Skoro jest już tu taki wątek to kopiuję fragment rozmowy ( z tego wątku
http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,95.0.html ), aby wszystko było w jednym miejscu.
Pewnie część tych siodeł, w których siedzisz wysoko nad koniem (coś za coś) może być węższa na górze (z ujezdz,. podobno Sylwester Daw Maga) co Ci ułatwi siedzenie bez bólu. No i generalnie w siodłach wszechstronnych kłopot powinien być mniejszy niż w ujeżdżeniówkach (stawy biodrowe często mniej cierpią, gdy uda leżą bardziej w poziomie.)
Moją bezterlicówkę wybierałam m.in. pod takim kątem, by właśnie było z przodu wąziutko- co mi ułatwia opuszczenie nóg bez bólu (u mnie jest kwestia słabo rozciągniętych więzadeł, a nie szerokości bioder, ale to troszkę podobnie się objawia). W Freemaxie Dress ta część jest węższa przykładowo niż w Kiefferze Wien Dl, do tego jest bardziej miękka, a środkowa część siedziska tez jest dość wąska, plus brak sprzączek od puślisk na górze (mam uj.) dużo mi dały, tak, że mniej mnie bolą więzadła, przy prostszej nodze.
Tu widać troszkę jak wąska jest przednia część siedziska

Doroteah, dzięki za informacje (nt węższych siodeł)!
Siedzenie wyżej nad koniem w zamian za mniejsze wymuszanie rozkroku jak najbardziej jest tu dobrym układem. Bo chodzi o jazdę terenową przede wszystkim.
Ujeżdżeniówki niby z przodu miewają węziej, ale chyba ustawienie uda bardziej w pionie działa tu na minus...
Swoją drogą nie spodziewałam się, że bezterlicówka może być wąska z przodu! Raczej mi się "naleśnikowo" kojarzyły - ale też miałam tylko malutenieńki kontakt z nimi.
Tym bardziej jesli nie potrzebne siodło ujeżdzeniowe, ani nawet close contact szukałabym siodła z ułozeniem uda bardziej do pionu.Zdrowie to podstawa. Co innego mieć słabo rozciągnięte więzadła ( sama z tym się zmagam - wada komplementarna do powiększ. lordozy kręgosłupa :hihi🙂, a co innego wrodzona nieduża szerokość bioder, na którą nie mamy większego wpływu (tutaj nawet bym się obawiała za dużo ingerować , rozciągac itp - bo to to samo co prostowanie krzywej nogi dorosłego konia korekcyjnym ustawianiem- staw dostaje po dupie, a to zawsze jest złe). Przykładowo, z obserwacji, wg lekarzy współpracujących z hipoterapeutami cześć pacjentów z kłopotami w obrębie bioder miała zaleconą rehabilitacje- rozciąganie, jazdę konną (ale nie do bólu) itp, a części zabroniono jazdy konnej (tam gdzie bywały kłopoty z panewkami - tyle, że tu nikt nie szukał rozwiązań w postaci specjalnie dobranych siodeł, wybranego dosiadu).
Ta moja bezterlicówka ma mało wspólnego z naleśnikiem czy szmatką. 😉 Najbardziej u nas znana marka bezterlicówek robi siodła szerokie praktycznie w każdej części siedziska- dlatego w ogóle ich nie brałam pod uwagę (a i inne rzeczy nawet na oko mi nie pasowały), za to trochę się opatrzyłam w różnorodności siodeł w tym dziale i od razu zauroczyło mnie to siodło. Z przodu, w srodku siedziska jest wąziutkie, z tyłu szerokie (to mi się tez podoba :hihi🙂. Brak tak sztywnej jak w terlicówkach wypełnienia w przedniej części baaaardzo poprawiło mi komfort w tym zakresie (wcześniej odczuwałam pewien dyskomfort, teraz jest super). Nic na siłę. Inne foty gdzie widać jak wąsko jest z przodu.


źródło [[a]]http://www.hold-your-horses.com/epages/BT2666.sf/en_GB/?ObjectPath=/Shops/BT2666/Categories/%22Treeless%20saddles%22[[a]]Może podobnie zbudowanego w przedniej/środkowej części siedziska warto szukać przy siodle wszechstronnym, czy skokowym ?