Ja ze znajomymi jechałam "dookoła Krakowa".W 2002r.
Iszy dzień.Ruszyliśmy z Tyńca (nie istniejąca już stajnia),przez Kryspinów do Nielepic ( nocleg)
IIgi dzień.Nielepice,przez Rudawe,Tomaszowice do Węgrzc (nocleg w tamtejszej stajni-niest.nie pamiętam nazwiska właś.)
IIIci dzień.Węgrzce,Mistrzejowice,wałami Wisły w stronę Niepołomic,mostem przez Wisłę do Niepołomic i nocleg w stajni w Staniatkach.
IVty dzień.Staniatki,Zagórze,Siercza (nocleg)
Vty.Siercza,Swoszowice,Kobierzyn-Tyniec
Zabawa świetna.W każdej ze stajni fantastycznie nas przyjęli,dali nocleg dla nas i koni,owies i siano do woli.Nikt od nas nie wziął pieniędzy :kwiatek:
Jechaliśmy w 4 konie.Trasa fajna choć dużo asfaltu.Musieliśmy przekroczyć 4 główne drogo wychodzące a Krk. i dwa razy Wisłę.
zdj.z przerwy w Kryspinowie 😉