Re voltowicze z naszych okolic
Zakładam nowy wątek moze będzie to jakies wyjscie, pomysł podsunela mi hanoverka, że byc moze ktoś z pobliża jest i będzie mi mogł mi jakoś pomoc?
Z resztą mysle ze dla osob, ktore są tu nowe i nie znają wszystkich re voltowiczow, te bedzie dobre wyjście.
Zawsze bedzie mogł ktoś polecic np: Stajnie, trenera cokolwiek co ułatwi osobom mającym niewielkie pojęcie, na temat koni uzyskac taką wiedze.
Albo moze nawet zaprosic do swojej stajni i czegos nauczyc.
Bo w wiekszosci osoby, nie majace pojecia a mające konia, żle trafiają poprzez ich niewiedze. Co potem negatywnie się na nich odbija.
Dobra niestety nie mamy pojęcia a koń już jest sprzedaż nie wchodzi w gre, chcemy powalczyc, o dobro konia i naszą edukacje jezdziecką.
Niestety jak sie nie ma wlasnego zdania badz nasze jest odrzucane, to trzymamy sie teorii i praktyki osob, ktore takie doswiadczenie maja, nam sie dostaje za to po łbie, bo forumowicze twierdzą ze to co robimy to jakas masakra, teraz ja sama zauważam ze wszystko idzie w złym kierunku.
Ale wezmy chocby przyklad z Pradisismylife to młoda dziewczyna, ktora konia kocha gdzies musiala naucyc sie jedzic, obchodzic z konmi i popelnia fatalne bledy, ale tak naprawde nie ja nalzy za to winic, tylko nauczycieli, wiele osob mowilo tlumaczylo ale licza sie zawsze najbardziej podstawy.
Tak samo Natalka, ktora niby dobrze jezdzi ma swojego konia ale jednak gdzies brakuje jej tej podstawowej wiedzy, byc moze nie ma kto jej pomoc i wypisuje bzdury na forum, ale jest tu wiec zle nie chce.
No i w koncu ja dostalo mi sie od ch.... do kolan po łbie za to co pisze, ale ja tego nie mowie z samej siebie tylko z tego gdzie jestem z moim koniem i od jakich ludzi się ucze, wiem ze jest to złe chce dobrze i mam zamiar to zmienic, nauczyc sie jak robic cos dobrze, w obecnej stajni nikt nawet nie koryguje bledow nie pokaze jak co nalezy robic, jak pisalam wczesniej wypowiedz wlascicielki, uznaliscie ze musze zmienic stajnie. Wlasnie to robie ale pomożcie nam pomagajac a nie krytykujac ciagle np. moje zachowanie skoro ja sama pisze ze to zle to o tym wiem, potrzebuje przyslowiowego kopa w d...
zeby wiedziec co robic jak i gdzie zmierzac. A nie 1000 słów tego samego pokroju osob wielce oburzonych, skads wiedze trzeba czerpac. Skoro mi nawet wet powiedzial ze musze mojego 1,5 rocznego konia ujezdzac to juz o czyms swiadczy? A gdy by to ja byla taka pradisismylife bo sie nie znam i wsiadla bym na tego konia no bo autorytetr fachowiec tak powiedzial??? Nie nas trzeba winic kazdy sie musi uczyc, nie kazdy wie z gory ze tak się nie robi.
A nie mowiac zmien stajnie przeciez robie wszystko by ja zmienic!
Licze na wasza cierpliwośc i zrozumienie, nie kazdy ma mozliwosxc edukowac sie w normalnej stajni przyznam ze kolo mnie takiej nie ma! 🤔wirek:
W przypadku braku odpowiednich autorytetów "pod ręką" polecam autorytety o ogromnej wiedzy na wyciągnięcie ręki.
Paalman, Jane Savoie - zobaczysz jak otworzą Ci się oczka na wiele spraw.
pozdrawiam
P.S. Jane savoie - lektura obowiązkowa dla każdego koniarza 🏇
Jeżeli faktycznie chcesz uzyskać odpowiedź na swoje pytanie to trzeba zacząć od tego: skąd jesteś?
W zasadzie w całej Polsce są jakieś solidne ośrodki, miejsca gdzie można przyjechać i się czegoś nauczyć-wystarczy poszukać, popytać, wystarczy CHCIEĆ!
Są organizowane różnego rodzaju szkolenia, również takie przeznaczone dla początkujących, kursy naturalne i szkolenia jeździeckie, są podręczniki...
Jedna uwaga: takiej wiedzy należy szukać ZANIM się kupi konia...
