ważne!! "Wątek: na pomoc Talentowi"
Dochodzę do wniosku że tego typu "apele" o ratowanie konisiów nie powinny byc tolerowane na Forum. Za dużo w tym jest przekrętów, matactw. Powinny byc duszone w zarodku przez ich kasowanie.
wątek zamknięty
[quote author=A+A link=topic=14582.msg447080#msg447080 date=1263898948]
Brawo Remedioss za zbadanie sprawy 😤
Dla każdego posiadającego mózg, wypowiedzi święcie oburzonego Alana tak właśnie brzmiały - nie odpowiadał na dwa proste pytania, które uparcie powtarzałam. Co znaczy mniej więcej tyle, że wiedział, że Gracja poszła na mięso ze źrebakiem ( k... ! ze źrebakiem !) i że wiedział, że Szef tą informacją poczęstował młodą dziewczynę, aby z niej wytrząsnąc szybciutko kasę na zakup konika - bo jak nie - to go sprzeda do rzeźni !
Dla mnie EOT - to oczywiście nie jest karalne, ale będę tych ludzi i ich hodowlę szerokim łukiem omijać !!!!
[/quote]
Możesz mi wierzyc - ja także takich ludzi omijam szerokim łukiem. W Polsce nie jest karane sprzedawanie koni na rzez ,nawet matki z dzieckiem ale dla mnie jest to obrzydliwe i niemoralne. Brzydzę się takim ludzmi. Niestety tylko tyle można. 😀iabeł: 👿
wątek zamknięty
Ceny mięsa konskiego z dnia 14.01.2010r
konie zimnokrwiste dorosłe 4 do 5 złotych
konie zimnokrwiste zrebaki powyżej 6 miesiąca do 7 zł
konie gorącokrwiste 2 do 2,5 zł
konie gorącokrwist zrebaki - nie skupowane
Jak wiec nazwiesz zbiórkę na konia przeznaczonego na rzez wartego 10.000zł
Koń "przeznaczony" na rzeź a koń "zagrożony" rzeźnią to dwie różne kategorie. Jeśli powiedziano dziewczynie, że matkę konia ze źrebakiem sprzedano do rzeźni, bo straciła oko, to miała prawo uwierzyć, jeśli ktoś jej powiedział, że jeśli koń (u którego wg informatora zdiagonozowano chipy) nie zostanie sprzedany do 10 stycznia (taki dostała termin), to też trafi do rzeźni. Z tym że dla niej cena mogła być taka. Za ile trafiłby do rzeźni - tego nikt nie mówi! Podano jej cenę i termin. Trzebaby naprawdę mocnych nerwów, żeby się tym nie przejąć i zadzwonić 11 stycznia z pytaniem - to jak, poszedł do rzeźni czy mogę go kupić za powiedzmy 4000?
wątek zamknięty
A sprawdziliście, czy źrebak też skończył na talerzu?
Matka tak, ok, sprawdzono w PZHK, a źrebak też?
To tak btw.
a zgodnie z tym co napisała ewabe, to źrebaki gorącokrwiste nie są skupowane...
(o czym nawet nie wiedziałam)
wątek zamknięty
Faza to ze kon byl wyceniony na 10 000 nie oznacza ze nie byl przeznaczony na rzez... Moze mial isc na rzez (bo mimo proby sprzedania za 17 tys - bo moze zglosi sie jakis wariat - nie wyszło) a ze znalazla sie naiwna dziewczyna to zawołał taka cene zeby zarobic na czyjejs głupocie... po prostu bylo to na zasadzie kupi albo nie, sprobowac nie jest grzech... Wiec koń rzeczywiscie mogl byc zagrozony rzeznią... a gosc na tyle kasiasty ze stawial "wszystko albo nic"
wątek zamknięty
Faza- napisałam już kilka razy jak to oceniam. Starczy wziąć głęboki oddech, uśmiechnąć się do świata, wrócić i przeczytać jeszcze raz.
Wszyscy wiemy, że koń NIE BYŁ ZAGROŻONY RZEŹNIĄ. Bo nie był.
