Dziecko w "firmie" - czyli jak radzić sobie ze stonką?

Może mam plac zabaw jeszcze wybudować?
A może przejażdżki na kucykach i darmowe hot-dogi?


haha dorzuć jeszcze jakieś karnety do kina  😁
majek   zwykle sobie żartuję
03 kwietnia 2009 17:01
Aż mi sobie trudno wyobrazić, że można posłać dzieciaka ze zwierzakiem na wizytę, żeby wziął lekarza na litość, żeby rachunku nie zapłacić...

Ale pomysł z kartkami i kredkami jest chyba prosty, tani i do zrealizowania. Chociaż pewnie nie wszystkie dzieci się tak jarają kredkami jak ja 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się