PS. Nawet na tym forum jest wątek dla początkujących gdzie każdy może zapytać i uzyskać wiele różnych odpowiedzi... Różne są metody szkoleniowe i wiele osób ma różne poglądy ale akurat że na koniach 1,5 rocznych się nie jeździ i nie skacze to chyba zgadzają się wszyscy 🤣
Zakładam nowy wątek moze będzie to jakies wyjscie, pomysł podsunela mi hanoverka, że byc moze ktoś z pobliża jest i będzie mi mogł mi jakoś pomoc?
Z resztą mysle ze dla osob, ktore są tu nowe i nie znają wszystkich re voltowiczow, te bedzie dobre wyjście.
Zawsze bedzie mogł ktoś polecic np: Stajnie, trenera cokolwiek co ułatwi osobom mającym niewielkie pojęcie, na temat koni uzyskac taką wiedze.
Albo moze nawet zaprosic do swojej stajni i czegos nauczyc.
wystarczy w quantanamerowym "katalogu stajni" dodać kategorię "re-voltowicze" i po sprawie...
Nie nas trzeba winic kazdy sie musi uczyc, nie kazdy wie z gory ze tak się nie robi.
owszem Was trzeba winić, ponieważ wzięłyście na siebie odpowiedzialność za żywą istotę. To koń miał się nie dać kupić, bo wy jesteście niedouczone, czy to wy powinnyście pomyśleć (tudzież rodzice), że może samo kochanie zwierzątek to jeszcze nie powód, żeby fundować sobie tak wymagającą czasu, pieniędzy i przede wszystkim wiedzy i doświadczenia "zabawkę"??
Piszesz, że potrzebujesz "kopa" do działania... tych kilkunastu (może kilkudziesięciu) użytkowników forum, którzy próbują prośbą i groźbą do ciebie dotrzeć jak widać zupełnie nie skutkuje... tak więc mobilizacja ze strony forumowiczów jest, a u ciebie żadnej reakcji, albo jakaś ślamazarna i wykrętne tłumaczenia...
sorry ale ja takiej postawy nie rozumiem i uważam, że jak na razie pokazałaś tylko, ze potrafisz biadolić jaka to jesteś nieszczęśliwa i tym samym zwracać na siebie uwagę; a zwierzak jak miał beznadziejne warunki, tak nadal ma.
Zmień coś i pokaż efekty tej zmiany- wtedy ja zmienię na Twój temat zdanie i chętnie przyznam, że zachowujesz się wreszcie jak dorosły, odpowiedzialny człowiek
tyle pisania a ja nadal nie wiem gdzie autorka wątku mieszka.
Malbork pod Gdanskiem sorki chwilke mnie nie bylo. 😉
kolejny temat, którego nie da się czytać.
adrianna32 robi to chyba tylko po to, żeby po raz kolejny zwrócić na siebie naszą uwagę. Myślę, że nawet10-letnie dziecko wie, że jak koń się przewraca to nie całuje się go po kopytkach. Dla mnie takie zachowanie i w dodatku ciągłe mieszanie się w zeznaniach dyskwalifikuje adriannę32 jako partnera do jakiejkolwiek rozmowy. Szkoda mi tylko konia
dobra, to już wiemy gdzie Adrianna mieszska.
Teraz przydałoby się by w kilku treściwych, żołnierskich słowach ZROZUMIALE przekazała o co jej chodzi.
Bo ja czytam i czytam i nic ale to nic nie kapuję.
Ja też czytam post adrianny drugi raz i nie do końca wiem o co biega... Wydaje mi się, że chodzi o zrobienie "katalogu" re-voltowiczów/ voltopirów do których można się zwrócić o radę/ pomoc/ lekcję itp., ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam (cóż, pierwszy dzień w szkole po feriach swoje robi xD)
Może o kogoś kto procz głupiego gadania co i jak, będzie mogl mi pomoc albo przyjechac odplatnie oczywiscie, albo wziasc mnie od czasu do czasu do stajni i pokazac co i jak? Co zle robie czego słuchac czego nie. I takie podstawowe dla was sprawy, bo mnie juz krew zalewa jak widze stos idealnych re voltowiczow, ktorzy 100 razy zrobili mega byki tylko sie nie przyznaja, masa innych co zle konie traktuja, a takich jak my nieustannie krytykuja.
Wiec chce zobaczyc, czy moze osoby, ktore tak ladnie opieprzaja innych sa w stanie cokolwiek pomoc w faktyczny sposob a nie tylko krytykowac.
