Mieszkam w Warszawie a tak konkretniej na Rybiu czy jak kto woli Raszynie. Jeździłam w kilku stajniach lecz teraz znów je zmieniam.
Byłam w stajniach o nazwach:
Promyk - gdy miałam 7-8 lat a teraz to prywatna stajnia ciotki mojego kuzyna xD(teraz mam 14)
Hołubcowa Górka - Tylko raz i nie chcę tego powtarzać, instuktor jest znieczulony w ogóle jeździsz sam/a a on tylko rozmawia z kimś i pije kawę.
Lila przy Edenie - jeździłam tam do grudnia ale przerwałąm z powodu mrozów. Mimo mojej alergii na siano, pot koni czy sierść końską lub kurz (nie wiem na co) było mi tam dobrze. jeździłam na Pamirze, Librze (które potem gdzieś wybyły), Frajdzie (21 lat, kucyk), Romie. I po prostu kocham tę stajnię, tam przeżyłam swój pierwszy galop i odkryłam wraz z instruktorką że galopowanie mi wychodzi najlepiej w półsiadzie. Niestety brak hali. Za drogo dla mnie bo aż 70 zł za 1h. Instruktorka bardzo fajna czasami umie krzyknąć ale to tylko dlatego bo można tylko w ten sposób do mnie przemówić.
Zastanawiam się do której stajni się wybrać teraz:
-Vethorse (
http://www.vethorse.pl/ jeśli nie jest tylko kliniką)
-Besthorses (
http://www.besthorses.pl/)
-KJ Milord (najbliżej mnie chyba)
Macie może jakieś informacje na temat którejś z tych ctrzech stajni? Najbardziej mi chyba pasuje KJ Moilord.
[center]
Dublowanie tematów.
Ostrzeżenie na 7 dni[/center]