Katja wierzyła, że był. Nie raz pokazała, że nie myśli logicznie.
wątek zamknięty
Dochodzę do wniosku że tego typu "apele" o ratowanie konisiów nie powinny byc tolerowane na Forum. Za dużo w tym jest przekrętów, matactw. Powinny byc duszone w zarodku przez ich kasowanie.
Nie, nie zgadzam się z Tobą. Czasem jedyną szansą na uratowanie przyjaciela jest pomoc innych koniarzy. Powinnismy trzymac się razem, powinnismy sobie pomagac. Niech przykładem będzie Gniadoszka i jej historia. Jakże piękna i jakże piekny zryw forumowiczów. Tępic i to w zarodku trzeba ale zbiórki na konie których wartosc jest napewno zawyżona, którym nic nie grozi , jakies apele zrozpaczonych panienego ktore ratują "koffane konisie". Ale kasowac i rezygnowac z apeli nie powinismy.Czasem jest to jedyna szansa.
wątek zamknięty
[quote author=Faza]Czasem jedyną szansą na uratowanie przyjaciela jest pomoc innych koniarzy. (...) Tępic i to w zarodku trzeba ale zbiórki na konie których wartosc jest napewno zawyżona, którym nic nie grozi , jakies apele zrozpaczonych panieneK ktore ratują "koffane konisie". [/quote]
Nic dodać, nic ująć. Po prostu do celów "pomocowych" powinna być wydzielona osobna grupa wątków i ktoś powinien nad tymi apelami panować, wstępnie je weryfikować itd.
wątek zamknięty
Nareszcie zaczynacie mówić z sensem. Do tej pory było tak: pojawił się ktoś w wątku powiedział coś i wszyscy byli murem za nim (patrz Alan), albo wszyscy po nim jechali (wyjątki z zasady potwierdzają regułę). Dopiero teraz zaczynacie myśleć przed napisaniem (przepraszam tych co poczuli się dotknięci uogólnianiem, niestety taki jest obraz tego wątku).
Moim zdaniem Katji należą się przeprosiny od forumowiczów za napaść, oskarżenia i nie czytanie postów ze zrozumieniem (ile razy można się przyznawać do błędu i przepraszać?!). Przede wszystkim powinien ją przeprosić Alan ale to pewnie nie nastąpi bo wydaje mi się, że wiedział o całej sytuacji (co stało się z Gracją i co dziewczynie naopowiadano). Znaczące jest to, że umilkł po tym jak Karolina powiedziała, że nie życzy sobie niczyich wizyt.
wątek zamknięty
zrebaki koni gorącokrwistych są skupowane , to z wiadomosci z dnia... tego dnia poprostu ich skup był wstrzymany.
Nie znoszę włascicieli koni ktrzy oddają, sprzedają swoje zwierzaki na rzez. Nie znoszę a wrecz nienawidzę ale to tylko moje odczucia i pewnie większosci z Was. Popisywalismy kiedys listę z petycja aby wykreslic konie z listy zwierząt rzeznych - zerowy rezultat. Za duże pieniadze , za duze lobby.
Zaraz TomekJ napisze - a dlaczego? A dlatego ,ze kon, pies, kot to zwierzaki w pełni udomowione, nasi przyjaciele a takowych się nie jada. To dlatego ,że Chinczycy jedzą psy to ja mam byc eksporterem mięsa psiego lub kociego?
Nie ta kultura , nie ten kraj. Konie to moja pasja, moje hobby, moi przyjaciele i strasznie mi przykro gdy słyszę o kolejnym biedaku przeznaczonym na rzez.
