Ogier w fundacji - co zrobić? Prośba o opinię.

Witam. Jestem działaczką w Fundacji Centaurus. Piszę do Was z prośbą o Waszą opinię.
Czasem zaglądam na to forum i czytam Wasze zdanie na temat prowadzenia tego typu działalności jaką jest fundacja, o tym, w jaki sposób fundacje zbierają fundusze na swoje cele statutowe, na utrzymanie koni już uratowanych, itd. itp, widziałam też wątek dotyczący handlowania fundacyjnymi końmi na określonych zasadach.
I jest taki pomysł:
Przepraszam, że tak ogólnie będzie, ale pragnę jak najdokładniej naświetlić sytuacje.
Centaurus ma trzy ogiery :
1. Jeden jest belgijski, piękny i potężny (dosłownie, wielki jak czołg, największy koń jakiego w życiu widziałam), ale ma gronkowca, chore nogi, boli go to - jedzie teraz na leczenie - nie ma mowy o kryciu
2. Drugi jest śląski, z Książa, Eryk, ale ma rozedmę i słabe serce. I, jak stan zdrowia pozwoli, i zdecydujemy się (ryzyko ze względu na serce)- to będzie wykastrowany, chociaż jest ojcem mistrzyni polski w zaprzęgach.
Jest też trzeci.
3. Książę, wlkp. Ma licencję, co prawda nie była przedłużana, bo fundacja nie miała ani ochoty, ani czasu kryć, ani pomnażać chłopom na wsiach koni do męczenia, ani na rzeź za flaszkę...
Natomiast Książę - piękny eksterier, świetny charakter, czyste wielkopolskie pochodzenie...
Mieliśmy kastrować, ale boimy się ryzyka - ma już ponad 10 lat.
Oczywiście decyzja będzie należała do fundacji, podobnie jak jej konsekwencje, jakie by nie były, ale
jesteśmy ciekawi jak się na to zapatrujecie, gdyby fundacja zaczęła "zarabiać" na resztę koni kryjąc Księciem klacze hodowlane?

Zaznaczam, że żadna decyzja nie została podjęta - bo zależy nam na Waszej, koniarzy, opinii.

Pozdrawiam serdecznie
Weronika Nieborak zam. w Zielonej Górze
Zarabiac? Na reszte koni? I kto by krycia pilnowal, Krzysiek?
Zycze powodzenia 😵
I jeszcze jedno - jak to sie ma do statutu?
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
17 stycznia 2010 22:01
zima, Okręgowy ogier kryjący wszystkie kobyły w okolicy to na wsiach standard 😵
Dla mnie zadanie takiego pytania na forum (czy tez w ogole taki pomysl) jest kolejna kompromitacja Centaurusa... 🤔
Nie, nie Krzysiek to raz.
Dwa, zadałam to pytanie ja - nie fundacja - ot zasugerowała mi to pewna kobieta ze sklepu jeździeckiego.
No i - pytanie o opinię, więc ok - już mam jedną.
Czekam na więcej.
z jakiego powodu ogier trafil do fundacji? jak sie na prawde nazywa ( interesuje mnie jego rodowod) bo ogierow z pelnym rodowodem, w miare poprawnych z db charakterem w rasie wlkp i nie tylko jest na peczki.. moze byc na pw
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
17 stycznia 2010 22:12
jaaasne. 🤔wirek:

najpierw ratowanie biednych konisiów za cudze pieniądze, teraz projekt zarabiania na w taki sposob za darmoche pozyskanym koniu który raptem taki biedny nie jest bo -  uwaga - to ogier kryjący z licencją. 😲

A sam pomysł zarabiania na tym konisiu iście doskonały 👿

No bo przecieżten za darmoche pozyskany ogier będzie produkowal kolejne bezuzyteczne, potencjalnie biedne konisie do uratowania bo zagrożone rzeźnią bo przecież kto to kupi.

I potem znów maszynka do robienia pieniędzy Centaurus będzie się dobijała o kolejne zbiórki i tak w kolo Macieju.

