Hity naszego dzieciństwa

madmaddie   Życie to jednak strata jest
30 lipca 2012 23:12
ależ to było ciężkie:
Heval, no taaak i strasznie byłam zakochana w białym  💘
Przeglądam, przeglądam i nie znalazłam hitu mojego dzieciństwa, więc wrzucam Pezy:




Ktoś kojarzy?
Dworcika   Fantasmagoria
31 lipca 2012 09:25
Niezupelnie te, pamiętam chyba jakieś wcześniejsze. Faaaajne to było, ale za szybko się kończyło :P

A gra w "palanta"? 🙂
Z takich Pezów miałam kiedyś też bransoletkę i naszyjnik i sobie zjadłam raz na jakiś czas, co by się szybko nie skurczyło 😀
A czekotupki, karmelki z prześwitujących papierkach, lizaki w kształcie truskawki, miętowe płateczki na język kto pamięta? 😀
Dworcika, to akurat najstarszy model :p Niekoniecznie ten na zdjęciu, ale ten sposób jedzenia cukierków. Odchylałaś głowę i wychodziło po jednym cukierasku 😀 Mam zdjęcia z nimi jako 4, 5 i 6 latka :p Widzę, że wiekowo jesteśmy podobne, także niemożliwe, żebyś pamiętała starsze  😀

Czekotubki to dość nie dawno. Ja już byłam nastolatką jak były modne :p

A dumle? Czy jak to się pisało :p
Gillian   four letter word
31 lipca 2012 14:45
dumle jeszcze są 🙂
Są? 👀 U mnie w żadnym sklepie ich nie ma. 🙁 Kochałam je miłością wielką.
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
31 lipca 2012 14:51
Są, teraz częściej spotykane na wagę niż w paczkach 😉 Nawet batoniki takie był 😀
A właśnie, ktoś pamięta batonik "No Name"? Zajebiaszczy był 😍 Teraz też rzadko gdzie(o ile w ogóle) można go dorwać... 🙁
CzarownicaSa, Takie w srebrno - żółtym opakowaniu?
Orenżady w proszku, lody wodniste, strzelająca w buzi czekolada... ile fajnych rzeczy zniknęło 🙁
Gillian   four letter word
31 lipca 2012 15:04
flygirl, na 100% w kauflandzie. Idę po paczkę, narobiłyście mi smaka!
Muszę babci powiedzieć. 😜

Alabamka te lody to ja gdześ ostatnio widziałam, w jakimś sklepie. 👀
Dworcika   Fantasmagoria
31 lipca 2012 15:06
liberian_girl, może nie tyle starszy model, bo samo opakowanie pamiętam właśnie takie. Po prostu postacie z bajek były zdecydowanie starsze niż "Iniemamocni" czy "Carsy". Jakby nie było, ja miałam łeb ciągle odchylony i za szybko mi się kończyło :P

A pamiętacie takie naklejki?
[img]https://encrypted-tbn0.google.com/images?q=tbn:ANd9GcTWAaZlV0YqFzGjl_mWFnwqAUf_5XK4eAVJRzzmbZMhNZJHNb63[/img]

I takie wrotki miałam ;]
[img]https://encrypted-tbn0.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQAD9XwPnDnqeYId26CCV7-uhXKv4VLIV3oyBYJLv16Mv8LlQp4eQ[/img]
Później takie z całym butem już, aż w końcu dostałam rolki. I to był błąd, bo mając rolki głupio było jeździć na wrotkach (zwłaszcza, że o rolki mocno zabiegałam 😁 ) i strasznie zazdrościłam koleżance, która łyżworolek nie miała. W końcu ona dostała swoje i przestałyśmy jeździć 😉

A na takich łyżwach uczyłam się jeździć.
[img]https://encrypted-tbn1.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQBgqE4AuEJt-_4JAbTGF7TIK8mV6y2lM90uP68_pQq-t3zXEczmA[/img]
Z tym, że w sumie dość szybko przesiadłam się na zwykłe figurówki.
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
31 lipca 2012 15:07
Alabamka dokładnie, żółto-czarno-srebrne opakowanie 🙂
A lodowe "lizaki" dalej można kupić u mnie w sklepie 😀
Miałam takie same wrotki jak wkleiła Dworcika, tylko żółte 😀DD
a ja miałam takie same łyżwy!  😂
Dworcika, to fakt, ale tylko takie znalazłam w google 😀