Co do tej nieszczęsnej zbiórki. Zamknijmy temat. Mam nadzieję ,że kazdzy z tego tematu czerpie jakąs naukę. Jedni ,że nie wolno poddawac się emocjom, że targowanie się z atkim ludzmi jak ów własciciel koni jest rzeczą trudną i trzeba umiec z nimi rozmawiac , trzeba znac realia rynku. Drudzy zas nauczą sie cierpliwiej na dziewczyny któe działaja pod wpływem emocji i impulscu.
wątek zamknięty
CuLuLa ale napisała to. I to wystarczy... Poza tym... gdzie podziała sie katija ? Czy ją też przerobili na kabanosy 🤔
Tania
milczenie katiji jest wymowne
wybaczcie, ale ja mam prace i nie siedze 24/h przed komputerem. w dodatku nie mam zadnego obowiazku tego robic, a inne obowiazki mam. tak wiec darujcie sobie jakies insynuacje dotyczace mojej nieobecnosci chwilowej, to irytujace.
co do mojej wizyty u karoliny- nie doszla ona do skutku. karolina ma sesje i jest we wroclawiu, ja mam duzo obowiazkow w pracy i smierc w rodzinie, do domu mam daleko i sie nie roztroje. a ta sprawa nie stoi wysoko w mojej hierarchii waznosci. bedzie okazja- napewno sie z karolina zobacze, i byc moze zdam relacje.
co do tonu wypowiedzi karoliny- po pierwsze, alan sprawe rozdmuchal bez konsultacji z nia. po drugie, karolina nie nalezy do voltowej spolecznosci, moze nie chce do niej nalezec, i drazni ja wlaczanie w cos, wbrew jej woli.
wątek zamknięty
Nie insynuowałam. Snułam domysły. Nieuprawnione.Przepraszam,że tak zabrzmiały.
wątek zamknięty
Taniu- luz 😉 po prostu ja rozumiem karoline, tak zupelnie abstrachujac od tego, ze ja znam. sama ciagle w mojej prywatnej stajni mam kontrole, sasiedzi nasylaja mi policj, inspekcje weterynaryjna, i choc nie mam nic do ukrycia, konie moje warunki maja wg mnie doskonale (dobre zarci, duzo siana, padok od rana do nocy, staly dostep do wody, czysta stajnia angielska), to zaczyna to byc meczace. i kiedy mnie nie ma, moj chlopak nie wpuszcza juz tych kontroli- sory wlasciciela nie ma, do widzenia. ile mozna sie tlumaczyc i pokazywac w kolko to samo? mamy dosc. karolina po tej calej akcji tez ma dosc. a kobyla rownie dobrze mogla zostac sprzedana do handlarza ze zrebakiem. kobyla handlarz wywiozl, zrebaka sprzedal. czy to wina hodowcy? w dodatku latwo oceniac, nie znajac sytuacji (ja co prawda tez jej nie znam), ale nie przyszlo wam do glowy, ze hodowca moze miec jakies klopoty prywatno finansowe? tragedie w rodzinie, strate pieniedzy?
wątek zamknięty
Faza - a to mój błąd, niedoczytanie, przepraszam. Aż się zdziwiłam i ucieszyłam, że może przestali skupować źrebięta... niestety. Rzeźni nie popieram i popierać nie będę, ale nie o to w temacie chodzi.
Ok, matka została sprzedana na mięso. Ale skąd wiecie, że źrebak też?
Mi nawet nie chodzi o to, czy koń był zagrożony czy nie.
Czy chciała wyłudzić pieniądze czy była tylko naiwna.
Nie o to chodzi.
Chodzi mi o późniejsze plątanie, kręcenie (zdjęcie mam - ale nie dam; nie słyszałam pytania; zjawiam się i znikam; wszystko zostało wyjaśnione z odpowiednimi osobami; wcale tak nie pisałam!) - to mnie drażni! Stało się jak się stało, wyszło jak wyszło, ale do cholery - gdzie pokora?
I tylko to ciągłe zmyślanie sprawia, że tracę szacunek do tej osoby.
Bo chęć wykupienia konisia za 10000 z sentymentu jestem w stanie zrozumieć.
wątek zamknięty
a kobyla rownie dobrze mogla zostac sprzedana do handlarza ze zrebakiem. kobyla handlarz wywiozl, zrebaka sprzedal. czy to wina hodowcy? w dodatku latwo oceniac, nie znajac sytuacji (ja co prawda tez jej nie znam), ale nie przyszlo wam do glowy, ze hodowca moze miec jakies klopoty prywatno finansowe? tragedie w rodzinie, strate pieniedzy?