Generalnie jest to totalny absurd któremu mówię stanowcze NIE. ❗ ❗ 😫
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
17 stycznia 2010 22:16
Centaurus po raz kolejny sie kompromituje, jego wolontriuesz jak zawsze tez....
po pierwsze z etgo co wiem nie macie prawa w ten sposob zarabiac na konaich fundacyjnych po drugie
jezeli to Twoj wymysl a nie P. Mastyk a konie nie sa Twoje to nie wazne co Ci powiemy nie masz nic do gadania 🙄
Czyli pomysł nie za dobry....
Zaznaczam - TYLKO PYTAM O OPINIĘ - NIE MA TAKIEJ DECYZJI
🙂

Oczywiście decyzja będzie należała do fundacji, podobnie jak jej konsekwencje, jakie by nie były, ale
jesteśmy ciekawi jak się na to zapatrujecie, gdyby fundacja zaczęła "zarabiać" na resztę koni kryjąc Księciem klacze hodowlane?

Zaznaczam, że żadna decyzja nie została podjęta - bo zależy nam na Waszej, koniarzy, opinii.

Pozdrawiam serdecznie
Weronika Nieborak zam. w Zielonej Górze


To w koncu Ty pytasz, czy fundacja??
Tak, czepiam sie.

A juz tak na chlodno, bo mi sie wczesniej cisnienie podnioslo.
Czy ogier kryjacy, dajacy fajne potomstwo, 10-cio letni, trafilby do fundacji?? Nie sadze...
sam pomysł jest dziwny, fundacja chce bezpośrednio przyczynić się do procederu odstawiania jego potomstwa do ubojni 😲 to jakaś podwójna moralność. I dziwię się, że to ogiery jeszcze nie zostały wykastrowane. W jakiejś tam fundacji  niedopilnowany ogier pokrył klacz to chyba nie na tym polega ratowanie końskiego życia.
zima - mój pomysł.

A! Do fundacji trafił 3 lata temu w tragicznym stanie, można zapytać w Związku Hodowców Koni w jak tragicznym

I fundacja została poproszona o wykup (wspomniane 3 lata temuy)

Teraz koń wygląda bajecznie, Związek namawiał fundację na przedłużenie licencji, ale fundacja nie przedłużyła.
Jestem zdecydowanie na NIE.

Albo ratowanie koni, albo rozmnażanie - zdecydujcie się, bo to razem średnio idzie w parze..
i przez 3 lata nie został wykastrowany -dlaczego?  niech fundacja odsprzeda albo wydzierżawi ogiera zwiazkowi za dużą kaskę i wyjdzie na to samo-będzie na działalność.
zima, na swojej stronie fundacja enigmatycznie podaje, że ogier został wykupiony przez osobę "zaprzyjaźnioną z fudnacją".
Dalej "ze względu na trudny charakter odsprzedany do fundacji - udało się się odkupić ponownie dzięki wsparciu medialnemu Głosu Wielkopolskiego".
Bomba, przyjaciel fundacji widać nie był na tyle zaprzyjaźniony, żeby po drodze nie zwrócić sobie wydatków  😤

Koń, sądując po zdawkowych informacjach na stronie, wygląda tak:



Tu jest prawdopodobnie rodowód:
http://www.bazakoni.pl/horse_46711.html

Abstrahując od idiotycznego pomysłu, w którym fundacja zajmująca się de facto edukacją i rehabilitacją (ludzi, jak to jest w przypadku Centaurusa), nagle ma przyczynić się do zwiększania pogłowia koni w Polsce - doprawdy nie wiem, co ten koń ma w sobie takiego wspaniałego, żeby go powielać. Ani papier szałowy, o jakichkolwiek cechach użyteczności tego konia, jak i potomstwa, w sieci ani słowa. Poza zasugerowaniem trudnego charakteru - cisza. A więc hajda, róbmy źrebaczki.
Ciekawe, ile miała by kosztować stanówka. Pewnie grosze, żeby okoliczni właściciele koni skusili się na taki grant (bo nikt nie będzie woził kobyły z daleka pod takiego klasowego eleganta). Zaiste, po pierwsze, zyskując 200-300 złotych na skoku fundacja wybitnie pomoże takimi złotymi zasobami innym koniom... Po drugie, za takie pieniądze do krycia przyjdzie byle co (sorki, jeśli urażam uczucia jakiegoś miłośnika koniczków), i urodzi kolejne byle co, co parę lat później samo będzie lądować w rozmaitych fundacjach, albo na talerzach.
Ludzie - do rozrodu to tylko wybitne ogiery, hodujmy do licha jak najlepsze konie, takie, które będą drogie, które potem znajdą nabywców, które nie będą trafiać w ręce przypadkowe lub złe, które w razie choroby będą leczone (z rozmowy z wetem terenowym z woj. kujawsko-pomorskim: jak się trafia kolka, to 95% osób świadomie nie decyduje się na operację, bo za mniejsze pieniądze można nabyć kolejnego konia, zdrowego).
To fundację trzeba uświadamiać o takich faktach, takich problemach hodowli polskiego konia, takich mechanizmach rynkowych?  😲
Niech sobie drodzy fundatorzy zajrzą na Allegro, na ceny i jakość oferowanych tam koni.

