzie stoją pod kątem 45.
Jest spoko - a nawet lepiej 🙂
mega mocne autko do tego musi byc co?