Główne rozważania dotyczą tego, czy Katja kłamała, czy nie. A jesli klacz poszła do rzeźni, to mogła chcieć ratować konia. Nikt nie twierdzi, że własciciel nie miał prawa do rzeźni konia wysłać.
wątek zamknięty
Katija- jako osoba skolegowana z córką właściciela nie możesz być traktowana w tym temacie jako osoba obiektywna. 😀 I nawet gdyby Twoja wizyta doszła do skutku, ja nie umiałabym uwierzyć w 100 % Twoje słowa. 😉 Moim zdaniem prawda zawsze byłaby o ton gorsza niż w Twoich słowach.
A co do wizytacji i włażeniu w buciorach na czyjąś posesję. Całkowicie się zgadzam z Tobą, z Tomkiem J. Kimże my jesteśmy na tym forum, by domagać się udowadniania nam czegokolwiek? Zwłaszcza gdy zarzutem są : wystające żebra u któregoś z koni, nie zrobione kopyta, czy smutne oczy? 🤔wirek: Sama bym pogoniła bandę nawiedzonych panienek z jakiegoś forum, które przyszły sprawdzić czy konikom nie dzieje się krzywda. Albo bym pogniła, albo się roześmiała i z tego ubawu oprowadziłabym je po całej stajni i wszystkich zabudowach robiąc sobie przy okazji niezłe jaja.
Darolga- słusznie, słusznie. To kręcenie i brak logicznych wypowiedzi było straszne. 😉
wątek zamknięty
[quote author=Faza]Zaraz TomekJ napisze - a dlaczego? A dlatego ,ze kon, pies, kot to zwierzaki w pełni udomowione, nasi przyjaciele a takowych się nie jada. (...) Nie ta kultura , nie ten kraj. [/quote]
Zakaz uboju psów u nas wynika ze względów sanitarnych, a nie z przyjaźni ustawodawcy. Zaś co do koni - właśnie rzecz w tym, że mimo wszystko jest to TA kultura i TEN kraj. Jedzenie mięsa nieparzystokopytnych nie jest domeną tylko Francuzów i Włochów. I choć sam nie oddałbym nigdy konia do ubojni, muszę uznawać, że wolno i że nie mam prawa nikomu tego zabraniać.
Zgadzam się też, że wątek warto by zamknąć, bo nastąpiło wykręcenie kota ogonem. Z kogoś, kto postąpił w sposób naganny, robi się ofiarę, z właściciela konia - zbója. Forum to jest rzeczywistość równie wirtualna, co pokręcona...
wątek zamknięty
Każda ze stron przedstawiła już swoją wersję. Macie podstawy, żeby wyrobić sobie jakieś zdanie na tę sprawę. Na tym koniec. Zamykam.
wątek zamknięty
Wstrzymywałam się z napisaniem, bo od początku miałam mieszne uczucia. I co do zbiórki na konia (nie tyle zbirórki co podania pewnych faktów) i co do samego hodowcy.
Po przeczytaniu wszystkiego i wyrobieniu sobie pewnych pogladów stwierdzam, że nie zareagowałabym na wątek tak alergicznie gdyby dziewczyna zwróciła się o pomoc w zakupie konia po tragedii. Rozumiem, że nagle mogła stracić coś, co czasem trzyma człowieka przy życiu i bardzo chciała mieć innego konia.
Ten wątek, to kolejny dowód na to, że ludzie patrzą coraz wnikliwiej na to komu i na co dają pieniążki. I niestety wszelkie niedopowiedzenia i przekręcania słów na dobre nie wychodzi.
wątek zamknięty
Chciałam tylko dodać ,że jeżeli KATJA dała za pierwszego konia 30 tys, to właściciel wiedział ,że może od niej wyciągnąć więcej kasy ,jeżeli by mu się nie udało to wtedy konia by oddał na mięso ale nie KATJI
Ja też kończe temat i Katja mam nadzieje że wszyscy wyciągną jakieś wnioski z tej całej sytuacji .
wątek zamknięty
Myślę, że warto żeby każdy przeczytał za jakiś czas te dwa tematy na spokojnie i spokojnie logicznie je przeanalizował.