Nikiki, dlaczego ja mam wrażenie, że jak wszyscy negatywnie reagują, to jest "ja pytam, sama", ale jeśli byśmy się zachwycili, to "jesteśmy ciekawi, zależy nam, mieliśmy kastrować" zamieniłłoby się w podmiot fundacyjny...
najlepiej kryc! niech ten trudny charakter idzie w swiat, po co nam spokojne i bezpieczne konie...
Yyyyyyy, teraz wyglada bajecznie?? 😵
Koncze juz, bo po co sie irytowac...


To może jakieś zdjęcia dokumentujące ten tragiczny stan i aktualny, gdzie wygląda tak bajecznie?
Może pokażę :



TAK WYGLĄDA PO 3 LATACH W CENTAURUSIE

Nie mam zdjec jak zostal kupiony, ale mozna chocby zadzwonic do zwiazku i zapytac, bo to wlasnie oni nas poprosili o wykup konia, ktory stal na lancuchu, na gnoju grzyby rosły, a kon mial grude, chudy i tkał, i był wariat
nie szło podejsc...
Teraz koń złoto 🙂

Pomysł przekazałam p.Ewie - "My decyzje bedziemy podejmowac wylacznie ze sponsorami i ze zwiazkiem hodowcow koni, a nie z forum"
Na forum odezwałam się, bo interesuje mnie Wasza opinia po prostu - ot miła jestem.

Zairko, Zimo -  temat sie tyczy hodowli, ja sie pytam doroslych osob, a nie mlodziezy tak zwanej, bez urazy, bo to ze macie jednego konika, hodowcow z Was nie czyni, ani nawet nie wlacza w to towarzystwo. ale dziekuje za wasze cenne wypowiedzie w stylu "nie lubie centaurusa ani niczego, co sie z nim laczy i basta" (i pokazcie jezyk jeszcze!)

Wiekszosc osob doroslych, fundacyjnych przyjaciol koniarzy i hodowcow znajomych jest za tym, aby kryc siwym i ogromnie zaluja, ze nie odnowilismy mu licencji.

Zimo... jeszcze jedno - I proponuje nie wlaczac w to Pana Krzysztofa (dla Ciebie tj Pan, kimkolwiek jestes), bo chocbys sie wspiela na palce, do piet mu nie dorastasz (ze tak sobie pozwole na kontre)

Uuu teraz to mnie żywcem zjecie - ale czekam na opinię pełnoletnich doświadczonych, wypowiadających się sensownie i na poziomie nt działań fundacji końskich.
Kontra kontrą, ale w momencie, kiedy przeszlam z kims kiedys na 'ty', nie widze powodu, dla ktorego mialabym mu potem 'panowac'. Przykro mi.
Dziekuje Ci za odmlodzenie mnie :kwiatek: Mlodosc jest zawsze najlepszym kontrargumentem, jesli juz nie ma innych...
Dobranoc.
Nikiki ależ większość piszących tutaj osób, to ludzie pełnoletni 😉. Nawet jeśli nie, to głupot nie piszą, a dobrze radzą. Sama poprosiłaś o radę, podpowiedź, to podpowiadają. Moim zdaniem gadają z sensem, bo chyba przeznaczenie fundacji jest nieco inne? Koniecznie chcecie namnożyć nowych koni, żeby było potem co ratować?
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
17 stycznia 2010 23:04
zima, Nie ma to jak aktualizacja zdjęć i informacji na stronie fundacji, co nie? 😂
quantanamera - a bo uwazam sie za czlonka fundacji, co nie zmienia faktu, ze pisze ja, ze to ja sie zarejestrowalam na forum, ze to moja inicjatywa, tylko i wylacznie - takze jesli ktokolwiek sie, jak to niektorzy grzecznie pisza - kompromituje, to prosze o kierowanie tych slow do mnie - Weroniki ;> tak jak pozytywne opinie - biore wszystko na swoja klate.