Zobaczymy ile znajdzie sie chetnych fachowcow do pococy, bo ja takich szukam 2 miesiace i jakos ich wywialo.
aa, teraz kapuję. Z tym że w takim razie powinnaś zmienić temat wątku na np. : Malbork- pomocni re-voltowicze poszukiwani
No mysle ze nie jestem jedyna osoba, z takim problemem patrzac np na Pradisismylife, bez sensu dzielic jeden temat na 100 kawalkow. 😉
jak ktoś będzie chcial to sobie taki wątek założy.
A tak to jakis kolejny watek powstanie w ktorym nikt się nie połapie i będzie jeden wielki groch z kapustą.
zawsze ten Malbork bedzie sygnalem dla kogos kto tam mieszka zeby w watek wejsc. A tak to marne szanse
Hmm... może nie koniecznie chodzi o Malbork, nie tylko adrianna może potrzebować takiej pomocy. Na przykład kiedy ja będę potrzebowała pomocy, żeby ktoś mnie nauczył, dajmy na to, zakładania owijek- bo nikt mnie jako zwykłego szkółkowego rekreanta tego nie nauczył, to mam zakładać osobny temat o Warszawie? Wiadomo, że w takim temacie będzie mniej wpisów niż np. w Stajniach w Warszawie, i nie opłaca się zakładać tematu o każdym większym mieście, który zaraz spadnie na 10 stronę...
no wlasnie o tym mowilam. 😉
Misskiedis a czy serio trzeba zakładać nowy temat, żeby nauczyć się zawijać owijki? nie masz ani jednej osoby w stajni, która by Ci bezinteresownie pomogła? wg mnie to mocno naciągany temat, który szybko umrze
ale poki co zawsze jakiegos szczypiora mozna tu wyslac a nie robic off topy z kazdego watku i tu sie wypowiadac.
Forta, jeżdżę w stajni rekreacyjnej, w szkółce, tam koniom nie zakładają owijek na jazdę, a prywaciarzy nie znam. Nie pójdę do kogoś do boksu i nie spytam "hej, naucz mnie zakładać owijki" 😎 Jeśli temat umrze, trudno, ale niech to będzie śmierć naturalna, wynikająca z braku zapotrzebowania na pomoc.
😁 dobre ale tak jest. to bedzie oznacalo ze ktos nie potrzebuje pomocy, tylko pisze bzdury bo lubi.
A wy drodzy re voltowicze nie bedziecie musieli sie wysilac i tlumaczyc, bedzie wiadomo ze nikt waszej pomocy nie potrzebuje. 😁
Proponuje, by ktoś kto ma z czymś problem pisał "mam problem z... mieszkam w... czy ktoś mógłby mi pomóc?" Gdyby znalazła się jakaś dobra duszyczka, napisałaby na PW czy gg/mail cokolwiek... Niektórzy chcieli by kasę za tą pomoc, może ktoś by nie chciał, to już do dogadania między potrzebującym a pomocy udzielającym 😉
Hehe zauwaz ze na zwyklym watku miala bys juz mase negatywnych komentarzy, ze to masakra co Ty robisz i w ogole.
A tu zobac watek z pomoca i chetnych nie ma, 👀 😁
Cicho moze my nie znajacy sie przestraszylismy mistrzow a moze takie problemy są za latwe? Hmm 🤔wirek:
Moze sie jeszcze pojawia, naprawde pomoga czekajmy cicho i cierpliwie, w koncu oni tez nam bardzo grzecznie i cierpliwie krok po kroku tłumacza. 🍴
O czym jest ten wątek bo się gubię🙂🙂
wszystko jest napisane u gory pierwsy post 🙂 przeczytaj dokladnie :kwiatek:
a nie prosciej zadac pytanie- gdzie w okolicach malborka / bo w okolicach Gdanska pewnie fajne stajnie są/ moge znaleźć dobrą stajnie i sensownego szkoleniowca? o
przynajmniej tak wywnioskowałam z ''pierwszej paplaniny''
adrianna32, Malbork to średnio pod gdańskiem 😉
Ja zrozumiałam tylko to że voltowicze ochrzaniaja zamiast pomagać zbłąkanym duszyczkom. Może źle zrozumiałam, ale się starałam 😉
wystarczy w quantanamerowym "katalogu stajni" dodać kategorię "re-voltowicze" i po sprawie...
To fajny pomysł. Chciałaby zobaczyć taką "mapę" re-voltowiczów.
adrianna32, jeszcze jedno
czytając Twój pierwszy post zupełnie bez uprzedzeń bo nagonka jaka miała tu miejsce przeszła obok mnie bokiem niejako nabrałam owych uprzedzeń bo teksty :
"dostalo mi sie od ch.... do kolan"
powodują ze opadają mi ręce. jestem 20 km od Ciebie ale najpierw musiałabym chyba zaczać od nauki szacunku do rozmówców...