Katja jest osobą niedojrzałą, łatwowierną i panikującą. Pisała za dużo, za emocjonalnie, niesprawdzone informacje. Nie umiała ocenić sytuacji.
Właściciele stajni zrobili użytek z jej naiwności.
Sprzedanie koni do rzeźni jest faktem potwierdzonym przez OZHK. Nie nam oceniać dlaczego konie zostały ubite - takie prawo właściciela.
Jak już napisał ktoś - zdarzają się takie sytuacje kiedy koni trzeba się pozbyć wręcz z dnia na dzień.
Wierzę, że koń miał trafić do ubojni, a postawienie ceny 10000 było po prostu próbą nacięgnięcia nierozgarniętego dziewczęcia, które było świeżo po przeżytej traumie.
To świadczy źle o osobie, która próbowała skorzystać z takich okoliczności.
Alan moim zdaniem nic o tej sprawie naprawdę nie wie, wydaje się, że nie ma bieżących kontaktów ze stajnią. Wypowiadał się w dobrej wierze, ale nie znając obecnej sytuacji. Zrobił stajni "niedźwiedzią przysługę".
Karolina pokazała się tutaj jako osoba o niewielkiej kulturze rozmowy.
wątek zamknięty
to juz jest jakas abstrakcja... to nawet ludzie ,ktorzt nie znali ani mnie a ni Smoka, wiedza lepiej niz ja ile wydalam na niego pieniedzy? ( to do tego, ze niby kosztowal 30 tys) to najl;epiej pokazuje, ze dalsza dyskusja nie ma sensu
wątek zamknięty
Dajmy juz temu spokój. Katja dostała po tyłku równo, Alan nie do końca jest osobą prawdomówną, że tak powiem (zatajenie, czy tez nie dopowiedzenie prawdy - o śmierci Gracji na wyraźne pytania forumowiczów), Właściciel okazał sie prawdziwym biznesmenem, który konie traktuje przedmiotowo w pierwszej kolejności (nie zabronione ale jakże okrutne). To tak w wielkim skrócie.
Uważam, że prawda leży po środku i za Chiny ludowe nie dowiemy się wszystkiego na 100%.
Myślę, że Katja dostała siarczysta nauczkę od życia i od nas. Ja osobiście współczuję dziewczynie tragedii związanej ze stratą konia.
Katju, mam nadzieję, że kiedy otrząśniesz się z tego wszystkiego, to kupisz sobie konia normalnie, z normalnej stajni i nie będziesz juz robić sobie takich problemów, jaki mieliśmy tutaj. Mimo całej sytuacji życzę Ci zdrowego podejścia do wszelkich spraw, konia, który ukoi ból po stracie Smoka, a także szczęśliwego dalszego życia.
Nam Drodzy forumowicze, życzę czujności (sobie również, bo ta została uśpiona), a także wiary w sens ratowania. Niech ten wątek nie będzie przysłowiowym gwoździem do trumny jeśli chodzi o pomoc zwierzętom. Pamiętajmy o sprawie Gniadoszki i Baskara - naszej sztandarowej akcji. Potrafiliśmy zebrać się w krótkim czasie i pomóc Gniademu, Gniadoszka odwdzięczyła nam sie dobrym, szczerym słowem i poważnym podejściem do tematu (rzeczowe odpowiedzi w wątku mimo strachu o zdrowie swojego konia, a także skan faktur za leczenie). Z tej akcji możemy być dumni, bo zrobiliśmy to RAZEM, także niech sprawa "Talenta" nie przyćmi nam tego. Pamiętajmy, że są uczciwi ludzie na tym świecie, na tym forum. Bądźmy dalej pomocni dla siebie - czujni ale też pomocni.
Dworciko, chyba to już wszystko, każdy wnioski sam już wyciągnął po tej lekturze 24 stron.
edit: literówki
wątek zamknięty
KATJA!