breakawayy - dziekuje, mnie tez ponosza emocje, za co przepraszam, co nie zmienia faktu, ze ja wyciagam reke, a tu od razu agresja - rady dobre, ale forma przekazu niekoniecznie momentami.

uuuch gleboki wdech, zycze wszystkim dobrej nocy, jutro zajrze ponownie - o tej porze juz trzeba spac, co by do pracy rano wstac 😉
Wiekszosc osob doroslych, fundacyjnych przyjaciol koniarzy i hodowcow znajomych jest za tym, aby kryc siwym i ogromnie zaluja, ze nie odnowilismy mu licencji`
pokryć najprościej ale jaki mają pomysł na zagospodarowanie każdego źrebaka po siwym? Będą śledzić ich losy-konie żyją długo i w razie zagrożenia rzeźnią wykupią dla fundacji?
"Fundacja nie wykastrowala ogierów bo : Słon został zakupiony chwile temu i wyjezdza nad morze na leczenie - kastracja nie jest wskazana w jego obecnym stanie, co zuanl dr Kmiecik, specjalista i glowny weterynarz fundacyjny"
"Ogier Eryk, slaski, zakupiony pozna wiosna, nie zostal wykastrowany ze wzgledu na slabe serce - rowniez zdanie dr Kmiecika, jak ktos zna, moze dzwonic i pytac"
"Trzy. Gdyby fundacja chciala sobie kryc, to moglaby to robic, bo statut tego nie zabrania. Nie robi, bo widocznie nie chce. Nie przedluzali rownie zl licencji. Nie zostal wykastrowany, poniewaz fundacja odkupila go dopiero na wiosne 2009 (wczesniej byl wlasnoscia znajomej fundacji, bo tylko ona zdecydowala sie na kupno w odpowiedzi na prosbe zwiazku - wygladal tak zle, ze nikt go nie chcial). Od tamtej pory pojawilo sie mnostwo glosow przecwko kastracji Ksiecia, ze zwiazkiem hodowcow koni i samymi hodowcami na czele. Fundacja nigdy Ksieciem nie kryła." 
Nt kastracji poza tym negatywnie wypowiadal sie dr Grundwald, tj wet kadry narodowej, mowil, ze wspanialay kon i ze szkoda ogromna dla hodowli.
To w tym momencie mi to wygląda na to, że Związek po prostu wykupił konia za fundacyjne pieniądze, a teraz jeszcze podpuszcza, aby przywrócić go do krycia. Tylko tu pytanie: po co ktoś miałby zabiedzić, rzekomo tak dobrego i wartościowego ogiera? No i drugie: skoro jest zdrowy, w dobrym stanie i z dobrym papierem, to nie lepiej rozważyć sprzedaż np Związkowi, jak już ktoś wcześniej mówił?
dragonnia   "Coś się kończy, coś się zaczyna..."
17 stycznia 2010 23:26
A jak nie związkowi to poprostu popytać hodowców czy byliby zainteresowani odkupieniem Księcia. Ja bym raczej w tą strone poszła.
No bo właściwie jaki sens ma trzymanie tak wartościowego ogiera z licencją w fundacji?
a tak z czystej ciekawosci... po potencjalnej sprzedaz tez byliby zobligowani do sledzenia losow jego potomstwa? czy wtedy juz nie musieliby sie niczym martwic? 😉
dragonnia   "Coś się kończy, coś się zaczyna..."
17 stycznia 2010 23:31
Ja mysle, ze fundacja od czau do czasu powinna dokonac kontroli sprzedango ogiera. Wtedy byłby i wilk syty i owca cała jak mawia przysłowie.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się