Hej 😉
znalazłam w Gazecie Wyborczej artykuł na temat konia policyjnego, Marsa. Policjant który długi czas się nim opiekował i jeździł na nim chciał go odebrac (prawo na to pozwala) po tym, jak odstawiono go od służby (konia, nie policjanta). Niestety - komenda nie chce mu konia przekazać, woli go sprzedać handlarzowi.
Cały artykuł znajduje się tutaj:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7560271,Smutny_los_policyjnego_konia__Pojdzie_na_kabanosy_.htmlWykupem konia zajmuje się już Przystań Ocalenie, więc nie chodziłoby w tym przypadku o pomoc finansową (chyba, że ktoś chce wspomóc Przystan, ale to już bezpośrednio do nich 😉 ) - pomyślałam, że gdyby zebrać się dużą grupą i napisać petycję, albo wysłać listy do komendanta głównego z prośbą o zmianę decyzji, to mogłoby pomóc. Być może komendant zechce zmienić zdanie. Napisanie takiego listu/maila do komendy to tylko kilka minut, a możemy pomóc zwierzakowi.
Co Wy na to? :kwiatek:
(tylko dla osob emocjonalnych - litosci. pamietajcie, ze piszecie do policji, jak by nie patrzec. listy musza byc w spokojnym, opanowanym tonie i wyrazac dezaprobate dla dzialania. Nie wyzywajcie komendanta 😎 musza tez byc podpisane, inaczej nie zostana potraktowane serio)
W kazdym razie ja niedlugo wezme sie za swoj tak, by mogli go sobie przeczytac rano; jesli bedzie taka potrzeba to moge go potem wstawic jako podkladke do napisania wlasnego.
edit: mala poprawka w sensie zdania