Nawet jeśli myślałaś że ratujesz konia w dobrej wierze forumowicze moga miec do Ciebie pretensje, w pierwszym wątku o talencie wszystkie dobre rady odrzucałaś jak mała dziewczynka która tupiąc nogą mówi: Nie, wy jesteście wszyscy głupi i tylko ja mam racje.
Wielu forumowiczów przez to miało do Ciebie negatywne nastawienie i nie ma co się dziwic że wszyscy poparli na hurra oskarżającego Cię Alana.
Twoje posty sa nie logiczne i same sobie zaprzeczają.
Dobrze Ci radze zostaw komputer na jakiś czas zajmij się czymś innym a potem przeczytaj wszystko jeszcze raz i przemyśl to co każdy mówi.
Masz racje że nie ma co tej sprawy ciągnąc bo po podaniu informacji o Gracji okazuje się że nikt nie ma do końca czystego sumienia, także prawda gdzieś jest ale napewno jej nie znajdziemy, nie tym razem.
wątek zamknięty
dobra, ludzie. Przestańcie już tyrac tą Katję 🙄
wątek zamknięty
A czy ta klacz co została sprzedana na rzeź, to bezposrednio przez tcyh właścicieli? Przecieć równie dobrze mogli sprzedać klacz i źrebaka komukolwiek i nawet nie wiedzieć, ze ejst w rzeźni. Ilu z was jak sprzedaje konia wie, co z nim sie potem dzieje? Niektórzy starają sie sprzedać w 'dobre ręce', ale innych to nie interesuje, sprzedadzą komus i nawet mogą nie wiedzieć, ze był to handlarz i że koń trafił do rzeźni. A poza tym może tej klaczy działo sie coś wiecej niż chore oko? Na jakiej podstawie wy to oceniacie? Zarzucacie np Alanowi, że unika konkretów, ale oskarżajac jego i włascicieli stajni też unikacie konkretów, tylko jednak osoba powiedziała, ze dzwoniła do OZHK, ale też nie zostało podane, że to ci wlaściciele bezpośrednio sprzedali klacz do rzeźni - a nawet jesli, nie znamy sprawy na tyle by móc ich oceniać.
Nie miałam długo zdania w tej sprawie, bo ze wszystkich tu ludzi znam tylko Alana i katije i obydwojgu wiem, ze na dobru koni zależy, natomiast nie wtrącałam sie w tą sprawę, bo mnie nie dotyczy, na posty katji o ratowaniu konia za 10 tys tylko się uśmięchnełam z pobłażaniem, ale powstrzymałam od komentarzy.
Ale w końcu chyba nie da się przejsć koło tego wątku obojętnie 😉
JEśli ten hodowca o którym mowa sprzedaje konie na rzeź, to nie jest to fajne, nie lubię takich ludzi, ale nikt tu nie podal ani jednej wiarygodnej informacji, któraby o tym swiadczyła. Nie mamy prawa oczerniać tych ludzi i jeszcze mówić, że potrzebna jest na terenie ich stajni inspekcja. Mało macie wkoło przykładów znęcania sie nad końmi, by nachodzić zwykłych hodowców, na których nie ma żadnego dowodu, że w ich stajni jest coś nie tak? Jak ktoś ma podejrzenia złego traktowania niech naśle policje, a nie piepszy o tym, że trzeba tam pójść i zrobic zdjecia, bo re-volta musi wszystko wiedzieć. Co za bzdura...
A nawet jak kilka koni miało zebra na wierzchu i nie zrobuone kopyta - ja nie znam stajni w któej nie byłoby nigdy takiej sytuiacji, zeby jakieś konie niemiały nie zrobionych kopytt i zeber na wierzchu. Róznie bywa w życiu ... np we wrocławskich szkółkach konie regularnei są chude, zarobaczone itp i nikt im inspekcji nie robi. Nie móie, ze to dobrze, ze tak jest, ale bez przesady z wyciąganiem pochopnych wniosków i jakąś dziką koniecznoscią spatrolowania tego miejsca, bo jedna, niezbyt wiarygodna i naina forumowiczka napisała, że może tam jest coś nie tak.
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.