Kon odwraca sie zadem

Nie znalazłam tego w wyszukiwarce, a mam nowego konia, który odwraca sie zadem jak wchodzę do boksu z ogłowiem. Nie robi tego gdy nie mam w reku nic albo gdy mam kantar. to 15 letni wałach, użytkowany sportowo.
W zasadzie innych problemów przy obsłudze nie sprawia, ale to odwracanie się wyglada na dość stanowcze- spadaj z mojego boksu. Gdy wyciągnę rękę z smakołykiem to odwróci sie po niego. Ale proszę o rade, bo nie wiem jak właściwie powinnam postępować ,żeby nie utrwalić a wyeliminować ten nawyk
Mój konio też tak czasami robi a wtedy robię tak: ogłowie na lewe ramie, ustawiam się do konia pod kątem 45 stopni prawym barkiem i zapraszam go do siebie, czasami trzeba poczekać aż koń się namyśli, czasami jak nie mam czasu a on stanowczo się odwraca to biorę carrot sticka i przesuwam mu zad od siebie, działa za każdym razem, a jak się odwróci to nagroda-smakołyk np.
Savannah, jeśli masz taką możliwość to może więcej przychodź do boksu tylko po to, by go pogłaskać, dać łakocia i pójść sobie. Pokaż mu, że wejście do boksu nie zawsze oznacza "uhm robota". Poza tym może zrezygnuj na jakiś czas z zakładania ogłowia w boksie. Wyprowadź na kantarku i dopier zabieraj się za przygotowanie konia do jazdy.  Poza tym może skup się też na tym, by koń miał coś przyjemnego dla siebie ze wspólnie spędzanego czasu, czy to na treningach, czy luźnych spacerach. Tak ogólnie, by miał pozytywne skojarzenia. Wiem, że może mieć za sobą jakieś zaszłości, konie stają sie apatyczne i ponure, gdy są traktowane jak sprzęt sportowu lub gdy zwraca się na nie mało uwagi z najzwyklejszego braku czasu. Trochę na tym popracujesz i będziesz mieć konia, który na dźwięk Twoich korków czeka wiernie przy drzwiach boksu i nie może się doczekać wyjścia 🙂

Gdy wszystko na jeździe będzie dobrze, to szybko przyjdzie czas, gdy koń będzie przychodził "po ogłowie". Jeśli nie... to hmmm. To jest tylko objaw. Warto spokojnie przywoływać, warto porządnie skarcić gdy objawy niechęci staja się groźne. I tak ważna jest niechęć. Postawa w boksie wobec opiekuna jest bezcenną informacją.
Hmmmm chyba też nie zawahałabym się przed skarceniem, gdyby odwrócenie się zedem było jeszcze z zamiarem ataku. To jest konieczność wyższa i już. Podoba mi się wizja konia przychodzącego po ogłowie. Strasznie idealistyczna i myślę, że cechuje konie naprawdę dobrych jeźdźców i koniarzy 🙂
Jeden z panów, który trzyma u mnie swoje konie nauczył swojego wałacha samodzielnego brania wędzidła do pyska przez to, że za każdym razem jak mu zakładał ogłowie na początku to razem z wędzidłem podawał cukierka. Do dnia dzisiejszego, choć nie ma już przy tym cukierka koń normalnie "łyka" wędzidło. Ja sama nigdy tej metody nie stosowałam, ale to już od każdego indywidualnie zależy jakie sposoby do nich przemawiają. Osobiście przestałabym przygotowywać konia do jazdy w boksie. Boks to jego azyl, miejsce odpoczynku, jedzenia i snu. Nie powinno się kojarzyć z pracą. Dlatego lepiej wyprowadzić konia na korytarz, tam przywiązać, wyczyścić i ubrać, a wtedy problem odwracania się zadem nie będzie miał szansy zaistnieć. Nie napisałaś nic czy ubierasz konia w boksie z konieczności, bo w stajni nie ma warunków żeby to zrobić na korytarzu czy robisz to dlatego, że tak się przyzwyczaiłaś.
Hmmmm chyba też nie zawahałabym się przed skarceniem, gdyby odwrócenie się zedem było jeszcze z zamiarem ataku. To jest konieczność wyższa i już. Podoba mi się wizja konia przychodzącego po ogłowie. Strasznie idealistyczna i myślę, że cechuje konie naprawdę dobrych jeźdźców i koniarzy 🙂


