Wiem, w każdym sporcie są zawodowcy i amatorzy.
W każdym znajdzie się jakiś d*** co psuje nasze wyobrażenie jako o dyscyplinie.
U nas w okolicy właściwie jazda westernowa nie jest znana, jest tylko jedna stajnia wzorująca się na ranczo z Karpacza.
Jednak czy można się na kimś wzorować, dysponując mnustwem kasy, ale kompletnym brakiem wiedzy.
Mam kolegę jeżdżącego wetsernowo - moim zdaniem jeździ bosko.
Zna się na treningu i układaniu koni, pracuje metodami naturalnymi i w związku z tym west zawsze kojarzył mi się z niesamowitym połączeniem jeźdźca i konia. Z delikatnością i wyczuciem stosowanych pomocy, z jazdą dosiadem i ciężarem jeźdźca, a nie na pysku.
Tak było do dnia gdy postanowiłam wybrać się na swoje pierwsze zawody - oczywiście popatrzeć. Nie jakieś tam podwórkowe, jak by się wydawało. Pojechaliśmy na
Mistrzostwa Województwa Lubuskiego w Jeździe Westernowej. Znane nazwiska (w weście), spora stajnia (o której wcześniej wspomniałam), wiec wydawało by się, ze zawody będą na wysokim poziomie.
Jako, ze west jest u nas mało znany - większość zawodników ze stajni organizatora, regularnie jeżdżących i trenujacych pod okiem ich trenera.
Jakież było moje zaskoczenie...
Konie zaszarpane w pysku, jeźdźcy trzymający równowagę na wodzach, a na piętach potężne ostrogi... Munsztuki, haki w pyskach... Krew na popręgach...
W całej ten otoczce równie mocno przeraża arabokoinik (ostatnia fota) z munsztukiem i martwym wytokiem, choć konik chodzi konkursy międzynarodowe...
Jako osoba nie znająca się na weście, co mogę myśleć o tej dyscyplinie?
Ja i tysiąc innych osób, które oglądało zawody - choć niewielu dotrwało do końca...
Wybaczcie za foty, mam z setkę podobnych... i jakoś zawsze gdy myślę o weście... gdy oglądam "poprzebierane" konie w munsztukach wracają obrazki z tamtych zawodów... 😕







Mam nadzieję, ze kiedyś będzie mi dane zobaczyć "prawdziwe" zawody, w których widać delikatne porozumienie i więź konia i jeźdźca (jak kolega, który mimo iż westowiec, jest dla mnie wzorem w pracy z koniem) - narazie nie mam odwagi nawet próbować... 🙄