O jaaa, miałam takie wrotki. Nawet nie wiem, czy do dzisiaj nie mam ich w piwnicy!
Ja jeszcze pamiętam, że jak byłam mała to uwielbiałam tak zwane czekoladki lodowe, ale kogo nie zapytam, nikt ich nie pamięta, także nie wiem jak to jest. Może sobie ubzdurałam :p W każdym razie zawsze były u mnie na Boże Narodzenie obowiązkowe, jak Mikołaj z czekolady. Były z bałwankiem i śnieżynką. Nawet w google je mi ciężko znaleźć :<

Dworcia miałam identyczne wrotki!!! Kurcze ciekawa jestem co sie z nimi stało!
Bo te czekoladki lodowe były z Niemiec przywożone, widziałam je ze trzy lata temu w sklepie co właśnie produkty z D sprowadza.
[quote author=liberian_girl link=topic=43305.msg1478046#msg1478046 date=1343747751]
Ja jeszcze pamiętam, że jak byłam mała to uwielbiałam tak zwane czekoladki lodowe, ale kogo nie zapytam, nikt ich nie pamięta, także nie wiem jak to jest. Może sobie ubzdurałam :p W każdym razie zawsze były u mnie na Boże Narodzenie obowiązkowe, jak Mikołaj z czekolady. Były z bałwankiem i śnieżynką. Nawet w google je mi ciężko znaleźć :<

[/quote]

mniam!!! pamiętam je, nawet przypomniał mi się smak, rozpływały się w ustach. Uwielbiam je.


Znalazłam je!! Piotr i Paweł!

http://www.e-piotripawel.pl/zakupybydgoszcz/towar/czekoladki-lodowe-moritz/221905

Doczytałam, że na święta w lidlu się pojawiają.

Alllegro

http://allegro.pl/moritz-niemieckie-czekoladki-lodowe-200g-z-niemiec-i2461450166.html
O nie wierzę, że one nadal są. Jeden z najlepszych smaków dzieciństwa, do tej pory wiem jak smakują. 😜 A z drugiej strony zdecydowanie najgorszym smakiem dzieciństwa jest Smecta, na samą myśl jest mi niedobrze. 😁
Dworcika   Fantasmagoria
31 lipca 2012 16:24
To ja Wam powiem, że te lodowe czekoladki są całorocznie dostępne w Netto. Nie dalej jak tydzień temu się na nie czaiłam, ale w końcu rozsądek wygrał 😁
Ale podobno podróby Moritz nie są już tak dobre jak te oryginalne z Niemiec 🙂
Dziś męża wysyłam do Piotra i Pawła  🏇
Jak je zobaczyłam to od razu sobie przypomniałam ich smak.
W lidlu nie pojawiają się na pewno. Ktoś skłamał, albo pojawiają się tylko w wybranych lidlach 😀.
Zdrowy rozsądek nie miałby szans jakbym wpadła na nie w netto  😁 Muszę je dorwać i sprawdzić, czy dalej smakują tak cudownie... 💘

Tak przejrzałam wątek i nie znalazła tazo star wars. Być może przeoczyłam,a  być może nikt jeszcze o nich nie wspomniał :p
Ktoś pamięta?
Ja tęsknię jeszcze za czerwoną oranżadą w szklanej butelce, której już nigdzie nie ma.
Gdzieś ostatnio dorwałam grodziską, ale to już nie to samo🙁
pierwsza z prawej🙂
a pamiętacie takie wafelki w sreberku w kolorze takiego starego złota? Widziałam je w kauflandzie po 70gr 🙂

No i doskonale pamiętam Sekrety, brało się szkiełko, coś się pod nie chowało, przykrywało sreberkiem i zakopywało 🙂😉
Te, czy te większe?
[img]http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQckt-hhe54rMZI7Yyy76ogcQxfKBgwhddkaCQSJPByzpx39A622Txr19qY6A[/img]

A Vibovit jak się jadło z saszetki? 😀


Ale się wkręciłam we wspomnienia 😀
Nasturcja-Renata   Moi trzej mężczyźni :)
31 lipca 2012 16:38
Thymos czerwona oranżada była super  😜

Dworcika ja pamietam te naklejki  🙂
Thymos na większe imprezy typu komunia kupowano kilka skrzynek tej orężady- to dopiero było używanie  😜
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się