Czy ja wiem... Mój kiedyś atakował na widok ogłowia a teraz grzecznie sam podchodzi i sam bierze wędzidło a jakimś super jeźdźcem to nie jestem. Nigdy nie podawałam mu żadnego smakołyka z wędzidłem. Po prostu czas i cierpliwość zrobiły swoje.
ja mialam taka sytuacje z kobyla. poki czyscilam bylo ok. ale jak przynioslam oglowie to ustawiala sie zadem i celowala noga. tzn straszyla, ale i tak sytuacja byla niefajna. musialam ja wiazac przed wyjsciem po sprzet. okazalo sie, ze kon byl przetrenowany, zestresowany sytuacja w stajni... kobyle troche odpuscilam, ale wiazalam zanim poszlam o oglowie i tak. z czasem problem zniknal.
a ja myślę, że cechuje konie którym poświęca się sporo czasu i cierpliwości.
Nagradzać,  głaskać i chwalić. Łagodność w głosie, smakołyk w łapie czyni cuda.
Trzeba tylko czasu, pomysłowości i zwyczajnego wczucia się w nastroje konia.
Dziewczyny sporo rad napisały wcześniej - można je łączyć - można się z koniem bawić.
Ja bym jeszcze dołączyła wejścia do boksu z ogłowiem - smaczek i wyjście bez zakładania na łepetynę.

Moje konisko, które kiedyś  bardzo niechętnie brało wedzidło do pyska, po 2 miesiącach podawania wedzidła jednocześnie z kawałkiem marchewki
robi od dawna wielkie "mniam".  
Foka, ja to napisałam w kontekście tego, że cechą dobrego jeźdźca-koniarza jest to, że nie powoduje w swoim koniu niechęci do pracy 🙂 oczywiście jedna z wielu cech.
Ja bym jeszcze upewniła się, że założone ogłowie nie powoduje u konia dyskomfortu (np. dopasowanie) lub bólu (zęby). Mój kiedyś nagle zaczął odwracać się w boksie zadem na widok siodła. Powodem był ból poniżej kłębu, który zapewne był odczuwalny przy zakładaniu siodła i zapinaniu popręgu. Szybko udało się to ustalić i wyleczyć i problem zniknął.
Jeżeli reakcja wynika tylko z niechęci do pracy, to zakładałabym ogłowie przed boksem. Za grzeczne zachowanie - nagroda.
Foka, ja to napisałam w kontekście tego, że cechą dobrego jeźdźca-koniarza jest to, że nie powoduje w swoim koniu niechęci do pracy 🙂 oczywiście jedna z wielu cech.


No tak, rozumiem 🙂
Zęby sprawdzić to dobry pomysł. Może się okazać, że coś tam w pysku się dzieje niedobrego i stąd niechęć do wędzidła.
dzięki :kwiatek:
konio miał robione zęby dopiero co, na jeździe sie nie przepracowuje,ale mam go dopiero 2 tygodnie i widzę,ze z jego strony to takie trochę sprawdzanie mnie bo np na jeździe mam czasem problem z posłuszeństwem a jak go sprawdzalam przed zakupem był grzeczniutki jak aniolek 🙄
może też nie ma do mnie zaufania , poprzednia właścicielka mówiła ,że on musi sie przyzwyczaić do jeźdźca
wniosek z waszych rad,że smakołyk go nie zepsuje jeszcze bardziej czyli dobrze robię

Belle w boksie zakładam tylko ogłowie , wyprowadzam konia na korytarz i dopiero resztę.

Szemrana podoba mi sie pomysł z wchodzeniem do boksu z ogłowiem , smaczek i wyjść bez zakładania.


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się